Dodano: 2007-07-02 13:24
No cóż...widać zachęcające wrażenie znajomego nie jest jednostkowe. Zatem nic innego nie pozostaje jak sięgnąć po tąż tajemniczą książkę...w "ciemną jesienną noc"...
a swoje spolszczenie już poprawiam:)
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2007-07-02 14:42
Anne Rice - "Ucieczka do Edenu" :D
Thomas Harris - "Milczenie owiec"
Wszystko Pratchetta a zwłaszcza "Trzy wiedźmy"
Obecnie czytam "Wampira Lestata" w/w pani Rice, a kolejna pozycja która mnie interesuje to "Lolita" pana Vladimira Nabokova :lol:
Dodano: 2007-07-03 19:31
Książka która zmieniła moje poglądy i dała do myślenia (na krótki okres czasu
) - ,,Byłam Czarownicą".
Świetnie napisane, dobre pomysły, budzi w nas ukryte pokłady filozofii : ,,Przepowiednia Dżokera", ,,Świat Zofii"
Książka, która wywarła na mnie szczególne wrażenie, iż ukryta jest w niej moja historia z dzieciństwa : ,,Dziewczyna z pomarańczami"
Dla osób które interesuja sie pradawnymi dziejami polecam pozycje ,,Mitologia Germańska".
KOBIETA NIE POWINNA BYĆ GORSZA OD ANIOŁA, mężczyzna zaś tylko troche lepszy od Diabła..
Dodano: 2007-07-03 19:38
| Little_China_Girl napisał(a): |
| Michał Choromański - ,,Zazdrość i medycyna" (za pokazanie ciemnej strony uczuć) |
Ooo! Jak fajnie że ktos tę ksiązkę kojarzy. Dla czytelniczki Little china Girl przesyłam ukłony i ciepłe uściski :D
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-07-05 16:31
| Solitary napisał(a): |
| Najpierw, zanim przejdę do tematu właściwego, witam wszystkich. Dowiedziałam się o tym to miejscu dość niedawno ( dostałam cynk od przyjaciółki ) i stwierdziłam, że nie będzie złym pomysłem zarejestrować się tutaj. :)
|
Ja zrobię mały offtop - bo już się wypowiedziałam parę postów wyżej - powitam tylko Solitary w swoim imieniu :)
Korzystając z wakacji, staram się odszukać więcej książek dla mnie nadzwyczajnych. ,,Of Mice and Men"- którą właśnie czytam - ma szansę taką się stać.
Pzdr
... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...
Dodano: 2007-07-06 12:55
Ksiazki Johnatana Carolla-cos wspanialego. A takze: saga o Wiedzminie, "Siewca Wiatru" i opowiadania Kossakowskiej oraz oczywiscie "Ojciec Chrzestny". "Sklepy Cynamonowe" takze niczego sobie.
"Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia." [Fiodor Dostojewski]
Dodano: 2007-07-06 13:56
| Akharu napisał(a): |
| Ja pozwolę sobie wymienić "Amerykańscy bogowie" . |
- Przyznajne, rewelacja. Ciekawy klimat..
KOBIETA NIE POWINNA BYĆ GORSZA OD ANIOŁA, mężczyzna zaś tylko troche lepszy od Diabła..
Dodano: 2007-07-06 15:36
Ziemiański i jego "Achaja", Auel i cały cykl "Dzieci Ziemi", Piekara i "Necrosis", Pilipiuk i wszystko jego pióra. no i "Imie róży" Eco... :)
Dodano: 2007-07-07 14:34
'Paragraf 22' kiedyś czytany mi podczas choroby, niestety nie dokończony przez osobę czytającą... zaczełam ponownie ją czytywać w pracy, niestety mizernie mi to idzie. Acz książka dla mnie magiczna i z recji pierwszego czytania- magiczna.
Ma swój klimat absurdu i niedorzeczności, bardzo mi się podoba.
Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2007-07-08 13:54
magia w książce... Donat Szyler "Martwe dziwki idą do nieba". nic dodać, nic ująć... tylko czytać :D
Dodano: 2007-07-08 19:02
Łuk Triumfalny Remarqua... chociaż nie zauważyłam, aby ktoś jeszcze reagował na tą książkę tak jak ja, to nie zmienia to faktu, że jak ją skończyłam czytać, to przycisnęłam ją do serca i leżałam tak chyba z pół godziny, jak w jakimś amoku. Pierwszy raz coś takiego się mi przytrafiło. I chociaż już minęło duużo czasu, to nadal czuję w sobie to, co ten utwór we mnie "umieścił". :wink:
Dodano: 2007-07-08 22:51
Panno J., chyba wiem o czym mówisz, bo ja rozpaczałam pół nocy po Robinosonie Cruzoe 
KOBIETA NIE POWINNA BYĆ GORSZA OD ANIOŁA, mężczyzna zaś tylko troche lepszy od Diabła..
Dodano: 2007-07-08 23:56
Umberto Eco - ,,Imię Róży''
Elizabeth Haydon - ,,Symfonia Wieków''
Henryk Sienkiewicz - ,,Quo Vadis''
Dorota Terakowska - ,, Córka Czarownic''
A jak chodziłam do podstawówki to Zbigniew Nienacki - ,,Pan Samochodzik i Templariusze'' i Hanna Ożogowska ,,Tajemnica zielonej pieczęci''. Fajne to były książki 
Dodano: 2007-07-09 11:12
Dodano: 2007-07-17 03:37
Wypowiedź powyżej jest dla mnie uzasadniona, szczególnie "Imię Róży", pochłaniałam to, lubiłam postacie, śledziłam problem kryminalny, przeżywałam rozterki bohaterów, poznawałam przedstawione czasy i miejsce.
"Władca Pierścieni" za oryginalność - dopiero później pojawiło się wielu naśladowców, stworzenie i dopracowanie do perfekcji świata, języków, historii, drzew genealogicznych i biografii bohaterów, znakomite opisy, ożywianie postaci z wyglądem, charakterem, usposobieniem jakby były prawdziwe, ciekawą fabułę i akcję, bogactwo języka, wyrobiony styl, pełną gamę uczuć, wrażeń i emocji, które łatwo można odebrać, jeśli się ma jakąś wrażliwość, wykreowanie ciekawych postaci, zawarte mądrości i magię... A także za ponadczasowość. I nadzwyczajny jest przekład Łozińskiego - nadzwyczajne, ,jakie straszydło momentami i parodię samej siebie można stworzyć ze świetnego bestseleru.
Dzieła Pratchetta, co tu dużo mówić, idealnie wyważone dawki ironii, cynizmu, parodii, mądrości, akcji, przygód, magii, miejsc i postaci połączone dobrym, lekkim stylem doprawionym obficie grami słownymi. A jak sam pisarz powiedział po napisaniu kilku książek odkrył, że może być jeszcze coś takiego jak fabuła i nawet ona zagościła w jego dziełach. :)
"Córka nastawiacza kości", coś niezwykłego, mądrego i bardzo smutnego, odkrywającego światy różnych ludzi, od dziecka po starość, niebanalne historie, zwyczajne, jak i niecodzienne realia. Świetnie przedstawione ludzkie dusze i umysły...
Ursula LeGuin już tym, jak pisze, przedstawia wydarzenia, przeżycia, mądrości i piękno może zaspokoić nawet wymagających "smakoszy" stylu, jej proza zawiera więcej poezji, niż nie jeden wiersz, w niezwykłych światach i sytuacjach pokazuje prawdy o zwyczajnych ludziach, charakterach, usposobieniu, sposobie myślenia... Do tego dodać fabułę i bohaterów, którzy w niektórych jej książkach, szczególnie późniejszych również mogą pozytywnie zaskoczyć.
Biblia. Jako dzieło literackie. A właściwie zbiór wielu, wielu, nieraz pięknych/mądrych/niezwykłych dzieł, za klimat, za prawdy (nie koniecznie wiary, bo chrześcijanką nie jestem). Jako taka "Dobra Księga". Jako źródło wiedzy o świecie z różnych epok, sposobie myślenia ludzi, tego, jak żyli... Jako podmiot fenomenu, którym jest rozpowszechnienie się religii i przekonanie o prawdziwości słów Pisma Świętego. I Biblia, dla mnie, jako doradca (choć sposób, w jaki z niej korzystam raczej księżom by się nie spodobał) i sposób na wgląd we własną sytuację i to, co mnie czeka. Choć to brzmi dziwnie, tak właśnie jest.
"Strony Bólu" - magia, magia, magia, niesamowite opisy, klimat...
"Mały Książe", kwintesencja wielu mądrości, piękna, uczuć, wzruszająca powieść, niezwykła i cudna w swej prostocie, niesamowita w głębi i bogatym przekazie...
Wszystko, co czytałam Dostojewskiego, on chyba wchodził ludziom do umysłów, poznawał je na wylot i w nich przebywając pisał swoje zawikłane i świetne napisane książki, przedstawiające realistyczne, zawikłane wydarzenia, skrzyżowania losów, walkę myśli, potrzeb, pragnień, uczuć, popędów przy różnych możliwościach i ich braku, pozornym lub autentycznym, przy trudnych sytuacjach i różnorodnych potrzebach.
"Mistrz i Małgorzata" - trzeba tłumaczyć?
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2007-07-17 11:27
,,Dama Kameliowa" - Wyciska trochę łez z oczu.... Czytając ją czujesz ten dawny klimat, czujesz każdy podmuch wiatru, który jest opisany w książce..
KOBIETA NIE POWINNA BYĆ GORSZA OD ANIOŁA, mężczyzna zaś tylko troche lepszy od Diabła..
Dodano: 2007-09-05 18:02
Kilka dni temu nie bez przyczyny dostałam książkę Joseph Murphy "Potęga podświadomości". Mimo iż przeczytałam ok 4 rozdziałów moge powiedzieć że zmienia moje życie na lepsze...
Wiele złego i przykrego ostatnio sie wydarzyło w moim życiu, nie mogłam sie otrząsnąć do momentu aż przeczytałam kilkanaście stronic tej książki... zaczełam sie zastanawiać nad tym jakich zmian chciałabym dokonać w sobie...
Ksiązka ta "...pomaga odkryć w sobie źródło siły, uwolnić się od lęku i bólu, osiągnąć to, co w zyciu najwazniejsze..."
Dodano: 2007-09-05 20:53
Skończyłam czytać "Zaślubiny patyków" J. Carrolla. Na początku byłam sceptycznie do tej książki nastawiona, nie znałam autora, obawiałam się, że to może być coś w stylu Coelho :lol:
Ale nie jest. Potrząsnęła mną ta książka bardzo porządnie. Przede wszystkim zagadką dla mnie jest to, jak autor - mężczyzna - potrafił tak głęboko wejść w postać bohaterki. To naprawdę niezwykłe, wielki talent.
Od samego początku czułam, jak dobrze znam z autopsji przeżycia Mirandy. Nie wiem, czy to dlatego, że książka jest tak skonstruowana, aby każdy odnalazł w bohaterce siebie, czy akurat mnie zaskakująco do niej blisko. Dzięki tej książce udało mi się cofnąć w przeszłość, odwiedzić siebie sprzed kilku lat, przeżyć jeszcze raz to, co przecież w dużej mierze mnie ukształtowało, a o czym z biegiem czasu zapomniałam.
Niezwykłe postaci, silne, charyzmatyczne osobowości... Oddałabym wiele, aby poznać kogoś takiego, jak Frances, czy Shumda :roll: Aby móc wysłuchać historii ich życia.
Zaślubiny patyków, w mojej ocenie, to opowieść przede wszystkim o egoizmie, obecnym w życiu praktycznie każdego. O tym, że posiada on ogromną, niszczycielską moc. Jednak również o nadziei, o tym, iż życie daje nam szansę na wyzbycie się go.
Wiem, że nie każdemu będzie się podobać. Ja nie jestem znawczynią literatury. Do książek, podobnie jak do filmów podchodzę w bardzo emocjonalny sposób, nie rozkładam ich na "czynniki pierwsze". Albo coś do mnie trafia, albo nie. Jeśli chodzi o tą książkę, to już wiem, że będzie jedną z ważniejszych.
Pozdrawiam 
Dodano: 2007-09-09 16:56
Waldemar Łysiak "Cena". Coś naszego, polskiego, wyjątkowo napisanego :D
Dodano: 2007-09-14 17:16
No to ja się trochę powysmętniam!
Nie ukrywam że takich "obowiązkowych"pozycji jest dość dużo w mojej biblioteczce. Ale tak:fantastyka to głównie Dick("Człowiek z wysokiego zamku"tu rządzi),Tolkien (głównie "Silimarillion"),a z naszych F.Kres (wszystko). :)
W klasyce rządzi niepodzielnie S.Beckett ("Molloy","Malone umiera" i "Teksty po nic"),poza tym "Ullyses"Joyce'a, "Podróż do kresu nocy"Celine'a i mistrzowskie opowiadania A.Płatonowa(Dostojewski wraz z Czechowem niech się chowa...)
Z polskich uwielbiam "Kamienne pszczoły" P.Wojciechowskiego,"Sowę córkę piekarza"Hłaski, "Szczeliny istnienia"J.Brach-Czainy i prawie wszystkie książki Stasiuka. :) :)
..."Nie lekceważ potęgi wyobrażni..."
Dodano: 2007-09-18 13:32
"Dame Kameliową " uwielbiam ! Tak samo "Dume i uprzedzenie "
Te dwie ksiazki wprowadzają mnie w niesamowity klimat . Nie3stety ekranizacja nie za bardzo sie powiodla . Aczkolwiek np . I wersja dziela Austen była przyzwoita ale na duga nie moge patrzec bo az brak moim oczom Colina xD :twisted: W Damie kamieliowej widac ze nie zbyt bardzo trzymali sie ksiazki gdyz zakonczenie wogole nie odpowiada ksiazce
Schuld und Sühne
Dodano: 2007-09-20 22:17
"Siewca Wiatru" - Maja Lidia Kossakowska
a z takich bardziej "obcykanych" to "Zbrodnia i Kara"
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-09-21 06:11
"Dziewczyna z zaświata" - książka może nie nadzwyczajna, ale ma w sobie coś, co sprawia, że już wielokrotnie do niej wracałam.
"Upyr" autorstwa Tołstoja (nie, nie tego Tołstoja) - staroć, ale, o dziwo, bez dłużyzn; przyciąga mnie nastrój i lekki dreszczyk.
"Świerszcz za kominem" - Dickensa: lekko naiwna, ale bardzo ciepła, pisana pięknym językiem, napełniająca pozytywnymi emocjami. Bardzo polecam do czytanie w zacisznym kątku przy gorącej herbacie
"Królowie przeklęci" - 7-książeczkowa* seria historyczna, ale można się nie obawiać nudy. Historia kilku postaci wielkich i kilku całkiem małych średniowiecznej Francji, zaczyna się od przekleństwa rzuconego na stosie przez Jakuba de Molay. Piękny styl sprawia, że czyta się płynnie, bardzo przyjemnie i 7 tomów "przelatuje" błyskawicznie.
*piszę "7-książeczkowa", bo gdybym napisała "7-tomowa" to przywodziłoby na myśl wielkie, nudne, historyczne tomiszcza
Dodano: 2007-09-25 13:40
''Wichrowe wzgorza''Emily Bronte- wspaniala :>
''Dracula''Brama Stockera-moja ulubiona powieść gotycka
Dodano: 2007-10-01 21:17
... za dużo, by wymieniać. Z ostatnio czytanych mogę z czystym sumieniem podać "Ruiny" Scotta Smitha, naprawdę świtny horrorek. Dżungla, wioska Majów i tajemnicza roślina... brrr... czyli autor idealnie wpasował się w moje klimaty :twisted: