Lublin - jakieś wspólne piwo może?. Strona: 5

Dodano: 2013-01-28 20:03

ja również będę w Publice 15.02., do zobaczenia wszystkim mrocznym, uwielbiam Lublin



Dodano: 2013-01-28 22:09

Surion napisał(a):
ja również będę w Publice 15.02.


Bardzo słusznie. Witaj na pokładzie.



Dodano: 2013-02-01 01:02

Publika? Naprawde warto?
Ja jakoś nigdy nie odważyłam się tam pójść. Wszystko co kojaży mi się z radosną nazwą "rockoteka", wydaje mi się conajmniej tandetne.... chyba że to nie prawda. :)



Dodano: 2013-02-01 02:07

LordLard (Anciliae)
LordLard
Posty: 95
Biała Podlaska\Lublin\Kuldahar

Ja nigdzie nie chodzę bez powodu. Zawsze mam jakiś cel. W Publice nie byłem ale były tam czasami sławne zespoły. Może wpadnę kolejnym razem, ale nawet nie mam w co się ubrać i nikogo nie znam z takich sfer jak ta tutaj. I tak tym się nie przejmuję.
Ciekaw jestem jak się rozpoznajecie na takowych spotkaniach, żeby nie było, że ktoś nowy przychodzi i nikt go nie rozpoznaje?


Życie jest wyjątkową grą RPG - żyjesz żeby się rozwijać i przetrwać!


Dodano: 2013-02-01 06:15

Ciekawe miejsce, : )


a Jack of all trades is master of none


Dodano: 2013-02-01 11:09

Hallucinate napisał(a):
Publika? Naprawde warto?
Ja jakoś nigdy nie odważyłam się tam pójść. Wszystko co kojaży mi się z radosną nazwą "rockoteka", wydaje mi się conajmniej tandetne.... chyba że to nie prawda. :)


Na rockotekę też nie chciałoby mi się iść... Mindof gothic brzmi jednak dość zachęcająco. Przynajmniej na tyle, żeby sprawdzić jaka jest ta impreza. Może warto... W najgorszym wypadku skończy się na wypiciu piwa / kilku piw z innymi (nowo poznanymi) klimatycznymi. To juz bardzo duży plus...



Dodano: 2013-02-01 11:18

LordLard napisał(a):
Ciekaw jestem jak się rozpoznajecie na takowych spotkaniach, żeby nie było, że ktoś nowy przychodzi i nikt go nie rozpoznaje?


Po mrocznych minach się rozpoznajemy...

A tak naprawdę, to najzwyczajniej w świecie - za przeproszeniem "po gębach". Część osób ma zamieszczone zdjęcia na swoich profilach. To bardzo ułatwia sprawę. Oczywiście pod warunkiem, że nie są zbytnio "podrasowane". Poza tym wystarczy umówić się w konkretnym miejscu na mieście. Dość łatwo zauważyć tłumek osób ze swojej bajki, nawet jeśli nie wszyscy są ubrani mega klimatycznie. Można też spotkać się w konkretnym miejscu w klubie. Jak kto woli... Jeśli będą chętni, to jakiś sposób na pewno się znajdzie. :-)



Dodano: 2013-02-04 19:58

LordLard (Anciliae)
LordLard
Posty: 95
Biała Podlaska\Lublin\Kuldahar

Jeśli ktoś zechce pójść to jak się ubrać skoro nie ma się "mrocznych" ubiorów??


Życie jest wyjątkową grą RPG - żyjesz żeby się rozwijać i przetrwać!


Dodano: 2013-02-04 20:30

LordLard napisał(a):
Jeśli ktoś zechce pójść to jak się ubrać skoro nie ma się "mrocznych" ubiorów??


Jeśli chcesz wtopic się w tłum, to wystarczy coś ciemnego / czarnego (czarne pory, czarna koszulka). Choć z drugiej strony, jeśli wszyscy z DP ubraliby się na kolorowo łatwiej byłobyrozpoznać się w mrocznym tłumie.
Na gotyckich imprezach nie wszyscy ubrani są w odjechane stroje. Z reguły jednak ludzie trzymają się ciemnych kolorów. Tak dla zachowania klimatu. Ale przecież nie strój jest najważniejszy tylko muzyka... I oczywiście ludzie. :-)



Dodano: 2013-02-04 20:42

saurus (Diabolista)
saurus
Posty: 249
Stare Bojanowo//Leszno//Poznań

Dokladnie muzyka i ludzie to kwit esensji
dobrej klimatycznej imprezy.
Chociaż oryginalne ubiory....
Miło się na to patrzy:-)
Na jesienna imprezę jednak biore stroj rycerski
Jak go nie zajade w sezonie:-)


Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.


Dodano: 2013-02-04 21:32 Zmieniono: 2013-02-04 21:43

saurus napisał(a):
Dokladnie muzyka i ludzie to kwit esensji
dobrej klimatycznej imprezy.
Chociaż oryginalne ubiory....
Miło się na to patrzy:-)
Na jesienna imprezę jednak biore stroj rycerski
Jak go nie zajade w sezonie:-)


Ej no. Weź. A skąd ja giezło wytrzasnę?

Klimatyczne / wampiryczne stroje na imprezach gotyckich to faktycznie ich miłe dopełnienie. Cieszą oczy i tworzą niepowtarzalny nastrój. Ewentualnie można zzielenieć z zazdrości, jesli jakaś laska ma bardziej wykwintną kreację.



Dodano: 2013-02-04 22:02

nie no wypada się mrocznie ubrac na imprę co by nie wygladało że się na dicho idzie :)



Dodano: 2013-02-04 22:13

saurus (Diabolista)
saurus
Posty: 249
Stare Bojanowo//Leszno//Poznań

Epokowy XV stroj najemnikia posiada barwy
czarno z dodatkiem czerwieni do tego utworu
kultur wysokie buty.
Jeżeli bardzo podobnie chodzili ubrani Kaci .
Choć XV wieczny stroj kata też mam:-)
Więc mrokiem zalatuje Troszke.
Ale zgadzam się styl pasujacy do sytuacji.


Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.


Dodano: 2013-02-08 15:49

Tak tylko celem przypomnienia. Za tydzień - 15.02 w piąteczek - gotycka impreza MOF. Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć, to piszcie na forum lub na prv, celem ustalenia punktu zbornego itp. Od środy nie będę miała dostępu do sieci, więc miło by było, gdyby udalo się coś postanowić nieco wcześniej.



Dodano: 2013-02-18 18:37

No to MoF część 5 przeszedł do historii...
Muszę przyznać, że impreza należała do bardzo udanych. Klub rewelacja – kameralny, tak jak lubię najbardziej, a do tego dwupoziomowy. Na górze (a w zasadzie na parterze) trzy niewielkie salki dla biesiadników-gawędziarzy, na dole (w piwnicy) klimatyczna salka przeznaczona dla tych, co lubią pójść w tan. A wszystko pięknie przyozdobione czerwonymi świecami. Ogólnie w klubie panowała lekko dekadencka atmosfera.
Muza również świetna – szczególnie na początku imprezy. Osoba, która decydowała o set liście wykazała się dużą inwencją. Wybierane były mniej popularne kawałki poszczególnych kapel, co jest ogromnym plusem dla wieloletnich bywalców imprez gotyckich. Jedynym minusem jak dla mnie był fakt, że nad ranem bicik zaczął dominować nad gitarami. Zdaję sobie jednak sprawę, że sporo ludzi lubi taką muzykę. Nie będę więc wydziwiać... Ogólnie rzecz biorąc impreza naprawdę była świetna. Genialna miejscówka, dobra muzyka. Super też, że w klubie w zasadzie wszędzie można palić. Co prawda ja nie korzystam, ale ludzie z którymi byłam byli wniebowzięci. :-)
Pozdrowienia dla tych, z którymi spędziłam ten wieczór. I również dla tych, którzy mieli się stawić, a zrezygnowali. Może następnym razem...



Dodano: 2013-02-26 13:27

LuthienYavetil napisał(a):
No to MoF część 5 przeszedł do historii...
Muszę przyznać, że impreza należała do bardzo udanych. Klub rewelacja – kameralny, tak jak lubię najbardziej, a do tego dwupoziomowy. Na górze (a w zasadzie na parterze) trzy niewielkie salki dla biesiadników-gawędziarzy, na dole (w piwnicy) klimatyczna salka przeznaczona dla tych, co lubią pójść w tan. A wszystko pięknie przyozdobione czerwonymi świecami. Ogólnie w klubie panowała lekko dekadencka atmosfera.
Muza również świetna – szczególnie na początku imprezy. Osoba, która decydowała o set liście wykazała się dużą inwencją. Wybierane były mniej popularne kawałki poszczególnych kapel, co jest ogromnym plusem dla wieloletnich bywalców imprez gotyckich. Jedynym minusem jak dla mnie był fakt, że nad ranem bicik zaczął dominować nad gitarami. Zdaję sobie jednak sprawę, że sporo ludzi lubi taką muzykę. Nie będę więc wydziwiać... Ogólnie rzecz biorąc impreza naprawdę była świetna. Genialna miejscówka, dobra muzyka. Super też, że w klubie w zasadzie wszędzie można palić. Co prawda ja nie korzystam, ale ludzie z którymi byłam byli wniebowzięci. :-)
Pozdrowienia dla tych, z którymi spędziłam ten wieczór. I również dla tych, którzy mieli się stawić, a zrezygnowali. Może następnym razem...


15 marca kolejna edycja Mindof Gothic, impreza jest fajna, miejsce super, niezdecydowanym polecam, jak ktoś chce się wybrać wspólnie niech pisze na priva



Roztocze na wiosnę - czyli weekend na rowerze Dodano: 2013-03-11 22:44

Roztocze na wiosnę - czyli weekend na rowerze



- Czyli wiosenny, regenerujący weekend na rowerze..

Roztocze to puszcza, bezkresna zieleń lasów, urozmaicony krajobraz i świeże powietrze. Doskonałe miejsce na aktywny i regenerujący wypoczynek podczas wiosennego weekendu, kiedy wszystko rozkwita i budzi się do życia. Wiosna jest tu szczególnie piękna.


Eksplorując tereny Roztoczańskiego Parku Narodowego można wiele zobaczyć, a jeszcze więcej przeżyć. Gdy zobaczysz gniazda bocianie na starych chatach, poczujesz powietrze przepojone zapachem lasu i kwiatów kwitnących w licznych sadach oraz gdy poznasz niezwykle serdecznych ludzi pomyślisz że czas się tutaj zatrzymał.


Urozmaicony krajobraz, bujna szata roślinna, wartościowe zabytki kultury sprawiają, że trasa jest bardzo atrakcyjna. Szlak pokazuje, że Roztocze to oprócz granicy geologicznej pomiędzy Europą Wschodnią i Zachodnią, także ciekawe pogranicze kultur. Ukazują to drogocenne cerkwie, kościoły i synagogi. Na szlaku położone są przede wszystkim bezcenne przyrodniczo obszary objęte ochroną przez Roztoczański Paru Narodowy, parki krajobrazowe i rezerwaty.





Roztoczański Park Narodowy

Park chroni ostoje buczyny karpackiej i boru jodłowego. Znajdziemy tu owadożerne rosiczki i kilkanaście odmian storczyków, z najpiękniejszym z nich obuwikiem pospolitym. W lasach spotkać można jelenie, sarny, dziki, lisy i borsuki. Podniebne przestrzenie są tu we władaniu orlika krzykliwego, trzmielojada, głuszca i czarnego bociana.
Zabierzemy Was przez najciekawsze miejsca krainy Roztocza!

Charakter trasy:
Urozmaicone i dosyć łagodne trasy nadają się dla miłośników rowerów w każdym wieku. Trasa prowadzi w większości drogami asfaltowymi i drogami utwardzonymi ale występują również odcinki piaszczyste.

Dzień 1 Piątek
Wyjazd z Krakowa we wczesnych godzinach rannych. Przyjazd do Kraśnika na Roztoczu ok. 13.00. Ok. 14.30 Wyjazd na szlak

Trasa rowerowa - Kraśnik – Batorz 35km
Tego dnia rozpoczynamy naszą rowerową przygodę. Pierwszego dnia po podróży na rozgrzewkę do przejechania mamy nie długi odcinek – 35km. Od samego początku otoczeni zostajemy zielenią, ciszą i pięknie, łagodnie falującym krajobrazem. Ze spokojnej miejscowości Kraśnik udajemy się do osady Batorz, gdzie będzie czekać na nas gospodarstwo agroturystyczne. W Kraśniku znajduje się o zabytkowy rynek i układ urbanistyczny.

Dzień 2 Sobota
Śniadanie. Przygotowanie rowerów i wyjazd.

Trasa rowerowa: 45km lub 75km do wyboru w z zależności od kondycji
W trakcie tego dnia zobaczymy długie i głębokie na 20m wąwozy których zbocza porośnięte są grądami.


Różnorodność i bogactwo przyrodnicze tych ziem spowodowały utworzenie Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego. Charakterystyczne dla tego regionu są również faliste krajobrazy pól uprawnych, tworzące tzw. "szachownice pól" z wyraźnymi progami miedz. Na trasie zobaczymy:

Szczebrzeszyn - droga do Szczebrzeszyna jest bardzo malownicza i spokojna. Drewniane chaty otoczone są kwiatami i sadami. Miejscowość z tradycyjną zabudowa ma niebywały urok. Natrafimy w niej na aż cztery świątynie (synagoga, cerkiew oraz 2 kościoły rzymskokatolickie). W Szczebrzeszynie spotkamy oczywiście nie raz, "chrząszcza, który brzmi w trzcinie"

Kirkut - jeden z największych cmentarzy żydowskich na Lubelszczyźnie. Na zachód od miasta zaczyna się labirynt malowniczych wąwozów lessowych zwanych „Piekiełkiem Szczebrzeszyńskim". Warto zaznaczyć że wjeżdżamy na teren Szczebrzeszyńskiego Parku Krajobrazowego. Zaraz obok znajduje się także leśny kompleks o nazwie „Cetnar".

Zwierzyniec - miejscowość położona nad rzeką Wieprz o bogatej historii z licznymi jej śladami pozostałymi do dziś. „Kościół na wodzie” z XVIII wieku im św. Jana Nepomucena to jedna z licznych atrakcji. Razem z otaczającym parkiem i jeziorem wieczorną porą tworzą ciekawe miejsce na spacer. W miasteczku warto odwiedzić lokalny browar oraz obejrzeć drewnianą willę w stylu alpejskim - rezydencję zarządcy ordynacji, oraz stojący w parku miejskim jedyny chyba na świecie pomnik upamiętniający plagę szarańczy z 1859 roku.

Ścieżka przyrodnicza na Bukowej Górze w Zwierzyńcu - bardzo ładna trasa spacerowa. Trasa ścieżki przyrodniczej prowadzi na Bukową Górę na wysokość 310 m n.p.m. Jest to znakomity punkt widokowy na rozpościerające się dookoła Roztocze Środkowe.

Nocleg w Zwierzyńcu

Dzień 3 Niedziela
Śniadanie. Przygotowanie rowerów i wyjazd.

Trasa rowerowa - 40km lub 90km do wyboru w z zależności od umiejętności
Teren przez który będziemy przejeżdżać charakteryzuje się wyjątkowo urozmaiconą rzeźbą terenu. Łańcuchy wapiennych wzgórz porośnięte wspaniałymi lasami z enklawami pól uprawnych przeplatają się z dolinami. W korytach płynących tu rzek wytworzyły się kaskady wodospadów zwanych potocznie szumami. Jeżeli tylko czas na pozwoli małe wodospady będziemy mieć okazję zobaczyć nad rzeką Tanew. Nasza trasa będzie prowadzić również przez obszar Roztoczańskiego Parku Narodowego. Niezwykłego uroku krajobrazowi tych ziem dodają zabytkowe cerkwie, kościoły, synagogi, kamienne krzyże i figury przydrożne. Na trasie zoabaczymy m.in.:

Park Krajobrazowy Puszczy Solskiej - chroni obszary leśne o charakterze puszczańskim. Na terenie parku znajdują się 3 rezerwaty przyrody: krajobrazowe "Nad Tanwią" i "Czartowe Pole" , oraz rezerwat leśny "Bukowy Las"

Południoworoztoczański Park Krajobrazowy - teren o urozmaiconej rzeźbie z licznymi osobliwościami geologicznymi. Są tu fragmenty skamieniałych drzew oraz wychodnie skałek wapiennych, z których najbardziej okazałe są "Diabelskie Kamienie" pod Dahanami i w rejonie Monasterza oraz grupa głazów koło Nowin Horynieckich, zwana "Świątynią Słońca".

Roztoczański Park Narodowy - przy odrobinie szczęścia można w nim zobaczyć jelenia, borsuka a nawet orlika krzykliwego, i oczywiście czarnego bociana. Przede wszystkim jednak pozwala się zachwycić piękną buczyną karpacką.

Hrebenne - w Hrebennem na wzgórzu znajduje się jeden z najcenniejszych zabytków architektury sakralnej wschodniej Polski - drewniana XVII-wieczna cerkiew św. Mikołaja. Nieopodal Siedlisk znaleźć można fragmenty skamieniałych drzew z okresu mioceńskiego (sprzed 13-14 mln lat).



Około 18.00 wyjazd z Hrebennego. Około 23.00 Przyjazd do Krakowa

Informacje organizacyjne
Data wyjazdu: 12.04 - 14.04.2013.
Cena obejmuje: 2 noclegi w pensjonacie, śniadanie, transport busem, transport rowerów na specjalnej przyczepie, transport bagaży w czasie przejazdu rowerami, opieka pilota, GPS z mapami i zaznaczoną trasą umożliwiający samodzielny przejazd trasy (jeden GPS przypada na podgrupę), zestaw materiałów informacyjnych o regionie.
Cena nie obejmuje: obiadokolacji, wynajmu roweru (dla chętnych), dopłaty do pokoju jednoosobowego.


REZERWACJA
Jeżeli masz pytania lub chcesz zamówić ten hotel wypełnij formularz wstępnego zamówienia.
Wysłanie formularza do nas do niczego Cię nie zobowiązuje. Jest to pierwszy kontakt, który pozwoli nam zorientować się w Twoich oczekiwaniach.

+48 (12) 378 48 80.
Nasi operatorzy postarają się odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania.



Piwo Dodano: 2013-04-18 11:59

Wiosna wreszcie przyszła, a zatem czas odświeżyć nieco niniejszy wątek.
W kuluarach DP pojawiła się słuszna koncepcja spotkania w jakimś przyjemnym miejscu. Termin 10 maja. Miejsce jeszcze nie ustalone. Na razie spotkaniem zainteresowanych jest 5 osób. Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć, będziemy niezmiernie uradowani. :-)



Piwo Dodano: 2013-04-18 12:53

Jeśli znajdzie się miejsce dla niespodziewanego gościa to z przyjemnością dołączę.



Dodano: 2013-04-18 15:49 Zmieniono: 2013-04-18 15:56

Pewnie, że się znajdzie. :-) No to mamy kolejną osobę. Bardzo się cieszę. :-)
Tylko trzeba jeszcze nad miejscem pomyśleć. Może Biesy? Albo U szewca? Całkowicie odmienny klimat w zależności kto co lubi. Chyba, że ktoś ma inne miejsce na myśli. :-) Jest jeszcze sporo czasu to można pokombinować.



Dodano: 2013-04-18 18:22 Zmieniono: 2013-04-18 18:23

no super że w końcu zebrało się grono wiernych w mroku z Lubelandu, i U Szewca i w Biesach jest ok, no chyba że ktoś ma coś lepszego do zaproponowania niech pisze.



Piwo Dodano: 2013-04-18 22:32

A wybiera się ktoś do klubu "Graffiti" w niedzielę?



Dodano: 2013-04-20 15:15

Niestety ja jestem aktualnie poza Lublinem, więc nie będę mogła przyjść. Tak więc ewentualne spotkanie dopiero 10 maja. I właśnie otrzymałam na prv. info, że być może kolejna miła osoba do nas dołączy. :-) Jeśli ktoś jeszcze będzie miał ochotę przybyć, to zapraszamy. :-)



piwko! piwko! piwko! Dodano: 2013-05-01 10:25

Ja oczywiście z chęcią się zjawię dziesiątego majaMam nadzieję,że do tego czasu jeszcze uzbiera się pare zainteresowanych osób. Im nas więcej tym lepiej:-)


"Czy przy pomocy metajęzyka da się zrobić metaminete?" S. Witkiewicz


Dodano: 2013-05-01 14:29

No i super. :-)
A może by tak umówić się pod Bramą Krakowską? O 19? Dzięki temu w dość prosty sposób wszyscy się rozpoznamy. Nie każdy miał wcześniej okazję spotkać się "na żywca". W knajpce byłoby znacznie trudniej się odnaleźć. Szczególnie jeśli wybierzemy jakieś ciemne miejsce.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło