Plan poznanskich imprez electro.. Strona: 1

Plan poznanskich imprez electro. Dodano: 2007-04-11 10:29

Po ustaleniu tak to wyglada:

1 weekend - electrophobia
2 weekend - cybORGY
3 weekend - 4TH FORTRESS
4 weekend - bloodlust


'Hand fighting hand As you turn to a man of two worlds'


Dodano: 2007-04-11 10:35

tak właśnie, dzięki temu zawsze coś bedzie się działo ale nie będzie dylematów dla tych którzy lubią elektryczność w różnych odmianach
na którą imprezę wpaść



Dodano: 2007-04-11 11:51

No i gitara


"Tonight's the night..."


Dodano: 2007-04-11 13:46

A co gitara ma wspólnego z takimi imprezami ; - p
Gitary to tu właśnie brakuje :twisted: :wink:


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2007-04-11 13:49

a jakiś tydzień kiedy Alf może pojechać do domu?



Dodano: 2007-04-11 13:51

alphar napisał(a):
a jakiś tydzień kiedy Alf może pojechać do domu?



no w kazdy 3 weekend mozesz jechac (ty chyba wiesz czemu )


"Tonight's the night..."


Re: Plan poznanskich imprez electro. Dodano: 2007-04-11 21:28

electronaut napisał(a):
Po ustaleniu tak to wyglada:

1 weekend - electrophobia
2 weekend - cybORGY
3 weekend - 4TH FORTRESS
4 weekend - bloodlust


No chyba nie w tej kolejności, czy znowu się cos pozmieniało?
Wydaje mi się, że miało być:
4th fortress i cybORGY - to 1 łikend
bloodlust
electrophobia



Dodano: 2007-04-11 21:38

Na to wygląda, że na żadnej z tych imprez nie będę - looool.... 8O


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-04-11 22:01

ten 'rozkład jazdy' zacznie obowiązywać od początku maja
teraz w kwietniu m.in przez zlot Ramm i święta nieco się pokiełbasiło



Dodano: 2007-04-11 22:59

No to może poproszę osoby zorientowane o ostateczną wersję i naniesienie ewentualnych poprawek w kalendarium, coby porządek był ... :)



Dodano: 2007-04-12 00:17

A więc podzielę się wiedzą aby zapanował ład i porządek :wink: LECIMY Z ROZKŁADÓWKĄ :!:

KWIECIEŃ
I (Łyk)end:

14.04- Ogólnopolski zlot fanów Rammstein, MM i NIN (Pub u Bazyla)

II (Łyk)end:

20.04- The 4th Forces (Fort Colomb)

21.04- CybORGY (Bunaba Cafe)
21.04- Night Of The Dancing Dead (Valhalla Pub)

III (Łyk)end

28.04- BloodLust Night (Pub u Bazyla)


MAJ:
5.05- Electrofobia (Pub u Bazyla)



Inermis- zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie :wink:


Love your haters- they are your biggest fans!!! www.inermiss.deviantart.com Ev viva l'arte!


Dodano: 2007-04-12 00:55

No rozkładóweczka pierwsza klasa :D
Tylko należałoby jeszcze dorzucić odpowiednie gatunkowo zdjęcie i byłby komplet :wink:



Dodano: 2007-04-12 16:09


Oto potwierdzony plan imprez na maj:

5 maja - Electrofobia


12 maja - CybORGY
ten ostry klimat wszyscy dobrze znacie, szkoda tłumaczyć ;>


19 maja - The Black Angels Party

- Electronaut
- Eliza
- Selene
- werther
- ?

dark electro / electro-pop / synth-pop / future-pop

czyli taneczna elektronika w klimacie:
Apoptygma Berzerk, Assemblage 23, Diskonnekted, Visage, YelworC, Code64, Alphaville, Colony 5, Neuroticfish, Planet Funk, Soft Cell, Icon of Coil, Cesium 137, Culture Kultür... etc.


Obydwie imprezy są muzycznie wyprofilowane, gramy w tych klimatach od początku do końca. ;>

XMMS: Turned off


,,(...) wszystko co demokratyczne i egalitarne zostanie zlikwidowane w całości. W takiej mierze, w jakiej faszyzm będzie rozwijał i bronił tych zasad, w takim też stopniu będziemy uważali się za faszystów.'' Julius baron Evola


Dodano: 2007-04-12 17:47

Dziwie sie że aż tak szybko zawita Electrofobia co nie oznacza ze sie nie cieszę bo bardzo żałuję że nie byłem teraz ;/
Ale trzeba prosze państwa nadrabiać...
ahh będzie teraz się trochę namęczyć na imprezy :]


Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć, kto nie jest zdolny trwać w miejscu jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się, czym jest szczęście. -Frederyk Nietazsche


Dodano: 2007-04-17 15:51

alphar napisał(a):
a jakiś tydzień kiedy Alf może pojechać do domu?


kochana to przeciez poste! ^^ Alf zrobi to samo co Inermis- pojedzie do domku sobie na weekend majowy i wróci na Electrofobię ^^ i tym sposobem będzie na wszystkich imprezach :twisted:


Love your haters- they are your biggest fans!!! www.inermiss.deviantart.com Ev viva l'arte!


Dodano: 2007-06-10 09:59 Zmieniono: 2007-06-10 10:21

Zbierało mi się i zbierało, aż w końcu się uzbierało. Pewnie sporo osób będzie miało przeciwne zdanie. Blah. Muszę chyba po raz setny napisać co z poznańskimi imprezami Electro jest nie tak.


1. Otóż przede wszystkim razi to, że niebawem na parkiecie będzie więcej DJ's i "żiżeji" od samych gości. Blaaah. Już nie chodzi o sam fakt, że każdy głupi może zapuścić trackliste i zacieszać jak imbecyl do monitora. Ja też tak potrafie. Ale chyba nie na tym to wszystko polega. Co z tego, że ma się na kompie tracktora (jakkolwiek to się pisze) jak nie wie sie do czego poszczególne polecenia służą? Poza tym osoby, które na muzyce się nie znają nie powinny brać się za robienie imprez. To udowadnia tylko obleśną teorie, że "każdy głupi może zrobić impreze", a to jest po prostu żenada... No halo...

2. Imprezy nie mają polegać na puszczaniu "co lepszych" "szlagierów". Kiedy idę na imprezę lubię usłyszeć znane kawałki - jak każdy. Ale bez przesady, od DJ wymagam, żeby puścił coś nowego, fajnego, co pozwoli jakoś inaczej spojrzeć na ten cały bajzel.

3. Bazyl - tego tłumaczyć nie będę.

4. Nadmiar. Nadmiar imprez dla większości osób jest satysfakcjonujący. Z pewnością wkrótce ceny wejściówek będą tanieć i wszyscy będą szczęsliwi. Żule, menele, punki i złodzieje też. Wejdą, pokradną co tylko można od bawiących się gości, a potem sprzęt warty dajmy na to 500 zł przepiją w dwa dni. Bo co? Bo wejściówka była za 1/2 zł. Nie ma bata. Cena biletu nie jest co prawda wyznacznikiem jakości, ale myślę, że skutecznie odstrasza "niepowołanych gości"

5. Zjawisko tu i ówdzie zwane "Warszawą" według niektórych występuje. Dajmy na to, że w mojej nomenklaturze JESZCZE nie. Ale przy tym tempie rozmnażania się DJ, imprez i "ludzi z klimatu" .. wkrótce..

I teraz spadną na mnie gromy, lincz publiczny. Nic to. Średnie zmartwienie.



Dodano: 2007-06-10 10:12

Zgadzam sie w 100%.


'Hand fighting hand As you turn to a man of two worlds'


Dodano: 2007-06-10 10:18

Zgadzam się z przedmówcą :)



Dodano: 2007-06-10 10:20

E...ja tez sie zgzadzam z tym :lol:



Dodano: 2007-06-10 10:31

alphar napisał(a):


1. Otóż przede wszystkim razi to, że niebawem na parkiecie będzie więcej DJ's i "żiżeji" od samych gości.

A później Ci tzw. DJ'e marudzą, że parkiet pusty, jak wszyscy zgromadzeni przy kompach i wokół.
Powiem jeszcze tak: ostatnio stwierdziłam, że każdego kolejnego didżeja, który się wylęgnie, będę lała po dupie. Przestaje być to możliwe, gdyż rozmnażają się jak gremliny :| Trochę skromności, ludzie: nie umie grać-niech tańczy, jak co gorsza taczyć nie umie, to niech siedzi przy stoliku i nie zawraca innym głowy!


alphar napisał(a):

3. Bazyl - tego tłumaczyć nie będę.

Co do Bazyla, to trzeba mu oddać, że mimo wszystkich złych rzeczym które są z klubem związane, miejsce "wyposażone" jest w największy parkiet i ogółem, przestrzeni tam nie brakuje.
Poza tym bywały imprezy (typu Halloween 2005, które gromadziły ludzi z całej Polski, a zabawa była tak udana, że właściwie-poza paroma incydentami, nie zwracało się uwagi, że to Bazyl.

alphar napisał(a):

4. Nadmiar. Nadmiar imprez dla większości osób jest satysfakcjonujący. Z pewnością wkrótce ceny wejściówek będą tanieć i wszyscy będą szczęsliwi. Żule, menele, punki i złodzieje też. Wejdą, pokradną co tylko można od bawiących się gości, a potem sprzęt warty dajmy na to 500 zł przepiją w dwa dni. Bo co? Bo wejściówka była za 1/2 zł. Nie ma bata. Cena biletu nie jest co prawda wyznacznikiem jakości, ale myślę, że skutecznie odstrasza "niepowołanych gości"

Mnie najbardziej martwi wpływ mnożenia ilości imprez na spadek ich jakości. Wiadomo jak wielką role odgrywa na nich frekwencja. Po niedawnym, juwenaliowym weekendzie, można było zauważyć, jak pustki w Bunbie popsuły najlepszą moim zdaniem imrezę, jaką jest CybORGY. Szkoda.



Dodano: 2007-06-10 10:37

Mandy napisał(a):
A później Ci tzw. DJ'e marudzą, że parkiet pusty, jak wszyscy zgromadzeni przy kompach i wokół.
Powiem jeszcze tak: ostatnio stwierdziłam, że każdego kolejnego didżeja, który się wylęgnie, będę lała po dupie. Przestaje być to możliwe, gdyż rozmnażają się jak gremliny :| Trochę skromności, ludzie: nie umie grać-niech tańczy, jak co gorsza taczyć nie umie, to niech siedzi przy stoliku i nie zawraca innym głowy!


Załóżmy może jakąś partie, albo stowarzyszenie?


Mandy napisał(a):

]Co do Bazyla, to trzeba mu oddać, że mimo wszystkich złych rzeczym które są z klubem związane, miejsce "wyposażone" jest w największy parkiet i ogółem, przestrzeni tam nie brakuje.
Poza tym bywały imprezy (typu Halloween 2005, które gromadziły ludzi z całej Polski, a zabawa była tak udana, że właściwie-poza paroma incydentami, nie zwracało się uwagi, że to Bazyl.


Jasne, fajnie, pięknie... duże imprezy - rozumiem. Ale cotygodniówki... niebałdzo.


Mandy napisał(a):

Mnie najbardziej martwi wpływ mnożenia ilości imprez na spadek ich jakości. Wiadomo jak wielką role odgrywa na nich frekwencja. Po niedawnym, juwenaliowym weekendzie, można było zauważyć, jak pustki w Bunbie popsuły najlepszą moim zdaniem imrezę, jaką jest CybORGY. Szkoda.


Si. Tu całkiem sie zgadzam



Dodano: 2007-06-10 10:43

Nie nie... U Bazyla w żadnym wypadku nie można robić imprez, które nie zostaną wypełnione po brzegi. Tylko tzw. main eventy. Wiadomo co się dzieje, jak za dużo tubylców się tam pojawi :|



Dodano: 2007-06-10 10:58

Ad. 1. Jeśli ktoś stara się pogram poznać, spędza przy nim dużo czasu przed imprezą, jest ok. Słychać, że coś jest miksowane, słychać zabawę loopami, itd. Jeśli natomiast Traktora ktoś instaluje tylko po to, żeby był cross-fade, który można równie dobrze ustawić w winampie, to coś tu nie gra.
Didżejować każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, dlatego 90% gości ostatniego fenomenalnego wydarzenia kulturalnego w Klubie Artystycznomuzycznym U Bazyla, siedziało sobie na "prawie jak ogródku". Niektórzy nawet śpiewali, żeby zagłuszyć słyszane po_raz_nie_mam_k*rwa_pojęcia_który "This Sh*t Will F*ck U up". W wersji oryginalnej oczywiście!

Ad. 2. Wystarczy porównać ostatnie Electro Head i BloodLust Night. Komentarz zbędny. (Panowie eleektrogłowi, coś wam się przesterek zrobił:D )

Ad. 3. Hmm.. bo tanio?

Ad. 4. Nawet przy 5zł pewne osoby nie zobaczą już więcej minidisca i aparatu... Ale fakt faktem, pancur widząc "wjazd-5zł" nie pojawi się na imprezie, bo to równowartość nalewki. Wobec tego (wrażliwych proszę o przejście TERAZ do następnego akapitu) który mi zaje*ał odtwarzacz, ku*wa?!?

Ad. 5. Takie zjawisko już występuje. Pozdrowienia dla Kalosza, vel. Night_Wolf'a i spółki.



Dodano: 2007-06-10 11:13

1) Słuchaj ja nie mam pojęcia o czym piszesz jak mówisz o Traktorze, na robieniu, miksowaniu, blablablowaniu nie znam sie kompletnie, ale moim zdaniem NIEKAŻDY może robić impreze. Oczywiście, każdy debil może zorganizować party i bawić się świetnie przy Combichristach i pokrewnych, pytanie tylko czy zaliczamy to do miana "imprez" czy czegoś na zasadzie "prowokacji" - czyt. "pochwalę się, że znam Combichrist". Nie no.. woooow.. odkrycie tego roku! :-)

2) Komentarza w nawiasie nie zrozumiałam, ale chyba przesłanie ogółem tak

3) Wiesz, tanio/nietanio... lepiej wyłożyć kilka groszy więcej i nie użerać się z chujowym nagłośnieniem. Przy dobrym nagłośnieniu przynajmniej od razu wiadomo kto jest dupa "żizej" czy "sprzet"

4) Nie ja! :)

5) Możliwe, ja narazie traktuję to w kategorii kiepskiego żartu.



Dodano: 2007-06-10 11:58

Ogólnie: Alphar, święte słowa. W Poznaniu następuje przerost formy nad treścią jeśli chodzi o imprezy. Jest ich za dużo, a ich jakość pozostawia coraz więcej do życzenia. Muzycznie często panuje chaos bo każdy kto tylko dorwie się do kompa puszcza to co mu pasuje. Co za tym idzie niektórzy dj'eje stanowią chyba tylko fasadę dla tłumów kłębiących się przy konsoli. Czasami się zastanawiam czy na plakacie zamiast: zagra DJ XX nie powinno byc przypadkiem zagra DJ XX i każdy kto się do konsoli dopcha.
A frekwencja? A czegóż się można spodziewać kiedy imprez jest dużo, często pokrywających się lub będących, w najlepszym przypadku, dzień po dniu. Już nawet pomijam coraz większe znużenie bazylem i jakością tego lokalu.
Ale idą wakacje, miejmy nadzieję, że na jesień może zmieni się coś na lepsze.


Wredne, złośliwe i uparte bydlę. ;-)


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło