Morderca zwierząt.. Strona: 1

Morderca zwierząt. Dodano: 2010-05-11 01:03

Czy ktoś kiedyś zabił jakieś zwierze ? Ktoś może poluje , bądź np. łowi ryby ... Chodzi o to , jak się czujecie z tym , że pozbawiliście życia jakieś zwierzątko ? .



Dodano: 2010-05-11 12:22

Pan napisał(a):
Ciekawa sugestia, że nikt nie zabił komara, mola, kleszcza, że nikt nie podeptał nigdy mrówki, dżdżownicy, ślimaka. A nieco dalej idąc (do zabijania pośredniego) - że mamy tu tylko nieskórzanych i nie futrzastych arcyostrożnych wegetarian.

Domyślam się, że raczej z królestwa zwierząt wykluczyłeś zdecydowaną większość (w postaci stawonogów) i pytasz o chomiki i kotki.


Siłą rzeczy i czystym naturalizmem jest fakt, iż tacy ludzie nie istnieją. Każdy świadomie lub nie świadomie, często jednego dnia zabija insekty owady, a i na 10 osób przypadają ze 2-3 które zabijają zwierzęta. Pytanie pozostaje jedynie, dlaczego łatwiej, a przede wszystkim śmielej jest zabić przykładowego komara niż osę, bo komar nic nam nie zrobi, gdy go będziemy zabijać a osa może użądlić, i właśnie tylko obawa przed bólem z powodu użądlenia hamuje nas przed świadomym zabiciem osy.


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Dodano: 2010-05-11 12:32 Zmieniono: 2010-05-11 12:41

Może lepiej by było zapytać czy ktoś "zamordował zwierzę" wtedy czepialska filozofia wykluczyłaby przypadki nieumyślnego spowodowania śmierci i innych aspektów dotyczących pośredniości wykonywanych czynów (choć tutaj sprawa zdaje się prosta - skoro pytanie brzmi czy ktoś zabił, łatwo dojść do wniosku że nosząc futro ze zwierzaka nie zabił a jedynie dał powód by ktoś zabił)

Wierząc w inteligencję pytającego i uogólnione pytanie o zabójstwo rozumiejąc (być może mylnie) jako pytanie o morderstwo odpowiem - raz z litości z premedytacją dobiłem konające na poboczu zwierzę, był to piesek, bez szans na życie za to z perspektywą kilkugodzinnego cierpienia.

A co do tego jak się z tym czuję, to akurat w tej sytuacji raczej nie robiło to na mnie zbyt wielkiej różnicy. Widocznie zaakceptowałem to jako lepszą alternatywę dla zwierzaka, dlatego obojętnie przeszedłem obok tego czynu.



Dodano: 2010-05-11 13:00

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Jeżeli chodzi o owady, zdarza się, jest to raczej odruch bezwarunkowy. Jeżeli chodzi o ssaki, futrzaki , inne czworonogi czy ptaki - nigdy w życiu.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-05-11 13:09

Jeśli ktoś świadomie i bez oporów potrafi zabić jakieś zwierzę - tu mam na myśli bardziej ssaka niż jakiegoś owada, z którym nie jesteśmy skłonni się w żaden sposób utożsamić - byłby w stanie zabić również człowieka.
W kimś takim granica pomiędzy byciem psychopatą, a zwykłym realistą jest cienka.
Zresztą nazywając "psychopatą" po prostu uogólniam, bo całkowity brak empatii i umiejętności współczucia innej żywej istocie to choroba.
Niestety zdaje się jak do tej pory nieuleczalna.

Dla jasności - nie usprawiedliwiam. Morderców powinno się karać i to o wiele surowiej niż robi to obecne prawo.



Morderca zwierząt. Dodano: 2010-05-11 13:23 Zmieniono: 2010-05-11 13:45

shagi666 napisał(a):
... Chodzi o to , jak się czujecie z tym , że pozbawiliście życia jakieś zwierzątko ? .
Ciekawe jak się czują zwierzątka pozbawiające życia innych zwierzętek... Np. taki lis co zagryza cietrzewai, głuszcza (ginący gatunek) czy młodą sarnę

Może i jestem za miękki na obcinanie głowy kurczakom, ale nasze prababcie czy babcie to robiły nawet przy dzieciach... i widok zwierzęcej krwi wcale nie powodował agresji u młodzieży... Teraz gdy kupujemy wszystko w sklepie zrbiliśmy się na to za wrażliwi... zeby każdy tak sam... ale przemoc wobec ludzi w TV nam tak nie przeszkadza jak myśliwy... a to pierwsze a nie koła łowieckie powoduje agresję wobec drugiego człowieka... Wracając do zabijania sam jeszcze nie wykończyłem w życiu żednego kręgowca, nawet karpia na święta... a wędkarstwo mnie nudzi... jednak ostatnio na trasie rowerowej po deszczu przejechalem winniczka staram się je omijać bo nie zamierzam ich jeść ale jeden się przydażył Za to prześledziłem linie produkcyjną kurczaków w indykplu

Na taśmę zawiesza się za nogi głową w dół zywe kurczaki... z pierwszej maszyny wujezdzają już bez głowy... a z drugiej po jakiś 4 sekundach już oskubane... część obróbki jest automatyczna - częśc nie np. żołądki wycinane są ręcznie... czasem przechodząc pod taśmą (kurczaki jadą przez moment u sufitu) krew może kapnąć Ci na głowę dlatego furażerka jest obowiązkowa jak i aktualne badania na nosicielstwo salmonelli ale czego się nie robi dla mgr z ochrony środowiska :)
~~~~~~
Po za tym uważam że ten wątek to prowokacja i jego autor wie dlaczego


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Dodano: 2010-05-11 15:41 Zmieniono: 2010-05-11 15:42

Nigdy jeszcze nie zabiłam żadnego kręgowca,o ptactwie już nie mówiąc.Ale moim zdaniem zabijanie w celach konsumpcyjnych jest uwarunkowane w naszym biologicznym łańcuchu pokarmowym,np.trawa zostaje zjedzona przez krowę,krowa zostaje zjedzona przez nas[resztki z krowy może pies obgryżć],nas zjadają bakterie i robaki[jak można się domyśleć,po śmierci].To akurat naturalny proces.
A co z metalami,którzy chodzą w skórach i noszą glany[też robione są ze skóry]? Jak Pan dobrze zauważył,wątpliwe jest raczej,by się znalazł metalowiec/metalówka,który by był roślinożerny i nie chodziłby w skórach,bo to praktycznie niemożliwe.
Można też poniekąd dodać,że zwykłe adidasy robione są z krowiej skóry.

Inna sprawa,jeśli ktoś zabija zwierzęta,by pokazać,że jest true satanistą,dla mnie nie jest już człowiekiem,a debilem.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-05-11 17:36

Trzy razy ukatrupiłam karpia na swięta. To nieprzyjemne zajęcie, ale efekt w postaci rybnej potrawy był znakomity.Nie mam pojęcia, czy byłabym w stanie dla mięsa zabić cos ciepłokrwistego. Jesli miałabym odpowiednio silną motywację, to przypuszczam że tak.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2010-05-11 18:49

Kiedyś jak grałem z kolegami w piłkę, to znalazłem rannego ptaka tak poszarpanego, że ledwo dychał, więc skróciłem jego cierpienia i go zabiłem



Dodano: 2010-05-11 19:57

Nuta napisał(a):
Inna sprawa,jeśli ktoś zabija zwierzęta,by pokazać,że jest true satanistą,dla mnie nie jest już człowiekiem,a debilem.
i to często połączone jest z dręczeniem jeszcze żyjącego zwierzęcia... czytałem kiedyś zwierzenia gości ktory sprobował tak "dla zabawy" i go to wciągnęło... poźniej musieli go leczyć psychicznie


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Dodano: 2010-05-11 20:22

To smutne. Ten temat mnie wzruszył. Aż mi się płakać zachciało. Jestem wyjątkowo wrażliwa jeśli o to chodzi. Ja nawet owadów staram się nie zabijać. Tylko wg zasady oko za oko. Skoro komar zabrał mi krew, i ja mu ją odbieram. Zwłaszcza że mam uczulenie na jad owadów ; D Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nosze skóry, jem mięso, ale przestałam np jeść cielątka bo widziałam jak je się morduje. To był straszny widok. Dlatego nie chcę widzieć jak zabija się kurczaki, świnki i inne, bo nie chcę zostać wegetarianką. : D


Nie załamuj się. Załam innych.


Dodano: 2010-05-11 20:25 Zmieniono: 2010-05-11 20:26

wolfj23 napisał(a):
[quote:92898dcbf9="Nuta"]Inna sprawa,jeśli ktoś zabija zwierzęta,by pokazać,że jest true satanistą,dla mnie nie jest już człowiekiem,a debilem.
i to często połączone jest z dręczeniem jeszcze żyjącego zwierzęcia... czytałem kiedyś zwierzenia gości ktory sprobował tak "dla zabawy" i go to wciągnęło... poźniej musieli go leczyć psychicznie [/quote:92898dcbf9]
I na cholerę takie coś...? Nie dość,że się bez potrzeby morduje zwierzaki[często połaczone jest to ze wcześniejszym ich maltretowaniem],to w dodatku póżniej trzeba się z tej manii leczyć.
Dla mnie to jest ogólnie patologiczne i niezrozumiałe.
Nie tyle,co się krzywdzi zwierzęta,to i siebie też.I najgorsze jest to,że albo robią to dla 'zabawy'[o ile można to tak nazwać],albo dla szpanu...


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-05-11 21:25

Pan napisał(a):
świnie mądrzejsze od kotów


Oj, bo zarobisz.



Dodano: 2010-05-11 22:01

shagi666 napisał(a):
Czy ktoś kiedyś zabił jakieś zwierze ? Ktoś może poluje , bądź np. łowi ryby ... Chodzi o to , jak się czujecie z tym , że pozbawiliście życia jakieś zwierzątko ? .


Tak zabiłem pięć myszy, trzy za pomocą łapki (a więc pośrednio) i dwie własnoręcznie. Poza tym kilka ryb. Jeżeli chodzi o samopoczucie po tych ohydnych czynach - bez zmian.
Czy w związku z tym, lista moich ofiar jest wystarczająca, by uznać mnie za mordercę (i to nie okazującego skruchy)?

Aż strach pomyśleć co spotka rzeźnika, za jego zbrodniczy żywot.

Troszkę niepoważny ten ten temat. :)



Dodano: 2010-05-11 22:04

Świat byłby okropny , gdyby żył na nim tylko jeden gatunek zwierząt ... - Ludzie.



Dodano: 2010-05-11 22:07

Gotthorm napisał(a):
Aż strach pomyśleć co spotka rzeźnika, za jego zbrodniczy żywot.


A żebyś wiedział , taki rzeźnik to musi mieć twardy charakter...



Dodano: 2010-05-11 22:08

Panie,Chińczycy koty zjadają przecież

Jeśli chodzi o twoje pytanie-tak się przyjęło.W Europie i Ameryce normy społeczne zakazują jedzenia kotów i psów,uważane są za zwierzęta domowe i które powinny być traktowane niemalże na równi z ludżmi[fakt,nie zawsze tak jest w życiu,ale od czego są instytucje,które ochraniają jak się da zwierzaki przed zwyrodnialcami i system sądownictwa,który wskazuje kary za znęcanie się nad nimi].W Azji zaś normy społeczne są inne i nie da się zmienić tego,bo to jest zapisane w ich kulturze,żeby psy i koty traktować na równi z gęsiami,kaczkami,świniami-ogólnie jako zwierzęta domowe,które nadają się na ubój.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-05-11 22:11

shagi666 napisał(a):
[quote:fe56b21f5d="Gotthorm"]Aż strach pomyśleć co spotka rzeźnika, za jego zbrodniczy żywot.


A żebyś wiedział , taki rzeźnik to musi mieć twardy charakter...

[/quote:fe56b21f5d]
Nie tyle charakter,co mocną i stabilną psychikę.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2010-05-11 22:14 Zmieniono: 2010-05-11 22:20

Gaia napisał(a):

Oj, bo zarobisz.

Robi się niebezpiecznie

Kwestią kulturową jest co jemy a co nie... za pałaszowanie psów można iść pod sąd... Pies w naszej kulturze finkcjonuje jako przyjaciel człowieka... gdzie indziej jada się te zwierzęta a nas napawa to odrazą i mnie również
EDIT:
ups spóźniłem się z poruszeniem tej kwesti już Ktoś mnie ubiegł :)

~~~~~~~
Co do wspomnianych cieląt... to produkt uboczny przy produkcji melka - cielak nie zajdzie w ciąże, ani nie da mleka... samców rozpłodowych wielu nie trzeba ponieważ bycze nasienie można stosować przy inseminacji w dużym rozcieńczeniu... do tego świetnie się przechowuje po zamrozeniu (można zapładniać nasieniem byka który już dawno zdechł i więcej krów niż sam dałby radę) więc cielak za młodu idzie rzeź, ale przyznam że męczą je również za życia - ponieważ karmione są tylko mlekiem i preparatami mlekopodobnymi (chyba 1kg przyrostu/10l ale mogę się grubo mylić) mimo że cielak móglby już zaczynać jeść jednocześnie trawe... to nie pozwala mi się na to w wyniku czego zwierzę ma niedobór żelaza więc cierpi na anemię stąd tak pożąday kolor mięsa...

Wołowiny nie jadam.


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Dodano: 2010-05-11 22:21

Myślę że się nie pomylę, twierdząc, że takie zabójstwo zwierzęcia w odpowiednich okolicznościach przychodzi łatwiej lub trudniej i tutaj można to uwarunkować konkretnymi sytuacjami czy rodzajami zwierząt.

Dla zwykłego przykładu kilka z nich:

Bezmyślne zabicie uciążliwej muchy obijającej się o szybę.

Łowienie ryb na biwaku w celu prawie natychmiastowej konsumpcji.

Ubój świni z perspektywy handlarza.

Wydłubanie cyrklem oczek małemu szczeniaczkowi przez dwójkę 4-latków (faktyczna sytuacja)

Rytualny gest religijny. (prawdziwy nie zaszlachtowanie kota na nagrobku, ale praktyki związane z woodoo itp.)

Każda z tych sytuacji niesie za sobą inną dozę brutalności jednego czynu - pozbawienia życia zwierzęcia, i chyba o tę świadomość i to poczucie się tutaj rozchodzi. Powiedziano, że ktoś się nie troszczy o zwierzęta a raczej o to by samemu nie mieć wyrzutów sumienia, tak, jakoś tam to prawda :) Te wyrzuty łatwiej w sobie wzbudzić gdy zwierze wygląda słodko i skomle, ale tylko dlatego że nas to boli (mały offop, znów teoria egoizmu w moim wykonaniu triumfuje), gdyby wyłączyć mu fonię i nałożyć karton na łeb, byłoby znacznie łatwiej, jakkolwiek brutalnie to brzmi, to samo tyczy się świadomości także w tym przypadku - im mniej wiemy tym dla nas lepiej :).

Pytanie, czy tak powinno być, to już inna sprawa, zależna od prywatnej moralności czy wrażliwości każdej jednostki.



Dodano: 2010-05-19 19:47 Zmieniono: 2010-05-19 19:49

Pan napisał(a):
[quote:e8736f9ea3="SalixFragilis"]Jestem wyjątkowo wrażliwa jeśli o to chodzi. Ja nawet owadów staram się nie zabijać. Tylko wg zasady oko za oko. Skoro komar zabrał mi krew, i ja mu ją odbieram. Zwłaszcza że mam uczulenie na jad owadów ; D Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nosze skóry, jem mięso, ale przestałam np jeść cielątka bo widziałam jak je się morduje. To był straszny widok. Dlatego nie chcę widzieć jak zabija się kurczaki, świnki i inne, bo nie chcę zostać wegetarianką. : D


:) Tragedia. :)
[/quote:e8736f9ea3]

Dołączam się do Pana wyrazów ubolewania.
---
Pan napisał(a):

Zwierzątko cierpi gdy ma oczka nad noskiem i niedaleko łapki, a nie gdy mu się nogogłaszczki z mackami mieszają? :)


Popłakałam się ze śmiechu

----------------

Już mam kilka miłych, stałocieplnych, futrzanych zwierzątek na sumieniu. Taka praca. Czy już jestem dewiantką?

Oj.

Co to za bzdurny temat? Nie, przepraszam, co to za idiotyczne zagajenie rozmowy?

"Czy jesteś mordercą i jak się czujesz z faktem bycia mordercą?"

Chciałam zauważyć, że jeśli ktoś poluje czy łowi ryby, to raczej nie ma co pytać, jak mu z tym, bo prawdopodobnie dobrze i to lubi.

Co za brednia. Aż kusi się podroczyć.

Może i jest coś do opowiedzenia na temat "tych niemiłych aspektów bycia lekarzem weterynarii", ale odechciewa się po przeczytaniu pierwszego posta kontynuować rozmowę.



Dodano: 2010-05-19 19:55 Zmieniono: 2010-05-19 19:57

Od czasu do czasu łowię sobie rybki :) i czuję się z tym fantastycznie <okok> a byłbym zapomniał,latem poluję na wszędobylskie MUCHY ^_^


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2010-05-19 19:57

ale ryby to nie zwierzęta, pamiętaj, wegetarianie mogą jeść ryby bo one nie cierpią



Dodano: 2010-05-19 20:14 Zmieniono: 2010-05-19 20:17

to czym są rybki jak nie zwierzątkami....? a pewnie żyjątkami :) no i skąd wiesz że one nie cierpją...? co jesteś rybą :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


. Dodano: 2010-05-19 20:16

Ok.

od początku nie miałem na myśli żadnych owadów , szkodników , czy innego dziadostwa wpływającego niekorzystnie na nasze życie. Ryby rybami , bo łowić można , sam łowię , ale złowionej ryby nie jestem w stanie zabić. Zakładając ten temat chodziło mi głównie o to , co widzicie w oczach konającego psa , kota , sarny , czy jelenia , kiedy definitywnie się je dobija. Podobnie jest z ptakami , przykładowo ja sobie strzelałem kiedyś do ptaków , no i kilka zdarzyło mi się "strącić" , kiedy już to się stało , doświadczyłem tego , że głupia zabawa kończy się śmiercią niewinnego zwierzęcia , strzelałem nie tylko do ptaków , ale i do saren , jeleni , psów , kotów , łasic , lisów ... Żadne z nich nie ginęło śmiercią natychmiastową , z każdym trzeba było "przeżyć" jego własną śmierć ... Mój błąd , temat jest nie na miejscu , powinienem go założyć na jakimś myśliwskim portalu raczej. Jednak negatywnie zaskoczyło mnie to , że ludzie z DP od razu znaleźli sobie temat na "podroczenie się " .



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło