Wilkodlaki. Strona: 29

Dodano: 2008-02-20 09:57

< zagania rozpełzające się na wszystkie strony maluchy do kojca >

-A Wyyyjtaj Dziki brrrachu! Trochę nas przybyło
a Twoje gdzie zniknęło?

<wietrzy zapach przybysza>

-Podzieliłbyś się ziółem, a nie wszystko sam wypijasz...



Dodano: 2008-02-20 15:27

- Ależ proszę, Droga Siostro. - zbliża się, przyklęka i róg gorącego naparu podaje. - A mój Diobeł po kniejach gania, taki z niego się wariat zrobił. Poczuł zew nadchodzącej wiosny i szleje się to tu, to tam. Wróci przed zapadnięciem zmroku. :twisted:



Dodano: 2008-02-20 15:36

<łapię najmniejszą ofiarę ADHD, i wsadza z powrotem na legowisko>

-Arrrrr...gdzie mi znowu uciekasz? Za mało Ci jeść matka dała?

<obserwuje jak małemu po chwilce kleją się oczka, jak ziewa i usypia przy pozostałym rodzeństwie>

-Dziękówa!

<sięga ostrożnie po trunek, czerpie łyczek za stadko, po czym przekazuje róg w ręce Alfy>

-No to za nas Kochani! :twisted: :twisted:
Nie kręć Zgredzia noskiem, byle czego się tutaj raczej nie pija :twisted:



Dodano: 2008-02-20 16:09

<bierze głęboki łyk ssiółek po czym podaje do Zgredzi>

Nie ma to jak golnąć se czasem cóś nie alhoholowego :twisted:

Zabiorę maleństwa do naszej komnaty i sie nimi tam zaopiekuje :wink: A jak sie przebudzą to znajdę dla nich jakieś zajęcie by dostatecznie zmęczyć na noc :)

<rzekł wesołym, ciepłym i troskliwym tonem po czym powoli wezbrał maleństwa na swe ramiona i oddalił sie z nimi do komnaty>

W razie czego, śmiało mnie wzywać :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-20 17:35

<w podskokach ruszyła za Samcem>

-No i gdzie mi je zabierrrasz??
Są jeszcze za małe, żeby tak bytować bez mamuśki

<znika w komnacie>


-Jakby co GŁOŚNO wołać :wink:



Dodano: 2008-02-20 17:54

<zapuszcza sobie Slanię i odprężeniu się oddaje w swoim dzikim gnieździe>
- Lai, lai, lai.... mrrrr :twisted:



Dodano: 2008-02-20 22:39

Dobre sssiółka, dobre :) Rozgrzewające i przepędzające sklerozę i natchnienie przynoszące. A płodem owego natchnienia bedą gaciorki wydziergane na drutach :D


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-02-20 23:29

Dobranoc Kochani, bądź bawcie sie dobrze jeśli sen wam jeszcze nie bliski :wink: Mnie pora maleństwa wraz z ich rodzicielką do snu złożyć :)

<odrzekł ciepłym acz troskliwym głosem po czym znikł w cieniu wejścia do swej komnaty>


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-21 08:31

<wraca z lasu, oczy przekrwione, futro w nieładzie, wracając do jaskini przybiera ludzką postać>

-Nie ma to jak pełnia, i gdzie to ja znowu siałam mord i zniszczenie? NIEPAMIĘTAM 8O

<odsypia, nie budzić :!: >



Dodano: 2008-02-21 10:41

&ltrzeciągnął się rozkosznie w swym gnieździe, po czym wypełzł powoli, przysiadł przy ognisku, zrosił się zimną wodą, odział, chwycił oręż i skierował ku wyjściu>

- Długi dzień przede mną, winienem wrócić wieczorem. Trzymajcie się ciepło, Przyjaciele. :twisted:



Dodano: 2008-02-21 14:35

nimdraug napisał(a):
<odsypia, nie budzić :!: >

<Ułożył maleństwa wokół śpiącej Wilczycy po czym bezszelestnie wyszedł z komnaty>

Czas wytężyć zmysły myśliwskie i przynieść do domu jakieś jadło zanim domownicy zgłodnieją. Dziś będzie jakiś roślinożerca co by mięsko warzywami nadziane było...

<sięgnął po płaszcz i znikł w chaszczach na zewnątrz nory>


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-21 15:02

Jadło? Ktoś wymówił magiczne słowo "jadło"? :D Kronikarz zaczął niuchac w koło swoim posiniaczonym nosiskiem. W nocy młode wilkodłaczki dokonały desantu na jego legowisko i zaatakowały nieszczęsne nosiszcze. W wyniku czego, nastepnego dnai było ono spuchnięte i czerwone.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-02-21 15:28

Dobrze słyszałaś, dobrze. I dobrze nosem czujesz...

<zrzucił z barków potężną zwierzynę trzymającą jeszcze gałązkę w nieruchomych szczękach>

Te pełne energii maleństwa, która tak Ciebie zawzięcie maltretują potrzebują dużo sporej dawki jadła przed kolejną dawką szaleństw :wink:

A wkrótce jak jeszcze bardziej podrosną rozpoczniemy szkolenie :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-21 18:19

&ltomalutku wyłania się z komnatki i wtula się na Dzieńdobrrry w samca Alfę>

-Ktoś widział, może nasze małe?? Wyrrrodna matka, jeszcze dziś ich nie karmiła, a jeśli nawet to nie pamięta...
8O Zgredziak!!! Czyś ty nosem drzwi forsowała?

<zbiera porozpełzane pocieszki z posadzki, troskliwie patrząc na biednego kronikarza>



Dodano: 2008-02-21 22:26

<wpełzł po cichu do siedziby stada, skinął wszystkim głową na powitanie, rzucił zdobyczną padlinę na stół, po czym popełzł w stronę swego gniazda>

- To była wyjątkowo długa i męcząca przeprawa. Wybaczcie, ale muszę odpocząć. - stwierdził głosem nieco zmarnowanym, po czym uśmiechnął się serdecznie, zwinął w kłębek, otulił liśćmi i zasnął...



Dodano: 2008-02-21 22:38

Maleństwa są cały czas bacznie obserwowane i pod czujną opieką Alfa więc nie ma obaw :wink:

&ltstrykną palcami na maleństwa trzymając Wilczyce w objęciach po czym wokół ich stóp owinęły sie małe włochate kulki>

Wiele nie trzeba by sprawować nad nimi kontrole, na razie są nieszkodliwe póki są małe, z czasem upiłuje sie ten ich temperament i odpowiednio wyszkoli :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-22 08:04

Kronikarz wyczuł w kupce liści żródło ciepła. Poniuchał i wyczuł zapach dzikuska. Wczołgał się zaraz do kopca, przytulił do ciepłego grzbietu i zasnął, choć był poranek.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-02-22 12:28

<z wielką niechęciaa odkleja się od rodzinki, podchodzi do nadal nie rozpakowanej walizki i otwiera mosiężne antyczne zamki>

-Dla każdego coś miłego :twisted:
Ale nie pytajcie skąd ją mam...
Hmmm...hmmmmmm...a co my tu mamy? 8)

<znika do połowy w obszernym 'kuferq' ochoczo w nim gmerając i wyrzucając zeń najróżniejsze różności>

-Zestaw berrretów? Oł Je! :lol: jakieś radyjko...DZIALA?! :twisted:

&ltrzerzuca walizę nad głową, waliza spada i Wyjczyca niknie w jej obszernym wnętrzu>

-KHE khe Khe! :roll:



Dodano: 2008-02-22 13:51

To ja poproszę o czarny beret i jakąś naszywkę, najlepiej żeby była na niej gwiazdka :twisted:

<rzekł z kąta z bujanego fotela powoli sie kołysząc trzymając śpiące maleństwa na kolanach>

Radyjko też sie nada ino ciekaw jestem co w nim grać będzie :?: :wink: :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-22 18:15

<budzi się z długiego snu i wyczuwa coś niepokojącego. Chwila węszenia i już wie...
INTRUZ !! w jego własnym gnieżdzie.
Gwałtownie się podrywa, ale dostrzegając znajomą postać kronikarza zwiniętego w kulkę i smacznie drzemiącego, uspokaja swoje odruchy.>
- Ufff... - wzdycha, po czym dostrzega w kącie sali niewielkie pudełko. - A cóż to ?? :wink:



Dodano: 2008-02-24 16:39

-NY NY NY!!!

<ale zanim zdążyła zadziałać, eksplozja targnęła jaskinią, Dzikuska odrzuciło na ścianę, a wszystko pokryły tumany węglistej sadzy>

-Ło Boshe, Dziki, Ty to zawsze trafisz, jak śliwka w kibel...To miało pójść priorytetem do pewnej stacji w Toruniu...od znajomego Turbańczyka :twisted:

-A teraz nie dojrzejże z niespodziewanki nici, to jeszcze wszyscy i wszystko muszą iść do prania...

<zbiera całe czorrrne teraz potomstwo z gleby i znika w komnacie>



Dodano: 2008-02-25 22:07

Co tu sie wyrabia :!: :?:

<wpadł zszokowany i przerażony dosłyszawszy eksplozję.>

Wszyscy cali i zdrowi :?:

&ltrędko zajrzał do swojej komnaty by sprawdzić czy oby nie uległa zasypaniu. Ku jego zaskoczeniu zobaczył Wilczyce szorującą maleństwa z pyłu.>

Wszystko w porządku? Byłem na polowaniu... Pozwolisz, że sam sie zajmę tym pucowaniem maleństw, a wcześniej sprawdzę czy nic Ci sie nie stało?

Opowiedz tylko mi wcześniej jak do tego doszło...

&lto czym zabrał sie badanie Wilczycy czy oby nie doznała skaleczenia ani zranienia wynikiem wybuchu>


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-26 09:53

<wyciera mokre łapce w Alfę :twisted: >

-Aj szpokiooojnie...jak na wojnie tu p********* tam p********* :lol: 8)
Dzikusek wraca do formy...Ale nic sie nikomu nie stało...
Tacyśmy jacyś niezniszczalni :roll: Yyyyyyyyyyyyyyy
Łap tą Białą paskudę, znowu chce nawiać

< rzyca się w pogoń za Najmniejszą pocieszką, która radośnie zakończyła już kąpiel > :D



Dodano: 2008-02-26 20:24

<trzyma mocno maleństwa bezustannie próbujące sie wyrwać z objęć opiekuna>

Nie ma tak lekko kochane, pora już lulki a nie na zabawy... zdaje sie, że nie tylko jeden ma zdolności adhd ale ten biały to już wybitnie :wink: :twisted:

<jedno maleństwo poczęło wdrapywać mu sie na głowę drapiąc pazurkami po twarzy>

Nooo pewnie, może jeszcze zechcesz na suficie usiąść co?

&ltowoli sięgnął dłonią malca i delikatnie zdjął sobie z twarzy>

Innym razem potrenujemy wspinaczkę ale wtedy będę stać, a nie siedzieć bo po pochylni to każdy cwany na szczyt sie wdrapie 8)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-02-27 07:35

<wygrzebał się wreszcie spod sterty gruzu, osmolony od stóp po końcówki rogów, ślepia wybałusza, mierzy wzrokiem okolicę>

- No, no... ten nowy, czarny wystrój wnętrza jest nawet, nawet... A gdzie się tak skradasz, KostuSzku ?? - dodaje dostrzegając w ciemnościach znajomego Alfę. :lol: :twisted:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło