Dodano: 2007-08-08 11:55
| minawi napisał(a): |
| jeśli ktoś powiedzmy nie może związać końca z końcem, ma problemy życiowe itp itd, to nie wymagajmy od niego, żeby np. uczęszczał co tydzień do opery albo zastanawiał się nad imperatywem kategorycznym. |
Zrozumialem Twoja wypowiedz, ale nie rozumiem, dlaczego przypisujesz komus jakis nacisk, wymogi.
Kto wymaga, Droga Minawi?
Dodano: 2007-08-08 12:02
Niby nikt, a jednak co niektórzy mają za złe, że taki niski poziom dyskusji potem :wink:
Zresztą, zależy to jeszcze chyba od kontekstu kulturowego, w jakim się w danym miejscu i czasie znajdziemy.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 12:03
| dr_Faustus napisał(a): |
|
To o czym piszesz nazywa sie przerost formy nad trescia Paskieviczu... |
a prościej - dużo pierdolenia, mało treści 8)
Dodano: 2007-08-08 12:46
Jedyne, co ja widzę w wypowiedziach Pana, to chęć dowiedzenia się czegoś więcej, zabrnięcia głębiej... czy jak to nazwać.
Nie widzę tu wywyższania się, ani nic z tych rzeczy. On mówi swoim językiem, my odpowiadamy mu swoim i jeżeli ta komunikacja w ogóle zachodzi, to jest ok. Ja lubię proste słowa, a przykładowo Sepulturka może lubić trudne. I jeśli któraś z nas czuje się z tym lepsza od innych, to już nasz prywatny problem. W postach Pana - jak by się nie czuł sam z sobą w środku - czegoś takiego nie zauważyłam. Nie mam też specjalnego problemu z wychwyceniem kontekstu, choć bardziej szanuję klarowność niż kwiecistość języka.
Gdybym miała tak rozumować, jak niektórzy z Was powyżej, to musiałam traktować jako wywyższanie się zwracanie uwagi 'wszechwiedzącym' forumowiczom przez Semjana i Doktora, 'jedyne i niepodważalne' poglądy Paska na temat gejów, itd. I sto innych przykładów... moje posty też :D A jakoś nie chce mi się robić wideł z igły i świetnie mi się z Wami gada.
I jeszcze raz powtórzę, że cieszę się, że Pan się znienacka pojawił, bo tego rodzaju zamieszanie, jakie wprowadził, bardzo mi się podoba :roll: I trochę rozruszało nasze łebki, choć może trudno się do tego przyznać :wink:
Dodano: 2007-08-08 12:52
| Pan napisał(a): |
| czemu nie piszecie na 100% lub i 130% (hehe, "ci, ktorzy chca byc madrzejsi niz sa") swoich mozliwosci? Takze o seksie? :> |
Forum internetowe nie jest miejscem do zamieszczania tak intymnych wynurzeń. Staram się pisać na 100% - w przeciwnym wypadku nie piszę wcale.Pozdrawiam.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-08-08 13:02
No cóż - każdy poważny i interesujący temat powoduje "trzęsienie łepków"
Gdyby tak spojrzeć na forum, na tematy różne, jedne poruszające poważny problem, inne błahy i administratorzy usunęli by te niezbyt stworzone z pomysłem, została by za pewnie garstka :) Ale prawda jest taka, że każdy temat ma swoją wartość i coś wznosi do tego forum. Bo forum myślę to nie tylko bycie poważnym na maksa. Ale także służy innym celom
Każdy ma swoje potrzeby, i dąży do tego aby je zaskarbić.
Pozdrawiam Gekonka :)
Dodano: 2007-08-08 13:03
alez nic dziwnego w tym, ze uzywamy miedzy soba prostego jezyka...takie grupy..spolecznosci jak ta zaczynaja wobec siebie uzywac na codzien kodu wiezi intymnych co nie swiadczy o braku umiejetnosci poslugiwania sie kodem wypracowanym (czy tez nawet przepracowanym
)...i nie ma to nic wspolnego z brakiem kultury jezyka...
Dodano: 2007-08-08 13:05
| Little_China_Girl napisał(a): |
| Forum internetowe nie jest miejscem do zamieszczania tak intymnych wynurzeń. . |
Chineczko, kiedy przeglądam forum 'Sex', wcale nie jestem o tym przekonana :twisted:
Forum jest miejscem do zamieszczania wszystkiego. Po to powstał dział o seksie, żeby ludzie tam o nim pisali. A nawet było odwrotnie, z tego, co pamiętam wszystko zaczęło się od pogadanki ''która z forumowiczek jaką formę antykoncepcji stosuje i dlaczego''. A że ja i Ty nie chcemy się swoimi doświadczeniami dzielić publicznie, to inna sprawa.
A Allanonowi dziękuję za pozdrowienia i również ściskam :*
Dodano: 2007-08-08 13:38
| kontragekon napisał(a): |
| Kiedy przeglądam forum 'Sex', wcale nie jestem o tym przekonana :twisted: |
Różne rzeczy można tam napisać. Sama nawet wypowiedziałam się tam w jednym miejscu. Z mojej strony nie było to jednak nic zanadto intymnego (tak jak ja rozumiem znaczenie słowa ,,intymny"). Lepiej będzie dla wszystkich, bym się zanadto nie rozkręcała
Toteż nie będę tego robić.
| kontragekon napisał(a): |
| Forum jest miejscem do zamieszczania wszystkiego. Po to powstał dział o seksie, żeby ludzie tam o nim pisali. |
Wszystko zależy od podejścia do sprawy. Dlaczego dział nt. seksu nie zawiera zbyt wielu tematów? Myślę, że wynika to z prostej potrzeby ochrony swojej prywatności, którą przejawia każdy zdrowo myślący człowiek.
| kontragekon napisał(a): |
| A że ja i Ty nie chcemy się swoimi doświadczeniami dzielić publicznie, to inna sprawa |
Cieszę się, że się koniec końców rozumiemy. Pozdrawiam Gekonka.
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-08-08 14:43
I ja pozdrawiam i dziękuję pięknie za zabawne fotki z CP :D
Dodano: 2007-08-08 14:59
| Little_China_Girl napisał(a): |
|
Wszystko zależy od podejścia do sprawy. Dlaczego dział nt. seksu nie zawiera zbyt wielu tematów? Myślę, że wynika to z prostej potrzeby ochrony swojej prywatności, którą przejawia każdy zdrowo myślący człowiek. |
Little dobrze powiedziane !!!
--> w temacie seksu, jak można obnażać się prawie publicznie, wyrażając swoje skryte pragnienia, upodobania etc., to chodzi o intymność z którą seks się wiąże. Tak jak napisałaś zdrowo myslący człowiek powinien jej chronić jakkolwiek :!:
Chyba ze ja jestem staroświeckich poglądów, mimo to bardzo sobie je cenie w tym temacie :!:
Dodano: 2007-08-08 16:25
| HANAHHH napisał(a): |
|
Little dobrze powiedziane !!! --> w temacie seksu, jak można obnażać się prawie publicznie, wyrażając swoje skryte pragnienia, upodobania etc., to chodzi o intymność z którą seks się wiąże. Tak jak napisałaś zdrowo myslący człowiek powinien jej chronić jakkolwiek :!: Chyba ze ja jestem staroświeckich poglądów, mimo to bardzo sobie je cenie w tym temacie :!: |
Co wlasciwie powoduje, ze temat seksu jest dla Ciebie tak intymny?
Dodano: 2007-08-08 16:46
:arrow: Vincent wiele rzeczy tak najprościej:
Może skromność, wychowanie, szacunek to siebie i innych jak i do swojego ciała, priorytetowa zasada "nie wszystko dla wszystkich",- po części te rzeczy mają spory wpływ na to by sie hamować - nie w wypowiedziach na temat seksu, lecz własnej intymności która jego dotyczy i całej reszty związanej z tym.
No jak pisałam starej daty mam poglądy jeżeli o to chodzi :!:
Dodano: 2007-08-08 17:02
To nie jest tak, że skoro nie rozmawiam o seksie na forum, nie rozmawiam w ogóle. Z przyjaciółmi owszem i nawet jestem uważana za niezłego zboka :) Po prostu nie mam ochoty dzielić się z osobami, których na oczy nie widziałam, tym samym, czym dzielę się z przyjaciółmi. A z przyjaciółmi niekoniecznie muszę dzielić się wszystkim.
Zresztą czym innym jest żartować i rozmawiać o seksie ogólnie, coś komuś doradzić lub poradzić się, czym innym prezentować pewne sprawy czy sytuacje na własnym przykładzie.
Seks (podobnie jak miłość) to temat intymny i to, że jest intymny, jest baaardzo przyjemne. Powierzenie (komukolwiek!) pewnych moich spraw w tym temacie byłoby dla mnie odarciem z tej cudownej intymności - i to na własne życzenie. A jestem może nietypowym, ale straszliwym introwertykiem i chyba bym wcześniej umarła, niż dam się komuś poznać wcześniej niż po 5-6 latach^^
W każdym razie... są przecież i ludzie inni ode mnie. Np. ci pragnący dzielić się wszystkim lub robić 'to' przy ludziach. I jeśli mają śWIADOMYCH odbiorców, to dlaczego nie? Nie rozumiem takiej potrzeby, ale i nie czuję się z tego powodu lepsza.
Dodano: 2007-08-08 18:17 Zmieniono: 2007-08-08 18:24
| kontragekon napisał(a): |
| niż dam się komuś poznać wcześniej niż po 5-6 latach^^ |
Jesli to tak na powaznie i masz nad tym taka kontrole, to gratuluje i klaniam sie nisko.
Zaznaczasz ten wlasciwy dzien w kalendarzu?
Jestem wiec ciekawy, jak wyglada rozmowa z Toba i kims, kto jest przy Tobie blisko, powiedzmy rok. Gdy chce zapytac/zrobic cos intymnego to nie odzywasz sie, obracasz na bok, zamykasz oczy, zapala Ci sie dioda?
Wlasciwie, to tez 'intymne' pytanie, wiec nie wiem czy moge liczyc na odpowiedz ;>
/EDIT:
...a tak jeszcze bardziej powaznie - gdy ktos jest z Toba dluzszy okres czasu, poznaje Ciebie, ale nie zna Twojej 'seksualnosci'. Gdy nadejdzie ten magiczny dzien i rzeczami intymnymi bedziesz chciala sie z nim podzielic. Gdy jemu Twoja 'seksualnosc' nie bedzie odpowiadac.. ? To bardzo wazna rzecz w zwiazku, by osoby byly dopasowane rowniez od tej strony. Dlatego np brak seksu przedmalzenskiego uwazam za czysta glupote..
Dodano: 2007-08-08 18:21
Hehehe, drogi Vincencie.
Widzę, że nie sprecyzowałam myśli.
Po takim czasie komuś ufam NAPRAWDĘ i zaczynam traktować jak przyjaciela, choć przyznaję - i wcześniej używam tego określenia.
Do seksu nie potrzeba przyjaźni. Często spontaniczna reakcja jest silniejsza. I nie pozwala na siebie czekać 6 lat :wink: Czasem zupełnie nie pozwala na siebie czekać :roll:
Dodano: 2007-08-08 18:26
:arrow: kontragekonie przeczytaj dwa ostatnie swoje posty i znajdź zasadnicze różnice w nich, bo piszesz o wartości jaką jest seks w jednym poscie a w drugim owym wartosciom zaprzeczasz. Więc jak to jest bo ja chyba czegoś nie rozumiem tu :?: :!:
Dodano: 2007-08-08 18:29
| HANAHHH napisał(a): |
| :arrow: kontragekonie przeczytaj dwa ostatnie swoje posty i znajdź zasadnicze różnice w nich, bo piszesz o wartości jaką jest seks w jednym poscie a w drugim owym wartosciom zaprzeczasz. Więc jak to jest bo ja chyba czegoś nie rozumiem tu :?: :!: |
W swoim niezrozumieniu nie jestes sama..
Dodano: 2007-08-08 18:33
| Vincent napisał(a): |
| [quote:8e52fab59f="HANAHHH"]:arrow: kontragekonie przeczytaj dwa ostatnie swoje posty i znajdź zasadnicze różnice w nich, bo piszesz o wartości jaką jest seks w jednym poscie a w drugim owym wartosciom zaprzeczasz. Więc jak to jest bo ja chyba czegoś nie rozumiem tu :?: :!: |
W swoim niezrozumieniu nie jestes sama..[/quote:8e52fab59f]
A to pocieszające bo myślałam że nie czytam ze zrozumieniem.
Dodano: 2007-08-08 18:43
| kontragekon napisał(a): |
|
Do seksu nie potrzeba przyjaźni. Często spontaniczna reakcja jest silniejsza. I nie pozwala na siebie czekać 6 lat :wink: Czasem zupełnie nie pozwala na siebie czekać :roll: |
Już wyjaśniam. Wierzę w coś takiego, jak miłość od pierwszego wejrzenia. Więc i w seks od (niemal) pierwszego wejrzenia również, choć dotąd mi się nie przydarzył. Ale wiem, że mogłabym tak spontanicznie zareagować. Trudno, żeby już w tym pierwszym dniu napotkana osoba, nawet jeśli wymarzona (i z którą potem będę ileś tam), została moim przyjacielem.
Zażartowałam sobie skrajnie. Ale chyba wytłumaczenie jest ok, a przypadek prawdopodobny?
Zresztą - nawet jesli zauroczenie nie ma przeistoczyć się w miłość, nie wiemy o tym zawczasu. Czy wtedy mamy zupełnie rezygnować z seksu? Czasem wystarczy zaufanie i bezpieczeństwo, nie potrzeba AŻ przyjaźni. Bo przyjaźń to dla mnie zaj...iście DUŻE słowo.
Dodano: 2007-08-08 19:07
| kontragekon napisał(a): |
| Już wyjaśniam. Wierzę w coś takiego, jak miłość od pierwszego wejrzenia. Więc i w seks od (niemal) pierwszego wejrzenia również, choć dotąd mi się nie przydarzył. Ale wiem, że mogłabym tak spontanicznie zareagować. Trudno, żeby już w tym pierwszym dniu napotkana osoba, nawet jeśli wymarzona (i z którą potem będę ileś tam), została moim przyjacielem.
Zażartowałam sobie skrajnie. Ale chyba wytłumaczenie jest ok, a przypadek prawdopodobny? Zresztą - nawet jesli zauroczenie nie ma przeistoczyć się w miłość, nie wiemy o tym zawczasu. Czy wtedy mamy zupełnie rezygnować z seksu? Czasem wystarczy zaufanie i bezpieczeństwo, nie potrzeba AŻ przyjaźni. Bo przyjaźń to dla mnie zaj...iście DUŻE słowo. |
Rozumiem kazdy post z osobna. Ale nadal, tak jak kolezanka mam problem z polaczeniem ich w jedna logiczna calosc..
Dodano: 2007-08-08 19:18
| Vincent napisał(a): |
| Rozumiem kazdy post z osobna. Ale nadal, tak jak kolezanka mam problem z polaczeniem ich w jedna logiczna calosc.. |
To ja już niestety prościej wytłumaczyć nie umiem. A w przypadki z życia nie chcę wkraczać. Myślę, że zrozumieją mnie osoby podobne do mnie, a te bardzo ode mnie różne - nie.
Seks to dziedzina, która jest dość nieprzewidywalna. Można narzucić sobie pewne normy, a ja nie chcę. Robię to, co jest w zgodzie ze mną. Jeśli zdecyduję się na szaleństwo, to tylko takie, po którym będę ze spokojem patrzyła w lustro.
I to chyba jako podsumowanie :twisted:
Dodano: 2007-11-17 22:31
Ja najmocniej przepraszam za offtopa i to na dodatek spóźnionego, ale dopiero teraz przejżałem ten wątek.
Hehehehehehehehehe :lol:
Ja pie***le, hahahaha co za ananas, nie moge normalnie dawno sie tak nie ubawiłem czytając czegoś.
PAN to istny arcykapłan staropolszczyzny, ja hahahahaha :lol: :lol: :lol: co za majstersztyk wypowiedzi i jaki nietuzinkowy kolaż myśli.
No nie pykne normalnie ... dzięki PAN , dawno takiej beki nie miałem :lol: :lol: :lol:
Sorki za offtopa jeszcze raz i dzięki Ci PANie
Dodano: 2008-03-23 00:22
| Pan napisał(a): |
| Forum jakie jest kazdy widzi. Jest - jak wszystkie, co wie kazdy z zewnatrz i jest inne od wszystkich, co wie kazdy w srodku, ale jakie dokladnie? |
racja jest, ze forum widziane z zewnatrz wyglada inaczej. a moze powinienem powiedziec wydaje sie inne. pozajemy swiat przez doswiadczenia. poznajac forum, nasze zdanie o nim zmienia sie. chyba, ze mamy na imie nostradamus.
| Pan napisał(a): |
| Jestem tu od dzisiaj, przegladnalem sobie watki ogladajac liczby odpowiedzi. Na przyklad te z dzialu seks, gdzie fantazje ma odpowiednio wiecej osob niz pierwszy raz (to lekki zart), wiecej osob pisze o zboczeniach niz grze wstepnej (znak czasow zapewne).
O kulturze seksu juz calkiem nic dobrego nie znalazlem, moze moja wina, malo bylo czasu. |
to jak duzo jest postow w danym temacie zalezy od jego obszernosci, a nie zapedow ludzi w nim piszacych. jak sie o tym zapomni to rzeczywiscie mozna sie posmiac troche. oczywiste jest, ze pierwszy raz, juz z samej nazwy, dostarcza nam duzo mniej tresci niz fantazjowanie, ktorego to przecierz mozna sobie doswiadczac do woli.
| Pan napisał(a): |
| Tak naprawde interesuje mnie samoocena forumowa, kulturalna. Nie banalna jakosciowa, bron Boze, kazde forum i tak jest najlepsze. Chce wiedziec, czy Wam sie zdaje, ze tu gdzies bywa kultura, ze nie jestescie zbiorem ludzi (z zewnatrz spojrzec prosze) NIE LEPSZYCH od jakiejkolwiek zbieraniny (dowody, dowody), poza tym moze faktem ze cmentarze lubiac, mniej dewastujecie?
Czy jest tu "cos wiecej", zamiast zwyklego "cos innego"? Bo wszedzie jest cos innego, na tym polega swiat. Czy interesuje Was kultura, (nie TRADYCJONALIZM, nie nowoczesne sztukolubstwo) w pewien AMBITNY sposob pojete czlowieczenstwo, czy tylko, jak mi sie udalo chwile temu (tutaj) przeczytac, poczucie bezpieczenstwa w milym miejscu? Bo tak jest wszedzie. :> |
co do oceny spolecznosci tutaj istniejacej to, w wiekszosci wypadkow, jest ona bardziej obiektywna niz Ci sie chyba wydaje. to nie jest przecierz tak, ze my internet rozumiemy pod pojeciem DP. na pewno wiekszosc uczesniczy w innych serwisach. jesli chodzi o samo forum to uwazam, ze z racji przynaleznosci do tego serwisu ma ono bardzo duzy potencjal. na ocene jest dla mnie jeszcze za wczesnie. ocenie za jakis czas, czy ten potencjal jest wykozystywany. zadnego forum na jakim bylem nie moge ocenic pozytywnie totez to miejsce wydaje mi sie narazie bardzo dobre.
i to jest takze argument, ze jest tutaj cos wiecej niz tylko cos innego. bo tu pod wieloma wzgledami jest tak samo, ale dynamika tego forum jest wlasnie tym czyms wiecej.
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
jesli chodzi o teamt tego tematu to mysle, ze jesto to "prowokacja". ot tak sobie ktos postanowil zamanifestowac swoja indywidualnosc spychajac wszystkich do jednego worka.
| Pan napisał(a): |
| FORUM ma isc naprzod. Czy obiektywnie? Nie, tylko moim zdaniem prywatnym. Bez odtworstwa czystego "a wymienmy sobie ksiazeczki o wampirach", bo to mozna wygooglowac w pare sekund, bazy danych zasmiecac nie trzeba |
tutaj musze przyznac racje. wymienianie sie ulubionymi rzeczami powinno odbywac sie na zasadzie szukania i czytania profili. ale wymienianie sie nie jest wszystkim co to forum oferuje, wiec mysle, ze nie ma na co sie skarzyc. nie pasi to nie czytaj - nie zaszkodzi Ci to wtedy. co do wymiany suchych informacji (slowniczek, encyklopedia, daty koncertow) to uwazam to za swietny pomysl. dobrze miec to w jednym miejscu. to jest geniusz tego serwisu.
| Pan napisał(a): |
| Mozna isc - i taki kierunek zadalem - w strone autoanalizy. Opisania kim sie jest na podstawie tego co sie juz napisalo. Tak zbiorowo (poza seksem). |
nikomu sie nie bedzie chcialo czytac wszystkih postow danej osoby. by poznac kogos poprzez autoanalize trzeba troche poistniec w spolecznosci. to przyjdzie z czasem i bez wysilku. nasz umysl wyrobi sobie zdanie o kazdej osobie i zrobi to automatycznie.
| Pan napisał(a): |
| A ja promuje kulture inna, wiedzy nie wprost_z_ksiazkowej, a blizszej nawet, z_samoobserwacyjnej.
I pytanie brzmi - czy wszystkim Wam to wisi? |
ubolewam czesto nad kultura bazujaca nad odtworstwem ale mysle ze poprostu nie chciales zauwazyc orginalnosci wiekszosci ludzi na tym forum. moze dlatego, ze nieudolnosc mniejszej grupy rzuca sie bardziej w oczy?
popieram promowanie kultury tworzonej ze swoich doswiadczen. ale powinna ona byc mniej wiecej pol na pol z kultura wyniesiona z tego co juz jest stworzone. to zaoszczedza duzo czasu.
mysle, ze niedoceniasz tego miejsca. takie wrazenie sprawiasz. wyjdzna ulice to zobaczysz jaka tutaj panuje kultura. porownanie bedzie w bardzo duzej skali.
nie mow, ze to nie jest prowokacja bo skoro ktos czuje sie sprowokowany to znaczy, ze nic innego to byc nie moze. twierdze tak w mysl zasady, ze jak nie pasi to idziesz dalej i nie zrzedzisz. skro to twoj swiat to czemu wylewasz go tutaj?
| Pan napisał(a): |
| Skrystalizowana przy banalnych rozmowach grupa znajomych charakteryzuje sie tym, ze okna na swiat ma, za przeproszeniem, dziewicze, zdecydowanie nie otwarte.
Czlonkowie grupy NIE sa w stanie rozumiec slowa pisanego bez poparcia w wiedzy o kims, NIE przyjmuja zartu za zart, jesli nie wiedza, kiedy ktos zartuje. Wmawiaja komus cechy, jakie sami musieli by miec, by sie jak ktos zachowywac. |
i znowu masz racje. mnie takze denerwuje ostrzeganie ludzi przed zartem by w ogole go zrozumieli. ale takie zachowania to nie tutaj. to tylko w erze.
| Pan napisał(a): |
| Ach, i taka sprawa, od jakiegos czasu nie boje sie mowic i pisac bezposrednio z glowy, bez ulatwiania odbiorcy odbioru. Jesli z tekstu na temat zachowania, zwyklego opisu, musisz tworzyc oceny jakiejs osoby, wmawiac jej nieistniejace emocje, uczlowieczac tekst zamiast tresci samej odpowiedziec, szukac, szukac czlowieka za slowami, to poprzestan na ludziach, nie szukaj rozmowy |
ciezka sprawa. mysle ze to juz zalezy od wolnej woli kazdego. nie mozesz nakazac nikomu by robil tak jak tego cchesz. a jesli chcesz zeby patrzec na sam tekst to trzeba bylo wybrac nick w postaci jakis_tam_bot. Ty juz siebie zdefiniowales jako czlowieka ktory pisze dany tekst. najpierw byl czlowiek a potem tekst czyz nie? wiec jak nie znajdywac ludzi za pismem. tutaj mamy swoje zdjecia dane osobowe i opisy. i nagle ma pojawiac sie suchy tekst? owszem byloby to dobre doswiadczenie i dobre rozwiazanie dla samej dyskusji. taka anonimowosc. ale to zadzialaloby tylko w dyskusjach cos wnoszacych. a w takim razie co z prawami autorskimi? no dobrze, wiec powiedzmy, ze nie bedzie anonimowosci. wtedy bedzie juz czlowiek za tekstem. twoje pytanie, w takim razie, jest graniem w tenisa ze sciana. i ona wygrala - jak zawsze