Dziwna ta moja natura.... Strona: 1

Dziwna ta moja natura... Dodano: 2011-05-06 22:14

Witam.
Zauważyłem u siebie, że potrzebuje dużo smutku do życia. Dlatego często oglądam prawdziwe ludzkie tragedie wyciskające łzy z oczu. Tylko wtedy mogę coś głębokiego poczuć w duszy (i zatoki opróżnić). Ostatnio nic mi nie sprawia przyjemności. Dobra materialne też już nie dają radochy jak kiedyś. Baby podnoszą mi tylko ciśnienie ale trudno ten stan nazwać przyjemnym i głębokim. Oczywiście nikomu (prawie) nie życzę niczego złego ani sam też nie mam zamiaru zmniejszać brutalnie populacji tego padołu ziemskiego. Chyba się wypalam...
Wy też takie "blokady" macie?
Pozdrawiam.


A robię co chcę ! No, prawie co chce :)


Dodano: 2011-05-06 22:27

Poszukujesz chyba swoistego oczyszczenia. Życie Cię po prostu znudziło. Czy szukałeś może jakiejś pasji? Czegoś, czemu mógłbyś się poświęcić całkowicie?



Dodano: 2011-05-06 22:33

Widzisz... Smutek to cholernie parszywa sprawa, szczególnie dlatego, że uzależnia. W naturze ludzkiej jest szukanie sobie problemów i smutków. Może zagłębiłeś się za bardzo w szarość? Chyba tylko Ty znasz na to odpowiedź. Sposób wydaje się banalny... Ale spróbuj wmawiać sobie przez kilka miesięcy że się cieszysz życiem. Wmawiaj to sobie i innym. Z czasem w to uwierzysz i będziesz do tego dążyć. Z czasem kłamstwo stanie się rzeczywistością. Trudne, ale jeśli się nie poddasz... Będzie dobrze. Zawsze jest nadzieja.


Teriar viras ret Itach, korim Itach magh knu akhredeme.


Dodano: 2011-05-06 22:37

Coż ja lubiłam dołowac się tym, że ludzie są źli, szukałam tego przykładów. Rozmyślałam o naturze ludzkiej dochodząc, do coraz bardziej parszywych wniosków. Psułam momenty, ktore powinny byc szczęsliwe. Przeszło mi, jakos samo. Staram sie nie popadać w tę melancholię. Nie filozofować.



Dodano: 2011-05-06 22:46

Ostatnio czytam książki mówiące o zachowaniach ludzkich albo zgubnym wpływie religii...
Co do pasji to mam słomiany zapał.
Zakorkowany jestem.


A robię co chcę ! No, prawie co chce :)


Dodano: 2011-05-06 22:57

Och... dojrzałeś. Patrzysz na ludzkie tragedie - na coś, czego inni unikają. Nie chcą tego oglądać, wolą żyć w swoim idealnym świecie.
Musisz być pięknym człowiekiem, jeżeli mnie w tej chwili zrozumiesz...


"Lepiej zachłysnąć się miłością, niż nigdy nie nabrać jej w usta..."


Dodano: 2011-05-06 23:10

Tylko uświadomionym.


A robię co chcę ! No, prawie co chce :)


Dodano: 2011-05-06 23:14

Ja też ostatnio zakorkowana jestem, ale to przez moją matkę. Franca, chyba chce mnie wykończyć...

Stary, nie wiem jaką mogę Ci dać radę ja, ale co wiem na pewno, to słuchaj rad ludzi, którzy przeszli w życiu traumę - oni wiedzą najlepiej.
Nie szukaj ludzi daleko, być może są bliżej niż myślisz, twoi znajomi, krewni. Czasem słowo od osoby po której się tego nie spodziewałeś, potrafi sprawić cud, nadać impuls do działania.

No i unikaj tych, którzy chcą popsuć Ci nastrój - to największa zaraza!
Życie jest chujowe, ale i tak warto żyć!



Dodano: 2011-05-07 00:10

Posłuchaj starego i mocno doświadczonego przez życie faceta :

Miałem w życiu okres kiedy zawodowo stykałem się z najgorszym gównem jakie można sobie wyobrażić .Nie pytaj o konkrety ...Myślałem wtedy ,że jestem pozbawiony wrażliwości,głębszych uczuć i nie ma we mnie żadnej empatii .Przeraziłem się tym stanem .Zrobiłem się zimny ,zobojętniały ..Zawodowo miałem do czynienia ze śmiercią ..nazwijmy to nagłą śmiercią . Coś we mnie pękło po śmierci mojego kolegi na moich oczach ..Niby nic nowego bo wcześniej "nagle zmarło " już dwóch innych ..Ale stało się -popadłem w stan kiedy na widok brudnego dziecka wyciągającego rączkę po pieniądze na skrzyżowaniu ulic byłem w stanie się popłakać i oddać wszystko co mam ... prześladował mnie obraz biegnącego mężczyzny z dzieckiem na ręku poboczem drogi w śnieżycę , w wigilię - widziałem to dawno temu jak jechałem samochodem - prześladowały mnie wyrzuty sumienia ,że się nie zatrzymałem i nie zapytałem czy pomóc ? Takie bardzo bolesne wyrzuty ... A jednocześnie stojąc przy zwłokach ludzi nie odczuwałem nic a wręcz denerwowały mnie spazmy ich bliskich bo chciałem jak najszybciej z nimi porozmawiać , złapać jakiś trop ...
Oczywiście skończyłem raz na zawsze z tą zasraną robotą .
Rozumiem Twój stan , jest to jakaś reakcja obronna żeby nie zwariować .. ja szukałem adrenaliny i chwil kiedy czułem ,że jestem na granicy a raczej ją przekroczyłem i właśnie ginę .. (samotne nurkowanie w extremalnych warunkach,szybka jazda motorem ,skałki itp. ) Stary wiesz jak się chce żyć jak wychodzisz cało z takich opresji !!!Naprawdę obiecujesz sobie wtedy złote góry !!! Nie namawiam do niczego ale to mi pomogło : doceniłem życie w najdrobniejszym szczególe i zaczeło mnie naprawdę cieszyć .


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dziwna ta moja natura... Dodano: 2011-05-07 12:29

Tom1977 napisał(a):
Witam.
Zauważyłem u siebie, że potrzebuje dużo smutku do życia. Dlatego często oglądam prawdziwe ludzkie tragedie wyciskające łzy z oczu. Tylko wtedy mogę coś głębokiego poczuć w duszy (i zatoki opróżnić). Ostatnio nic mi nie sprawia przyjemności. Dobra materialne też już nie dają radochy jak kiedyś. Baby podnoszą mi tylko ciśnienie ale trudno ten stan nazwać przyjemnym i głębokim. Oczywiście nikomu (prawie) nie życzę niczego złego ani sam też nie mam zamiaru zmniejszać brutalnie populacji tego padołu ziemskiego. Chyba się wypalam...
Wy też takie "blokady" macie?
Pozdrawiam.


Jakoś mi się te objawy kojarzą z depresją wręcz...też miałam w życiu różne stany tego typu, najgorzej było, jak mój 1wszy partner miał silny nawrót choroby psychicznej - miałam wtedy różne objawy psychosomatyczne, depresyjne, połączone też z atopowym zapaleniem skóry w silnej postaci. Zerwałam z nim i poczułam się lepiej, choć nieraz też nawet w ostatnich latach miewałam "doły" (głównie z powodu kłopotów w rodzinie, zwłaszcza z przyrodnią siostrą).



Dodano: 2011-05-08 17:06

Nic tak nie skłania do przemyśleń jak melancholia, ludzkie tragednie zawsze mobliziują do jakiś podsumowań, chwili wyciszenia, albo dalekoidących wniosków. Nie widze tu depresji, tylko raczej mocno rozwiniętą dojrzałość emocjonalną i empatię. Nic w tym złego i w sumtku można szczęscie znaleźć przeciez.


Kto raz odwrócił się od jutrzenki i zacznął kroczyć ku nocy... Nie odwróci się już nigdy do słonecznych promieni.! Alucard


Dodano: 2011-05-08 19:38

Wg mnie to jednak może być depresja, nie jestem psychologiem, choć może rozmowa z dobrym przedstawicielem tego fachu mogłaby w tym wypadku pomóc. Można mieć w sobie empatię i być dojrzałym emocjonalnie i nie koniecznie być smutnym przez tak dużą ilość czasu. Coś może być na rzeczy.



Dodano: 2011-05-08 19:42

Kobitki mu trzeba, już ona go odkorkuje :) hehehe


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-08 20:02

No właśnie, czasem skomplikowane problemy mają proste rozwiązania.



Dodano: 2011-05-08 20:46

Nic tak nie rozładuje napięcia i stresu u mężczyzny, jak kobieta u jego boku :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-08 20:56

HardKill napisał(a):
Nic tak nie rozładuje napięcia i stresu u mężczyzny, jak kobieta u jego boku :)


Likwiduje jedne problemy i generuje kolejne


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-05-08 20:59

CrommCruaich napisał(a):
[quote:1ab56f105a="HardKill"]Nic tak nie rozładuje napięcia i stresu u mężczyzny, jak kobieta u jego boku :)


Likwiduje jedne problemy i generuje kolejne [/quote:1ab56f105a]

Najgorzej jak generuje więcej niż likwiduje.



Dodano: 2011-05-08 21:10

A tak na serio to wygląda mi na to, że autorowi wątku wszelkie wrażenia już się przejadły. Ale nuda to ponoć stan umysłu, a nie otaczającego świata. Staram się odnajdywać radość i piękno w małych codziennych rzeczach i nie potrzebuję wielkich przeżyć, żeby czuć się zadowolonym.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-05-08 21:10 Zmieniono: 2011-05-08 21:14

Co wy tacy pesymisty jesteście, ja tu chłopakowi otuchy dodaje, wskazuje jedną z możliwości, a wy go jeszcze bardziej korkujecie :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-08 21:36

CrommCruaich napisał(a):
A tak na serio to wygląda mi na to, że autorowi wątku wszelkie wrażenia już się przejadły. Ale nuda to ponoć stan umysłu, a nie otaczającego świata. Staram się odnajdywać radość i piękno w małych codziennych rzeczach i nie potrzebuję wielkich przeżyć, żeby czuć się zadowolonym.


Dokładnie. Można czerpać dużo radości z życia, jeśli człowiek potrafi docenić wszystkie jego uroki, nawet te najmniejsze i najbardziej prozaiczne.

Poczytać dobrą książkę, posłuchać dobrej muzyki, napić się dobrej kawy/piwka/herbatki i cieszyć się tym - dla takich chwil się żyje. Ale to już moja filozofia życiowa. :)



Dodano: 2011-05-08 22:07

HardKill napisał(a):
Nic tak nie rozładuje napięcia i stresu u mężczyzny, jak kobieta u jego boku :)


Może być kobieta ale nie musi. Może być to równie dobrze serdeczny przyjaciel :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


... Dodano: 2011-05-08 22:34

Żadnych bab! One mi tylko podnoszą ciśnienie i wywołują mordercze skłonności.
Od kiedy wiodę żywot samotnika to odżyłem.
Może mam tylko kryzys wieku lekko średniego albo dar postrzegania świata taki, jakim jest bez wmawiania sobie nieprawdy.


A robię co chcę ! No, prawie co chce :)


Dodano: 2011-05-08 22:38

Niech wreszcie pierdolnie jakiś meteoryt albo co.
Ile można czekać na ten koniec świata?
Albo mnie zabije albo będzie "Walka o ogień".
Coś ostatecznego połączonego z survivalem.
Może z optymistycznym akcentem zacząć strugać maczugę?


A robię co chcę ! No, prawie co chce :)


... Dodano: 2011-05-08 22:52

Tom1977 napisał(a):
Żadnych bab! One mi tylko podnoszą ciśnienie i wywołują mordercze skłonności.
Od kiedy wiodę żywot samotnika to odżyłem.
Może mam tylko kryzys wieku lekko średniego albo dar postrzegania świata taki, jakim jest bez wmawiania sobie nieprawdy.


No i skąd tyle niechęci do kobiet?

Świat jaki jest każdy widzi. Wydaje mi się że wiem jak to wszystko wygląda i staram się widzieć rzeczy i ludzi takimi jakie są. Niezbyt przyjemny to widok, ale jakoś da się z tym żyć.

Zostaje kryzys wieku średniego



... Dodano: 2011-05-08 22:52

Tom1977 napisał(a):
Żadnych bab! One mi tylko podnoszą ciśnienie i wywołują mordercze skłonności.
Od kiedy wiodę żywot samotnika to odżyłem.
Może mam tylko kryzys wieku lekko średniego albo dar postrzegania świata taki, jakim jest bez wmawiania sobie nieprawdy.


No i skąd tyle niechęci do kobiet?

Świat jaki jest każdy widzi. Wydaje mi się że wiem jak to wszystko wygląda i staram się widzieć rzeczy i ludzi takimi jakie są. Niezbyt przyjemny to widok, ale jakoś da się z tym żyć.

Zostaje kryzys wieku średniego



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło