Utwór wszechczsów!. Strona: 1

Utwór wszech czasów! Dodano: 2010-10-16 10:02 Zmieniono: 2012-10-28 18:55

Są utwory lepsze i gorsze, ale dla każdego z nas są takie utwory, które nadawały rytm, klimat, sposób, a może nawet i cel życia. A które utwory, kawałki są waszymi "życiowymi"? Ja mam ich wiele, jak pewnie większość z Was. Teraz Co wam daje "rytm"? Co go nadawało?


Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los


Dodano: 2010-10-16 10:50

Moje 'życiowe' rozpoczęły się od Sweet Noise i The Offspring-dawały mi energetycznego kopa,chęć sprzeciwienia się przeciwko ludzkiej niesprawiedliwości i chęć do szaleństw[wiem,emowato to brzmi].A póżniej im głębiej w las,tym szybsze i cięższe utwory szły.
Teraz to słucham dla czystej przyjemności i żeby mnie energetycznie podładowały.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-10-16 11:07

Też me początki były m.in. od he offspring:) bunt itd. Młody byłem:)"The kids aren't alright"


Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los


Dodano: 2010-10-16 12:37

Nawet przy mega skupieniu chyba nie podołam temu zadaniu by wybrać mój utwór a na pewno nie jeden. Wszystko wiecznie zależało od nastroju w jakim człowiek sie znajdował. Serce zawsze było thrashowe ale muzyka która mnie prowadziła niekoniecznie. I tak za młodu przewijała sie Metallica i Guns n Roses ale wtedy zdecydowanie postawił bym na November Rain, Gunsów. Potem hmmmmmm. Potem zdecydowanie polski rock i tu bym postawił na hmmmmm... wacham sie miedzy Irą a KSU. Z tej konfrontacji wydaje mi sie ,że wygrywa album 1993 Iry i pieśń Wiara. Następnie kolejne lata to bunt okrutny i black metal i death metal. Tu zdecydowanie wygrywa Tiamat i The Sleeping Beauty. Teraz człowiek dojrzał muzycznie i nie jestem w stanie postawić na jakikolwiek kawałek. Dziś może mnie prowadzić Artur Gadowski i jego Inny wymiar a jutro może to być Testament i Into The Pit.


Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL


Dodano: 2010-10-16 14:14

Np Mayhem-Freezing Moon :)


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2010-10-16 15:17

Hmm... Trudno wybrać, ten jedyny utwór, bo ciągle przychodzą nowe, które mogą mi się jeszcze bardziej spodobać, niż te które już słyszałem



Dodano: 2010-10-16 15:42

Trudno wybrać jeden.Dla mnie takim przewodnim utworem jest, nie wiem co wpisać,Gdy Pęka Tama- Led Zeppelin, Schody Do Nieba, Kaszmir,sporo utworów Ramsteina-Sonne, teraz Behemotha - Lucifer.parę Theriona z Lemuriii . ulubiona Pantera - obie wersje- Metalliki.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-10-16 15:54

child in time, voice of the soul, alexander the great...

takie podium



Dodano: 2010-10-16 16:12

Zdecydowanie i po wsze czasy: Queen - Show must go on :))


.


Dodano: 2010-10-16 16:27

Queen-świetny zespół.
A co ty na kawałek 'Another one bites the dust'?


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-10-16 16:39

Metallica i Pantera: moje początki z cięższą muzyką. Swego czasu dosyć dużo słuchałam Linkin Park, ale tylko do czasów Meteory. Im dalej w las tym nowsze i różnorodniejsze gatunki metalu i rocka się u mnie przewijały. W tym momencie nie jestem w stanie stwieerdzić jaki utwór jest dla mnie utworem wszechczasów bo zabrakłoby miejsca dla nich na tym forum


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2010-10-16 16:49

Harlequin napisał(a):
Zdecydowanie i po wsze czasy: Queen - Show must go on :))


Również Queen, ale w moim przypadku jest to "Innuendo" Majstersztyk :-)



Dodano: 2010-10-16 20:15

Jak dla mnie "fire" the dooors



Dodano: 2010-10-16 20:20

Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

&

Chicago - If You Leave Me Now


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2010-10-16 22:31 Zmieniono: 2010-10-16 22:33

Dla mnie, na miano utworów wszech czasów, z całą pewnością zasługują:

Bohemian Rhapsody - Queen,
Moneytalks - AC/DC i
The End - The Doors.



Dodano: 2010-10-16 22:58

Zdecydowanie Nothing Else Matters Metalliki.


Cultura Animi philosophia est.


Dodano: 2010-10-16 23:39

Dla mnie utworem wszechczasów jest "Mourning Palace" Dimmu Borgir.



Dodano: 2010-10-17 00:47

"Always Look on the Bright Side of Life" - Monty Python :D



Dodano: 2010-10-17 09:18

RavenDeth napisał(a):
Zdecydowanie Nothing Else Matters Metalliki.
oczywiście! :) Jak mogłam pominąc taki kawałek :)



Dodano: 2010-10-31 23:22

Envy napisał(a):
"Always Look on the Bright Side of Life" - Monty Python :D



Tak, rzeczywiście, zajebiste, zwłaszcza jak we filmie wiszą na krzyżach i to śpiewają.


Generalnie rzecz biorąc, strasznie trudne pytanie, bo takich utworów mogłoby być naście, jak nie eści, albo nawet esiąt.

Hmmm. Może zacznijmy od tego:
Piosenka zostanie kultową podwójnie.
Po pierwsze dlatego, że zagrał ją Judas Priest.
Jest nowatorska, jak na tamte czasy, musicie to przyznać.
Po drugie, utwór odświeżył Death - zespół, który, gdyby nie śmierć wokalisty, mógłby odnieść nieprawdopodobnie wielki, międzynarodowy sukces. Zapowiadał się tak znakomicie... i jest wielka strata, nie tylko dla sceny metalowej.



Dodano: 2010-10-31 23:59

jak dla mnie cover Judas Priest w wykonaniu Death jest mega kupiastym utworem. O ile sam orginał jest zapewne ikoną muzyki heavy metalowej, której nie slucham, więc nie zajme stanowsika, o tyle Death w tym coverze przerósł szczyt tolerancji dla jego wczesniejszych dokonań. Cała plyta "The Sound Of Perseverence" jest cholernie przekombinowanym zlepkiem rózniastych masturbacji technicznych, gdzie ginie jakikolwiek pierwiastek death metalu, jakby nie było ojca chrzestnego tego gatunku, a ten cover na sam koniec jest jak kopanie leżącego po prostu :-)



Dodano: 2010-11-01 00:24

cellar_door napisał(a):
jak dla mnie cover Judas Priest w wykonaniu Death jest mega kupiastym utworem. O ile sam orginał jest zapewne ikoną muzyki heavy metalowej, której nie slucham, więc nie zajme stanowsika, o tyle Death w tym coverze przerósł szczyt tolerancji dla jego wczesniejszych dokonań. Cała plyta "The Sound Of Perseverence" jest cholernie przekombinowanym zlepkiem rózniastych masturbacji technicznych, gdzie ginie jakikolwiek pierwiastek death metalu, jakby nie było ojca chrzestnego tego gatunku, a ten cover na sam koniec jest jak kopanie leżącego po prostu :-)



Całkowicie się z Tobą nie zgodzę.
DEATH z założenia miał grać muzykę ambitną.
Próba połączenia "klasycznej" już istniejącej muzyki deathmetalowej z wytworami wyobraźni Chucka - bo tym właśnie były piosenki DEATH, ale o tym zapewne wiedzieli tylko fani owego zespołu.
Chuck był inteligentnym, jak na Amerykanina chłopakiem i raczej zdawał sobie z tego sprawę.
Był młody, eksperymentował, a mimo to udało mu się poruszyć serca wielbicieli muzyki.
Dla niektórych to chaos, ale tak naprawdę, jego muzyka, to coś niebywałego, inspiracja być może dla przyszłych pokoleń ( naiwnie sądząc że coś takiego jeszcze będzie).
On miał jakąś swoją własną wizję, ale tego się już nie dowiemy. Niestety.



Dodano: 2010-11-01 10:10

sphinxia napisał(a):
[quote:f9c5b31d05="cellar_door"]jak dla mnie cover Judas Priest w wykonaniu Death jest mega kupiastym utworem. O ile sam orginał jest zapewne ikoną muzyki heavy metalowej, której nie slucham, więc nie zajme stanowsika, o tyle Death w tym coverze przerósł szczyt tolerancji dla jego wczesniejszych dokonań. Cała plyta "The Sound Of Perseverence" jest cholernie przekombinowanym zlepkiem rózniastych masturbacji technicznych, gdzie ginie jakikolwiek pierwiastek death metalu, jakby nie było ojca chrzestnego tego gatunku, a ten cover na sam koniec jest jak kopanie leżącego po prostu :-)



Całkowicie się z Tobą nie zgodzę.
DEATH z założenia miał grać muzykę ambitną.
Próba połączenia "klasycznej" już istniejącej muzyki deathmetalowej z wytworami wyobraźni Chucka - bo tym właśnie były piosenki DEATH, ale o tym zapewne wiedzieli tylko fani owego zespołu.
Chuck był inteligentnym, jak na Amerykanina chłopakiem i raczej zdawał sobie z tego sprawę.
Był młody, eksperymentował, a mimo to udało mu się poruszyć serca wielbicieli muzyki.
Dla niektórych to chaos, ale tak naprawdę, jego muzyka, to coś niebywałego, inspiracja być może dla przyszłych pokoleń ( naiwnie sądząc że coś takiego jeszcze będzie).
On miał jakąś swoją własną wizję, ale tego się już nie dowiemy. Niestety.
[/quote:f9c5b31d05]

słucham muzyki, nie dorabiam do niej filozofi :-)



Dodano: 2010-11-01 11:17

Dla mnie Stairway to Heaven (chyba nikt polemizować nie będzie?)

A tak poza tym to widziałam, że ktoś podawał The End- The Doors.

No i ostatnio masakrują mnie Bauhaus- Bela Lugosi's Dead- wpadli na moją listę utworów wszechczasów.


"To see a World in a Grain of Sand And A Heaven in a Wild Flower, Hold Infinity in the palm of your hand And Eternity in an Hour." <William Blake> , my master


Dodano: 2010-11-01 14:47

Novembers' Doom - Awaken.


Jak tylko odkurz&#281; mieszkanie, zdob&#281;d&#281; mury Libanu.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło