Książki dla was nadzwyczajne... Dodano: 2007-06-20 15:48
...czyli takie do których często wracacie, bądź których nie możecie stale doczytać do końca. Chciałabym poznać te książki i czegoś się o nich, jak i o was dowiedzieć :) A to wszystko przez to, że ja mol książkowy ciutek jestem :)
Ja mam parę książek, do których często wracam. Najczęściej jednak powracam do 'Lolity' Nabokova. Za każdym razem czytam ją zatapiając się w niej bez opamiętania. Z jednej strony fascynuję przygoda, styl pisania a przede wszystkim bezgraniczna miłość i pożądanie jakim mężczyzna potrafi obdarzyć kobietę, lecz z drugiej strony mam ochotę rzucić tą książką o ściane i nie czytać jej dłużej, ale to jedynie gdy sobie uzmysławiam ile ta kobieta ma lat. Jeśli jej
Książka natomiast, której nie mogę doczytać to '120 dni Sodomy' De Sade. Jest ona fascynująca na swój sposób i w zasadzie jest dobrze napisana z punktu filozoficznego. Przesłanie ma klarowne i wszystko jest z nią ok. ALE... stale albo brak mi na nia czasu, albo się gubi by się odnaleźć gdy zaczynam już czytać inną :) Peszek.
Who's next?
Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2007-06-20 16:01
"Mistrz i Małgorzata" Bułhakova - stale od nowa
"Lolita" Nabokova ma między stronami magnes, fakt.
"Nowy wspaniały świat" Huxley'a - lubię powracać do jego wizji.
"Ruchome święto" Hemingway'a - smaki, zapachy...codzienne życie może być tak przyjemne gdy się na nie spojrzy przez odpowiedni pryzmat. Wracam bo przypomina o sensie każdej chwili.
Saga o "wiedźminie" Sapkowskiego - brudna polityka, otyli królowie i odrobina magii. IMO świetnie napisane choć zawsze można go skrytykować za pojawiający się momentami patos ;]
"Pachnidło" Suskind'a - nowe odkrycie. Świat widziany węchem. Genialne zakończenie.
Długo by mi było wymieniać książki, które czytałam z nadzwyczajną przyjemnością. Też jestem molem książkowym. Ja nie czytam książek. Ja je pochłaniam :D
Dodano: 2007-06-20 16:06
Ha - jako zagorzały mól ksiązkowy nie mogę się nie dopisac. Ale podejdę do tematu z drugiej strony - czyli opisze ksiązkę, którą czytało mi się najgorzej ze wszystkich - a była to (tutaj niech zabrzmią fanfary): Jak hartowała się stal - niejakiego Mikołaja Ostrowskiego. Ksiązka będąca flagowym przykładem pro-stalinowskiej propagandy. Oto młode chłopię, z zapadłej wsi rosyjskiej - przez swoje poświęcenie, pracowitość i upór staje się jednym z najdzielniejszych komsomolców, bohaterem Armii czerwonej, budowniczym "nowej wspaniałej Rosji". W tle bohatera oczywiście przewijają się co chwila wredni bohaterowie, którzy swoją postawą chca dzielnego młodzianka ściągnąc na manowce :D
Ta książka, jako knot przestraszliwy do dziś prześladuje mnie w koszmarach sennych - podchodziłam do niej z pięc razy, i po tym, jak udało mi się ją zmóc została pochowana w płomieniach ogniska :D Najpiękniejsze jest to ze do dziś tego czynu wandalizmu nie żałuję
Wracając do tematu właściwego - czyli ksiązki wybitnie bliskiej - to na dwóch pierwszych miejscach - Imię róży i Szatańskie wersety - ex equo. Z wyliczeń wychodzi mi że obie pozycje czytam średnio raz na rok. I ciągle podoba mi się w nich wszystko: doskonałość języka, sposób prowadzenia fabuły, nadal czuję napięcie przy przewracaniu kolejnych stron :D
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-06-20 16:25
Hmm.,,,
"Władca Pierścieni" J. R. R. Tolkien
"Mały Książe" Antoine de Saint Exupéry
"Zbrodnia i Kara" Dostojewskiego
"Cień Wiatru" Carlosa Ruiza Zafona
"Cmentasz Bezimiennych Statków" Arturo Perez - Reverte
"Klub Dumas" jak wyżej
"Mansfield Park" Jane Austen
"Duma i uprzedzenie" jak wyżej
"Dracula" Bram Stoker
"Spóźnieni Kochankowie" William Wharton
Nie ma sensu wymieniać dlaczego...(bo każdy praktycznie to samo będzie wymieniał:D)
Powiem tylko tyle. W tych książkach jest magia, która przeobraża wnętrze człowieka w coś wyjątkowego. Potrafią i rozgrzać, ale i fascynować. Słowa które pragną być przez nas pieszczone. Te literki żyją swoim życiem. A niestety nie we wszystkich książkach(dziełach) ten fenomen istnieje.
Też jestem molem książkowym. Niestety ostatnio mniej. Ale to nadrobię:) Hmm kusi mnie Pachnidło...
Dodano: 2007-06-20 18:21
"Pachnidło" - Suskind
"Pasja" - Kosińskiego i inne jego książki - Malowany Ptak, Diabelskie drzewo, Randka w ciemno.
Wszyscy moi znajomi mają ubaw ze mnie, ponieważ uwielbiam klasykę literatury polskiej.
Mistrzostwem jest Ziemia obiecana, a Chłopów i Noce i Dnie czytuję naprawdę dla przyjemności. Norwida i Różewicza czytam przed snem.
Strasznie jakaś taka nienowoczesna jestem.
A ostatnio (chyba tydzień temu) kupiłam sobie książkę (a raczej tomik poezji), którą zgubiłam kilka lat temu: Kwiaty Zła Baudelaire'a.
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2007-06-20 18:41
Zawsze mnie ciekawiło co tak naprawdę ludziom w "Pachnidle" się podoba - przekład jest dośc kiepski, a sama fabuła - o ile na początku wciąga - to mniej więcej od scen w jaskini robi się równia pochyła. Od doskonałego poczatku ku nudnemu zakończeniu. O wiele lepsze są monodramy Sueskinda - ale te z kolei pozostają zupełnie nieznane.
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-06-20 18:57
Wujek Alec wielka czcia darzy dwa tytuly przede wszystkim, sa to:
Fight Club
oraz
Paragraf 22
-----------
Behemoth-Cursed Angel Of Doom
united we stand divided we fall
Dodano: 2007-06-20 19:51
| androgyne napisał(a): |
|
"Pasja" - Kosińskiego i inne jego książki - Malowany Ptak, Diabelskie drzewo, Randka w ciemno. |
"Malowany ptak" okej, ale co takiego w reszcie? Bo jest w nich dużo seksu, narkotyków i brudnych pieniędzy? :wink:
| Cytat: |
| Wszyscy moi znajomi mają ubaw ze mnie, ponieważ uwielbiam klasykę literatury polskiej. |
Czemu nie! "Dzieje grzechu" Żeromskiego są perwersyjne, że ho ho. Oczywiście perwersyjne na możliwości epoki. Czytanie to zaskoczenie za zaskoczeniem, szczególnie po grzecznych "Ludziach bezdomnych" czy "Przedwiośniu" :twisted: .
Dodano: 2007-06-20 21:26
Ja się ostatnio zaczytuję w książkach Somozy... Z czterech, które dotąd przeczytałam, największe wrażenie zrobiła na mnie Trzynasta Dama.
[url=http://www.lastfm.pl/user/trzynastadama/?chartstyle=HagStyle] [img:67280634bd]http://imagegen.last.fm/HagStyle/recenttracks/trzynastadama.gif[/img:67280634bd] [/url]
Dodano: 2007-06-20 21:55
W zasadzie z książek nie 'książkowatych' to często i gęsto powracam do różnych gagów z "Teatrzyku Zielona Gęś" Gałczyńskiego. ZAWSZE poprawia mi humor. Obojętnie w jakim stanie bym nie była. Gorąco polecam :)
Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2007-06-21 03:24
"W kraju niewiernych" - Jacek Dukaj
"E-mailem z doliny krzemowej" - Marek Hołyński
"Trzecia kultura" - John Brockman
"Zen i sztuka obsługi motocykla" - Rober Pirsig
"Tańczący Mistrzowie Wu Li" - Gary Zukav
Pozatym czesto wracam do:
"Perl Receptury"
"Algorytmy, struktury danych i techniki programowania"
"Introduction to protein structure"
"Molecular phylogeny and evolution"
"Matematyka - podręcznik encyklopedyczny"
"Elementy wnioskowania parametrycznego dla przyrodników"

Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2007-06-21 08:16
wszelakie książki Ani Brzezińskiej :idea:
może jeszcze Steven Erikson ?
a poza tym wszelakie książki z wydawnictwa Bhaktivedanta Book Trust 8)
Dodano: 2007-06-21 08:53
| Stary_Zgred napisał(a): |
| Zawsze mnie ciekawiło co tak naprawdę ludziom w "Pachnidle" się podoba - przekład jest dośc kiepski, a sama fabuła - o ile na początku wciąga - to mniej więcej od scen w jaskini robi się równia pochyła. Od doskonałego poczatku ku nudnemu zakończeniu. O wiele lepsze są monodramy Sueskinda - ale te z kolei pozostają zupełnie nieznane. |
Zgadzam się, że im bliżej końca, tym fabuła traci na wartości. Dla mnie liczy się ogólny klimat i wrażenie. I dla całości - niezły koncept. Oryginalność motywu seryjnego zabójcy. Jego fetysz. Uwielbiam analizę działań i osobowości seryjnych morderców. Czytałam tę książkę równiez pod tym kątem.
| Cytat: |
| "Malowany ptak" okej, ale co takiego w reszcie? Bo jest w nich dużo seksu, narkotyków i brudnych pieniędzy?
|
Przecież wolno subiektywnie odbierać literaturę. Może mnie ciekawi właśnie seks, narkotyki i brudne pieniądze.
W Malowanym ptaku także jest seks i to czysta zoofilia.
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2007-06-21 20:27
"Sekty szatanskich Bogow"
"Potga podswiadomosci"
"Zbrodnia i kara"
"Pamietnik narkomanki" POLECAM :!: :!:
Dodano: 2007-06-21 21:44
| CzarnaLilith napisał(a): |
| "Zbrodnia i kara" |
Też racja. :)
[url=http://www.lastfm.pl/user/trzynastadama/?chartstyle=HagStyle] [img:67280634bd]http://imagegen.last.fm/HagStyle/recenttracks/trzynastadama.gif[/img:67280634bd] [/url]
Dodano: 2007-06-22 09:37
Daleko posunięta skleroza nie pozwoliła mi w poprzednim poście napisac o jeszcze jednej książce, która na dobre zakotwiczyła wśród moich ulubionych pozycji.
Znaczy kapitan - książka autorstwa Karola Olgierda Borchardta, kultowa wśród wielbicieli literatury marynistycznej, uwielbiana przez czytelników poszukujących wokół siebie pozycji iskrzących się od humoru. (Znaczy kapitan ofiaruje i humor słowny i sytuacyjny). Czytając tę książkę nie sposób powstrzymać się od paroksyzmów śmiechu - gębula sama się od ucha do ucha uśmiecha a łzy lecą po policzkach. Powiedzonka głównego bohatera - kapitana Mammerta Stankiewicza to perełki, których nie sposób nie zapamiętać. Kolejnym atutem "Znaczy kapitana" - jest doskonały, żywy język jakim pozycja została napisana - brak tu sztucznych dialogów a'la te serwowane w "Samotnosci w sieci" - tutaj mówią żywi, rozemocjonowani ludzie - a nie kukły.
Jeśli zatem ktoś z szanownych forumowiczów czuje potrzebę poprawy złego humoru za pomocą książki, a niestraszne mu pozycje mówiące o życiu na morzu - niech w mig się w "Znaczy kapitana" zaopatruje. To mówiłam ja - Stary Zgred :)
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-06-22 12:18
| CzarnaLilith napisał(a): |
| "Sekty szatanskich Bogow"
"Potga podswiadomosci" "Zbrodnia i kara" "Pamietnik narkomanki" POLECAM :!: :!: |
"Potęga podświadomości" to już podstawa i warto do niej powracać, wtedy gdy potrzebny jest kop na przód i pozytywne nastawienie !
A "Pamiętnik narkomanki" czytałam kilka razy tylko to już dawno było i nie mam ochoty już więcej tam zaglądać :!:
Dodano: 2007-06-22 12:26
IMO "Pamiętnik narkomanki" to bełkot. Czytałam wiele ciekawych książek. Ta się do nich nie zalicza. Trudno tak napisać sobie pamiętniczek? Nawet to okazało się przerastać autorkę bo język niewyszukany.
Z książek o narkomanii polecić można "Dzieci z dworca zoo" bo pisane pod dokument są ciekawą relacją.
Dodano: 2007-06-22 13:24
| Indra napisał(a): |
| IMO "Pamiętnik narkomanki" to bełkot. Czytałam wiele ciekawych książek. Ta się do nich nie zalicza. Trudno tak napisać sobie pamiętniczek? Nawet to okazało się przerastać autorkę bo język niewyszukany.
Z książek o narkomanii polecić można "Dzieci z dworca zoo" bo pisane pod dokument są ciekawą relacją. |
Indra zgadzam się co do owego "Pamiętnika" ale gdy się było nastolatka to był hit i przeczytac to trzeba było
Dodano: 2007-06-22 13:27
Przynajmniej przyłożyło się to do naszej zdolności rozróżniania dobrej literatury od dennej.
Dodano: 2007-06-22 13:54 Zmieniono: 2007-06-22 13:58
| regis napisał(a): |
| Charles Baudelair - "Kwiaty Zła"
Nieskończenie wiele razy mógłbym do tego wracać :twisted: |
Czytasz nieskończoną ilość razy i BAUDELAIRE wciąż pozostaje Baudelair-em? :twisted:
| CzarnaLilith napisał(a): |
| "Sekty szatanskich Bogow"
"Potga podswiadomosci" "Zbrodnia i kara" "Pamietnik narkomanki" POLECAM :!: :!: |
Zestawienie pozostałych trzech pozycji z Dostojewskim to chyba jakieś jajcochy są :D
Dodano: 2007-06-22 13:57 Zmieniono: 2007-06-22 14:06
"Mistrz i Malgorzata" -> Klasa 8)
"Boska Komedia Dantego"
"Raj Utracony" J.Milton
"Pamietnik narkomanki" tez czytalam long time ago wraz z "Kokaina" ;] Na owczesne czasy ksiazka mi sie podobala, ale to bylo dawno i dzis gustuje juz w innej literaturze :lol:
Dodano: 2007-06-22 14:05
| regis napisał(a): |
| Charles Baudelair - "Kwiaty Zła"
Nieskończenie wiele razy mógłbym do tego wracać :twisted: |
a co ma proza do poezji ??? :wink:
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2007-06-22 14:24
Z której strony by nie spojrzeć tomik poezji to też książka 8)
Dodano: 2007-06-22 21:28
| regis napisał(a): |
| Charles Baudelair - "Kwiaty Zła"
Nieskończenie wiele razy mógłbym do tego wracać :twisted: |
No własnie kilka postów temu ja również wróciłam do tego tomiku (ostatnimi czasy bardzo mocno), szczególnie cenię sobnie wiersz "Albatros".
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it