Dodano: 2007-08-08 08:55
| Allanon23 napisał(a): |
| Czy Pan jest wrogiem wszelakich FORUM? :) |
Gdzieś już, w którymś z wątków podejmowaliśmy temat tzw "trollingu". Może to jakaś bardziej wyrafinowana forma tejże działalności?
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2007-08-08 08:58
I tą tzw głupotę/lenistwo zauważył PAN na tym forum i postanowił kolega ją wytępić filozoficzną "chorobą"/gadulstwem wcale nie głupim :)(patrz data ur. 1347 :)). Nie mówię, że filozofia jest zła. Raczej trudno być słowem filozofii w tych czasach :)
Dodano: 2007-08-08 09:18
Ja widzę, że "Pan" ma misję niczym krucjatę przeciwko głupocie rozprzestrzeniającej sie na forach dyskusyjnych wszelakiego pokroju :) Może jakiś dżihad ogłośmy w ramach protestu?
Moim zdaniem na głupotę to już nic nie pomoże :roll: A znowu nie mam ochoty wysilać się intelektualnie i pseudointelektualnie dla samego wypowiadania się - kontakt=komunikacja zachodzą na drodze wzajemnego zrozumienia komunikatu, który powinien być jasny, czytelny, a ja u "Pana" widzę trochę przerost formy nad treścią - można mieć słuszność w wielu sprawach, ale po co pakować w komunikat tyle zapętlonych ozdobników? Nie sztuką jest mówić pięknie, kwieciście o czymś mądrym, szlachetnych, prawym etc. etc. - raczej sztuką jest powiedzieć prosto i zrozumiale, ale konkretnie zarówno o głupocie jak i wyższej filozofii. To tak jakby przetransponować Kanta na język stadionów i dyskotek
Kto to zrobi, temu piwo :wink:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 09:19
| Allanon23 napisał(a): |
| I tą tzw głupotę/lenistwo zauważył PAN na tym forum i postanowił kolega ją wytępić filozoficzną "chorobą"/gadulstwem wcale nie głupim :)(patrz data ur. 1347 :)). Nie mówię, że filozofia jest zła. Raczej trudno być słowem filozofii w tych czasach :) |
Nie sadze.
Widzisz tutaj jaka ofensywe?
Dodano: 2007-08-08 09:30
ja przyznam się, że zaprzestałem śledzić zbytnio owy temat właśnie z powodu przekwieconej mowy Pana Pana, musiałem czytać posty po 3 razy, a i tak informacja w nich zawarta wychodziła z taką chęcią jak zwrot podatku z US
Dodano: 2007-08-08 09:56
Ofensywy nie. Myślę, że PAN jest obserwatorem i atakuje wtedy gdy ciekawy obrót w tym temacie następuje :)
PAN nie musi atakować przecież. Wcale nie musi być agresywny w swych postach. Wystarczy, że zasieje ziarenko prawdy - będziemy inaczej na wszystko patrzeć - jakąś wątpliwość, czy małe kłamstewko, bądź cień wątpliwości. Wszystko w swoim czasie samo się rozwinie. Może dlatego PAN kieruje się datą urodzin 1347 - początki dżumy - i swoimi "mądrymi" i "bogatymi" słowami zmienić to forum w raj.
Ale jak tu wspomniała MINAWI. Nie lepiej mówić słowami "prostszymi" aby dokładnie w 10 trafić w odbiorcę? Czy jestem wrogiem "pięknych słów"? Oj nie. Uwielbiam słowa i ich dźwięk. Tylko czasami nie wszystko co się świeci zwą złotem :)
:arrow: PAN
Mam rozumieć - że wszedł pan w tematy seksu, zauważył pan, iż temat "mój pierwszy raz" ma mniejszą liczbę postów niż temat "fantazje" czy "zboczenia, fetyszyzm" i doszedł kolega do wniosku, że jesteśmy leniwi? Iż inne tematy są uboższe? Zdziwiłby się kolega ile postów poszczególnych szanownych użytkowników dało mi do myślenia. Przyznać muszę, nie wszystkie są aż tak "mądre". Ale nie wymagajmy od wszystkich aby każdy pisał "mądrze" albo "głupio". Bo tu nie chodzi o lenistwo. Inni są tutaj dla relaksu, inni aby poznawać nowych ciekawych ludzi, inni aby poznawać ciekawostki muzyczne, recenzje, czy opowiadania i poezje stworzone przez amatorów. Widzi PAN - świat nigdy nie będzie idealny. Zawsze będzie kulał jedną nogą. Czasami raczkował. Ślepy na jedno oko. Niepełnosprawny. Ale to nie znaczy, że jest ubogi :)
Uszanowanie,
Allanon
Dodano: 2007-08-08 10:02
Chyba muszę wymyślić coś kontrowersyjnego, bo coś brak odzewu :wink:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 10:21
| Paskievicz napisał(a): |
| ja przyznam się, że zaprzestałem śledzić zbytnio owy temat właśnie z powodu przekwieconej mowy Pana Pana, musiałem czytać posty po 3 razy, a i tak informacja w nich zawarta wychodziła z taką chęcią jak zwrot podatku z US |
To o czym piszesz nazywa sie przerost formy nad trescia Paskieviczu...
:arrow: PANie - ile Ci czasu zajmuje spłodzenie jednego postu? Czy moze taką kwiecistą mową posługujesz sie zawsze? Pieknie mowić to sztuka niewatpliwie, pod warunkiem, ze sluchajacy nie zasypiaja i rozumieja przekaz. Ty sie starasz pisac madrze (choc zastanawia mnie czy sam sie w tym nie gubisz), czasem mam nawet wrazenie, ze czytam ksiazkowe wywody filozofa samozwanca, a tutaj nie o to chodzi. Forum to nie miejsce przemówień greckich czy rzymskich oratorow...Chodzi o przekaz i zrozumienie przez wszystkich forumowiczow.
Poza tym kiedy obserwuje Twoje posty zastanawia mnie jedna rzecz. Czemu chcesz pokazac swoja wyzszosc nad innymi uzytkownikami? Stwierdzenia typu "ja wiem lepiej" napewno nie sluza dyskusji, lecz wzbudzaja w pewnym sensie uczucie ponizenia u potencjalnego rozmowcy. Co dalej za tym idzie dyskusje szlag trafia. Przeradza sie ona w przepychanke slowną (moze nie uzyles formy "ja wiem lepiej" wprost, ale niektore Twoje teksty tak mozna wlasnie odbierac).
:arrow: Minawi - zgadzam sie z Toba prawie w 100%
Pozdrawiam
Dottore
Dodano: 2007-08-08 10:38
| minawi napisał(a): |
To tak jakby przetransponować Kanta na język stadionów i dyskotek Kto to zrobi, temu piwo :wink: |
Ale w jakim celu?
Kto zrozumie, ten zrozumie (jesli nie teraz, to gdy nadejdzie odpowiedni dla niego czas)
Kto nie, temu nawet ilustracje nie pomoga.
Rzucone przez Ciebie haslo to przyjety przez ogol sposob myslenia.
Szkolnictwo w Stanach, u nas polega na nachylaniu sie ku najnizszej jednostce, zatrzymywanie rozwoju zdolniejszych, czy po prostu przecietnych.
Przykladowo - w szkolach japonskich klasa zmuszona jest gonic poziom najzdolniejszego w grupie ucznia. Doskonala mobilizacja i eliminacja niereformowalnych.
:arrow: Nie jestem stronniczy w tej dyskusji. Nie wiem jeszcze jak interpretowac wypowiedzi autora tematu. Nie wiem, czy w ogole powinienem to robic.
Dodano: 2007-08-08 10:49
Vincencie, nie napisałam, że byłby tego cel
Założenie czysto teoretyczne! Chodzi o samą zdolność transpozycji niezrozumiałej formy na jasną, czytelną treść - nie niedbałą, a zrozumiałą w sposób dostosowany do poziomu odbiorcy. No chyba, że nie zależy komuś na przekazaniu i odebraniu przez grupę docelową komunikatu, a jedynie pokazanie się, zaistnienie, zademonstrowanie... Nie oskarżam o to bynamniej nikogo, choć niektórzy skutecznie brną w tym kierunku 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 11:03
| minawi napisał(a): |
| No chyba, że nie zależy komuś na przekazaniu i odebraniu przez grupę docelową komunikatu |
A jesli to dziala jak gwizdek na psy? Jesli tekst jest skierowany do grupy docelowej, ktora jest jednak nieco mniejsza niz ogol odbiorcow?
Dodano: 2007-08-08 11:07
| Vincent napisał(a): |
|
Ale w jakim celu? Kto zrozumie, ten zrozumie (jesli nie teraz, to gdy nadejdzie odpowiedni dla niego czas) Kto nie, temu nawet ilustracje nie pomoga. |
To fakt. Faktem jest tez, ze warto gonić najlepszego, a nie stac w miejscu, lub nawet cofac sie, co jest czesto spowodowane tym ze nie robi się nic...ale forum chyba nie sluzy tego typu "zawodom". Wg mnie jest to raczej miejsce sluzace luznej wymiane doswiadczen, spostrzezen etc...i kazdy robi to na swoj wlasny sposob, niekoniecznie z takim "polotem" jak autor tematu...
Poza tym Ci, ktorym ilustracje nie pomagaja raczej na forum nie beda mieli czego szukac...
Pozdrawiam
Dottore
Dodano: 2007-08-08 11:11
->"Kto zrozumie, ten zrozumie (jesli nie teraz, to gdy nadejdzie odpowiedni dla niego czas) "
-> "Jesli tekst jest skierowany do grupy docelowej, ktora jest jednak nieco mniejsza niz ogol odbiorcow?"
Jak dla mnie tu jest czesc odpowiedzi na pytania w stylu "czemu, po co, dlaczego".
Dla wiekszosci im bardziej mowisz w sposob oczywisty, tym mniej zobacza.
Zrozumieja Ci, ktorzy zobacza cos wiecej niz tekst.
Dodano: 2007-08-08 11:12
Może właśnie dlatego tu teraz się wypowiadamy? 8) Ogół odbiorców nie będzie się wysilać nad zrozumieniem zawiłego zdania na jeszcze bardziej zawiły temat. Teraz, po kilkudziesięciu postach, w końcu doszedł do mnie sens pierwszych wypowiedzi autora tematu, jednak na początku jego przekaz trafiał do mnie jakby zza 7 atmosfer, gdzieś biło w jakimś kościele, tylko nie wiedziałam w którym
A można przecież było od razu, prościej, szybciej. No tak - teraz zadasz pytanie, ale po co, skoro komunikat nie był do tych, co wolą prościej i jaśniej, a do tych, którzy pałają się często retoryką wielkich słów? Ale czy "kultura" znaczy od razu "kultura wyższa"? <nawiązuje do tytułu tematu> I czemu od razu przeciwstawiać jej "kulturę seksu" - dla mnie to absurd, jakby porównywać krzesło z siatką na muchy :wink:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 11:14
| dr_Faustus napisał(a): |
| [quote:56ccaa5dbd="Vincent"]
Ale w jakim celu? Kto zrozumie, ten zrozumie (jesli nie teraz, to gdy nadejdzie odpowiedni dla niego czas) Kto nie, temu nawet ilustracje nie pomoga. |
To fakt. Faktem jest tez, ze warto gonić najlepszego, a nie stac w miejscu, lub nawet cofac sie, co jest czesto spowodowane tym ze nie robi się nic...ale forum chyba nie sluzy tego typu "zawodom". Wg mnie jest to raczej miejsce sluzace luznej wymiane doswiadczen, spostrzezen etc...i kazdy robi to na swoj wlasny sposob, niekoniecznie z takim "polotem" jak autor tematu...
Poza tym Ci, ktorym ilustracje nie pomagaja raczej na forum nie beda mieli czego szukac...
Pozdrawiam
Dottore[/quote:56ccaa5dbd]
O ile mi wiadomo forum nie ma ograniczen. Z pewnoscia zostalo stworzone wlasnie do wymiany zdan, omowienia nowej plyty bla bla. Ale jak sam napisales, ze stanie w miejscu jest bez sensu, wiec dlaczego nie mozna wprowadzic czegos nowego, szczegolnie, ze nikt nie jest obrazany, nikt nikogo nie zmusza do podejmowania tej dyskusji.
Dodano: 2007-08-08 11:18
| minawi napisał(a): |
| Ale czy "kultura" znaczy od razu "kultura wyższa"? <nawiązuje do tytułu tematu> I czemu od razu przeciwstawiać jej "kulturę seksu" - dla mnie to absurd, jakby porównywać krzesło z siatką na muchy :wink: |
Jezeli dobrze Cie rozumiem...
'kultura wyzsza'' - zobacz cos wiecej, pomysl sama
'kultura seksu', 'seks' - czlowieczenstwo, nie brane adekwatnie do znaczenia
Dodano: 2007-08-08 11:19
| minawi napisał(a): |
| Ale czy "kultura" znaczy od razu "kultura wyższa"? <nawiązuje do tytułu tematu> I czemu od razu przeciwstawiać jej "kulturę seksu" - dla mnie to absurd, jakby porównywać krzesło z siatką na muchy :wink: |
Jak juz napisalem wczesniej - slowo 'seks' to najsilniejsze haslo reklamowe naszych czasow. Odpowiedni tytul jest jak wedka.
Dodano: 2007-08-08 11:23
Już wspominałam wcześniej, że o wiele trafniejszym i mniej zniechęcającym ludzi do dysputy tytułem byłby "Kultura, czyli czym jesteśmy" - ale jak ktoś już wspomniał, może ten 'seks' to taki wabik jak wielki migający neon, który prawie na każdego działa? Taki "chłit markietingowy" :lol:
Cóż, każdy ma inne podejście do 'kultury' - zależnie z jaką 'kulturą' się zetknął... Wychodzę z założenia, że najlepiej z jak najszerszym jej spektrum. Człowiek, który doświadczył tylko kultury wysokiej jest dla mnie w pewnej mierze upośledzony kulturowo i społecznie, tak samo jak ten z drugiego bieguna.
Chyba odbiegam od tematu? Sama nie wiem :D
EDIT: Vincencie, dokładnie miałam to samo na myśli z tą wędką-wabikiem, ale napisałeś post tuż przede mną 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 11:32
| silentscream napisał(a): |
| szczegolnie, ze nikt nie jest obrazany, nikt nikogo nie zmusza do podejmowania tej dyskusji. |
| Cytat: |
| Minawi :
skoro komunikat nie był do tych, co wolą prościej i jaśniej, a do tych, którzy pałają się często retoryką wielkich słów |
Można powiedzieć coś "skomplikowanymi" zdaniami do "prostego" odbiorcy dając do zrozumienia - "koleś - z porównaniu ze mną to językowo żyjesz w średniowieczu". Można i prostymi słowami powiedzieć, zniżyć się do poziomu "prostego" odbiorcy i przekazać prościej, że "językowo" jest ubogi.
Ale czy to nie jest w pewnym stopniu poniżenie? Skreślenie jego wartości? :)
Fakt, nikt nie zmusza do wypowiedzenia się na dany temat, ale jeżeli ta osoba chce się wypowiedzieć, ale "prostymi" zdaniami, nie poczuje się czasem poniżona? Gdyż nie ma możliwości wypowiedzenia się taką formą jaką prezentuje PAN? - jeżeli forma którą prezentuje, rzeczywiście miała być skierowana do poszczególnych odbiorców.
Dodano: 2007-08-08 11:36
Ja proponuję zajrzeć do tematu "co mnie wkurwia" albo tym podobnego - aż wieeeejeeee kultÓrą przez wielkie Ó :lol:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 11:37
| Allanon23 napisał(a): |
|
Ale czy to nie jest w pewnym stopniu poniżenie? Skreślenie jego wartości? :) |
A czy czujesz sie ponizony sluchajac jednego ze swoich ulubionych zespolow? Przeciez nie potrafisz tak zagrac.
Po co oni graja tak dobrze?
Mogliby tylko brzdakac, zeby pozostalym nie bylo przykro..
Dodano: 2007-08-08 11:39
| silentscream napisał(a): |
|
O ile mi wiadomo forum nie ma ograniczen. Z pewnoscia zostalo stworzone wlasnie do wymiany zdan, omowienia nowej plyty bla bla. Ale jak sam napisales, ze stanie w miejscu jest bez sensu, wiec dlaczego nie mozna wprowadzic czegos nowego, szczegolnie, ze nikt nie jest obrazany, nikt nikogo nie zmusza do podejmowania tej dyskusji. |
Hmm, a co rozumiesz pod pojeciem "cos nowego"?
Co do obrazania to jestes juz dosyc dlugo na tym forum i napewno zauwazylas, ze tego sie uniknac nie da. A co moze byc tego przyczyna napisalem wczesniej i wspomniane przeze mnie takie zachowanie takze swiadczy o kulturze, czyz nie?
Dodano: 2007-08-08 11:44
Właśnie tak siedząc sobie w pracy i kątem sobie plując, nasunęła mi się myśl o tzw. hierarchii potrzeb (Maslow?) - nikt kto nie nie ma zaspokojonych najbardziej elementarnych potrzeb nie będzie wzbijał się na wyżyny kulturalne czy duchowe, może dlatego tak wiele osób nie jest zainteresowana rozmowami "na poziomie", ja też pewnie bym się tutaj nie wypowiadała, gdybym miała coś pilniejszego do zrobienia... Nie każmy na siłę ludziom sięgać szczytów, niektórzy mają zbyt słabą kondycję... (sama mam nie najlepszą
)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-08 11:49
| minawi napisał(a): |
Nie każmy na siłę ludziom sięgać szczytów, niektórzy mają zbyt słabą kondycję... (sama mam nie najlepszą ) |
Ale gdzie tutaj widzisz jakis przymus?
Powinno sie wg Ciebie uproscic tresc, bo ktos nie ma np czasu na jej zrozumienie?
Wiec kiedy bedzie mial czas na jej przemyslenie i odpowiedz, ktora bedzie miala jakis sens?
Jesli nie chcesz, problem nie dotyczy Ciebie - i to tyle
Nie istnieje opcja 'chcesz, a nie mozesz', bo wtedy chec ta mozna zaliczyc do dzieciecych rozmyslan o wyprawie na ksiezyc.
Dodano: 2007-08-08 11:52
Zadałeś, Vincencie, mnóstwo pytań retorycznych - na nie nigdy nie będzie odpowiedzi, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :wink: Albo czasem i leżenia...
Prościej: jeśli ktoś powiedzmy nie może związać końca z końcem, ma problemy życiowe itp itd, to nie wymagajmy od niego, żeby np. uczęszczał co tydzień do opery albo zastanawiał się nad imperatywem kategorycznym. Oczywiście, nic go nie zwalnia z obowiązku zachowywania się na podstawowym poziomie kultury, czyli po prostu bycia człowiekiem.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"