Dodano: 2011-07-16 23:46 Zmieniono: 2011-07-16 23:55
Znam twórczość Arcana i Ayreon :)
Ayreon - Beneath The Waves
Jak pisałem kiedyś tam, słucham przeogromnej ilości muzy, droga Alpha-Sco na pewno nikt nie zarzuci tego, że te utwory nie niosą nic ponadczasowego, wręcz przeciwnie, to jak z dobrym winem, im starsze tym lepsze :)
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2011-07-16 23:52
Ech... tyle tego jest, że sama nie wiem, co jeszcze dodać.
Na pewno to: Loreena McKennitt: "Mystic's Dream". Warto przeczekać prawie trzyminutowy wstęp :)
Tego słucham tylko wieczorami w blasku świec 
Dodano: 2011-07-16 23:59 Zmieniono: 2011-07-16 23:59
O, "The mystic's dream" to jedyny przeegzaltowany, przesycony do mdłości mistycyzmem utwór, który mi się podoba i którego nie odrzucam stwierdzeniem, że "mistyka na ryju kłóci się z moją karnacją", czy coś takiego. 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-17 00:01 Zmieniono: 2011-07-17 00:04
Kocham przeegzaltowane, przesycone do mdłości mistycyzmem utwory :>
==> Durante: i tak, chyba bardziej Ci do twarzy z Twoim słynnym sceptycyzmem
==> Hardkill, muszę przyznać, że "Comatose" to jedyny utwór Ayreonu, jaki mi się naprawdę podoba - z tych co słyszałam. Próbowałam przesłuchać dyskografię, ale się zniechęciłam. "Beneath the waves" też jakoś nie bardzo, z powodu --> patrz pierwsze zdanie 
Dodano: 2011-07-17 00:02
To mamy przynajmniej jeden powód, żeby się pobić. 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-17 00:05 Zmieniono: 2011-07-17 00:05
Yyyy... z powodu mojego kochania przeegzaltowanych utworów czy Twojej "nietwarzowości"?
Póki nikt mi nic nie każe, to jeszcze nie biję, więc nie musisz się chować :D
Dodano: 2011-07-17 00:08 Zmieniono: 2011-07-17 00:16
Bramka numer jeden; mój ryj nie jest jednak AŻ tak wstrętny, nawet wysmarowany mistyką. 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-17 00:18 Zmieniono: 2011-07-17 00:21
Hagalaz Runedance jest absolutnie fantastyczne!
"Frigga's Web" - nic, tylko zawirować wokół ogniska!
==> Durante... Będę się bronić! Mam mniecz! (I nie zawaham się go użyć <lol> )
Dodano: 2011-07-17 00:27 Zmieniono: 2011-07-17 00:30
Hagalaz' Runedance - Mother Of Times
Ten numer uwielbiam szczególnie :)
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2011-07-17 00:41 Zmieniono: 2011-07-17 00:42
Ech... poszłabym potańcować gdzieś... Nie do knajpy na gotikparty, tylko przy ognisku, jakoś tak pogańsko, jak lata temu się chodziło...
Dodano: 2011-07-17 00:50 Zmieniono: 2011-07-17 01:12
Widzę, że Arcanę wcześniej wymieniono. Także za nią przepadam. Pomijając "Cantar de Procella" moimi absolutnymi faworytami są
oraz
Dodano: 2011-07-17 00:58
| Alpha-Sco napisał(a): |
Ech... poszłabym potańcować gdzieś... Nie do knajpy na gotikparty, tylko przy ognisku, jakoś tak pogańsko, jak lata temu się chodziło... |
Prawda? Z chęcią i ja powtórzyłabym takie sabaty :)
Dodano: 2011-07-17 00:59 Zmieniono: 2011-07-17 01:25
| Alpha-Sco napisał(a): |
Ech... poszłabym potańcować gdzieś... Nie do knajpy na gotikparty, tylko przy ognisku, jakoś tak pogańsko, jak lata temu się chodziło... |
Biorąc pod lupę ARCANE-COMATOSE,obawiam sie ze ten taniec zakończył by sie na pospolitej potupaji w remizie strażackiej,jakoś słuchając tego numeru nie moge sie wyzbyc,nazbyt pospolitej koneksji.
http://www.youtube.com/watch?v=w15oWDh02K4
ps, Oczywiscie chodził mi po głowie AYREON :)
Dodano: 2011-07-17 02:00
Ech... tu nie chodzi o Arcanę i Ayreona akurat :) Nie ten klimat 
Dodano: 2011-07-17 02:17
| Alpha-Sco napisał(a): |
Ech... tu nie chodzi o Arcanę i Ayreona akurat :) Nie ten klimat ![]() |
Rozumiem.Czyli GIGI?hehehhe
Dodano: 2011-07-17 17:58
Mam dwa kawałki, które przyczyniły się do zmian w moim życiu.
1. HIM- Join me
Pierwszy zespół, który przekonał mnie do brzmień gitar elektrycznych i perkusji (Podziękowania dla taty- to on mi puścił tą piosenkę;D)
2. Elis- Show me the way
Dzięki temu utworkowi weszłam w "fazę" gotyku. Jest rewelacyjny.
Te utwory nietylko zmieniły mój image, ale również sposób postrzegania świata. Zrozumiałam, że w życiu nie jest tak różowo jak mi się wydawało. Dobrze, że tak się stało, ponieważ stałam się niezależną dziewczyną i w razie problemu to sama staram się go rozwiązać nie licząc łaskawie na czyjąś pomoc(choć czasem jest ona potrzebna- przyznaję).
Dodano: 2011-07-17 18:22
Zadziwiające, że to utwory muzyczne pokazały Ci, że w życiu nie zawsze jest kolorowo - zwykle to samo życie uświadamia
Kawałkiem, który na pewno odmienił moje życie było "Unforgiven" Apocaliptiki , usłyszany bodajże w pierwszej klasie L.O. Wtedy nawet nie wiedziałam, że to cover utworu Metalliki. Ale do tej pory wolę tę wiolonczelową wersję :)
Dodano: 2011-07-17 19:42
1. Ten kawałek nieodwracalnie zmienił moje dzieciństwo :
2.Ten kawałek wpłynął znacznie na moją młodośc :
3.Ten numer towarzyszył mi w wieku dojrzałym :) :
4.A obecnie starość pod znakiem :
..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...
Dodano: 2011-07-17 20:04 Zmieniono: 2011-07-17 20:11