pomnik Jezusa. Strona: 5

Dodano: 2010-11-27 11:52 Zmieniono: 2010-11-27 11:55

Freakstranger napisał(a):
[quote:31234f9211="shagi666"]Myślałem , że pomniki stawia się komuś , by upamiętnić jego czyny , a nie komuś , kogo w ogóle nie było.


A Jezus nie jest przypadkiem postacią historyczną (jako człowiek, abstrahując od kwestii cudów)? [/quote:31234f9211]

Nie, nie ma historycznych dowodów na jego istnienie poza biblią. A palenie kościołów samo w sobie jest debilne, niektóre z nich to wręcz zajebiste dzieła sztuki. Jak już palić to lepiej nowopowstałe meczety...



Dodano: 2010-11-27 11:53 Zmieniono: 2010-11-27 12:23

Rochu napisał(a):
[quote:e3a34378b9="Freakstranger"]A Jezus nie jest przypadkiem postacią historyczną (jako człowiek, abstrahując od kwestii cudów)?


Nie, nie ma historycznych dowodów na jego istnienie poza biblią.[/quote:e3a34378b9]

Poszukam informacji na ten temat, muszę się upewnić.

Później...

Wyszukałem. Istnieją źródła pozachrześcijańskie (żydowskie, islamskie, rzymskie), które wspominają o istnieniu Jezusa (Chrystusa) z Nazaretu. Jest ich mało, jednak wskazują, że ktoś taki prawdopodobnie istniał (mówię oczywiście o człowieku). :)


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-27 12:49

Gotthorm napisał(a):
[quote:175e08cc68="corpsex"]1. Palmy koscioly zeby pokazac sprzeciw 2. Przedstawmy spoleczenstwu racjonalne podstawy tego sprzeciwu.

Bzdura! Jakie niby racjonalne podstawy, może mieć palenie kościołów. Uprawiasz tu corpsex, jakąś prymitywną filozofię dla ubogich.[/quote:175e08cc68]
Specjalnie tam wstawilem emotikonke . Sa inne formy owszem ale taka bylaby bardzo dosadna. A dlaczego przedstawiac jakies argumenty za tym?? Zeby w tv nie skomentowali tego jako kolejny akt wandalizmu. Kosciol (budynek) to bardzo wazny element z zycia katolika. Dewastacja bylaby silnym wyrazem agresji w stosunku do KK, napewno dalaby sie odczuc bardziej niz jakies posty na forum o ktorym katolicy nie maja zielonego pojecia Nie staram sie tutaj robic na jakiegos mrocznego filozofa. Jestem uczulony na punkcie tej religii i mam ochote palic koscioly. Widze co sie dzieje i nie zgadzam sie ze powinnismy przywyknac do tych absurdow. Tyle... A bzdury to mozesz uslyszec na mszy i od ksiedza na religii.


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2010-11-27 13:08

Niewiele się różnisz od średniowiecznego kk, oni też palili to na co byli uczuleni :) Powodzenia w ewangelizacji.



Dodano: 2010-11-27 13:29

Freakstranger napisał(a):
Wyszukałem. Istnieją źródła pozachrześcijańskie (żydowskie, islamskie, rzymskie), które wspominają o istnieniu Jezusa (Chrystusa) z Nazaretu. Jest ich mało, jednak wskazują, że ktoś taki prawdopodobnie istniał (mówię oczywiście o człowieku). :)


To masz wzięte ze strony chrześcijańskiej czy typowo historycznej? :>



Dodano: 2010-11-27 14:12

Rochu napisał(a):
To masz wzięte ze strony chrześcijańskiej czy typowo historycznej? :>


Dobra, powiem tak: z wikipedii, ale w źródłach podane są encyklopedia Britannica, Koran (w przypadku Islamu) oraz książki "Jesus of Nazareth, King of the Jews" Pauli Fredrikson (z innej strony cytat: "Paula Fredriksen (...) Powtórzyła tam swoje fobie antyewangeliczne, najpierw nazywając Pismo święte "rodzajem religijnej reklamy [propagandy]", a potem tłumacząc, że Ewangelia to nic innego tylko "indywidualne interpretacje autorów, którzy wykorzystali Jezusa z Nazaretu jako narzędzie do głoszenia swoich poglądów.") i "Josephus and Modern Scholarship" Louisa H. Feldmana.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-27 14:16

corpsex, - Kościół jako budynek, jest ważnym, najbardziej widocznym, elementem naszej wspólnej kultury.
Żądza palenia (czegokolwiek), to piromania i jako taka jest chorobą. Polecam zatem wizytę u specjalisty.
Bzdur na mszy nie usłyszę, bo nie uczęszczam. Ciebie też nikt nie zmusza do ich słuchania.
Ludzie na ogół opowiadają bzdury, np. o paleniu kościołów.



Dodano: 2010-11-27 14:24

Freakstranger napisał(a):
Dobra, powiem tak: z wikipedii, ale w źródłach podane są encyklopedia Britannica, Koran (w przypadku Islamu) oraz książki "Jesus of Nazareth, King of the Jews" Pauli Fredrikson (z innej strony cytat: "Paula Fredriksen (...) Powtórzyła tam swoje fobie antyewangeliczne, najpierw nazywając Pismo święte "rodzajem religijnej reklamy [propagandy]", a potem tłumacząc, że Ewangelia to nic innego tylko "indywidualne interpretacje autorów, którzy wykorzystali Jezusa z Nazaretu jako narzędzie do głoszenia swoich poglądów.") i "Josephus and Modern Scholarship" Louisa H. Feldmana.


Strasznie liche i małowiarygodne te źródła... Spójrzmy chociażby na daty powstania tych ksiąg o których mowa... Koran powstał ok. 644–656 roku. Czyli ponad 600 lat po Chrystusie! Jak to w takim wypadku może być w ogóle jakiekolwiek wiarygodne źródło?



Dodano: 2010-11-27 15:16 Zmieniono: 2010-11-27 15:17

Rochu napisał(a):
Strasznie liche i małowiarygodne te źródła... Spójrzmy chociażby na daty powstania tych ksiąg o których mowa... Koran powstał ok. 644–656 roku. Czyli ponad 600 lat po Chrystusie! Jak to w takim wypadku może być w ogóle jakiekolwiek wiarygodne źródło?


A liczyłeś na to, że zachowa się szkielet podpisany "Jezus, tak to właśnie on"? Jakie mogą być dowody historyczne inne niż pisma jeśli podobno gościa wessało do nieba? Tzn. ja nie wiem, pytam. :D


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-27 15:23 Zmieniono: 2010-11-27 15:26

Pisma, pismami, ale nie 600 lat po powstaniu nowego testamentu! o_O Wpisanie postaci z jednej księgi do drugiej po takim okresie czasu to nie źródło historyczne, a na pewno nie żaden dowód... Poza tym źródłem historycznym całkiem dobrym mógłby być całun turyński, gdyby nie fakt, że mit o prawdziwości tego dowodu został obalony już miliard razy.



Dodano: 2010-11-27 16:26

Wrzućcie na luz bo wam żyłka pęknie...



Dodano: 2010-11-27 17:21

heheh mam to wszystko gdzies :)


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2010-11-27 17:22

Rochu napisał(a):

Pisma, pismami, ale nie 600 lat po powstaniu nowego testamentu! o_O Wpisanie postaci z jednej księgi do drugiej po takim okresie czasu to nie źródło historyczne, a na pewno nie żaden dowód... Poza tym źródłem historycznym całkiem dobrym mógłby być całun turyński, gdyby nie fakt, że mit o prawdziwości tego dowodu został obalony już miliard razy.

Małe masz pojęcie o historii. To są tzw. źródła historyczne wtórne. Nie posiadamy oryginalnych zapisków ewangelicznych, bazujemy na odpisach jak słusznie zauważyłeś, powstałych w późniejszych okresach. Jeżeli Biblia nie jest źródłem historycznym to powstanie Machabeuszy nie miało miejsca! Dla twojej wiedzy cała Księga Machabejska to właśnie źródło historyczne, na dodatek najlepsze do badania wyżej wymienionego wydarzenia. Całun turyński nie jest sensu stricte źródłem historycznym, gdyż historia zajmuje się badaniem źródeł PISANYCH. Można je traktować jako źródło archeologiczne, przedmiot w naukach pomocniczych historii.
Co do pomnika, o którym mowa to nie mam pojęcia dlaczego wszyscy się tak oburzają. Nikomu on nie wadzi, a co do gustów to non disputandum esse. Ale jak zwykle znajdzie się banda, mająca się za "oświeconych" bez jakiejkolwiek podstawy, której ów pomnik będzie solą w oku. Żałosne.
Jeżeli chodzi o krytykę katolików, to krytykujący muszą mieć na względzie, że mówią o takich samych ludziach z ich wszystkimi zaletami i wadami. Argumenty jakie tu padają są żałosne. Tyle w temacie, bo jest nudny.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-11-27 18:42

Rochu napisał(a):
Pisma, pismami, ale nie 600 lat po powstaniu nowego testamentu! o_O


Uczepiłeś się Koranu, ale np. źródła rzymskie sięgają od lat 40 n.e. do 1 połowy 2 w.n.e. ^ ^

A poza tym cieszę się, że Woland się włączył do dyskusji...


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-28 10:40

Freakstranger napisał(a):


[quote:259e7ec961="Rubezahl"]Jezus był. Nieudacznikiem.


Może byś to jakoś uargumentował?
[/quote:259e7ec961]

Jednak tez skłaniasz się ku opcji, że Jezusa nie bylo ??

Ja jestem zdania że Bogowie (wszystkich religii na świecie) byli nikim innym jak gośćmi z kosmosu ;]


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-11-28 11:54 Zmieniono: 2010-11-28 11:56

Rubezahl napisał(a):
Jednak tez skłaniasz się ku opcji, że Jezusa nie bylo ??


Chciałem argumentacji za tym, że był nieudacznikiem, a nie za tym, że był w ogóle.

Rubezahl napisał(a):
Ja jestem zdania że Bogowie (wszystkich religii na świecie) byli nikim innym jak gośćmi z kosmosu ;]


Ciekawa koncepcja, nie powiem, biorę to także pod uwagę. :) Skłaniam się bardziej jednak do koncepcji Walscha w "Rozmowach z Bogiem", co prawda mam zamiar dopiero to przeczytać, ale już sporo słyszałem na ten temat i wydaje się zarówno ciekawe jak i wiarygodne. :) W sumie mógłbym mniej więcej wyjaśnić na czym to polega, ale uprzedzam, że jeśli będą padać pytania to nie na wszystkie będę w stanie odpowiedzieć, jeszcze nie teraz.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-28 14:18

Freakstranger napisał(a):

Chciałem argumentacji za tym, że był nieudacznikiem

[quote:54b8d1546e="Rubezahl"]Ja jestem zdania że Bogowie (wszystkich religii na świecie) byli nikim innym jak gośćmi z kosmosu ;]


[/quote:54b8d1546e]

Chrześcijaństwo to religia dla słabych, można się w niej opierdalać całe życie i osiągnąć zbawienie. Ja jestem tolerancyjny, masa chrześcijańskich haseł mi odpowiada, ale całokształt kłóci się z moim charakterem, nie zamierzam nastawiać drugie policzka.

Co do ekstraterrestrialnej teorii Bogów, polecam Danikena - Bogowie byli astronautami. Krótka broszurka, ale naprawdę bardzo rozbudowana i logicznie w 100% poprawna teoria.


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-11-28 14:31 Zmieniono: 2010-11-28 14:32

Rubezahl napisał(a):
Chrześcijaństwo to religia dla słabych, można się w niej opierdalać całe życie i osiągnąć zbawienie. Ja jestem tolerancyjny, masa chrześcijańskich haseł mi odpowiada, ale całokształt kłóci się z moim charakterem, nie zamierzam nastawiać drugie policzka.


Tu się w zasadzie zgadzamy. Jednak nadal nie tłumaczy to dlaczego Jezus był nieudacznikiem. Stworzył religię dla słabych, ale większość ludzi jest słaba, a trzeba było ich jakoś ukierunkować bo by się bydło jeszcze bardziej rozłaziło. Biorąc pod uwagę, że minęło 2 tys. lat a chrześcijaństwo nadal istnieje to jest sukces świadczący o jego sile, jednak biorąc pod uwagę kondycję tego chrześcijaństwa to porażka - ale nie jego, a właśnie słabych ludzi tą religię wyznających, którzy w ciągu historii wypaczyli ją niemiłosiernie. :)

Rubezahl napisał(a):
Co do ekstraterrestrialnej teorii Bogów, polecam Danikena - Bogowie byli astronautami. Krótka broszurka, ale naprawdę bardzo rozbudowana i logicznie w 100% poprawna teoria.


Poszukam, dzięki.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-29 11:40

bibunia napisał(a):
Ha! a jedna kobiecina handlująca w pobliżu spodziewa sie pielgrzymek :D ,więc będzie wesoło a pan ksiądz pewnie doczeka się beatyfikacji przez naród "puchatych" berecików


Dlaczego uważasz, że nie? Ja myślę, że wycieczki i pielgrzymki są całkiem realnym widokiem.

corpsex napisał(a):
Potrzebne nam jakies radykalne srodki...1. Palmy koscioly zeby pokazac sprzeciw 2. Przedstawmy spoleczenstwu racjonalne podstawy tego sprzeciwu.


Dobra, to pierwsze przyjmuję za żart. Drugie - już byli tacy, co przedstawiali. Nazywali się komuniści. Sporo osiągnęli w tym polu, głównie to, że religia została mocno odsunięta od naszego życia codziennego, wbrew temu, co krzyczą wszyscy czujący się pokrzywdzeni widokiem procesji na ulicy i traktujący to jako ingerencję w ich wolność osobistą. Osiągnęli też rekordy w liczbie zamordowanych księży, popów i innych duchownych na swoim "sumieniu". To druga strona tego ślicznego medalu - strona tych ludzi, którzy poważnie potraktowali postulat napisany przez Ciebie w punkcie pierwszym.

sphinxia napisał(a):
A ja myślę, że w zasadzie powinniśmy się już przyzwyczaić, jako ludzie dorośli, do żenady, jaką funduje nam systematycznie polskie społeczeństwo wychowane po katolicku.


Taaak? :D To proponuję Ci wycieczkę do Iranu.


Echhh... na koniec coś, co ostatnio usłyszałam od przyjaciela i bardzo przypadło mi do gustu:

"Powinniśmy być z siebie dumni! Mamy największy na świecie pomnik Aragorna!"



Dodano: 2010-11-29 12:04 Zmieniono: 2010-11-29 12:06

Alpha-Sco napisał(a):
[quote:858f582304="corpsex"] Potrzebne nam jakies radykalne srodki...1. Palmy koscioly zeby pokazac sprzeciw 2. Przedstawmy spoleczenstwu racjonalne podstawy tego sprzeciwu.


Dobra, to pierwsze przyjmuję za żart. Drugie - już byli tacy, co przedstawiali. Nazywali się komuniści. Sporo osiągnęli w tym polu, głównie to, że religia została mocno odsunięta od naszego życia codziennego, wbrew temu, co krzyczą wszyscy czujący się pokrzywdzeni widokiem procesji na ulicy i traktujący to jako ingerencję w ich wolność osobistą. Osiągnęli też rekordy w liczbie zamordowanych księży, popów i innych duchownych na swoim "sumieniu". To druga strona tego ślicznego medalu - strona tych ludzi, którzy poważnie potraktowali postulat napisany przez Ciebie w punkcie pierwszym.[/quote:858f582304]

Ale komuniści nie przedstawiali racjonalnych podstaw sprzeciwu wobec Kościoła tylko w zasadzie indoktrynowali na siłę, a powiedziałbym, że każda indoktrynacja prowadzi do zła. Corpsex miał na myśli raczej dialog oparty na rzeczowych argumentach (przynajmniej tak myślę), aczkolwiek palenie kościołów byłoby niewątpliwie głupotą przynoszącą skutek odwrotny do zamierzonego. :)

Alpha-Sco napisał(a):
[quote:858f582304="sphinxia"]A ja myślę, że w zasadzie powinniśmy się już przyzwyczaić, jako ludzie dorośli, do żenady, jaką funduje nam systematycznie polskie społeczeństwo wychowane po katolicku.


Taaak? :D To proponuję Ci wycieczkę do Iranu. [/quote:858f582304]

A ja powiem to co zawsze w podobnych przypadkach: nie porównujmy jednych patologii do drugich tylko zastanówmy się co powinno być normą.

Alpha-Sco napisał(a):
"Powinniśmy być z siebie dumni! Mamy największy na świecie pomnik Aragorna!"


Tekst z demotywatorów, ale dobry.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-29 12:09 Zmieniono: 2010-11-29 12:11

A możesz mi podać przykłady racjonalnych podstaw sprzeciwu wobec Kościoła?

A czego miałby dotyczyć dialog? Możesz podać jakieś pomysły? Albo jakieś rzeczowe argumenty?



Dodano: 2010-11-29 12:53

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Alpha-Sco napisał(a):
A możesz mi podać przykłady racjonalnych podstaw sprzeciwu wobec Kościoła?

A czego miałby dotyczyć dialog? Możesz podać jakieś pomysły? Albo jakieś rzeczowe argumenty?



Kolega Freakstranger chyba zaniemówił z wrażenia, więc ja zaryzykuję starcie :).

Racjonalnym przykładem sprzeciwu byłoby stwierdzenie, że KK ogranicza racjonalną edukację, zwłaszcza na wsiach propagując coś irracjonalnego, czyli wiarę. Na domiar tego buduje pomniki, chyba na zasadzie, im większy pomnik tym większa wiara :).


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-11-29 15:31 Zmieniono: 2010-11-29 15:31

Alpha-Sco napisał(a):
A możesz mi podać przykłady racjonalnych podstaw sprzeciwu wobec Kościoła?

A czego miałby dotyczyć dialog? Możesz podać jakieś pomysły? Albo jakieś rzeczowe argumenty?


A czemu ja? Przecież to Corpsex pisał, a ja tylko stwierdziłem, co moim zdaniem on miał na myśli. Nie każdy mój komentarz z cytatem musi być od razu polemiką z osobą cytowaną. :)

Yngwie napisał(a):
Kolega Freakstranger chyba zaniemówił z wrażenia, więc ja zaryzykuję starcie :).


Kolego Yngwie, ja nie zaniemówiłem tylko po prostu czasem wychodzę z domu, a poza nim dostępu do internetu nie mam. :)

Alpha-Sco napisał(a):
A możesz mi podać przykłady racjonalnych podstaw sprzeciwu wobec Kościoła?

A czego miałby dotyczyć dialog? Możesz podać jakieś pomysły? Albo jakieś rzeczowe argumenty?


Skoro zaczęłaś... Czego miałby dotyczyć dialog? Oczywiście nieprawidłowości w Kościele. Obawiam się, że Kościół już dawno zapomniał o co naprawdę chodzi w wyznawanej przez niego wierze, czego wymaga od człowieka ich Bóg. Z racji zmieniających się czasów, których Biblia nie przewidziała, już dawno wykroczyli z naukami poza jej nauki i bezpośrednią interpretację. Kościół tworzą tylko ludzie, ze wszystkimi właściwymi dla gatunku wadami i zaletami, tak samo skorzy do pomyłek.


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2010-11-29 17:46 Zmieniono: 2010-11-29 18:16

Freakstranger napisał(a):

Ale komuniści nie przedstawiali racjonalnych podstaw sprzeciwu wobec Kościoła tylko w zasadzie indoktrynowali na siłę, a powiedziałbym, że każda indoktrynacja prowadzi do zła.

A czy materializm nie jest racjonalną podstawą?
Głosząc że poza materią nic nie istnieje, stoi w jawnej sprzeczności z teizmem.
Problem z komunistami polegał na tym, że ze swojego materializmu, uczynili broń do walki z kościołem.
Walczono zaś z kościołem dlatego, że on był ostoją narodowych tradycji, które kłóciły się z kolei, z ideą bezklasowego ustroju sprawiedliwości społecznej.
To wszystko były, jak najbardziej racjonalne podstawy. :)



Dodano: 2010-11-29 20:27 Zmieniono: 2010-11-29 20:28

Gotthorm napisał(a):
A czy materializm nie jest racjonalną podstawą?
Głosząc że poza materią nic nie istnieje, stoi w jawnej sprzeczności z teizmem.
Problem z komunistami polegał na tym, że ze swojego materializmu, uczynili broń do walki z kościołem.
Walczono zaś z kościołem dlatego, że on był ostoją narodowych tradycji, które kłóciły się z kolei, z ideą bezklasowego ustroju sprawiedliwości społecznej.
To wszystko były, jak najbardziej racjonalne podstawy. :)


Co do tego pewnie masz rację, tzn. generalnie nie chodziło mi do końca o to, że tych podstaw nie było w ogóle, tylko nadal była to indoktrynacja i walka o władzę, a nie idealistyczny i w pełni pokojowy dialog z ludem. Bóg był ponad dyktatorem, a nikt nie mógł być ponad dyktatorem, czyż się mylę? :)


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło