Idę się wieszać... Czyli jak radzicie sobie z deprechą?. Strona: 8

Dodano: 2006-09-27 18:45

No to mnie dopadła ........ :cry:

Dlaczego teraz...



Dodano: 2006-09-27 23:43

tez juz mam dosc...

nikt mnie nie cche

a ja potrzeboje przytulic faceta (bo sama jestem)


Czarna róża z kolcami...


Dodano: 2006-09-28 19:22

Sephirko ja też potrzebuje sie przytulić do faceta... jeden mnie ostatnio olał... :cry: :cry:
my kobitki musimy sie trzymać razem i przejść przez to wszystko... <tuli tuli na pocieszenie> :wink:



Dodano: 2006-09-28 19:33

My kobitki? To ja też! Bo mnie też potrzeba Mogę się przyleić do Was :)?



Dodano: 2006-09-28 19:43

A ja potrzebuję się przytulić do dziewczyny. To też mogę do was? :twisted:


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 20:00

ech... i w końcu pękło mi serce....


mimo wszystkim mądrym radom na depreche (króre sama udzielałam), robię wszystko na opak...
dołuję się muzą, izoluję od ludzi i zapijam smuty wódką ... ech życie...



PS. NIe róbcie tak! To zły przykład! :wink:


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it.


Dodano: 2006-09-28 20:07

Ja też się dołuję muzą i izoluję od ludzi. Może to i zły przykład ale inaczej nie umiem bo wśród ludzi najczęściej czuję się jeszcze gorzej.


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 20:47

noone81 pewno że możesz soe do nas przyłaczyć... im nas więcej bedzie tym szybciej może na to coś poradzimy...
a z tym alkoholem na depresje to u mnie bardzo źle wygląda... pije już od soboty jak mnie jeden taki olał... i skończyć nie moge :cry: :cry:

tule was wszystkich... tak mocno jak potrafie... :) :)



Dodano: 2006-09-28 21:27

Picie na doła nie ma sensu. Zasada "zalać doła, to się wypłynie" nie działa. Sprawdziłam na sobie. Podupadłam przez to na zdrowiu, finansowo a i tak wcale nie było lepiej.

Naprawdę na doła pomagają ludzie. Nawet tak wirtual, jak Wy wszyscy tutaj. Przytulanie to już wogóle leczy każdy smutek. I nie musi to być mój facet, czy przyjaciel. Rewelacyjnie sprawdza się też przystojniaczek spotkany w markecie :twisted: a jaką miał minę :D:D



Dodano: 2006-09-28 21:32

noone81 wiem że to nie ma sensu największego ale co zrobić ... jak sie już wpadnie to potem trudno wyjść ..... na szczęście mam strzalika ... ona mi zawsze pomaga w trudnych dniach mojego życia



Dodano: 2006-09-28 21:42

DarkMonio dzięki za TWOJE słowa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ty wiesz że dla mnie jesteś iskierką dla której warto żyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co do facetów i depresji przez nich to częsty objaw w moim życiu- cóż widocznie taki mój los



Dodano: 2006-09-28 22:01

To los nasz podobny bo u mnie praktycznie jedynym powodem nieustających dołków jest płeć przeciwna


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 22:09

No to którąś płeć trzebaby wystrzelać :twisted:



Dodano: 2006-09-28 22:16

Hmmm wystrzelać... Mało klimatyczne moze raczej wieszac na drzewach podcinając żyły czy coś :twisted: Ostatnio stwierdziłem że jeśli miałbym zginąć z czyichś rąk to niech to będzie kobieta :twisted:


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 22:22

To ja chetnie wykonam takową egzekucję na Tobie :twisted: Gestem dobrej woli, pozwalam wybrać metodę powolnego umierania :twisted:

Ach, jak to humor poprawia :D:D:D



Dodano: 2006-09-28 22:23

Ciekawie byłoby się wykrwawić wisząc głową w dół tak zeby krew spływała po części do ust a po części na białą różę pode mną (to tak żeby było klimatycznie) :D


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 22:26

kurde... ale macie pomysły...
a nie lepszy byłby rozejm ?
żeby każda strona byla zadowolona ?



Dodano: 2006-09-28 22:29

No też by dawało radę. A tak pofantazjować to też lubię :twisted: Nie wiem czemu jakoś dziwnie mi to pomaga jak włączę na chwilę wyobraźnię :D


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 22:30

Nightcreature napisał(a):
Ciekawie byłoby się wykrwawić wisząc głową w dół tak zeby krew spływała po części do ust a po części na białą różę pode mną (to tak żeby było klimatycznie) :D


Masz to załatwione Nocnakreaturko :) Mnie się humorek poprawi, a Ty to juz żadnych dołów nie bedziesz miał :twisted:



Dodano: 2006-09-28 22:33

Taaaaaak... Muhaha Muahahaha Muahahahahaha :twisted:


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-28 22:35

bedzie miał dół jak bedzie zwisał głową w dół.........................



Dodano: 2006-09-28 23:21

Ej Nightcreature jak dobrze pamiętam mieliśmy wypić piwko więc mi tam nie umieraj!!!!!!



Dodano: 2006-09-30 19:49

No ja pamiętam :D Zobaczymy postaram się nie umrzeć :D


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2006-09-30 20:25

się mocno postaraj bo ja też chcę wypić piwko z Tobą......
tam gdzie Strzalik tam i Jaaaaaaaa.................



Alkohol Dodano: 2006-10-01 23:58

Ooo czyli jednak alkohol na depresje. Czy to na pewno dobre rozwiazanie?


Life is complex: it has both real and imaginary components


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło