Papierochy.... Strona: 2

Dodano: 2006-06-15 14:16

lepsze to niż palic mentole a poza tym zawsze mozna robic ciekawe mieszanki bo gumu nie sa tylko mietowe :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-15 14:41

hmmm z inna gumą niz mentolowa to jeszcze nie próbowałem...no cóż zaraz skroje kolegę bo ma cynamonowe gumy...:)



Fajka Dodano: 2006-06-15 15:01

Wlasnie wrocilem. Siedze sobie na Morasku - cisza i spokoj nie ma studentow. Pykam sobie fajeczke wyciasana ze sliwy z waniliowym tytoniem i rozmyslam o DP . Podbno fajka mniej szkodzi.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2006-06-15 15:04

Astarot i jakie wrażenia po ćmiku z guma cynamonową??

a swoja drogą fajka wcale nie jest mniej szkodliwa od papierosów... stwierdzenie takie wymyslił pewnie ktoś kto pali fajkę i chce sie usprawiedlić :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-15 15:27

odbiegająć od tematu nieco...hmmm Morasko pamiętam pamietam....też zbudowałem...teraz mój kolega stawia tam kolejny wydział czyli politologię...

A co do fajeczki to nigdy nie miałem szczęścia zapalić...za to czesto palę cygara... Najbardziej mi smakuja te słodkie...np Tampa Sweet albo Tamp Nuget...:)

No cóż z cynamonowa gumą tak średnio mi smakowało...ale trzeba będzie zakupić inne smaki i popróbować



Dodano: 2006-06-15 15:38

a ja uwielbiam palić papierosy i nie obchodzi mnie to, że są niezdrowe, czy to, że panowie uważają, że to kobietom nie pasuje :D właśnie siedzę i palę, popijając smaczną kawkę, więc muszę przyznać, że dopiero teraz czuję się fantastycznie :D mrrr...urocze uczucie :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-15 15:48

Rany Frija chyba tak nikt nie stwierdził do tej pory...hmmm przypomniałaś mi że mam sobie kawke zrobić...no i oczywiście relaksujacy papierosek...no cóż w pracy jestem.... :x



Dodano: 2006-06-15 17:01

tutaj nikta tak nie powiedzial ale zdarzaja sie takie komentarze

Frija ciesze sie ze nie jestem jedyna kobieta ktora wypowiada sie w tym temacie tzn pali i wypowiada sie w tym temacie


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-15 19:51

Hmm... Jakby to powiedzieć... Raz w życiu cąlowalam się z "popielniczką". Nie wspominam tego miło, a wrecz z obrzydzeniem... Chłopak jest fajny, kumplujemy sie do tej pory ale sama myśl o tym pocałunku przyprawia mnie o mdłości...

No. Żaden palący nigdy nie będzie miał u mnie żadnych szans na cokolwiek :D



Dodano: 2006-06-15 21:08

Palenie... nie paliłam, byłam wielkim przeciwnikiem palenia, a teraz potrafię wyjarać półtorej paczki dziennie i wciąż jestem zestresowana. Jak na razie wspomagam się witaminkami, piwkiem, Colą oraz minerałami i... od 25 godzin nie palę (jakim wyzwaniem było nie zapalić pod koniec wczorajszego meczu! :D). Takie życie... w czasie sesji palę ile wlezie, czasem odpalam jedną fajkę od drugiej. Teraz jestem w drugiej połowie sesji i mam etap próbnego rzucania (czyli jutro lub pojutrze znów będę jarać). Jak przyjdą wakacje, spróbuję rzucić, ale wtedy przyjdzie tego typu kwestia, że... tak naprawdę lubię palić I co ja mogę na to poradzić... A czy przeszkadzałoby mi gdyby facet palił? Gdybym akurat rzucała to by mi przeszkadzało... albo gdyby nie umiał się sam utrzymać i musiałabym mu na te fajki dawać kasę (wtedy nie tylko fajki by mi przeszkadzały) :D Czasem bardziej wkurzające jest, gdy ktoś obok nie pali, gdyż mam zasadę, że próbuję ominąć niepalących i nie zaczadzić ich dymem (m.in. dlatego przystanki omijam z daleka). No! Ale by się teraz zajarało... mrrr :D



Dodano: 2006-06-16 08:17

No Szmaragdowa,
Myślę,że po tym poście wolna i paląca częśc męska weźmie się ostro za rzucanie nałogu... 8) 8) 8)


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2006-06-16 08:23

no ja na to Eye powiem tyle...chromolę to...:) i tak muszę rzucic palenie bo sie wykończę



Dodano: 2006-06-16 08:26

A ja tam nie palę i dobrze mi z tym. Wolę wydać pieniądze na piwo niż na paczkę fajek.



Dodano: 2006-06-16 08:41

ktoś jeszcze ma zamiar rzucić?? bo mo zna by rzucac grupowo ponoć łatwiej...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-16 08:47

ja jakoś nie wierzę w żadną terapię...przyklejałem sobie plastry...żułem gumę, łaziłem po doktorach....i tak paliłem i pale nadal...jeżeli nie powiem sobie dość...i poprostu skończe palić to nie przestanę jarać...wystarczy jedynie na tyle silna wola i po wszystkim....



Dodano: 2006-06-16 08:58

to byla ironia astarocie

ja rzucałam razem z moja przyjaciolka i efekt jest taki ze ona nie pali od prawie roku, a ja...


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-16 09:04

hmmm i tak trzebo na cos umrzeć...a rak płuc to fajna choróbka....:)



Dodano: 2006-06-16 09:10

Z rzucaniem jest tak, że jeśli naszym największym marzeniem nie będzie zapalenie fajki, to jesteśmy blisko :-) Jak na razie (od 37h) o niczym innym nie marzę hehe :D



Dodano: 2006-06-16 13:25

po co rzucac...bezsensu... palenie jest ok :D drogi nałóg, prawda, ale na coś trzeba wydawać :) a w sumie jak się wszystko jebie, to przynajmniej papieros z tobą zostanie :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-16 13:29

Eye, jakby chociaż jedna osoba rzuciła dla mnie palenie to już by było coś... Narazie to jakoś nikogo nie mogę przekonać ;/
Może ja jestem mało przekonująca?

Żółte paznokcie,
osad na zębach,
śmierdzący oddech.
papier ścierny zamast głosu na strość,
przeżarta wątroba, płuca itd,
(u facetów śmierdząca sperma ) :twisted:

Może być? Czy jeszcze? :twisted:



Dodano: 2006-06-16 13:30

haha Frija coś w tym jest papieros jest zawsze chyba że chwilowo nie ma kasy zeby go kupic


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-16 14:35

Wytrzymałam 40h bez palenia i w nagrodę właśnie sobie świętuję &ltalacz> :D :D :D Hahahaha :D



Dodano: 2006-06-16 14:38

Jag gratuluje :D



Papierosy Dodano: 2006-06-16 20:47

Ja tam palę od paru lat, czasami jak smok, a czasami moge nie palić tygodniami, i chyba nie zamierzam tego zmieniać, no chyba, że znajdzie się jakiś książe z bajki dla którego warto będzie się poświęcić.

Tu apel: Książe nie koniiecznie z bajki pilnie poszukiwany, jak by miał konia albo więcej koni (chodzi mi o takie zwerzaki tak dla jasności) to tym lepiej, ale bez też się nada. Wybredna aż tak nie będę.

Tak że z braku księcia i innych nałogów, oraz tego, że nie mogę pić alkoholu rzucać ćmików nie zamierzam.


Let go, it's all wright, cause there is beauty in breakdown


Dodano: 2006-06-18 16:12

Powiem jedno... nie ma to jak papieros po seksie... :twisted: :twisted: :twisted:


Meraviglisa creatura Sono sola al mondo


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło