Pomimo, że drugi album Suffocation "Breeding The Spawn" nie zyskał oczekiwanej aprobaty krytyki i fanów, to powszechnie wierzono, że zespół jeszcze zdrowo namiesza na scenie. Na efekty długo czekać nie trzeba było, choć po drodze formację opuścił jeden z symboli zespołu - ciemnoskóry perkusista Mike Smith, w którego miejsce zwerbowano Douga Bohna. W żaden sposób nie zaważyło to na potencjale twórczym zespołu, bo "Pierced From Within" okazał się jednym z najlepszych deathmetalowych albumów w historii.
"Pierced From Within" jest albumem dopieszczonym kompozycyjnie, gdzie każdy utwór jest wyśmienity, gdzie energia ściera się z brutalnością i techniką, która jest dość łatwo przyswajalna przez słuchacza. Gdybym miał wyróżnić jakieś utwory padłoby na numer tytułowy, "Depths Of Depravity", "Torn Into Enthrallment" oraz "The Invoking", które to chyba największy akcent kładą na warstwę instrumentalną.
Trzecie działo Amerykanów jest w zasadzie rekompensatą za trochę niedopracowany brzmieniowo "Breeding The Spawn". Suffocation wzniosło się na wyżyny, pokazując, że obok Death jest jeszcze ktoś, kto nie zapomniał jak się gra death metal. "Pierced From Within" był płytą ważną nie tylko dla fanów, ale i dla samych muzyków, którzy troszkę utrudnili sobie drogę na szczyt. Z tym albumem powrócili silniejsi niż kiedykolwiek, a "Pierced From Within" to mus na półce każdego fana death metalu.
Tracklista:
01. Pierced From Within
02. Thrones Of Blood
03. Depths Of Depravity
04. Suspended In Tribulation
05. Torn Into Enthrallment
06. The Invoking
07. Synthetically Revived
08. Brood Of Hatred
09. Breeding The Spawn
Wydawca: Roadrunner Records (1995)