Dodano: 2011-06-13 12:01
Mm... a ja wczoraj dostałam różę <3 Ah! A przed wczoraj chabry :D <3
i to wszystko bez okazji...
jestem mega szczęśliwa
Dodano: 2011-06-14 12:44
Satysfakcja z wczorajszej imprezy, piątka w indeksie, oczekiwanie na wpisy i ogólnie same fajne rzeczy :)
Nie ma rzeczy niemozliwych
Dodano: 2011-06-15 23:04
| Rubezahl napisał(a): |
| Satysfakcja z wczorajszej imprezy, piątka w indeksie, oczekiwanie na wpisy i ogólnie same fajne rzeczy :) |
gratulacje. co miłego - randka:)
Dodano: 2011-06-19 17:54
Nareszcie porządnie nawrzeszczałam na moją współlokatorke, dzięki czemu mam święty spokój :D. Oby siedziała cicho do środy, bo wtedy się wyprowadzam ^^. A później sobie może wciskać swoje bajeczki i truć tyłek komuś innemu :D. Wolność !
Dodano: 2011-06-21 10:23
| LotusEater napisał(a): |
| Stałam się właścicielką mieszkania. |
Też tak chce O_o.
Co miłego - dzisiaj Noc Kupały :D. Dodatkowym plusem jest to, że dzisiaj pakuje swoje manatki, bo jutro wracam do domciu ^^.
Dodano: 2011-06-22 14:35
Zakończenie roku zakończone oblaniem bro,szykuje się też jakaś impra z tej okazji.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2011-06-22 19:35
Zaczynam 5-cio dniowy weekend.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-06-30 16:05
Po prawie 6 kurwa latach mieszkania z robactwem, myszami i głupimi ludźmi w obleśnym, brudnym, zagrzybionym, śmierdzącym gównem i kapustą akademiku , w końcu, ostatecznie, na zawsze - WYPROWADZIŁAM SIĘ. Cóż za cudowny dzień
:)
Dodano: 2011-06-30 16:22
| LotusEater napisał(a): |
| Po prawie 6 kurwa latach mieszkania z robactwem, myszami i głupimi ludźmi w obleśnym, brudnym, zagrzybionym, śmierdzącym gównem i kapustą akademiku , w końcu, ostatecznie, na zawsze - WYPROWADZIŁAM SIĘ. Cóż za cudowny dzień
:) |
Gratulacje:):)
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2011-06-30 16:41
Zarejestrowałem wreszcie swoją pracę licencjacką (60 stron, yaay), za tydzień obrona, właściwie mam z tym spokój, wreszcie. Skończył się najcięższy rok akademicki spośród tych, jakie dotychczas miałem. Choć z tej pracy zadowolony nie jestem, to i tak czuję dzięki niej mobilizację, żeby popracować nad jakimś artykułem w nadchodzące wakacje. Od 11 lipca jeszcze zaczynam pracę, więc będzie możliwość podróżowania, kiedy ją skończę. Ech, nareszcie wypoczynek.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-03 16:16
Wybawiłam się na weselu kuzynki i to nie pijąc ani krzty alkoholu:) wstałam z wyra 3 godziny temu:)
Dodano: 2011-07-07 02:59
No nie wiem..wyszły mi paluszki rybne w jogurcie i panierce z papryką i liściem lubczyku? 
Dodano: 2011-07-08 12:29
Obroniłem pracę licencjacką na 5 i taką samą ocenę otrzymałem na dyplomie. :D
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-08 22:44
Nowy kolczyk w uchu + impra na cześć obecnego faceta udana[obalone piwo miodowe w Spiżu].
Ogólnie nastrój pozytywny.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2011-07-08 23:10
| Durante napisał(a): |
| Zarejestrowałem wreszcie swoją pracę licencjacką (60 stron, yaay), za tydzień obrona, właściwie mam z tym spokój, wreszcie. Skończył się najcięższy rok akademicki spośród tych, jakie dotychczas miałem. Choć z tej pracy zadowolony nie jestem, to i tak czuję dzięki niej mobilizację, żeby popracować nad jakimś artykułem w nadchodzące wakacje. Od 11 lipca jeszcze zaczynam pracę, więc będzie możliwość podróżowania, kiedy ją skończę. Ech, nareszcie wypoczynek. |
Gratulacje - obyś tylko swą wiedzę dobrze spożytkował
Ja jestem jakaś nienormalna, bo się kurde cieszę, że innym się powodzi
U mnie mała iskierka nadziei, ale to jeszcze się okaże co będzie
Dodano: 2011-07-08 23:28
| Nuta napisał(a): |
| Nowy kolczyk w uchu + impra na cześć obecnego faceta udana[obalone piwo miodowe w Spiżu].
Ogólnie nastrój pozytywny. |
A gdzie ten nowy kolec?
sphinxia - to tylko się cieszyć, że czerpiesz pozytywy od innych, to dobra cecha :D
A u mnie cały dom dzisiaj wysprzątałam, błyszczy i pachnie konwalijkami
+ jutro idę do fryzjera farbować na naturalny w końcu (po 6 latach) kolor :)
Dodano: 2011-07-09 12:32 Zmieniono: 2011-07-09 12:34
O, ja też planuje nowy kolczyk w uchu <lol> niestety inne miejsca odpadają
A co do powrotów do naturalnego koloru włosów Reddishhh, to powodzenia, dla mnie to była droga przez mękę:/ Ale daje rade:) może dlatego, bo ja przyjęłam zasadę, że jak wracam do naturalnego to już nie farbuje, nawet na podobny żeby przejście nie było tak drastyczne, po prostu przestałam, a jak się dało obcięłam wszystko:D
Dodano: 2011-07-09 12:54
mhm, no to właśnie bardzo dyrastycznie, ja zrobiłam dekoloryzację z czarnych kłaczków, a teraz idę farbować do fryzjera, bo mimo że mam doświadczenie w tych wszystkich chemicznych pierdółkach, to o tyle co fryzjerska farba pokryje mi wszystko równomiernie i za pierwszym razem, to chemiczna farba niezbyt sobie z tym poradzi. A że nie mam ochoty już niszczyć włosów, gdyby się nie udało, to stawiam na pierwszy strzał - u fryzjera.
Ciekawe kto będzie zdziwiony moim najbardziej zbliżonym do naturalnego kolorem.. 
Dodano: 2011-07-09 13:34
Ale dekoloryzacja niszczy chyba najbardziej
a ja i tak mam lipne włosy
Poproszę zdjęcie w nowej wersji, chętnie zobaczę:)Ja mam już swoje do ramion<lol>
Nawiązując do tematu głównego, zostałam tak zdołowana że mam zamiar iść do galerii i kupić sobie coś ładnego
Czyli typowy damski sposób:)Eh...
Dodano: 2011-07-09 14:03
| CatGirl napisał(a): |
Ale dekoloryzacja niszczy chyba najbardziej a ja i tak mam lipne włosy Poproszę zdjęcie w nowej wersji, chętnie zobaczę:)Ja mam już swoje do ramion<lol>
Nawiązując do tematu głównego, zostałam tak zdołowana że mam zamiar iść do galerii i kupić sobie coś ładnego Czyli typowy damski sposób:)Eh... |
I to, że zostałaś zdołowana stanowi to co miłego się Tobie dziś przydarzyło ? o.O
Dodano: 2011-07-09 14:52 Zmieniono: 2011-07-09 15:05
nie, to że zaraz sobie poprawie humor:D poprzez bezsensowne wydawanie pieniędzy<lol>
i piwo, ono też jest miłe:) a przytrafiło mi się dziś