Wilkodlaki. Strona: 26

Dodano: 2008-01-16 15:56

Wild_Child napisał(a):
- Dzikus wrrrócił... :twisted:
A za Tobą i ja...

<odrzekł swym niskim gardłowym acz serdecznym tonem stając w progu jaskini z lancą przebitą przez ramie z ostrzem wystającym za plecami.>

Tak powracając natknąłem sie na gromadke 10 obitych w blachy na koniach ale jakoś sie nie dogadaliśmy...

<rzekł ironicznie po czym spojrzał szyderczo na drąg lancy wystający z ramienia>

Ekhm... Nim? Pomożesz mi wyjąć tą wykałaczkę :?: :wink: :twisted:

Widzę, że w domostwie wszystko w jak najlepszym porządku, a konserwy leżą pare metrów od nory bo jakoś nie poręcznie nieść to wszystko z tym... no...
<rzucił wzrokiem na drąg wystający z ramienia>

Jak tylko zostanę od tego uwolniony od razu naniosę jadła a jadła... :twisted:

<rzucił serdecznym i ciepłym wzrokiem w strone wilczycy Alfa>


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-16 17:33

-Mój ty biedaku...

&ltodchodzi do Alfy, barwiąc krwią ofiary posadzkę, i sie z nim delikatnie wita>

-Choć, wyjmiemy złoma i opatrzymy co trzeba :twisted:

<trąca go noskiem w ramię i znika w mroku jaskini>



Dodano: 2008-01-16 18:14

< eh..gdyby tak krew smakowala jak czekolada...westchnela i wziela dwa kesy padliny...bo wiecje jej nie trzeba :> przywitala sie niesmailo z przybyszami i zniknela w mrocznych otchlaniach jaskini xD >



Dodano: 2008-01-16 21:14

- Witaj, Szanowny Alfo. - kłania się do KostucHa, po czym kieruje wzrok ku Aerie. - Ktoś tu wspominał coś o kekoladkach... - wyciąga z torby kilka tabliczek, uśmiechając się lekko.



Dodano: 2008-01-16 22:27

aaaa...^^ <usmiecha sie zalotnie i wyciaga lapki ku kekoladka po czym zabiera je i ucieka>

nie oddam,moje ^^



Dodano: 2008-01-16 22:51

- I tyleśmy kekoladki widzieli... - stwierdził, lekko zaskoczony. Kątem oka spostrzegł swojego czornego wilka, który przysiadł u wyjścia z legowiska i - o zgrrooozooo - miałczy do Księżyca. Krótki wytrzeszcz oczu, szybkie obwęszenie sytuacji..
- Gdzie się podział zapas sssiółek O.O ??



Dodano: 2008-01-17 22:49

Z kekoladkami nie było tak żle - bo oto w wejściu pojawił się Zgredzisk, z kolejnym woreczkiem kekoladek w łapie. Na gębie miał szczęśliwy usmiech (bo trochę już wyjadł po drodze). Przytachał też do jaskini wielgaśny wór kakao


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-01-18 00:03

<robi wielkie ślepia, jarząc nimi w mroku jaskini>

-A cóż to za turyści się na szlak natrafili, że takie łupy tu teraz mamy? :twisted:
Mhroczuś! Kekoladki przyszły :!: :D



Dodano: 2008-01-18 10:55

Hihihi - bez kekoladek ani rusz :D A co do napadu - to turyści się sami, z dobrego serca podzielili, jaki tam napad


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-01-18 11:14

Stary_Zgred napisał(a):
sami, z dobrego serca podzielili, jaki tam napad
Łe :?: Tak po prostu :?: :roll: Podzielili :?: :roll: Turyści :?: :roll: Kekoladą sie nie najemy :roll: Trzeba będzie zwabić jednego bo coś na kieł trzeba włożyć :wink: :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-18 11:39

-To komu w drogę temu kopa!

<wychodzi zapolować>

-Ale, ale!! Zostawić mi trochę kekoldki! :D



Dodano: 2008-01-18 12:59

ouu....kekoladkiii...zlap je wszystkieeee....<wylania sie z mrokwo jaskini i podaza ku Zgredzikowi w celu zabrania kekoladek >

Nim- kto pierwsyz ten lepszy
Ty wolisz miesko soczyste a ja kekoladki ;]



Dodano: 2008-01-18 13:46

-Aerie- napisał(a):
Ty wolisz miesko soczyste a ja kekoladki ;]
Też sie pod tym podpisuje, nie ma to jak konkretny kawał padliny na ząb. I pić sie po tym nie chce bo samo przy okazji dostatecznie syci. A po kekoladzie to ino pić, pić i pić...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-18 18:26

&ltrzywołał do porządku swojego wilka, po czym - podkradłszy jedną kekoladkę - podpełzł w swój kąt. W chwilę później dosłyszeli wielki rumor, następnie szelest liści i pędów. Gdy spojrzeli w kierunku legowiska Dziqsa, dojrzeli tam cudną roślinną altanę, takiż tron i leże>
- Tak lepiej :twisted: - stwierdził przegryzając kekoladkę. - Gniazdo jak nowe. :wink:



Dodano: 2008-01-18 23:46

<rozmarzyla sie o lozku wodnym no co?marzenia dobra rzecz,trzeba je miec!>



Dodano: 2008-01-19 12:17

- Ano trzeba. - przytaknął, rozsiadając się wygodnie na tronisku i pozwalając by Cierniopędy utworzyły na jego czole śliczną koronę.
- I trzeba umieć je wcielać w życie. - dodał ciepłym tonem, po czym chwycił wychylił kufel ssiółek. :twisted:



Dodano: 2008-01-19 21:30

<chwiejnie wchodzi do jaskini, wymęczona, zdołowana, łepek opuszczony, podpiera się noskiem, obraz nędzy i rozpaczy>

-Mnie tam nawet nie pomoże horrrmonik szczęścia...

<znika u siebie>



Dodano: 2008-01-19 21:54

&ltodążył za Nią troskliwym wzrokiem>
- Co też mogło się stać... ?? :roll: - następnie zwraca uwagę na swojego Czornego Diaboła co to broi w ciemnym kącie.
- No tak, dorwał się do resztek padliny... :twisted:



Dodano: 2008-01-20 01:35

nimdraug napisał(a):
-Mnie tam nawet nie pomoże horrrmonik szczęścia...

<znika u siebie>

<udał sie zaniepokojony i zatroskany za Wilczycą by wesprzeć duszą, a skrzydłem podeprzeć. Nie spotykany widok, a emocje powiały... pora dołożyć solidnej porcji energii by ów ogniska zachwiany ogień nie podążył ku zagaśnięciu. Znikł w czeluściach swej komnaty z Wilczycą>


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-20 01:37

<wraca z dlugiego spaceru..byc moze wyprawy..nie mysloi nic,nie czuje nic procz zmeczenia...uklada sie tym razem po srodku jaskinii,nie baczac na innyvh..to byla ciezka podorz..>



Dodano: 2008-01-20 15:52

- Dziwne rzeczy się tu dzieją... - stwierdził jakby zaniepokojony, obserwując zaistniałą sytuację. - Chszz.. ten mój zwierzęcy, szósty zmysł... - westchnął, po czym udał się ku wyjściu. - Trzeba coś upolować na wieczór. - rzekł, troskliwym wzrokiem raz jeszcze obleciał legowisko, po czym ruszył w las...



Dodano: 2008-01-20 17:21

<lezy,nie wyraza checi by wstac,nie budzi sie dzis..>



Dodano: 2008-01-20 19:16

<Wrócił z wyprawy, zrzucił zdobycz i spogląda na śniącą>
- Chyba trzeba rozruszać... :twisted:



Dodano: 2008-01-20 19:53

<wychyla nosek z komnaty już w dużo lepszym nastroju, widzi, że się szykuje akcja, więc podkrada sie za Dzikuska, przyglądając się co ów czyni>



Dodano: 2008-01-20 20:59

- Oups... plecki prrrosto... - stwierdził, czując na plecach spojrzenie Nim, rozpalił ognisko po środku komnaty, zapuścił melodię miłą i szkota tańczyć poczyna. :twisted:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło