Świadomość ekologiczna. Strona: 2

Dodano: 2009-01-08 16:26

http://pl.youtube.com/watch?v=-CaIqW1WfPI

dla wszystkich ekoterrorystow :)


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2009-01-09 14:09

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Dobrze, że to tylko kabaret. Może jest w nim trochę prawdy, ale mnie to jakoś średnio bawi. Planetoplastik. Dobre sobie.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-01-09 16:56

kiedy nasz gatunek wygasnie lub w skutek ewolucji zmieni sie , ta planeta nadal bedzie sobie krazyc w przestrzeni ...


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2009-01-09 18:21

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Nie wiadomo tylko w jakim stopniu zdegradowana I już raczej bez fauny i flory. Co to za Ziemia?


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-01-09 18:36

Wampgirl napisał(a):
Nie wiadomo tylko w jakim stopniu zdegradowana I już raczej bez fauny i flory. Co to za Ziemia?


zycie powstalo raz wiec moze zrobi to i po raz drugi , jak nie tu to moze gdzies indziej :)

zreszta myslisz ze plastikowe siatki nas zabija ? a sama pewnie siedzisz i stukasz w plastikowa klawiature , ubrana w rzeczy przy produkcji ktorych zatruwa sie srodowisko, w telefonie masz baterie ktora nigdy w zasadzie nigdy sie nie rozłoży a trafiajac do gleby zatruje tyle wody gruntowej ze ciezko to ogranac itd itd , chcesz sie bawic w ekologie idz mieszkaj do lasu ubieraj sie w liscie i zyj w szalasie , pojadajc w szalasowym zaciszu kasztany .
prawda jest taka ze robi sie wielkie halo z byle czego i udaje sie dobrych i poprawnych a tak naprawde zasyfia sie wszystko dookola.


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2009-01-09 21:22

Świadomość ekologiczna Polaków sądząc po wypowiedziach jest mierna. Coś dzwoni, ale nie wiadomo w którym Kościele.
Sortowanie torebek.... hmmm.... to taka mała żaróweczka, żeby zwrócić uwagę, że naprawdę coś jest nie tak.
Oszczędność energii, wody, gazu, sortowanie odpadów - to bardzo dobry sposób dbania o środowisko.
Ideą ekologii jest doprowadzenie srodowiska do stanu takiego przy którym działanie człowieka nie będzie stanowiło problemu dla sił samoodnawiającej się natury. A nie będzie środowiska - nie będzie nas.
Moim zdaniem dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie przedmiotu "Ochrona środowiska" do podstawówek - za jakiś czas pewnie tak się stanie.

Polecam obejrzenie filmu "Global Warming". Czyste fakty...


Jednym z problemów (obok emisji spalin, niszczenia terenów zielonych itp.)są plastiki.
Różne kraje, mają różne problemy z ekologią. Np. w Egipcie lub ogólnie w Afryce, plastiki są cenne, a tamtejsze menele bez mrugnięcia okiem potrafią odróżnić Polopropylen (PP) od Polichlorku Winylu (PCV) lub Poliuretanu (PU) - tak jak u nas zbieracze złomu. Każdy rodzaj plastiku jest inaczej przetwarzany.
W Polsce mało kto zawraca sobie głowę plastikami.
Przerażająca jest ilość plastików przywiezionych z Chin, które w odróżnieniu od plastików Polskich (produkowane wg. określonych norm) zawierają niebezpieczne dodatki barwiące, stabilizujące itd.
Niektóre plastiki brudne po produktach mlecznych przy przetwarzaniu (zależy od metody) mogą reagować z czynnikiem zawartym w serwatce mleka (zawiera kwas).
Serwatka bywa wykorzystywana przy produkcji, ale nie przetwarzaniu niektórych z nich.

Następna kwestia - ubrania, rzadko można spotkać ubranie zrobione bez dodatku jakiegoś plastiku.
Mnie śmieszą ekolodzy nawołujący do nie noszenia futer ze zwierząt - a te sztuczne to nieekologiczny plastik.

Na koniec ciekawostka - teflon (politereftalan etylu)- najczęściej kojarzony z tym na patelni. W innej postaci w jakiej można go spotkać to tzw. GORE-TEX, używany do odzieży wiatrochronnej oddychającej i butów. Robi się też z niego np. sztuczne żyły.
Jest rakotwórczy przy spalaniu i ogrzewaniu do wysokiej temperatury podobnie jak inne plastiki.

Może to i lepiej ze ludzie nie wiedzą co jedzą i czym się otaczają, a umrzeć na coś trzeba . Tylko co z następnymi pokoleniami?



Dodano: 2009-01-10 00:20

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

cold_sea napisał(a):


zycie powstalo raz wiec moze zrobi to i po raz drugi , jak nie tu to moze gdzies indziej :)

zreszta myslisz ze plastikowe siatki nas zabija ? a sama pewnie siedzisz i stukasz w plastikowa klawiature , ubrana w rzeczy przy produkcji ktorych zatruwa sie srodowisko, w telefonie masz baterie ktora nigdy w zasadzie nigdy sie nie rozłoży a trafiajac do gleby zatruje tyle wody gruntowej ze ciezko to ogranac itd itd , chcesz sie bawic w ekologie idz mieszkaj do lasu ubieraj sie w liscie i zyj w szalasie , pojadajc w szalasowym zaciszu kasztany .
prawda jest taka ze robi sie wielkie halo z byle czego i udaje sie dobrych i poprawnych a tak naprawde zasyfia sie wszystko dookola.

To nie jest kwestia plastikowych siatek. Problem leży w ludzkiej nieświadomości. Poczynając od podstawowych rzeczy jak dokręcanie kranów i nie pozostawianie sprzętów w trybie czuwania, czy używanie żarówek energooszczędnych. Co komu szkodzi nacisnąć przycisk? Bądźmy racjonalni. Tu nie chodzi o mieszkanie w lesie i całkowite odejście od cywilizacji, lecz o ograniczenie skutków jej działania takich najprostszych, za którymi dodatkowo mogą przemówić względy ekonomiczne. Cóż z tego, że 2 osoby na osiedlu segregują śmieci, kiedy całej reszcie jest to obojętne i zaprzepaszczają to, co starali się zrobić ci choć odrobinę zwracający uwagę na środowisko? Nie uważam siebie za "ekolożkę", ale rozwala mnie wręcz marnotrawstwo i kompletna głupota niektórych osób.
To też kwestia ignorancji. Co prawda nie ma wielkiego pola do manewru, ale można chociaż bliżej zainteresować się problemem. Jest o czym myśleć, dobrze, że chociaż w mediach o tym głośno. Rozumiem bijącą z ciebie ironię, ale udawanie, że problemu nie ma to nie rozwiązanie.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-01-10 13:21

jakby nie patrzeć zagrożeni jesteśmy my ludzie, nie nasza planeta, ona już wychodziła z większych opresji.. Albo będziemy paplać o tym na forach, w TV, radiu i wszędzie gdzie się da, albo każdy z nas coś ze swoim podejściem do tematu zrobi.. inaczej się nie da..


Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej..


Dodano: 2009-01-10 22:45

Sorceress napisał(a):

Moim zdaniem dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie przedmiotu "Ochrona środowiska" do podstawówek - za jakiś czas pewnie tak się stanie.


Oby...oby...( przynajmniej może uda mi sie jakąś prace znaleźć XD )



Dodano: 2009-01-11 11:46

Polacy nie dosc ze maja bardzo mierna swiadomosc ekologiczna, to w dodatku sa niesamowicie wrogo nastawieni do samej idei ekologii nie mowiac juz o ekologach. Sam jako aktywista Greenpeace spotkalaem sie w ciagu trzech lat z masa takich przypadkow. Pozatym wystarczy zerknac na komentarze ludzi pod artykulami ekologicznymi by zobaczyc niesamowity i niezrozumialy dla mnie atak nienawisci. Czesc z tych ludzi niezdaje sobie nawet sprawy iz rzeczy ktore jeszcze 10 lat temu spotkalyby sie z takim samym sprzeciwem sa obecnie norma.
Nie wiem z czego wynika taka wrogosc. Najbardziej zas groteskowe sa oskarzenia odnosnie wielkich profitow jakie to kazdy czerpie z tego ze cos robi dla przyrody. W takich sytuacjach zawsze zachecam tych ludzi zeby sami stali sie ekologami i zobaczyli jak wielkie korzysci finansowe z tego tytulu uzyskaj.
Mam wrazenie ze to chyba taka specyficzna metalnosc polakow i pseudokatolicka "milosc blizniego" sprawiaja ze ekologow nazywa sie oszolomami z jedej strony, a z drugiej ma sie za nic dbalosc o stan matki ziemi.


Rzadko tu bywam, ale panny modelki zapraszam na: www.dryp.maxmodels.pl


Dodano: 2009-01-11 13:07

Zjawisko wrogosci powodowane jest tym, iz ludzie nie odrozniaja poszczegolnych frakcji tzw. "ekologow". Trudo odroznic naukowcow wypowiadajacych sie w tym temacie od oszlolomow przywiazujacych sie do drzew, oblewajacych futra kwasem czy wypuszczajacych zwierzeta z laboratoriow. Takze namawianie do wypelnainia ankiet oraz zbiorki pieniedzy sa czasem zbyt inwazyjne. Nieufnosc wzbudza takze niekonsekwencja w pogladach jak np. grzmienie przeciwko energetyce jadrowej a poem jej chwalenie. Słowem - koszmarny PR. Słowo ekolog kojarzy sie bardziej z fanatyzmem religijnym niz zdrowym trybem zycia.

Kolejna sprawa, ze ruchy ekologiczne maja sens dopiero w spoleczenstwach zamoznych. Dopiero ludzie najedzeni moga w spokoju myslec o limitach na polowy dorsza czy zmniejszeniu uzycia nawozow sztucznych.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-01-11 14:34

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

"Gadaj sobie zdrów, głuchy i tak nie usłyszy".


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-01-11 14:46

Jesli chodzi o ta zamoznosc spoleczenstwa... nie wydaje mi sie azeby ekologia dzialala na szkode kieszeni obywateli. Pozatym w naszym kraju malo kto powie wprost ze mu niczego nie brakuje nawet jesli bedzie jezdzil drogim samochodem i zajadal sie przyslowiowym kawiorem. Narzekalstwo i powszechne niezadowolenie jest tu bardzo powszechne.


Rzadko tu bywam, ale panny modelki zapraszam na: www.dryp.maxmodels.pl


Dodano: 2009-01-11 23:08 Zmieniono: 2009-01-12 15:30

plagą równą chyba wrogiemu nastawieniu jest postawa 'nie widać od razu wielkiej, spektakularnej poprawy, więc starania są na nic i ja nie będę się męczyć'. piękny przykład takowej podał pan cold_sea ostatnim postem na poprzedniej stronie tematu. nie wiem, czy zrozumienie tego, iż małe kroczki wielu ludzi przynoszą wymierne efekty jest czymś trudnym do zrozumienia...


life * is a state * of mind


Dodano: 2009-01-12 12:09

Envy napisał(a):
[quote:2054ced4a7="Sorceress"]
Moim zdaniem dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie przedmiotu "Ochrona środowiska" do podstawówek - za jakiś czas pewnie tak się stanie.


Oby...oby...( przynajmniej może uda mi sie jakąś prace znaleźć XD )[/quote:2054ced4a7]

U nas w liceum mieliśmy przedmiot "ekologia", choć bardziej powinien nazywać się "sozologia" - czyli właśnie ochrona środowiska.

Jeśli chodzi o mnie - robię, co mogę w nowym mieszkaniu, do którego się wprowadziłam. Oszczędzam gaz/prąd/wodę, powodowana zarówno względami ekologicznymi i ekonomicznymi. Segreguję odpady. Na osiedlu są pojemniki przeznaczone do tych celów. Ciekawe, jak sąsiedzi segregują śmieci...

Futra jako takiego nie noszę. Tylko czasem mnie śmieszą te akcje z oblewaniem futer. A pewnie nie jeden, co z farbą lata, ma buty ze skóry...


Żyjąc wiecznie - możesz błądzić w nieskończoność.


Dodano: 2009-01-12 12:43

Sylwisa napisał(a):
A pewnie nie jeden, co z farbą lata, ma buty ze skóry...


Taki prosty przykład: co będzie lepsze dla natury:
- buty wyprodukowane ze świńskiej skóry (która niewykorzystana do tego, stała by się odpadem po produkcji mięsa)
- buty na bazie tworzyw sztucznych?

Ekologia owszem ale "z głową", bo fanatyzm jest groźny w każdej postaci.


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Dodano: 2009-01-12 13:23 Zmieniono: 2009-01-12 17:08

Pan napisał(a):
[quote:d2aee59ca3="LadyWitch"]podała pani cold_sea ostatnim postem na poprzedniej stronie


Nie jestem pewien, czy tu wszystko jest poprawnie. :D
[/quote:d2aee59ca3]

a i owszem, bo cold_sea to "pan", nie mylić z Panem :lol:

co do ekologii - mnie to już zaczyna nużyć. nie trzeba popierać ekologii, żeby się z tym obnosić, obnoszenie się z czymkolwiek ostatnio jest modne (np. wegetarianizm, abstynencja, zdrowy tryb życia itp). dajcie innym żyć i nie napędzajcie sztucznej atmosfery

jako niepraktykujący geograf kocham przyrodę, choć raczej tę nieożywioną, ale nie mam zamiaru wisieć na drzewie 8) i tak jak przede mną Horsea powiedziała - nie wiadomo co czasem jest bardziej "pro"ekologiczne. czasami wbrew pozorom, zupełnie coś innego. tak jak elektrownie jądrowe, które pod pełną kontrolą są o niebo "czystsze" dla środowiska niż te, w których na potęgę spala się węgiel najczęściej nikłej kaloryczności.

następny post napiszę tu chyba za pół roku, jak pojawią się jakieś ciekawsze wypowiedzi :roll:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2009-01-12 15:37

minawi napisał(a):
a i owszem, bo cold_sea to "pan", nie mylić z Panem :lol:

ups... :oops: już poprawiam

Pan napisał(a):
Faktem jest, ze raczej nie stukasz postow patykiem o drzewo. Wiesz jak szkodzisz przyrodzie, by moc poinformowac innych, ze szkodza? :D

nie przeczę, że otacza mnie mnóstwo nieekologicznych rzeczy, których używam na co dzień i bez których ciężko byłoby mi się obejść, ale czy eliminacja wszystkich jest jedynym sposobem dbania o środowisko? czy jest coś złego w tym, że każdy stara się na tyle, na ile może? jasne, najlepiej rzec 'nie mieszkasz w lesie, nie jesteś tró i w ogóle nie masz prawa wymawiać słowa 'ekologia' '.


life * is a state * of mind


Dodano: 2009-01-12 17:19

LadyWitch > mysle ze z rozumieniem malych kroczkow niemam problemu , dalej jezeli idzie o rozuminie to w tym miejscu dziekuje Panu ze niejako lopatoligcznie wyjasnil Pani moj zamysl z poprzedniego posta .

ps. chyba zmienie nicka 8)


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2009-01-12 18:56

Cytat:
Wybieracie rower zamiast auta?


W czasie wolnym tak, ale na codzien,do pracy, rower nie jest alternatywa dla samochodu nie bedzie. Dlaczego? Ja w pracy musze byc w miare swiezy i higienicznie sprawny a nie zalany potem. Czesto musze byc w ubraniu ktore dyskwalifikuje na rower (niewygodne a eleganckie).
Poza tym wspolczuje ludziom ktorzy w ruchu miejskim jezdza rowerem - orgaznim rowerzysty w czasie wysilku glebiej i mocniej zaciaga caly syf z powietrza, spaliny, smog miejski, wydzieliny azbestowe z okladzin hamulcow tramwajowych itd itd.
No i jeszcze trzecia rzecz - beznadiejna siec sciezek rowerowych, kolo mojego domu jest takie kuriozum, sciezka bez poczatku i konca

Cytat:
Albo należy zrobić tak jak w którymś kraju skandynawskim [...] czyli baaardzo podnieść koszty wywozu śmieci. W sensie za ilość. Im wiecej wysegregują tym mniej zapłacą za wywóz reszty .


Nie trzeba Skandynawii... Poznan, Anno Domini 2009, moja wspolnota mieszkaniowa - tez tak jest. W sensie, ze gdy firma wywozaca smieci stwierdzi ze mieszkancy nie segreguja, wspolnocie (czyli nam wszystkim) sa najpierw dawane ostrzezenia a potem lecą po kieszeni.
W Niemczech widzialem takie rozwiazanie ktore z kolei uczy produkowania malej liczby smieci - smieci sa zabierane jesli sa w specjalnych workach, a te worki sa w normalnej cenie do pewnej ich liczby a potem dodatkowe juz sa bardzo drogie.

Dryp napisał(a):
Polacy nie dosc ze maja bardzo mierna swiadomosc ekologiczna, to w dodatku sa niesamowicie wrogo nastawieni do samej idei ekologii nie mowiac juz o ekologach. [...]
Mam wrazenie ze to chyba taka specyficzna metalnosc polakow i pseudokatolicka "milosc blizniego" sprawiaja ze ekologow nazywa sie oszolomami z jedej strony, a z drugiej ma sie za nic dbalosc o stan matki ziemi.


Co masz do katolikow? Tak sie skalda ze to katolik Pim Fortuyn zostal zabity przez ekologa Volkerta van der Graafa a nie odwrotnie. Spotykasz sie z wrogoscia, bo sami zawodowi ekolodzy wiele zrobili zeby wyjsc na debili i oszolomow.
http://en.wikipedia.org/wiki/Pim_Fortuyn

Cytat:
Gaszę zbędne światło i odbiorniki prądu ( wyłączam listwy, wyciągam wtyczki z prądu, żeby sprzęty nie były "na czuwaniu"

Tutaj trzeba wybrac - dluzsze dzialanie sprzetu a wiec tryb standby, albo ekologia ale krotsza zywotnosc. Sprzet elektryczny bardzo nie lubi ciaglego wlaczania i wylaczania.

Ogolnie:
Do zmywania uzywajcie zmywarek, myjcie sie pod przysznicem a nie w wannie, pralki kupujcie takie co waza wsad i biora tyle wody ile trzeba, kible z podzialem litrazu do splukiwania muszli, generalnie badzcie zwarci i gotowi a swiat jeszcze troche pociagnie :)

[/quote]



Dodano: 2009-01-12 19:09

Kompetnie nic nie mam do katolikow, dlatego uzylem sformulowania "pseudokatolicka" gwoli scislosci :wink:


Rzadko tu bywam, ale panny modelki zapraszam na: www.dryp.maxmodels.pl


Dodano: 2009-01-12 20:38

Generalnie ekoterrorysci wzbudzaja moja niechec (to takie delikatne okreslenie 8) ). Dzieki nim do tej pory nie mamy zadnej elektrowni atomowej tylko sie trujemy weglowymi. Serdeczne dziekujemy 8)

-----------
Zion Train-War In Babylon


united we stand divided we fall


Dodano: 2009-01-15 15:21

Nie mam nic przeciwko butom ze skóry - faktycznie myślę, że są na bazie odpadów z produkcji mięsa. Takie z plastiku się dłużej rozkładają i tak więcej szkody środowisku przynoszą niż pożytku.


Żyjąc wiecznie - możesz błądzić w nieskończoność.


Dodano: 2009-01-15 15:23

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Ja nie nosze skóry, bo źle się w niej czuje ( nawet buty mam nieskórzane ).


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-01-15 15:53

Wampgirl napisał(a):
Ja nie nosze skóry, bo źle się w niej czuje ( nawet buty mam nieskórzane ).


Rób tak, jak uważasz za stosowne. Jedna osoba nie kupi skórzanych butów ze względów ideologicznych, druga - powodowana po prostu ceną. Mimo, że osobiście bym wolała mieć buty ze skóry, niektóre z nich mam z plastiku. W sumie - w bardziej cywilizowanych krajach - i buty przerabiają później na inne produkty.


Żyjąc wiecznie - możesz błądzić w nieskończoność.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło