Dodano: 2006-09-21 10:59
Tak, dobre żarcie jest jednym z tych sposobów - widać po mnie, że go stosuję :lol:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2006-09-21 11:06
Jedzenie na doła? A feee :evil:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-09-21 11:11
Dodano: 2006-09-21 11:12
Jak można na śniadanie jeść zupke knora? jesooo O_o!?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-09-21 11:40
| alphar napisał(a): |
no tak,. ja własnie zjadłam knorr 'serw ziołach' i monte:D i od razu mi lepiej![]() |
Ja Ciebie kotku doskonale rozumiem :) Jak wchodzę do kuchni, to zawsze pierwszą myślą jest kawa, a zaraz po tym Nudle ser w ziołach :) I jak mam yellow banana humor i nie chce mi się nic gotować, to Nudle sprawdzają się rewelacyjnie :)
Oczywiście obżeranie się na doła nie jest wyjściem, bo można źle skończyć
Dodano: 2006-09-21 12:54
Żeby nie denerwować moderatora napiszę, że najlepszym odreagowaniem stresu jest praca. Jestem pracoholikiem, a gdybym nawet nie była to bym nim zostać musiała. Gdy nie chodzę do pracy to zaraz się wkurzam i nawet jeśli mam najbardziej wypasiony urlop, to i tak myślę o pracy. Alternatywą może być sprzątanie domu, ale to nie zawsze się sprawdza, bo nad porządki domowe cenię sobie poszukiwanie nowych informacji do mojej pracy... i tak w kółko macieju... ale nie ma ani chwili na depreche :twisted:
Dodano: 2006-09-21 14:11
najlepszy na doła jest masaż. własnie 10 minut temu dowiedziałam się, ze od fachowego masażu mozna rozciągnać ciało o 5-7 cm:D chyba zaczne chodzic do jakiegos salonu masażu :D
Dodano: 2006-09-21 15:14
Niech każdy w naszej kanapce pomasuje tego, który jest na górze... a potem tego, który na dole :twisted:
Dodano: 2006-09-21 17:29
Dodano: 2006-09-21 21:57
No to teraz ja mam dola;/... rodzinka z ktora mnie wiezi krwi lacza za skore zachodzi:/...
A pomyslalam napisze, co tam, moze pomoze;/
Dodano: 2006-09-21 21:59
Hmmm...ja mam 1,87...sorry...ale 2.00 mnie jakoś nie zadowala :roll:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-09-21 23:19
Deprecha................ 8O 8O
kiedyś mając depresje na ból duchowy pomagał mi ból fiyczny......
no ale to było kiedyś i źle wspominam tamte lata... to był moj sposob na depresje i zapomnienie choć na chwilke, że jest mi "źle"
a z jedzeniem to różnie z tym jest.....
niektórzy mogą sobie pozwolić na depresyjne obrzarstwo bo mają dobrą przemianę materii i dla tych osób kłaniam sie nisko...
w moim przypadku nie mogłabym sobie pozwolić nawet na 2 snickersy bo by sie to źle skończyło...
Dodano: 2006-09-22 10:09
Depresja przyczyną naszej nadwagi -wiem coś o tym
Dodano: 2006-09-22 14:26
niby mogłę sobie pozwolić od czasu do czasu na "zajadanie doła" tylko później mam takie straszne wyrzuty sumienia że... nie, mi to na doła nie pomaga
Dodano: 2006-09-22 15:39
| Narea napisał(a): |
niby mogłę sobie pozwolić od czasu do czasu na "zajadanie doła" tylko później mam takie straszne wyrzuty sumienia że... nie, mi to na doła nie pomaga![]() |
mnie też jedzenie na doła nie pomaga... jeszcze bardziej sie mój dołek pogłębia ..... przez wyrzuty sumienia za zjedzenie czegoś tam.......
Dodano: 2006-09-23 17:32
jak narazie radzę sobie ze wszytkim skrobiąc jakieś wypociny lub rysując.... hmm... no i muzyka 24 godz. na dobę. no cóż.
Dodano: 2006-09-23 21:25
Ja ostanio jak mam załamkę to chwytam za gitarę i łupię. Po prostu. Nawet się niw wysilam na jakieś ambitne riffy zazwyczaj pare niskich dźwięków nawalanych aż mi prawa łapa nie wysiądzie. Rodzina się wnerwia, koty uciekaja z pokoju :twisted: a mi to na serio pomaga i jeszcze ćwiczy szybkość :twisted: A jak już mi prawa łapa siądzie to sobie zapuszczam jakąś muzyczkę typu Pantera i jest git :D
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-09-26 23:37
No próbuję i próbuję i dupa
Co jeden smutek zakopię, to inny wypełza spod ziemi
Chyba zrobię wylewkę betonową
Bo już mi pomysłów na walkę z depresja brakuje 
Dodano: 2006-09-27 00:38
a ja Ci dzisiaj tak ładnie na gg napisałam... nie pomogło??????? 8O :? :cry:
Dodano: 2006-09-27 09:38
| noone81 napisał(a): |
| Co jeden smutek zakopię, to inny wypełza spod ziemi |
Też to mam. Większość znajomych od dawna powtarza mi ze powinienem sie iśc leczyc ale ja mam to gdzieś. Przyzwyczajam się chyba powoli...
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-09-27 09:46
a ja nie miewam deprech nawet jesiennych , no chyba jeżeli już to mogę być niebywale zdenerwowana ;] nawet nie jestem mroczna , więc myślą przewodnią moich działań nie jest smutek ani żadne takie badzieiwie.. mam tylko mrocznego avarta haha pozdrawiam :lol:
Son los locos que inventaron el amor...
Dodano: 2006-09-27 12:27
| Nightcreature napisał(a): |
| Też to mam. Większość znajomych od dawna powtarza mi ze powinienem sie iśc leczyc ale ja mam to gdzieś. Przyzwyczajam się chyba powoli... |
Tylko że specjalistyczne leczenie pomaga tylko okresowo. Kończysz się leczyć, coś Cię zdołuje i trzeba terapię zaczynać od początku...
