Patriotyzm. Strona: 1

Patriotyzm Dodano: 2012-05-01 16:36

Dziś świeto 1 -szy Maja niedługo 3ci Maja. Jedna flaga wywieszona na całą wieś .Chciałam wywiesić i u siebie , ale rodzina mówi o co ?
Czy 1-szy Maj to już tylko grill ?
Czy młodym ludziom już tak sie nie chce, zaprotestowac przeciwko 12-sto godzinnenu dniu pracy , nieterminowej , najniższej płacy ?
Czy już nie maja szacunku dla siebie ? czy sie boja ? czy im sie nie chce ?
Czy może tylko na lubelszczyżnie sie tak ..pracuje by nie napisac zapi@#$% la ?
Jakby ktoś teraz zapytał, czy bym walczyła za tę ojczyzne ? bez zastanowienia mówię NIE .


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2012-05-01 17:41

Nie tylko my mamy taki problem. Aktualny system polityczny wymusza skrzywiony pogląd na patriotyzm. Aktualnie władza jest w rękach takich ludzi, za których nie oddałbym życia. Gdyby taki pan Macierewicz sprowokował wojnę z Rosją to osobiście wsadziłbym go do czołgu i wysłał na wschód.

Brakuje już takich charyzmatycznych postaci jak Jagiełło czy Piłsudzki. I w tym cały problem. Dzisiaj wodzowie nie są, żeby rządzić, tylko żeby kraść. I stąd niechęć do walki za nich.


To, co najcenniejsze w człowieku zawsze znajduje się w środku.


Dodano: 2012-05-01 17:42 Zmieniono: 2012-05-01 17:44

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Ja przez okno widzę dwie flagi na sąsiednim bloku - wystarczająco dużo żeby zauważyć, ale za mało, żeby poczuć o co w patriotyzmie chodzi.

Nie mam flagi, więc nie wywieszę, a gdybym miał to starałbym się wpasować tak, żeby ilość flag na blokach dookoła była podobna.

A co do walki za ojczyznę, to z męskiego punktu widzenia powiem tyle, że trzeba było się nieźle nakombinować na studiach, żeby nie pójść na szkolenie wojskowe i nie dostać broni do ręki. Nie wiem jak jest teraz, ale tendencje są chyba nieco lepsze, tzn. nie ma takiego przymusu.

Nie mam za bardzo przeciw czemu dziś protestować, mam w miarę normalny rozkład zajęć.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2012-05-01 18:46 Zmieniono: 2012-05-01 18:49

ja tam uważam, że jesli ktos pracuje 12 godzin i mu sie to nie podoba to niech... zmieni pracę i już. u mnie się nie przelewa, z pracą było wiele razy ciężko ale nigdy nie pozwoliłam sobie pracować więcej niż 8h na dzień i nigdy w weekendy. moge protestować, że za mało zarabiam, ale... co to da?

a flagi nie mam, bo nie widze potrzeby jej miec. patriotyzm przejawiam w tym, że płacę tu podatki z tej mojej marnej kasy


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2012-05-01 20:37

Yngwie napisał(a):
gdybym miał to starałbym się wpasować tak, żeby ilość flag na blokach dookoła była podobna.



Nie rozumiem - jaki to miałoby cel?



Dodano: 2012-05-01 20:56

Nie wiem czym jest patriotyzm.. Moze jest rodzajem wdziecznosci wobec kraju- wiec jeśli urodziłbym sie w Sudanie i zmarł w trzecim miesiącu życia z głodu miałbym za to byc wdzieczny krajowi? Moze pisaniem na murach i transparentach 'pedały i Cyganie do gazu'? Może chodzeniem 10 każdego miesiąca na miesiączki /sorry-miesiecznice/ Narodowe pod pałac prezydencki?
Lubie ten kraj, bo tu mam przyjacioł, tu przezyłem piekne chwile, kibicuje sportowcom pod taką a nie inna flagą i pewnie w '44 w Warszawie byłbym na barykadzie gdybym żył.. Ale nie dlatego wyświechtanego słowa, które nie wiem co znaczy, bo gdybym odnalazł swe miejsce gdzie indziej lubiłbym tamto miejsce, jeśli byłoby tego warte... Nie mam w domu flagi i nie wywiesze jej bo co niby ma to oznaczać??



Dodano: 2012-05-01 21:04

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Alpha-Sco napisał(a):
[quote:068a80ad22="Yngwie"] gdybym miał to starałbym się wpasować tak, żeby ilość flag na blokach dookoła była podobna.



Nie rozumiem - jaki to miałoby cel?[/quote:068a80ad22]

No żeby z każdej możliwej perspektywy większość ludzi mogła dostrzec mniej więcej to samo i wtedy można byłoby ocenić czy coś nie gra czy jest w porządku.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2012-05-01 22:21

Coraz mniej jest Polski wokół mnie .Robiąc zakupy trudno nie kupic chińskich rzeczy , nie ważne w jakim markiecie francuzkim, niemieckim czy innej masci.
Coraz wiecej panstwo chce z coraz mniej daje i zapewnia.
Kiedyś , bardzo dawno temu byłam dumna,że jestem Polka, teraz ...sama nie wiem?
Przerazenie mnie ogarniało jak patrzyłam na upadające zakłady lubelszczyzny , i co ? ano okazały sie niepotrzebne.
Niedawno jakiś polityk walnął,że trzeba skrócić czas pobierania emerytury..
Czy to już koniec państwowości i nadchodzi system korporacyjny ?!


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2012-05-01 22:40

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Hmmm, no ja nie żyłem w dawnych czasach, ale wiem z historii, że zbyt często nie było żadnych wyborów albo że wybór mniejszego zła albo że wszystko albo nic itp.

Pluralizm jakoś wydaje mi się lepszy, można się próbować dopasować, korzystać z elementów systemu ludowego, czyli demokracji, z systemu korporacyjnego też - czyli technokracji czy systemu społecznego czyli socjalizmu i jeszcze kilka innych opcji jest, moim zdaniem gorszych, ale mnie na przykład miks z tych powyższych raczej wystarcza.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2012-05-02 10:57

Tak jak człowiek poczyta sobie czasem, posłucha dochodzi do wniosku , że ludzikom się w dupciach poprzewracało od nadmiaru wolnego czasu i dobrobytu. My obecnie żyjemy w najspokojniejszym miejscu na ziemi w najspokojniejszych czasach. Europa zachodnia (a my obecnie jesteśmy częścią) nie jest przez nikogo atakowana. Nikt nie zarzyna innych ludzi w imię czegokolwiek. Nie toczą się konflikty o granice, ani o bogactwa. Ludzie nie umierają z głodu. Nie panuje żadna zaraza lub inna plaga. Nie grozi nam żaden kataklizm typu trzęsienie ziemi, lub inne tornado. W Polsce dodatkowo nie ma zbyt wielu konfliktów etnicznych i rasowych, oraz religijnych. Te, co są to zwykłe pierdoły i nie giną w nich ludzie. Nie ma wysokiej przestępczości i można swobodnie chodzić po ulicach. Teraz co do patriotyzmu i syboli. To jest zwykły chłam dla mas. Patriotyzm to czysty wymysł i wszyskie flagi i inne orzełki były tylko instrumentem aby, wzbudzić w ludziach chęć do odpowiednich działań (najczęściej albo zarzynanie innych, albo nie dać się zarrznąć innym) zespołowych. Latwiej było w grupie i po to one powstawały. Państwo to taka większa grupa i wszyscy z władców starali się aby tej grupie się polepszało a nie pogorszało Nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem. Taki Jagiełło i inni robili co musieli aby zachować pozycję, władze i dobrobyt. Jakby nie walczyli to ich by zarżnieto w mało przyjemny sposób lub odsunięto od władzy, łącznie z wymordowaniem rodzinki co by się nie mściła. Historia nowożytna mnie nie interesuje to nie wielw wiem o Piłsudskim, ale tyle co wiem wystarcza, aby nie robić z niego jakiegoś wielkiego patrioty. Miał trochę charyzmy i władze ale to czym się kierował to niekoniecznie było dobrem narodu całego.
Wszyscy starożytni władcy zarówno jak i Polscy jak i Rzymscy, Egipscy i rzesza innych to seryjni zawodowi mordercy masowo zabijajacy wszystkich co stanęli im na drodze lub mieli coś co można zabrać dla siebie. Jakby poszukać to może część broniących się była patriotami np. celtycki Vecingetorix, ale do końca tez nie wiadomo, czy chłopina po prostu nie miał wyjścia i musiał stać się bohaterem. W końcu to historie Rzymianie pisali i zadbali o dezinformację.
Więc kochani cieszmy się z tego co mamy. Na Lubelszczyźnie nie ma masowych gwałtów połączonych z obdzieraniem ze skóry, nie zakują nas w dyby jak chłopów pańszczyźnianych, nie grozi nam dżuma. Nie grozi nam na razie głód. Granie na naszych emocjach, które możemy nazwać patriotyzmem, wiarą lub ideami odbywało się zawsze. Zostawmy to dziadom, im nie wiele zostało to muszą dużo i głośno krzyczeć (akurat wczoraj trafiłem na pochód PPS z krzyczącym Ikonowiczem) Popatrzcie za okno, wszystko kwitnie jest pięknie 


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2012-05-02 17:33

do Bambol - moze jestem niedźwiadkiem o bardzo małym rozumku, ale nie kumam tej tyrady... Mamy sie cieszyc , że nikt nas ze skóry nie obdziera? I w zamian wieszać flage , czy na przekór - nie wieszać...
O co chodzi Panie Bambol w tym natłoku myśli?



Dodano: 2012-05-02 19:20

bambol napisał(a):
Tak jak człowiek poczyta sobie czasem, posłucha dochodzi do wniosku , że ludzikom się w dupciach poprzewracało od nadmiaru wolnego czasu i dobrobytu. My obecnie żyjemy w najspokojniejszym miejscu na ziemi w najspokojniejszych czasach. Europa zachodnia (a my obecnie jesteśmy częścią) nie jest przez nikogo atakowana. Nikt nie zarzyna innych ludzi w imię czegokolwiek. Nie toczą się konflikty o granice, ani o bogactwa. Ludzie nie umierają z głodu. Nie panuje żadna zaraza lub inna plaga. Nie grozi nam żaden kataklizm typu trzęsienie ziemi, lub inne tornado. W Polsce dodatkowo nie ma zbyt wielu konfliktów etnicznych i rasowych, oraz religijnych. Te, co są to zwykłe pierdoły i nie giną w nich ludzie. Nie ma wysokiej przestępczości i można swobodnie chodzić po ulicach. Teraz co do patriotyzmu i syboli. To jest zwykły chłam dla mas. Patriotyzm to czysty wymysł i wszyskie flagi i inne orzełki były tylko instrumentem aby, wzbudzić w ludziach chęć do odpowiednich działań (najczęściej albo zarzynanie innych, albo nie dać się zarrznąć innym) zespołowych. Latwiej było w grupie i po to one powstawały. Państwo to taka większa grupa i wszyscy z władców starali się aby tej grupie się polepszało a nie pogorszało Nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem. Taki Jagiełło i inni robili co musieli aby zachować pozycję, władze i dobrobyt. Jakby nie walczyli to ich by zarżnieto w mało przyjemny sposób lub odsunięto od władzy, łącznie z wymordowaniem rodzinki co by się nie mściła. Historia nowożytna mnie nie interesuje to nie wielw wiem o Piłsudskim, ale tyle co wiem wystarcza, aby nie robić z niego jakiegoś wielkiego patrioty. Miał trochę charyzmy i władze ale to czym się kierował to niekoniecznie było dobrem narodu całego.
Wszyscy starożytni władcy zarówno jak i Polscy jak i Rzymscy, Egipscy i rzesza innych to seryjni zawodowi mordercy masowo zabijajacy wszystkich co stanęli im na drodze lub mieli coś co można zabrać dla siebie. Jakby poszukać to może część broniących się była patriotami np. celtycki Vecingetorix, ale do końca tez nie wiadomo, czy chłopina po prostu nie miał wyjścia i musiał stać się bohaterem. W końcu to historie Rzymianie pisali i zadbali o dezinformację.
Więc kochani cieszmy się z tego co mamy. Na Lubelszczyźnie nie ma masowych gwałtów połączonych z obdzieraniem ze skóry, nie zakują nas w dyby jak chłopów pańszczyźnianych, nie grozi nam dżuma. Nie grozi nam na razie głód. Granie na naszych emocjach, które możemy nazwać patriotyzmem, wiarą lub ideami odbywało się zawsze. Zostawmy to dziadom, im nie wiele zostało to muszą dużo i głośno krzyczeć (akurat wczoraj trafiłem na pochód PPS z krzyczącym Ikonowiczem) Popatrzcie za okno, wszystko kwitnie jest pięknie 


1. Ludzie głodują, tylko, że głównie Ci mieszkający w Afryce czy też Korei Północnej.
2. W 2006 roku miał miejsce atak terrorystyczny w Anglii, a to jakby nie było jest jednak część Europy Zachodniej (dla UK może aż tak nie, jednak dla samej reszty Europejczyków raczej tak).
3. Jestem patriotką i nie jestem dziadem i co ma do tego socjalista Ikonowicz?
4. Pisz mniej bełkotliwym językiem albo po prostu nie pij/nie jaraj/nie wsuwaj fetki przed pisaniem.
5. Konflikty zbrojne mają miejsce w wielu miejscach na świecie, akurat Polska nie jest w oficjalnym stanie wojny z żadnym państwem. Możesz mieć wyjebane (choć moim zdaniem nie powinieneś) na konflikty zbrojne czy głód w innych częściach świata, ale nie mów, że ich nie ma, skoro są.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2012-05-02 20:33 Zmieniono: 2012-05-02 20:43

Już myślałem, ze nie ma patriotów. :) Napisz na czym jeszcze polega ten twój patriotyzm i jak go rozumiesz. To, że na świecie jest wiele zła, ze głodują i że wogóle sa tacy co mają przesrane nie neguję.
Ja przecież pisałem o naszym malutkim kraju. Osobiście rzeczywiscie już dawno przestałem się przejmować losami biednych chińczyków, sudanczyków, etipoczyków. Taki egoista jestem.
Co to jednak ma wspólnego z patriotyzmem lub jego brakiem? Dalej twierdzę, że patriotyzm to opium dla mas aby w imię jakichś idei robiły to czego w innym przypadku by nie zrobiły. Bardzo chętnie jednak dam się przekonać, jeżeli kto ma sensowne argumenty.
Co do wieszania flag lub, wogóle używania symboli. Symbole i barwy sa po to aby się z nimi identyfikować. Kiedyś, aby po prostu wiedzieć gdzie są nasi a kogo trzeba zabić. Jak ktoś chce niech sobie wiesza, tylko po co?
Co do obdzierania ze skóry. Tak powinniśmy się cieszyć że żyjemy tu i teraz. Polska to dobry kraj i czasy są w porządku.


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2012-05-02 20:51

Przecie i u nas głoduja, dzieci w szkołach maja opłacane zupki przez opieke.Zasiłek sie bierze bodajze przez półroku / przyznam sie jestem pewna /ludzie czynszu nie płacą/. Tej polskiej klasy średniej nie jest tak duzo, a reszta ..lepiej nie mówić. Ostatnie moje prace u kogoś, były na czarno i zadko płatne,-nieterminowo.
Przyznaję, za oknem jest wiosna , jest pieknie .. ale to nie jest zasługa ojczyzny i rządu.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


.. Dodano: 2012-05-02 21:36

Pani Black Gothic- nie da sie porownywac głodu w Afryce czy Azji do naszych niedozywionych dzieci-sorry ale nie da sie, bo gdybys ujrzała umierających z głodu w Tanzanii czy przedmieściach Delhi szybko bys doszła do wniosku że żyjemy na wyspie dobrobytu!- tak, nie boję sie tego sformułowania użyć- żYJEMY NA WYSPIE DOBROBYTU, NATOMIAST 2/3 ŚWIATA GŁODUJE.. My mamy to szczescie, ze zaliczamy sie do tej 1/3.. Polecam podróże - bardzo wpływają na swiatopogląd...
Pani Devon - z trescia komentarza zgadzam sie - forma niedopuszczalna! Prosze pisać bez wulgaryzmów.. plisss



.. Dodano: 2012-05-02 23:52

ankh111 napisał(a):
Pani Black Gothic- nie da sie porownywac głodu w Afryce czy Azji do naszych niedozywionych dzieci-sorry ale nie da sie, bo gdybys ujrzała umierających z głodu w Tanzanii czy przedmieściach Delhi szybko bys doszła do wniosku że żyjemy na wyspie dobrobytu!- tak, nie boję sie tego sformułowania użyć- żYJEMY NA WYSPIE DOBROBYTU, NATOMIAST 2/3 ŚWIATA GŁODUJE.. My mamy to szczescie, ze zaliczamy sie do tej 1/3..


Tak, w Polsce pięknie jest. Co nie oznacza, że nie mogło by być lepiej. Smutny fakt, że w Tanzanii czy przedmieściach Delhi ludzi dotyka klęska głodu, nie oznacza, że my mamy nie pragnąć dostatniejszego życia. Bezsensowne jest dowartościowywanie argumentem: "bo inni mają gorzej". Wiadome jest, że wizję naszego wymarzonego domu i życia determinują media, tworzące destruktywny, konsumpcyjny obraz świata. Nam jeszcze do przepychu i zbytku daleko. Nasze państwo nie działa, jak należy,

Bardzo dobrze znany mi z autopsji jest widok kraju opisany przez black_gothic. Lubelszczyzna o miano "krainy mlekiem i miodem płynącej" przecież nie pretenduje. Im bliżej granicy tym gorsze standardy życia. Mieszkanie na wsi dla przykładu, to nie idylla. Nie istnieją urojone sny, że kiedyś los okaże się łaskawy. Fortuna kołem się nie toczy, jest źle i tak pozostanie. Szara rzeczywistość ludzi bez rozrywek, którym po cichu marzy się życie wielkomiejskich nowobogackich. Wiele rodzin żyje tylko dzięki pomocy państwa. Lwia część pracuje nielegalnie, bo do emerytury przecież daleko. Rolnictwo? Kwitnie jako przydomowe ogródki. Nieliczni mogą się poszczycić mianem rolników "pełną gębą". Sytuację poprawia możliwość wyjazdu za granicę. Dzięki temu odremontowano, bądź pobudowano domy, kupiono samochody, a dzieci mają środki na studia. Wszyscy utrzymują grę pozorów, by nie wypaść z szuflady, skatalogowanej "klasa średnia". Jako puenta przypomniały mi się optymistyczne słowa mojej prababci : "-Czemuś biedny?- Boś głupi-Czemuś głupi?-Boś biedny!"



Dodano: 2012-05-03 00:23 Zmieniono: 2012-05-03 00:45

Tak tak, jasne. Tylko mam do was takie małe pytanie: Ile macie lat? Bo gdy was słucham mam wątpliwość czy nie urodziliście się wczoraj.

Każde pokolenie sądzi że żyje w ciężkich czasach.
Wniosek dość oczywisty: to nie czasy są ciężkie, lecz życie niedoskonałe.
Tyle w temacie.

@Sanguine: Twój tok rozumowania jest mniej więcej taki: nie należy się dowartościowywać nieszczęściem innych, bo to płoche. Ale permanentnie psuć sobie nastrój wynajdywaniem idealnego wzorca, który nie pozwala nam cieszyć się z tego co mamy, jest ok.
To jest typ rozumowania właśnie konsumpcyjny, bo stwarza ciągle nowe potrzeby, które tylko spełnione mogą zapewnić szczęście.


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2012-05-03 11:13

Yngwie napisał(a):
[quote:6f7d116d75="Alpha-Sco"][quote:6f7d116d75="Yngwie"] gdybym miał to starałbym się wpasować tak, żeby ilość flag na blokach dookoła była podobna.



Nie rozumiem - jaki to miałoby cel?[/quote:6f7d116d75]

No żeby z każdej możliwej perspektywy większość ludzi mogła dostrzec mniej więcej to samo i wtedy można byłoby ocenić czy coś nie gra czy jest w porządku.[/quote:6f7d116d75]

Znaczy - jak flagi nie są rozwieszone równomiernie, to należy zacząć się bać? :)

bambol napisał(a):
Tak jak człowiek poczyta sobie czasem, posłucha dochodzi do wniosku , że ludzikom się w dupciach poprzewracało od nadmiaru wolnego czasu i dobrobytu. My obecnie żyjemy w najspokojniejszym miejscu na ziemi w najspokojniejszych czasach. Europa zachodnia (a my obecnie jesteśmy częścią) nie jest przez nikogo atakowana. Nikt nie zarzyna innych ludzi w imię czegokolwiek. Nie toczą się konflikty o granice, ani o bogactwa. Ludzie nie umierają z głodu. Nie panuje żadna zaraza lub inna plaga. Nie grozi nam żaden kataklizm typu trzęsienie ziemi, lub inne tornado. W Polsce dodatkowo nie ma zbyt wielu konfliktów etnicznych i rasowych, oraz religijnych. Te, co są to zwykłe pierdoły i nie giną w nich ludzie. Nie ma wysokiej przestępczości i można swobodnie chodzić po ulicach.


Z tą częścią wypowiedzi zgadzam się całkowicie. Mamy powody do zadowolenia i spokojnego snu. Oczywiście, że nie jest idealnie, ale:

ankh111 napisał(a):
nie da sie porownywac głodu w Afryce czy Azji do naszych niedozywionych dzieci-sorry ale nie da sie, bo gdybys ujrzała umierających z głodu w Tanzanii czy przedmieściach Delhi szybko bys doszła do wniosku że żyjemy na wyspie dobrobytu!- tak, nie boję sie tego sformułowania użyć- żYJEMY NA WYSPIE DOBROBYTU, NATOMIAST 2/3 ŚWIATA GŁODUJE.. My mamy to szczescie, ze zaliczamy sie do tej 1/3.. Polecam podróże - bardzo wpływają na swiatopogląd...


Z tym też jak najbardziej się zgadzam.

SanguineVenari napisał(a):
Bezsensowne jest dowartościowywanie argumentem: "bo inni mają gorzej".


Co innego dowartościowywanie się (czyli poczucie wyższości i lepszości) a co innego uświadomienie sobie, że powinniśmy docenić to, co mamy, bo "inni mają gorzej". Nie widzę w tym nic złego, wprost przeciwnie - umiejętność zauważania, empatii i odrobiny pomyślunku.

szarl napisał(a):

Każde pokolenie sądzi że żyje w ciężkich czasach.
Wniosek dość oczywisty: to nie czasy są ciężkie, lecz życie niedoskonałe.
Tyle w temacie.

I zapomniałeś dodać, że każde pokolenie narzeka, że kiedyś to było lepiej...

szarl napisał(a):
@Sanguine: Twój tok rozumowania jest mniej więcej taki: nie należy się dowartościowywać nieszczęściem innych, bo to płoche. Ale permanentnie psuć sobie nastrój wynajdywaniem idealnego wzorca, który nie pozwala nam cieszyć się z tego co mamy, jest ok.
To jest typ rozumowania właśnie konsumpcyjny, bo stwarza ciągle nowe potrzeby, które tylko spełnione mogą zapewnić szczęście.


Zgadzam się, że tok rozumowania "Sanguine" tak się właśnie prezentuje. "Szara rzeczywistość ludzi bez rozrywek" - co to ma być?



Dodano: 2012-05-03 13:08

Do SanguineVenari i osób podobnie myślących. Parę lat temu gdy potężne Tsunami nawiedziło Pd-Wsch. Azje zorganizowano w Polsce koncert charytatywny dla ofiar.. Wystapił tam rowniez Kukiz który powiedział mniej wiecej cos takiego- Zagralem , bo mnie poproszono, ale dlaczego organizuje sie pomoc dla kogos tam w Azji podczas gdy u nas sa dzieci niedożywione- ....Przypomina mi sie wtedy styczen w stolicy Indii, noc, przejscie podziemnne w okolicach Dworca kolejowego w New Delhi, temperatura 5-8stopni Celsjusza w kącie na betonowych schodach śpi dwójka dzieci, wiek 3-5lat, jak kocięta zwinięte w kłebek , by grzać jedno drugie.. Panie Kukiz , Pani SaguineVenari- nie widzieliście jeszcze nędzy, nie doceniacie tego co macie...



Dodano: 2012-05-03 18:52 Zmieniono: 2012-05-03 18:58

bambol napisał(a):
Już myślałem, ze nie ma patriotów. :) Napisz na czym jeszcze polega ten twój patriotyzm i jak go rozumiesz. To, że na świecie jest wiele zła, ze głodują i że wogóle sa tacy co mają przesrane nie neguję.
Ja przecież pisałem o naszym malutkim kraju. Osobiście rzeczywiscie już dawno przestałem się przejmować losami biednych chińczyków, sudanczyków, etipoczyków. Taki egoista jestem.
Co to jednak ma wspólnego z patriotyzmem lub jego brakiem? Dalej twierdzę, że patriotyzm to opium dla mas aby w imię jakichś idei robiły to czego w innym przypadku by nie zrobiły. Bardzo chętnie jednak dam się przekonać, jeżeli kto ma sensowne argumenty.
Co do wieszania flag lub, wogóle używania symboli. Symbole i barwy sa po to aby się z nimi identyfikować. Kiedyś, aby po prostu wiedzieć gdzie są nasi a kogo trzeba zabić. Jak ktoś chce niech sobie wiesza, tylko po co?
Co do obdzierania ze skóry. Tak powinniśmy się cieszyć że żyjemy tu i teraz. Polska to dobry kraj i czasy są w porządku.

1. Część ludzi w tym kraju też ma przesrane i nie zawsze wyłącznie ze swojej winy. Jak masz klapki na oczach i tego nie widzisz, to gratuluję zawężonej percepcji.
2. Mój patriotyzm: mam dość specyficzne poglądy. Działam w Akcji Alternatywnej Naszość, sprzeciwiamy się zdechłym resztkom postkomuny w tym kraju. Palę znicze w miejscach, gdzie zomowcy zabijali niewinnych chłopaków, uczestniczę w happeningach antykomunistycznych, kocham swój kraj.To brak patriotyzmu wymuszany np. przez pewne media jest współczesnym opium. Ale żyj sobie, jak chcesz.
3. Nie mówię, że w Polsce dzieje się najgorzej na świecie, ale mogłoby dziać się lepiej i nie należy o tym zapominać (dlatego podpisuję pewne petycje, walczę o zmiany itp. itd. na tyle, na ile mogę jako szary obywatel, oczywiście).
@szarl: Ja mam niecałe 26 lat. I skoro jesteś taki niby dojrzałym-panem-z-wykształceniem-średnim-ale-maturka-lada-chwila, to może byś w końcu przestał się cynicznie i sarkastycznie odzywać się do ludzi tutaj, których jedynymi głównymi problemami już od dawna nie są oceny w szkole? To taka mała prośba z mojej strony. I połamania pióra na maturze. Szczerze, od serca:)


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2012-05-03 19:57 Zmieniono: 2012-05-03 20:13

Devon napisał(a):

@szarl: Ja mam niecałe 26 lat. I skoro jesteś taki niby dojrzałym-panem-z-wykształceniem-średnim-ale-maturka-lada-chwila, to może byś w końcu przestał się cynicznie i sarkastycznie odzywać się do ludzi tutaj, których jedynymi głównymi problemami już od dawna nie są oceny w szkole? To taka mała prośba z mojej strony. I połamania pióra na maturze. Szczerze, od serca:)


Słoneczko, to nie wpis w dowodzie osobistym świadczy o dojrzałości. Nie zawsze muszę się zgadzać z Szarlem, ale wielokrotnie wykazał większą dojrzałość w wypowiedziach niż niejeden "stary koń". Czy klacz Z wyżyn swojego wieku nie musisz innych sarkastycznie pouczać, że sarkazm jest nieuprzejmy. :)



Dodano: 2012-05-03 20:56 Zmieniono: 2012-05-03 21:04

Boże, to ja aż taki sarkastyczny byłem? A chciałem poważnie ...
@Alpha: Dzięki za dobre słowa, ale ich adresatką nie należy się zanadto przejmować- co też od pewnego czasu praktykuję.
Cała rodzina do kupy nie życzyła mi tyle razy powodzenia na maturze co ta dziewczyna. Serio ;>.


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2012-05-03 21:02 Zmieniono: 2012-05-03 21:02

szarl napisał(a):
Boże, to ja aż taki sarkastyczny byłem? A chciałem poważnie ...
@Alpha: Dzięki za dobre słowa, ale ich adresatką nie należy się zanadto przejmować- co też od pewnego czasu praktykuję.

Dopiero po fakcie zorientowałam się byłam



Dodano: 2012-05-03 23:56

Black_gothic
W Polsce jest dużo biednych ludzi. Przyznam się. Pochodzę z Lubelszczyzny (a w dodatku też jestem zodiakalny bliźniak). Mam około 30 pociotków, którzy tutaj mieszkają i znam ich warunki życia. Jeżeli zaczynam myśleć, że jest mi źle, jadę do rodzinki. Po kilku dniach wracam pełen zapału do pracy i przestaję narzekać, bo jest właśnie tak jak piszesz. Z różnych powodów nie jest łatwo.
Ankh11
Widziałeś wiele. Widziałeś rzeczy o których nie chce się myśleć i oglądać. Człowiek ze względu na zdrowie psychiczne stara się takie rzeczy od siebie odrzucać. Napisz jakie masz pomysły, aby temu zaradzić. Ja to po swojemu sobie tłumaczę, ale jest to trochę brutalne i na razie nie rozwinę. Mam tylko drobną sprawę. Dla mnie mówienie ludziom na takim forum na Pan jest pewnym wulgaryzmem. Powoduje to drobne wyrzuty sumienia u mnie czemu ja nie tytułuje innych tak bardzo poważnych ludzi. Mówiąc Pan, Pani, profesorze, dyrektorze. W realu zanim byśmy się nie polubili pewnie byśmy byli Panami ale dajmy temu spokój na forum.
Devon
Mam małe ale ruchliwe oczka i dużo przez to widzę
Doskonale, ze o coś walczysz i ze masz żar w sobie. Doskonale, ze czegoś Ci się chce. Nie zmieniaj tego i miej wiarę jak najdłużej. To nie istotne, ze ja akurat te rzeczy widzę inaczej. Akurat Twoje ideały są mi zupełnie obce i w ogóle uważam, ze to totalna ściema. Ty nie trać żaru i rób wszystko aby chcieć coś naprawić i zmienić na lepsze.
Szarl
Przyznam, ze nie widziałem żeś młodzieniec bo gadasz bardzo dojrzale i nie tylko w tym wątku.
Tylko nie zarzucaj komuś, ze ma 15 lub 70 lat. On je po prostu ma i tego nie zmieni. Ma też takie podejście do rzeczywistości jakiego zdążył doświadczyć
Poproszę jeszcze o patriotyzmie, jak kto może bo nic tego 3 maja mi się nie poprawia.


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2012-05-04 00:15 Zmieniono: 2012-05-04 00:18

szarl napisał(a):
@Sanguine: Twój tok rozumowania jest mniej więcej taki: nie należy się dowartościowywać nieszczęściem innych, bo to płoche. Ale permanentnie psuć sobie nastrój wynajdywaniem idealnego wzorca, który nie pozwala nam cieszyć się z tego co mamy, jest ok.
To jest typ rozumowania właśnie konsumpcyjny, bo stwarza ciągle nowe potrzeby, które tylko spełnione mogą zapewnić szczęście.


Nie taka była intencja mojej wypowiedzi. Oczywiście, idealne wzorce zakrzywiają obraz rzeczywistości przez co gonimy ku ideałowi. Powinno cieszyć się tym, co się ma ( wprawdzie może nie rzeczami materialnymi, ale zdrowiem i rodziną). Jednak bieda upadla, a widok tego, że innym powodzi się znaczniej lepiej ( czyt. to co kreuje dla nas prasa i telewizja) potęguje niedosyt. Ustawicznie obserwuje to wokół. Szarl ich potrzeby nie są wygórowane. Będąc na urodzinach u rzeczonej prababci, jej sąsiadka uświadomiła mi, że już posiadanie łazienki, komputera i samochodu to prawdziwy luksus. Często kosztem pustej lodówki. Wiem,to nie umywa się do prawdziwej nędzy. Tylko czy zawsze trzeba przekraczać tę granicę?

ankh111 napisał(a):
Do SanguineVenari i osób podobnie myślących. Parę lat temu gdy potężne Tsunami nawiedziło Pd-Wsch. Azje zorganizowano w Polsce koncert charytatywny dla ofiar.. Wystapił tam rowniez Kukiz który powiedział mniej wiecej cos takiego- Zagralem , bo mnie poproszono, ale dlaczego organizuje sie pomoc dla kogos tam w Azji podczas gdy u nas sa dzieci niedożywione- ....Przypomina mi sie wtedy styczen w stolicy Indii, noc, przejscie podziemnne w okolicach Dworca kolejowego w New Delhi, temperatura 5-8stopni Celsjusza w kącie na betonowych schodach śpi dwójka dzieci, wiek 3-5lat, jak kocięta zwinięte w kłebek , by grzać jedno drugie.. Panie Kukiz , Pani SaguineVenari- nie widzieliście jeszcze nędzy, nie doceniacie tego co macie...



Nie chcę negować krytycznego położenia innych ludzi. Są miejsca o których Bóg jakby zapomniał. Nie chodzi o przyrównywanie nieszczęść, tworzenia sztucznej skali, bo masz rację, nie ma co przyrównywać. Ja doceniam to, co mam. Zdrowie, kochającą rodzinę. Ale jak ktoś tu wspomniał wcześniej, nie jest to zasługa państwa. Nie chcę jednak mówić, że jest bardzo dobrze, kiedy widzę coś innego. Kilka mieszkań dalej trójką rodzeństwa opiekuję się ledwo co osiemnastoletnia dziewczyna. Ojciec zmarł. Matka wyjeżdża na pół roku za granicę kontraktowo, bo by utracili mieszkanie i nie mieli co do garnka włożyć. Z tego, co wiem, jest dobrze po pięćdziesiątce. Mają cieszyć się rodziną? Bezpieczeństwem ? To nie jest odosobniony przypadek.
Może nie jest to tragedia przez duże T...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło