Iluminaci, Thule, okultyzm Dodano: 2012-12-06 11:26
Witam,
Trudno mi bylo znaleźć miejsce dla tego wątku. Postanowiłem tutaj. Poszukuję osób mających kontak z Iluminatami bądź Towarzystwem Thule. Osoby z tematu będą wiedziały w czym rzecz. pozdrawiam.
Dodano: 2012-12-06 11:35
Proponuję skontaktować się z Brzezińskim. Ma kontakty i z pewnością przyjmie Cię do Grupy Bilderberga.
Dodano: 2012-12-06 14:47
Ooo, ciekawie się robi...Troche czytałem na temat loży thuli, Vril i masonerii.
Dodano: 2012-12-07 09:38 Zmieniono: 2012-12-07 09:39
A ja proponuję, żeby zamiast szukać dziwnozrzeszeńców, założyć swoje własne kółko różańcowe.
A potem ewentualnie można pomyśleć o koalicji...
Iluminaci, Thule, okultyzm Dodano: 2012-12-07 15:45 Zmieniono: 2012-12-07 15:48
| Nevril napisał(a): |
| Witam,
Trudno mi bylo znaleźć miejsce dla tego wątku. Postanowiłem tutaj. Poszukuję osób mających kontak z Iluminatami bądź Towarzystwem Thule. |
W samym poście widać nieznajomość tematu. Do tego towarzystwa dostaje się nie na zasadzie zgłoszenia - to oni pewnym osobom proponują, a nie odwrotnie. Liczenie na to, że ktoś z nich się tu "wyświetli" - bez komentarza...
Do not quote - think for yourself
Iluminaci, Thule, okultyzm Dodano: 2012-12-07 16:02
| Lupp napisał(a): |
| [quote:1dda1e44b9="Nevril"]Witam,
Trudno mi bylo znaleźć miejsce dla tego wątku. Postanowiłem tutaj. Poszukuję osób mających kontak z Iluminatami bądź Towarzystwem Thule. |
W samym poście widać nieznajomość tematu. Do tego towarzystwa dostaje się nie na zasadzie zgłoszenia - to oni pewnym osobom proponują, a nie odwrotnie. Liczenie na to, że ktoś z nich się tu "wyświetli" - bez komentarza...[/quote:1dda1e44b9]
I niech to posłuży za odpowiedź. Już nasz wykładowca od kultury politycznej zahaczając o temat masonerii nie omieszkał napomknąć, iż jest to środowisko egalitarne, w dużej mierze ekskluzywne i szary zjadacz chleba raczej nie ma nań dostępu.
Dodano: 2012-12-07 16:56
| Albert napisał(a): |
| A ja proponuję, żeby zamiast szukać dziwnozrzeszeńców, założyć swoje własne kółko różańcowe. |
Chyba kółko różokrzyżańcowe :)
Dodano: 2012-12-19 22:34
Kochani okultyści!
Jaki w tym sens, aby bawić się w oddolnego maga ceremonialnego w dobie cienia, który rzucił AOS?
..... Dodano: 2012-12-19 22:56
Wlasne kolko rozancowe. Hm moze i to nie glupi pomysl
tak powstawaly najwieksze idee. W tym dziwnym swiecie
warto uciekac w magie.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-21 20:06
Rzecz w tym, że ludzie nie wiedzą czym jest istota owej, łapiąc się wszystkiego na oślep.
Dodano: 2012-12-22 16:16
| Albert napisał(a): |
| A ja proponuję, żeby zamiast szukać dziwnozrzeszeńców, założyć swoje własne kółko różańcowe.
|
Moim zdaniem jest to jedyna rozsądna opcja - stworzenie czegoś nowego opartego na własnych zasadach. Jeśli chodzi o istniejące stowarzyszenia, zupełnie nie podoba mi się narzucanie przez jakiegoś guru systemu wartości i wzorów zachowań. Dla mnie to już jest sekciarstwo. Jestem przeciwna jakiemukolwiek zniewalaniu ludzi.
Owszem byłabym zainteresowana założeniem nowej "loży", która jednoczyłaby ludzi o podobnych ideałach, jednak z zachowaniem autonomii każdego z nich. Nie umiałabym zaakceptować przywództwa osób będących często oszołomami.
I'm the only god in my secret garden...
Iluminaci, Thule, okultyzm Dodano: 2012-12-22 17:08
| Lupp napisał(a): |
| [quote:deba8dee21="Nevril"]Witam,
Trudno mi bylo znaleźć miejsce dla tego wątku. Postanowiłem tutaj. Poszukuję osób mających kontak z Iluminatami bądź Towarzystwem Thule. |
W samym poście widać nieznajomość tematu. Do tego towarzystwa dostaje się nie na zasadzie zgłoszenia - to oni pewnym osobom proponują, a nie odwrotnie. Liczenie na to, że ktoś z nich się tu "wyświetli" - bez komentarza...[/quote:deba8dee21]
Jedną z najbardziej relewantnych cech tajnych stowarzyszeń, jest to, że są właśnie tajne, czyli chowane w tajemnicy.
Abstrahując już od faktu, że ma to posmak spiskowych teorii dziejów. Weishaupt i Sebottendorff przewracają się w grobie.
| LuthienYavetil napisał(a): |
| Moim zdaniem jest to jedyna rozsądna opcja - stworzenie czegoś nowego opartego na własnych zasadach. Jeśli chodzi o istniejące stowarzyszenia, zupełnie nie podoba mi się narzucanie przez jakiegoś guru systemu wartości i wzorów zachowań. Dla mnie to już jest sekciarstwo. Jestem przeciwna jakiemukolwiek zniewalaniu ludzi.
Owszem byłabym zainteresowana założeniem nowej "loży", która jednoczyłaby ludzi o podobnych ideałach, jednak z zachowaniem autonomii każdego z nich. Nie umiałabym zaakceptować przywództwa osób będących często oszołomami. I'm the only god in my secret garden... |
Jeśli ty stworzysz "coś" na własnych zasadach i znajdziesz dla tego "czegoś" popleczników sama automatycznie staniesz się ich przywódcą. A gdybyś nie chciała, znajdą kogoś innego. Jeśli ludziom nie narzucisz jakiejś hierarchii( czyli kuszącej możliwości wspinania się po szczebelkach w górę), siatki wzorów i wartości, rozpełzną się we wszystkie strony i z "loży" nici. Taka natura stowarzyszeń.
Iluminaci, Thule, okultyzm Dodano: 2012-12-22 22:28
| SanguineVenari napisał(a): |
|
[quote:cd37d64b24="LuthienYavetil"]Moim zdaniem jest to jedyna rozsądna opcja - stworzenie czegoś nowego opartego na własnych zasadach. Jeśli chodzi o istniejące stowarzyszenia, zupełnie nie podoba mi się narzucanie przez jakiegoś guru systemu wartości i wzorów zachowań. Dla mnie to już jest sekciarstwo. Jestem przeciwna jakiemukolwiek zniewalaniu ludzi. Owszem byłabym zainteresowana założeniem nowej "loży", która jednoczyłaby ludzi o podobnych ideałach, jednak z zachowaniem autonomii każdego z nich. Nie umiałabym zaakceptować przywództwa osób będących często oszołomami. I'm the only god in my secret garden... |
Jeśli ty stworzysz "coś" na własnych zasadach i znajdziesz dla tego "czegoś" popleczników sama automatycznie staniesz się ich przywódcą. A gdybyś nie chciała, znajdą kogoś innego. Jeśli ludziom nie narzucisz jakiejś hierarchii( czyli kuszącej możliwości wspinania się po szczebelkach w górę), siatki wzorów i wartości, rozpełzną się we wszystkie strony i z "loży" nici. Taka natura stowarzyszeń.[/quote:cd37d64b24]
Coś w tym jest... Tworząc jednak nowe stowarzyszenie ma się wpływ na to, jacy ludzie są do niego przyjmowani i zna się ich motywy. Teoretycznie można więc wyeliminować wszystkich tych, którzy nie są odpowiedni. Tymczasem wchodząc do istniejącego już stowarzyszenia wnika się we wcześniej stworzoną, często skostniałą strukturę. Prawda jest taka, że nowicjusz nie zna do końca zasad funkcjonowania "loży", do której jest przyjmowany. W końcu znaczna część wiedzy zarezerwowana jest wyłącznie dla wybrańców znajdujących się na najwyższych stopniach wtajemniczenia. A kto da gwarancje, że nie jest ona kierowana przez szalonego szarlatana. Można wdepnąć w niezłe g....
Dodano: 2012-12-22 22:33
Wiesz idzie dobrac idealne osoby co prawda selekcja jest
ogromna ale jest to mozliwe
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-22 22:39
Ludzi jest tak wielu szukajacych odskoczni
od tego 21 wieku czasami trzeba wskazac im
droge a z czasem ma sie cos taj pieknego ze swiat
moze ruszyc na tych ludzi i tak nie ulegna mu
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-22 23:01
ja odrzucam tajne stowarzyszenia w realu, owszem fajnie się o tym czyta i ogląda filmy, jednak wszelkie sekty prowadzone przez guru niezaleznie od nazwy prowadzą do manipulacji jednostką a w konsekwencji zniewolenia i wykorzystania, najlepiej spotykać sie luźno z ludźmi skupiającymi się wokół tej samej muzyki i wyznającymi podobne idee na tym koniec wolność jednostki jest swieta a wolność ma granice wtedy kiedy narusza inną wolność, zarówno rock gotycki czy metal to muzyka która skupia sie na jednostce i niczego nie narzuca i to jest ok, tak jak wyżej napisalem uwielbiam się tym interesować ale tylko w swiecie fikcji to bardzo ciekawe i intrygujące, mam swoje wlasne sanktuarium do którego uciekam aby żyć do którego nikt nie może znaleźć drzwi oczywiście poza moją żoną:)
Dodano: 2012-12-22 23:49
Zapewniam Cię, że proceder, będący ostatnią częścią tematu, zrzesza ludzi co najmniej w takim stopniu jak muzyka. Tyle, iż posiada swoją własną wielopłaszczyznową specyfikację - która odciska swój kształt zarówno w formie jak i treści.
Można wręcz mówić o społeczności, która - wbrew potencjalnym pozorom, wcale nie jest zbieraniną ludzi mrocznych (w ujęciu srania nietoperzami).
Również pytanie - po jaką cholerę celować w *tajne* ugrupowanie, skoro nie ma powodu się przed czymkolwiek taić?
Dodano: 2012-12-25 00:49
| Peryhelion napisał(a): |
|
Również pytanie - po jaką cholerę celować w *tajne* ugrupowanie, skoro nie ma powodu się przed czymkolwiek taić? |
Myślę, że ludzie, którzy zrzeszają się potajemnie mają co nieco do ukrycia - niejasne intencje, chęć realizacji niegodnych celów. Poza tym kieruje nimi próżność "Jesteśmy tajni, ograniczamy liczebność wtajemniczonych, więc jesteśmy elitarni...". Jest taki jeden ktoś, kto upodobał sobie pychę...
. Dodano: 2012-12-25 10:44
Ja osobiście jestem za tajnymi stowarzyszeniami. Fakt faktem żyjemy w pewnej nie wiedzy ale świat,ludzie nie są gotowi by dowiedzec się o pewnych faktach. Takie stowarzyszenia posiadają często tak potężna wiedzę która mogła by nie jednego człowieka zniszczyć. W świecie chaosu warto taka wiedzę skrywac przed ludźmi. Tajne zgromadzenia były są i będą... Prawda jest taka że każdy może założyć swoje stowarzyszenie potrzebne są tylko osoby które tak samo myślą i które fascynuje to samo.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-25 12:32
jeśli spojrzy się na historię tego typu stowarzyszeń to często ich działalność prowadzi do występku a nawet zbrodni w imię tzw wiedzy tajemnej, sorry ale teoria spiskowa dziejów do mnie nie przemawia, i zawsze będę przeciwny wszelkim organizacjom zniewalającym ludzi poprzez chore umysły szaleńców
. Dodano: 2012-12-25 12:41
NIESTETY LUDZIE JAKO ISTOTY MAJĄ W NATORZE BYCIE SZALEŃCAMI. Mimo tego że należymy do kategori zwierząt. Posiadamy właściwości szaleńcze niszczące. Niestety człowiek jest istotą która prędzej czy później dokończy dzieła zniszczenia na ziemi.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
. Dodano: 2012-12-25 12:43
NIESTETY LUDZIE JAKO ISTOTY MAJĄ W NATORZE BYCIE SZALEŃCAMI. Mimo tego że należymy do kategori zwierząt. Posiadamy właściwości szaleńcze niszczące. Niestety człowiek jest istotą która prędzej czy później dokończy dzieła zniszczenia na ziemi.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-25 15:50
| LuthienYavetil napisał(a): |
| [quote:ce63a311dc="Peryhelion"]
Również pytanie - po jaką cholerę celować w *tajne* ugrupowanie, skoro nie ma powodu się przed czymkolwiek taić? |
Myślę, że ludzie, którzy zrzeszają się potajemnie mają co nieco do ukrycia - niejasne intencje, chęć realizacji niegodnych celów. Poza tym kieruje nimi próżność "Jesteśmy tajni, ograniczamy liczebność wtajemniczonych, więc jesteśmy elitarni...". Jest taki jeden ktoś, kto upodobał sobie pychę...[/quote:ce63a311dc]
Popieram, ot zwykła ludzka próżność. My-oświeceni, elitarni kontra bezmózga, zniewolona reszta świata ( w wersji hard: ludzkie bydło).
| nemeyeth napisał(a): |
| jeśli spojrzy się na historię tego typu stowarzyszeń to często ich działalność prowadzi do występku a nawet zbrodni w imię tzw wiedzy tajemnej, sorry ale teoria spiskowa dziejów do mnie nie przemawia, i zawsze będę przeciwny wszelkim organizacjom zniewalającym ludzi poprzez chore umysły szaleńców |
Tylko kogo nazwiemy szaleńcem?
Czy tak pejoratywnie nie określa się pensjonariusza z oddziału neuropsychiatrycznego?
Czemu zawsze psychopaci zostają zunifikowani razem z tymi dotkniętymi chorobą. Główny powód, jedyny endogenny czynnik nikczemności u ludzi to zawsze zaburzenia psychiczne. Łatwo się w ten sposób usprawiedliwia zło jednostki. Utwierdza nas to w przekonaniu, że my się tego nigdy w przyszłości nie dopuścimy, albowiem jesteśmy w końcu normalni (czyt. zdrowi). Bo przecież człowiek z natury nie jest zły. Tylko czasami bywa niegrzeczny. Podobno położenie kata i ofiary tak bardzo od siebie się nie różni, wszystko zależy od okoliczności. A propos wg Kaczmarskiego szaleństwo od geniuszu jedynie akord dzieli.
Spiskowe teorie dziejów są fajne, czego chcesz. Dają ludziom dostęp do "zakazanego". I każdy może się poczuć, jak członek bractwa Iluminatów.
| saurus napisał(a): |
| NIESTETY LUDZIE JAKO ISTOTY MAJĄ W NATORZE BYCIE SZALEŃCAMI. Mimo tego że należymy do kategori zwierząt. Posiadamy właściwości szaleńcze niszczące. Niestety człowiek jest istotą która prędzej czy później dokończy dzieła zniszczenia na ziemi. |
Niestety, w kategorii roślin nigdy nie będziemy, bo nie przeprowadzamy fotosyntezy. Procaryota raczej też nie.
Wielu pod wpływem szaleństwa także tworzy. Ten dualizm.
. Dodano: 2012-12-25 16:08
CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ KTÓRA POTRAFI niszczyć ale i też tworzyć. Prosty przykład tuż przed 2 woj świat niemcy. Naród który staną w obliczu chaosu... Znaleźli się w tym miejscu i czasie osoby które nie należały do osób normalnych i które porwały rzesze ludzi. Wystarczy być w odpowiednim miejscu czasie i umieć ułożyć odpowiednie słowa a ludzie ciągną jak mrówki do słodkiego. Fakt faktem SS Miało oprawę mistyczna i była to bez wątpienia organizacja Ocultystyczna lecz też jak by zgłębić się w symbolikę to możemy troszkę się zaskoczyć faktem jak bardzo były sprzeczne ideę czy symbolika ale mniejsza już o to... Na tamte czasy była to jedna z mrocznych i zaskakujących organizacji. Tak naprawdę 2 woj świat się skończyła a ideę i poglądy nawet i stowarzyszenia SS istnieją do dziś z całą ta mistyczna otoczka.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-26 11:37 Zmieniono: 2012-12-26 11:39
| SanguineVenari napisał(a): |
|
[quote:45c59163f5="nemeyeth"]jeśli spojrzy się na historię tego typu stowarzyszeń to często ich działalność prowadzi do występku a nawet zbrodni w imię tzw wiedzy tajemnej, sorry ale teoria spiskowa dziejów do mnie nie przemawia, i zawsze będę przeciwny wszelkim organizacjom zniewalającym ludzi poprzez chore umysły szaleńców |
Tylko kogo nazwiemy szaleńcem?
Czy tak pejoratywnie nie określa się pensjonariusza z oddziału neuropsychiatrycznego?
Czemu zawsze psychopaci zostają zunifikowani razem z tymi dotkniętymi chorobą. Główny powód, jedyny endogenny czynnik nikczemności u ludzi to zawsze zaburzenia psychiczne. Łatwo się w ten sposób usprawiedliwia zło jednostki. Utwierdza nas to w przekonaniu, że my się tego nigdy w przyszłości nie dopuścimy, albowiem jesteśmy w końcu normalni (czyt. zdrowi). Bo przecież człowiek z natury nie jest zły. Tylko czasami bywa niegrzeczny. Podobno położenie kata i ofiary tak bardzo od siebie się nie różni, wszystko zależy od okoliczności. A propos wg Kaczmarskiego szaleństwo od geniuszu jedynie akord dzieli.
[/quote:45c59163f5]
Myślę, że chodziło raczej o ludzi złych, kierujących się egoistycznymi pobudkami, działających w sposób bezwzględny i przez to niezrozumiały dla wielu innych. Stąd nazywani są szaleńcami.
Rzeczywiście łatwo jest odcinać się od zła, jednak prawda jest taka, że każdy z nas jest zdolny zarówno do czynienia rzeczy pięknych, jak i okrutnych. Rzeczywiście nikt z natury nie jest zły, bowiem posiadamy potencjał zarówno dobra jak i niegodziwości. To od nas zależy, w którą stronę podążymy.
W przypadku tajnych stowarzyszeń, mam wrażenie, że oni zwykle brną w stronę mroku. Jest wokół nich wiele mroku. Niestety nie tego klimatycznego, ale odrażającego. Dlatego nigdy nie dołączyłabym do tego typu organizacji.