Papierochy.... Strona: 4

Dodano: 2006-06-21 17:21

oj KostucH to masz fajnie bo ja kiedyś ledwo oddychałam a mimo wszystko musiałam zapalić choć czułam sie jakbym zamiast papierosa miała słomke...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-21 17:26

Jak pale Red & White'a to tak jakbym sobie w bibułke siano zawiną. Swiństwo a nie fajka. Mocne przy tych fajkach są perełkami.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-22 09:42

kiedyś jak zachorowałem to lekarz (mam ochote go nawiasem mówiąc zamordować) zapisal mi lekarstwo po którym fajka smakowała tak ochydnie że nie byłem jej wstanie spalić bo mi sie na wymioty zbierało...

Cokolwiek ciekawe bo po tym przymusowym odwyku później dłuzszy czas nie paliłem...i jakoś mnie nie ciągnęło...dopóki...dopóki nie zjerałem skręta gdzie orócz wiadomego składnika :twisted: był też tytoń...i znowu się zaczeło jaranie.



Dodano: 2006-06-22 16:28

Uff, ja se dziś pierwszy raz zajarałem. Jednak powiem wam, że jak nie paliłem od soboty tak ten dzisiejszy szlug nie zrobił na mnie wrażenia. Moze to przez ten zas(#) katar :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-22 17:50

to tylko dowód na to że nie jesteś tak uzależniony jak niektórzy... wierz mi że nawet jednodniowa przerwa robi wrażenie...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-22 18:00

Na mnie pół dnia zrobi wrażenie tylko poprostu smak mi nawalił troche przez to wszystkie schorzenia...boli gardło, kathar...ciekawe co mnie jeszcze czeka...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-22 18:18

najgorsze to jest zapalenie płuc i myśl że chcesz zapalić ale nie masz siły się nawet ruszyć... ale to ci chyba nie grozi :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-22 20:41

Nie wiem co mi grozi. Gorzi mi śmierć tylko nie wiem kiedy.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-23 08:09

aleś ty się na tę śmierć uparł... tak Cie zycie nudzi??


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-23 08:36

Śmierć raczej nie grozi, ona na pewno przyjdzie do każdego, pytanie jest tylko kiedy i jak. Ale to jest przecież normalne, rodzimy się już z takim przeznaczeniem, więc nie trzeba się przed tym bronić.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-06-23 11:49

Dokładnie. Rodzimy się poto aby umrzeć a w miedzy czasie troche poszaleć :twisted: W dzisiejszych czasach jest równie powszechna jak i we wcześniejszych. Zawsze umierało ogromy ludzi. To się nigdy nie zmieni.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-23 12:37

no tak zgodze sie że śmierć jest tym nieuniknionym co czeka każdego z znas ale po co się do niej spieszyć skoro tak czy siak nas dosięgnie...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-24 11:16

A ktoś tu mówi oc pośpiechu? Bóg w piśmie świętym nie zabrania wciskania deski do gazu (nie sprawdzałem ale zgaduje, że tak jest) :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-25 22:19

mnie cholernie boli gardło, prawie oddychać nie mogę, bo się duszę...ale na fajkę muszę wyjść, bo nie wytrzymuję :? idiotyzm...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-26 10:08

Moja koleżanka z klasy też miała. Nie ważne co jej było i jak mocno bolało ale zapalić musiała bo inaczej umarłaby bez tej fajki. Dzizes...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-26 12:58

a ja chcialam amorphusowi podziękować za tą rozkoszną fajeczke dzisiaj na przystanku:D



Dodano: 2006-06-26 13:22

kurcze ja przez zeszło tygodniową nerwówę...to palę jednego za drugim...aż mnie wykęca...a jednak palę...



Dodano: 2006-06-27 05:23

jest własnie po szóstej, kawa i papieros na śniadanie. koło 11 zjem bułke ostatnio zrobilam bilans i wyszło mi, ze rano spalam do 3 fajek przed wyjsciem gdziekolwiek (czy to na uniwerek. czy to na próbę) do 12 spalam ich około 6=7, potem do 18 kolejne 3-6 i wieczorem... to zależy czy jest impreza... ale zaczął mnie ten stan rzeczy niepokoić. tak troszke:|[/i]



Dodano: 2006-06-28 20:14

Alphar cóz za dokładny rozkład dnia palacza... u mnie z tym różnie... czasami chce mi się bardziej palić czasami mniej ale żadnych stałych ilości nie mam


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-29 10:00

Ja ostatnio przestałem palić w ciagu dnia i pale jednego papierosa przed pójsciem spac czyli tak koło 1 w nocy. Obecnie bardzo mi taki układ opdowiada. Nie kusi mnie aby palic za dnia a tą fajke wieczorna pale tak dla smaku.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-29 10:10

ejej dla smaku to ja palę takie fajeczki z takiego tytoniowego na szkolnej w poznaniu, np. wiśniowe albo cynamonowe.... dycha za paczke, ale sie opłaca:D



Dodano: 2006-06-29 17:01

Alphar, aż mi się zachciało takich specjałów zapalić... kurcze, tak godzina, nawet do żadnego sklepu nie jestem w stanie dojechać w dwie minuty :? ogólnie to tak pośrednio związane z tematem, ale muszę ci przyznać, że masz bardzo fajne zdjęcia - szczególnie z fajeczką :D (więc temat akurat nawiązany :wink: ).
ja tam palę nałogowo, rodzice nie chcą w to uwierzyć i wmawiają sobie, że "ja nie muszę"(niech sobie wmawiają, przynajmniej mi plastrów nie zaczną kupować :wink: ). ja tam lubię palić i mi z tym dobrze :wink: jest to nałóg pasujący do wszystkiego, co dobre, więc to nie moja wina :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-29 17:25

dzięki^^
jak będziesz w poz to mogę się z Tobą umówić do takiej tabakiery^^ są naparwde znakomite!



Dodano: 2006-06-29 19:35

moi rodzice jak sie dowiedzieli ze pale to malo z krzesel nie pospadali... bo mysleli ze wszyscy tylko nie ja :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-29 20:16

u mnie było dokłądnie tak samo^^



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło