Druga płyta kalifornijskiego From Hell została nagrana już bez udziału Paula Bostapha i Damiena Sissona z Death Angel, a zastąpili ich Wes Anderson i Stephen Goodwin. Głównym aktorem pozostaje jednak Aliester Sinn, który, oprócz gry na gitarze i wokalu, jest twórcą muzyki oraz całego horroru składającego się na „Rats & Ravens”.
„Cowboys From Hell” otwiera nowy rozdział w historii Pantery. Od tego moementu wszystko się zaczęło, a to co było dotychczas poszło w niepamięć. Już sam wygląd zespołu na zdjęciu z okładki tej płyty i na tym z wydanego ledwie dwa lata wcześniej „Power Metal”, zwiastuje dwie różne epoki i to samo stało się z muzyką. Pantera odkryła znacznie mocniejszy styl i nagrała album potężny, świetny muzycznie, melodyjny, fantastyczny wokalnie i wypełniony wyśmienitymi hitami.
Po cudownej przemianie i ponownym poczęciu na „Cowboys From Hell” Pantera poszła za ciosem, dopracowując swój styl i osiągając jego pełnię na następnym albumie „Vulgar Display Of Power”. Nie wdając się w dyskusję czy jest to ich najlepsza płyta czy jednak jeszcze byli o krok od doskonałości, na pewno jest to ukoronowanie tego dążenia do odnalezienia własnej tożsamości. A, że udało się przy tym ułożyć fantastyczne kawałki i oprawić je znakomitą muzyką, wyszło z tego dzieło wyjątkowe, szybko docenione przez cały świat.
Warfare to black metalowy zespół z Chile, a „Voices From Hell” to ich pierwsze demo. Najpierw zostało wydane własnym sumptem na kasecie w 2001 roku, a rok później nakład wznowiła peruwiańska Magistellus Infernal Productions, również na kasecie, ale z nową i znacznie lepszej jakości okładką. Zresztą okładka pozostaje jedyną jakąkolwiek jakością tego wydawnictwa i doprawdy, aż dziw bierze, że ktoś w ogóle mógł wydać we w miarę porządny sposób coś tak tragicznego.
Znany jest już termin, w jakim warszawscy hardrockowcy z Leash Eye zarejestrują materiał na następcę wydanego w 2009 debiutu - albumu zatytułowanego „V.E.N.I.” Początek sesji nagraniowej do kolejnego oficjalnego wydawnictwa zespołu zaplanowano na 18 lutego 2011. Krążek będzie nosił tytuł „V.I.D.I.”, a w jego skład wejdzie dziesięć utworów. Produkcją materiału zajmie się Orion (Behemoth, Vesania, Black River), a
całość zostanie zarejestrowana tam, gdzie został nagrany singiel „From
Hell To Wyoming”, czyli w Sound Division Studio.
W kilka dni po premierze singla Leash Eye, zatytułowanego "From Hell To Wyoming", zawartość tego wydawnictwa została udostępniona na profilu MySpace grupy. Zainteresowani posiadaniem płyty zawierającej dwa utwory oraz teledysk proszeni są o kontakt z zespołem (e-mail: leasheye@leasheye.pl). Jak będzie wyglądał koncert można przekonać się oglądając nowy klip zespołu, nakręcony do kawałka „Lee The Shy”:
Japońscy avant/blackmetalowcy z Sigh w końcu ujawnili szczegóły dotyczące ich ósmego studyjnego albumu. "Scenes From Hell" ukaże się 19 stycznia 2010 roku za pośrednictwem The End Records. Okładkę do nowej płyty zaprojektował Eliran Kantor, który wcześniej tworzył grafiki dla Testament, Gwar oraz Mekong Delta. Sami muzycy twierdzą, że okładka doskonale oddaje muzyczną i liryczną treść wydawnictwa. Na płycie usłyszymy kwartet smyczkowy jak i regularna orkiestrę dętą, które mają nadać "Sceną z Piekła" bardziej rozmaszystego charakteru. Gościnnie na płycie pojawią się David Tiber (Current 93) oraz Kam Lee (Massacre).
Całkiem przypadkowo trafiłem ostatnio na debiutancki krążek wejherowskiego kwartetu Tehace. Z nazwą spotkałem się kiedyś przeglądając jakieś czasopismo, ale nie zauważyłem, aby o zespole było głośno. Tak czy owak, coś w głowie zostało i o zespole przypomniałem sobie i zapoznałem się z tym wydawnictwem. Czy było warto? Raczej tak.
Nie mogąc przebić się na rynku ze swoją wizją hard rocka, Pantera odważyła sie poczynić bardzo drastyczny krok i zmienić styl muzyczny. Jak sie miało okazać, zabieg ten pozwolił zespołowi nie tylko zostać zauważonym, ale i stać sie jednym z najlepszych i najpopularniejszych zespołów metalowych wszechczasów.
Electrocution 250 - nikomu praktycznie nieznany projekt, beznadziejna nazwa, nie dziwie się, że płyta przeszła bez echa ... A szkoda, bo "Electro Cartoon Music From Hell" to album, który zbije sen z powiek niejednemu fanowi technicznego grania! W składzie zespołu znaleźli się Todd Duane, Lale Larson i nieco bardziej znanu Peter Wildoer (Darkane, Arch Enemy) i w tym zestawieniu nagrali 38 minut instrumentalnej muzyki w stylu Liquid Tension Experiment czy też Spastic Ink.