Starzejące się społeczeństwo... Dodano: 2012-01-29 18:47
Coś w tym jest. Ostatnio byłem robić zdjęcia w klubie ktorego nie lubie bo nie ma "wybiegu" i zawsze trzeba sie łokciami przepychac. Zdumiało mnie, ze było jak u cioci na imieninach mimo, ze średnia wieku kolo 15 lat. No ale chcielismy miec jak na zachodzie... Na koncertach w Niemczech do norma.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2012-01-29 19:39 Zmieniono: 2012-01-29 19:50
Ale wiesz mniej więcej tyle samo lat wstecz miał miejsce koncert w naszym nieistniejącym już kinie z okazji WOŚP .Jak to w kinie podobnie są krzesła,ale szaleliśmy na tym dostępnym kawałku pustej przestrzeni.W Domu kultury też miały miejsce koncerty i nigdy,zapewniam,nigdy nie było tak aby publika siedziała i kurtuazyjnie klaskała między utworami jak zbieg fanów muzyki klasycznej na koncercie rockowym! :o Jestem ciekawa co siedzi w głowach młodego pokolenia,ze tak bardzo brakuje im zwykłej "radości życia".Przecież za kilkanaście lat to będą chodzące trupy... Zdecydowanie jestem za "nieokrzesanym",szalowym ,młodym pokoleniem niż za "skostniałymi" nastolatkami o ciasnych ramach,krępującymi "wybuch młodości" :)
Dodano: 2012-01-29 21:21
kiedyś metal i jego wszelkie odmiany były życiem dla każdego kto tylko tą muzę umiłował,teraz to musić być modne i trendy aby młodzież tyłki ruszyła na koncercie
Dodano: 2012-01-29 21:36
Różnice mogą być powodowane innym przeżywaniem muzyki. Ja sam kiedyś często chodziłem na koncerty na których można było poszaleć, skoczyć w pogo. Dziś już mi to się przejadło, i inaczej odbieram pewne treści.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2012-01-29 21:44 Zmieniono: 2012-01-29 22:09
I owszem oboje szarl z Shadow macie racje :) Tylko,ze my już niejako przeżyliśmy swój "czad" a ta młodzież?? To mnie zastanawia i niepokoi .Nie chcę aby moja córa siedziała za przeproszeniem jak dupa kiedy gra muzyka jej "duszy" :) Ja też wtapiałam się w muzykę,ale na młodych patrzyłam jak na z innego wymiaru :D Młodzi jak widac nie mają za bardzo swojego zdania :D Co za kraj :)
Kultura vs rozrywka Dodano: 2012-01-29 22:30
| bibunia napisał(a): |
| ... a ta młodzież?? To mnie zastanawia i niepokoi .Nie chcę aby moja córa siedziała za przeproszeniem jak dupa kiedy gra muzyka jej "duszy" :) Ja też wtapiałam się w muzykę,ale na młodych patrzyłam jak na z innego wymiaru :D Młodzi jak widac nie mają za bardzo swojego zdania :D Co za kraj :) |
Rozmawialiśmy ostatnio o tych sprawach z moim kolegą/managerem z czasów rewolty. Powiedział jedno, bardzo pasujące do sytuacji zdanie: "Młodzież nie chce kultury - nie rozumie jej, męczy się nią. Młodzież chce rozrywki. Nie chce się wysilać. "
Ponure, ale raczej się zgadza, niestety. Wystarczy przeczytać teksty większości kapel - wieje z nich pustką, niemożnością wyrażenia swego czasu, często wręcz nieudolnością językową lub prymitywizmem. W akademikach nie jest od dawna obciachem słuchanie disco polo, juwenalia to piwne dożynki itd.itp.
Na trasie Obywatela GC w garderobie przed koncertami trwały gorące dyskusje o książkach Vonneguta, Orwella, Kafki, z magnetofonu w tle grał Miles Davis...Wątpię, czy coś takiego mogłoby mieć teraz miejsce u takich ludków jak Kumka Olik czy im podobnych.
Są oczywiście wyjątki, ale ogólny trend jest przygnębiający...
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2012-01-29 22:43
| szarl napisał(a): |
| Różnice mogą być powodowane innym przeżywaniem muzyki. Ja sam kiedyś często chodziłem na koncerty na których można było poszaleć, skoczyć w pogo. Dziś już mi to się przejadło, i inaczej odbieram pewne treści. |
i to jest właśnie ta różnica,Tobie teraz się to 'przejadło'ale chodziłeś na koncerty i potrafiłeś 'poszaleć,skoczyć w pogo',młodzież była na koncercie i ominęła'poszaleć,skoczyć w pogo'tylko od razu wykorzystała opcję'przejadło'
Dodano: 2012-01-29 22:57
Może teraz się po prostu tyle nie pije 
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2012-01-29 23:10
| amorphous napisał(a): |
Może teraz się po prostu tyle nie pije ![]() |
z pewnością bo musieli by miec dowody
ale rozpatrujac to od strony wykonawcy to jednak nie chciałby zaden zespół aby przy jego kawałkach wszyscy siedzieli przy stolikach,zwłaszcza jeśli są to mlodzi ludzie
Dodano: 2012-01-30 00:36
| amorphous napisał(a): |
Może teraz się po prostu tyle nie pije ![]() |
Ty se chyba żartujesz
Ja bym sobie chetnie poskakała, ale nie ma za bardzo z kim - z 15 latkami których mogłabym być matką to nie chcę zdecydowanie, a równolatkami nie idzie, bo takowych nie ma prawie w klubach, jeśli już to są z narzeczonymi i innymi powinowactwami... a poza tym - do czego tu sie bawic? mi sie pidzamy porno i inne gowna tez przejadły... ostatni raz tak na serio na koncercie bawiłam sie aktywnie na Eluveitie, ale ile takich koncertów jest? MAŁO.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2012-01-30 14:04
Ja mając prawie 21 lat jestem tym młodym pokoleniem i jakoś jak mi się muzyka podoba to sobie poskaczę a jak nie przypada mi do gustu to siedzę i słucham. Nie widzę w tym nic strasznego. Bawiąc się widzę 15 latków i osoby po 30 razem i jakoś nie przeszkadza im fakt różnicy wieku.
Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
Dodano: 2012-01-30 14:29 Zmieniono: 2012-01-30 14:31
| senga napisał(a): |
| Ja mając prawie 21 lat jestem tym młodym pokoleniem i jakoś jak mi się muzyka podoba to sobie poskaczę a jak nie przypada mi do gustu to siedzę i słucham. Nie widzę w tym nic strasznego. Bawiąc się widzę 15 latków i osoby po 30 razem i jakoś nie przeszkadza im fakt różnicy wieku. |
Ja również w tym roku kończę 21 lat i jeżeli chodzi o koncerty to zazwyczaj idę do przodu i stoję, bo mam posklejane glany
W sumie to ostatnio doszedłem do wniosku, że nie chce mi się już skakać w pogo, bo wtedy nie dostrzegam tego co dzieje się na scenie. Teraz jak idę na koncert to moim celem jest posłuchanie muzyki i spokojne napicie się piwa. Co do tej całej różnicy wieku to wielokrotnie widuję mieszanki pokoleniowe tuż pod samą sceną. Moim zdaniem to nie prawda, że barierki pod sceną zarezerwowane są dla gimnazjalistów, a tylne loże dla "dojrzałej" ekipy. Dlaczego w ogóle fakt różnicy wieku miałby komuś przeszkadzać?
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2012-01-30 15:32
| Szmytu napisał(a): |
| Dlaczego w ogóle fakt różnicy wieku miałby komuś przeszkadzać? |
Ja właśnie tego nie wiem ale odniosłam się to zdania
| minawi napisał(a): |
| Ja bym sobie chetnie poskakała, ale nie ma za bardzo z kim - z 15 latkami których mogłabym być matką to nie chcę zdecydowanie, a równolatkami nie idzie, bo takowych nie ma prawie w klubach, jeśli już to są z narzeczonymi i innymi powinowactwami... |
Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
Dodano: 2012-01-30 15:47
Ach, rozumiem. Nie dostrzegłem wypowiedzi minawi, która zresztą ma prawo mieć inne zdanie. Może i pospieszyłem się z tym, że nie rozumiem jak różnica wieku miałaby komuś przeszkadzać, bo przecież każdy ma prawo inaczej na to patrzeć.
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2012-01-30 16:59
Współcześnie młodym osobą brakuje spontaniczności po prostu, nie wspominając już o kreatywności. Oczywiście są jednostki błyszczące tu i ówdzie tym, czym mogą/chcą się pochwalić, chcące się pokazać, natomiast większość młodych czuje się zwyczajnie zaginana spojrzeniami (i nie daj boże komentarzami) swoich wielce poważnych, szybko dojrzałych już kolegów np. z ławki. No, bo dziś za szałową akcję szybko można stać się pośmiewiskiem Facebook-a lub youtoub-a - czy jak to, zwał…
Po co komu się buntować, szaleć, skakać z radości lub gniewu, kiedy obecnie można w wygodniejszy sposób spędzić swój czas. A koncerty metalowe? hymm, dla niektórych zwłaszcza tej młodszej młodzieży – bycie sobą bywa trudne, nie tylko z racji czujnej obserwacji rówieśników, ale też z racji przyjętej już od dawna łatwizny i wyciszenia ajpodami i innymi gównami, które zastępują w znacznej części poznawanie świata „od wewnątrz” własnego ja.
Dodano: 2012-01-30 17:10
| Szmytu napisał(a): |
| Ach, rozumiem. Nie dostrzegłem wypowiedzi minawi, która zresztą ma prawo mieć inne zdanie. Może i pospieszyłem się z tym, że nie rozumiem jak różnica wieku miałaby komuś przeszkadzać, bo przecież każdy ma prawo inaczej na to patrzeć. |
no wiesz, mi różnica wieku 5-8 lat nie przeszkadza, ale już różnica w postaci lat 15 to już niestety prawie przepaść pokoleniowa, co zrobić.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2012-01-30 17:31
@bibunia; shadowmoon: Problem w tym że nie możecie stwierdzić kto co przeżył, i co komu się przejadło, a młodzież traktujecie en bloc (jako całość). Jasne, ułatwia to snucie narracji o pogarszającej się kondycji ludzkości, ale raczej oddala od prawdy
. @Lupp: masz dużo racji, lecz nie wolno zapominać o kontekście tej sytuacji. Młodzież tamtego ustroju traktowała kulturę jako formę buntu przeciwko zakłamanej rzeczywistości. Dziś mamy kapitalizm i bezrefleksyjna rozrywka stanowi odskocznię od świata ustawicznego napięcia i gonitwy, gdzie wymaga się ciągłej "odpowiedzialności".
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2012-01-30 19:05 Zmieniono: 2012-01-30 19:15
| amorphous napisał(a): |
Może teraz się po prostu tyle nie pije ![]() |
Dodano: 2012-01-30 20:50
| Melinda napisał(a): |
| Współcześnie młodym osobą brakuje spontaniczności po prostu, nie wspominając już o kreatywności. Oczywiście są jednostki błyszczące tu i ówdzie tym, czym mogą/chcą się pochwalić, chcące się pokazać, natomiast większość młodych czuje się zwyczajnie zaginana spojrzeniami (i nie daj boże komentarzami) swoich wielce poważnych, szybko dojrzałych już kolegów np. z ławki. No, bo dziś za szałową akcję szybko można stać się pośmiewiskiem Facebook-a lub youtoub-a - czy jak to, zwał…
Po co komu się buntować, szaleć, skakać z radości lub gniewu, kiedy obecnie można w wygodniejszy sposób spędzić swój czas. A koncerty metalowe? hymm, dla niektórych zwłaszcza tej młodszej młodzieży – bycie sobą bywa trudne, nie tylko z racji czujnej obserwacji rówieśników, ale też z racji przyjętej już od dawna łatwizny i wyciszenia ajpodami i innymi gównami, które zastępują w znacznej części poznawanie świata „od wewnątrz” własnego ja. |
smutne ale prawdziwe...
Masters of slavery Dodano: 2012-01-30 21:10
| Melinda napisał(a): |
| Współcześnie młodym osobą brakuje spontaniczności po prostu, nie wspominając już o kreatywności. Oczywiście są jednostki błyszczące...Po co komu się buntować, szaleć, skakać z radości lub gniewu, kiedy obecnie można w wygodniejszy sposób spędzić swój czas. A koncerty metalowe? hymm, dla niektórych zwłaszcza tej młodszej młodzieży – bycie sobą bywa trudne, nie tylko z racji czujnej obserwacji rówieśników, ale też z racji przyjętej już od dawna łatwizny i wyciszenia ajpodami i innymi gównami, które zastępują w znacznej części poznawanie świata „od wewnątrz” własnego ja.
|
| szarl napisał(a): |
| @Lupp: masz dużo racji, lecz nie wolno zapominać o kontekście tej sytuacji. Młodzież tamtego ustroju traktowała kulturę jako formę buntu przeciwko zakłamanej rzeczywistości. Dziś mamy kapitalizm i bezrefleksyjna rozrywka stanowi odskocznię od świata ustawicznego napięcia i gonitwy, gdzie wymaga się ciągłej "odpowiedzialności". |
Z obojgiem zgoda...
Oczywiście czas się zmienia, zupełnie inna jest dzisiejsza rzeczywistość i w pewnym sensie tak samo "dobra" jak i tamta miniona, ale ... rzeczą artystów jest reagować na swój czas i jakoś go puentować, odbijać. Mam wrażenia, że zamiast obrazu, niepokojąco często widać białą plamę, by nie powiedzieć - białą flagę. Inna rzecz, że w jakimś stopniu są oni produktem swojej generacji/publiczności i wygląda na to, że wolą się dopasować do niej, jej potrzeb, zamiast nią potrząsać...Taki, dość znany układ: master/slave
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2012-01-31 11:34
Ja tam się nie zgadzam. :) Może i 15 latki ruszyć dupy nie chcą, ale za to 16 w zwyż są bardzo ruchliwe na koncertach w moim mieście. Każdy koncert to kolejne niesamowite pogo i obolałe mięśnie. Jak po niesamowitym upojeniu alkoholowym następnego dnia mam koncertowego kaca. Zapraszam do Mińska na koncerty!
PS: Czasem na koncerty przychodzą tępe dziewczyny słuchające gówna
. Nie wiem po co i nie wiem na co.
Dodano: 2012-01-31 11:44
| Demonika napisał(a): |
Czasem na koncerty przychodzą tępe dziewczyny słuchające gówna . Nie wiem po co i nie wiem na co. |
A może Tych od gówna jest coraz więcej ? (stąd to odrętwienie )
Dodano: 2012-01-31 18:04
To kolejny szok dla mnie :o Po co wydawac jakiekolwiek pieniądze i iśc na koncert czegoś co ich nie interesuje :D Zadziwia mnie coraz bardziej współczesna młodzież :D
Dodano: 2012-01-31 18:15
| bibunia napisał(a): |
| To kolejny szok dla mnie :o Po co wydawac jakiekolwiek pieniądze i iśc na koncert czegoś co ich nie interesuje :D Zadziwia mnie coraz bardziej współczesna młodzież :D |
Może idą z nadzieją, że ich zainteresuje? haha
W ogóle wg definicji młodzieży na Wikipedii nie zaliczam się do ich grona... czuję się staro.
Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
Dodano: 2012-01-31 18:29
Ja całe szczęście już nie zaliczam się do grona młodzieży i ..bardzo dobrze.Moje czasy bardziej mi odpowiadały
A poczucie młodości zależy od nas samych :)..."a w sercu ciągle maj"