Dodano: 2011-04-30 11:29
Kolejny 4ro dniowy weekend <radocha>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2011-05-03 10:08
Po 4 dniach nieustannej imprezy już nie mam kaca i pada śnieg ;]
Nie ma rzeczy niemozliwych
Dodano: 2011-05-03 10:15
To we Wrocławiu śnieg pada? hmmm u mnie póki co deszcz...z miłych rzeczy - wypiłam kawę i zaraz wypiję drugą.
Dodano: 2011-05-08 03:07
Lech wygrał mecz 2:0, świętowałam to z kolegami, właśnie wróciłam...fajnie było...zamknęli nam stadion, ale i tak kibicowaliśmy, tyle, że przed nim.
Dodano: 2011-05-08 18:51
Ostatnio mam zdecydowanie udane weekendy kazdy kolejny spedzam coraz milejw dobrym towarzystwie:)
Ha i znowu po calych tygodniach zjebanego samopoczucia zaczelam sie usmiechac..tak wiec powrocilam na DP 
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2011-05-08 19:42
| bastet666 napisał(a): |
| Ostatnio mam zdecydowanie udane weekendy kazdy kolejny spedzam coraz milejw dobrym towarzystwie:)
Ha i znowu po calych tygodniach zjebanego samopoczucia zaczelam sie usmiechac..tak wiec powrocilam na DP ![]() |
No i bardzo fajnie, gratuluję. Mnie udało się dorwać w Lewiatanie ostatnią butelkę szamponu Joanna do włosów farbowanych z makiem i bawełną - tak jakby na mnie tam czekała:) poza tym, kumpel, który wczoraj był z nami pod stadionem i potem na mieście i strasznie się spił, w końcu dał znak życia i nie muszę się już o niego martwić.
Dodano: 2011-05-10 09:22
W końcu mogę pojechać odebrać bilet na Ozzy'ego i podejśc przy okazji do sklepu po jakąś ciekawą płytę. Miło
Noc jest ciemna i pełna strachów.
Dodano: 2011-05-12 18:53
Dorwałam w Rossmanie 3 ostatnie butelki Lipton Ice Tea zielone o smaku mango, okazało się, że zaliczyłam test sprzed miesiąca na 4 a ten co był dzisiaj też mi poszedł świetnie.
Dodano: 2011-05-12 19:07
Nareszcie pada. Podróż PKP w dzisiejszy upał była koszmarem, więc cudownie było zmoknąć teraz.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-05-12 19:18
| CrommCruaich napisał(a): |
| Nareszcie pada. Podróż PKP w dzisiejszy upał była koszmarem, więc cudownie było zmoknąć teraz. |
Tu w Poznaniu coś zaczyna grzmieć, więc może nawet oczyszczająca powietrze burza się szykuje, strasznie duszno było dziś. A dokąd jechałeś? Ja jadę na 2 dni do domu jutro, jakieś 2 i pół godziny spędzę w pociągu. a co jeszcze miłego? właśnie zauważyłam, że irysy zakwitły pod moim oknem.
Dodano: 2011-05-12 19:20
| Doriana86 napisał(a): |
| [quote:b5c53cc766="CrommCruaich"]Nareszcie pada. Podróż PKP w dzisiejszy upał była koszmarem, więc cudownie było zmoknąć teraz. |
Tu w Poznaniu coś zaczyna grzmieć, więc może nawet oczyszczająca powietrze burza się szykuje, strasznie duszno było dziś. A dokąd jechałeś? Ja jadę na 2 dni do domu jutro, jakieś 2 i pół godziny spędzę w pociągu. a co jeszcze miłego? właśnie zauważyłam, że irysy zakwitły pod moim oknem. [/quote:b5c53cc766]
Wracałem z Katowic do Wrocławia. I tak podróż poszła nieźle, bo w tamtą stronę PKP zafundowało godzinę postoju na słońcu gdzieś pod Gliwicami.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-05-12 21:39
| Envy napisał(a): |
| Burza we Wrocku oh yeah ^^ |
..i w Nowej Soli.
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-05-12 21:42
W Szczecinie też grzmi <radocha>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2011-05-13 18:41
no ja niestety musiałam dopłacić głupiemu urzędowi skarbowemu ale... pan "kasjerka" nie chciał mi sprzedać piwa bez dowodu<lol> co dla mnie jest już zacnym komplementem<lol> zobaczyć zdziwko na jego twarzy jak spojrzał na rocznik - bezcenne:)
Dodano: 2011-05-13 21:18
| CatGirl napisał(a): |
| no ja niestety musiałam dopłacić głupiemu urzędowi skarbowemu ale... pan "kasjerka" nie chciał mi sprzedać piwa bez dowodu<lol> co dla mnie jest już zacnym komplementem<lol> zobaczyć zdziwko na jego twarzy jak spojrzał na rocznik - bezcenne:) |
Ja miałam podobną sytuację parę miesięcy temu i...też się ucieszyłam, byłam nawet rozbawiona:
-6 beczkowych i 1 paczkę czerwonych papierosów Route 66.
- a można prosić dowód?
- a może być legitymacja studencka?
Z miłych rzeczy - przyjechałam na niecałe 2 dni do domu:)
Dodano: 2011-05-13 23:14
Od nowa odkryty album Van Halen'a, czyli "Van Halen I" wprowadza mnie w zajebiście dobry nastrój, plus znalazła się dla mnie praca w zawodzie:D.
Dodano: 2011-05-14 19:27
Przeżyłam dzień, co prawda jeszcze nie do końca, ale większą część parszywego dniska już mam za sobą. Jupi. 
Ph. Screw gravity.
Dodano: 2011-05-15 00:57
| CatGirl napisał(a): |
| no ja niestety musiałam dopłacić głupiemu urzędowi skarbowemu ale... pan "kasjerka" nie chciał mi sprzedać piwa bez dowodu<lol> co dla mnie jest już zacnym komplementem<lol> zobaczyć zdziwko na jego twarzy jak spojrzał na rocznik - bezcenne:) |
No mnie ostatnio nie chciał pan ochroniarz wpuścić do lokalu... Mina jak zobaczył dowód bezcenna:)
Dodano: 2011-05-17 15:59 Zmieniono: 2011-05-17 16:00
Dodano: 2011-05-17 21:31
No to 100 latek zgredziku :) hehehe

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...