Dodano: 2007-05-03 06:47
a ja to mam głeboko gdzieś To co było nie wróci a ja i tak pije dalej. Dlaczego? Znajdźcie ją odpowiedzialną za to to sie dowiecie. łatwo jest komus zniszczyć życie czy nawet zdrowie a potem udać że nic sie nie stało i se pitnąć;/ A sie nie bede naerwował :evil: :evil:
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-05-03 23:21
| FAFAL napisał(a): |
| a ja to mam głeboko gdzieś To co było nie wróci a ja i tak pije dalej. Dlaczego? Znajdźcie ją odpowiedzialną za to to sie dowiecie. łatwo jest komus zniszczyć życie czy nawet zdrowie a potem udać że nic sie nie stało i se pitnąć;/ A sie nie bede naerwował :evil: :evil: |
FAFALE mimo ze nie do konca sie z toba zgodze to uwiez mi ze naprawde Cie rozumiem i szanuje Twoja decyzje i choc podobnie mysle to jednak moja jakas czesc jeszcze walczy i szuka......
http://imperiummetalu.pl/
Dodano: 2007-05-04 06:02
Pić przez kogoś , skąd ja to znam FAFAL...
Nic ja to byłam niezła zaczęłam chlać przez faceta będać jeszcze z nim w związku....
Element udanego związku- nie gadać z ukochanym(ą) jak się jest pod wpływem alkoholu...
Dodano: 2007-05-04 08:29
| strzalik napisał(a): |
|
Element udanego związku- nie gadać z ukochanym(ą) jak się jest pod wpływem alkoholu... |
a to czemu? :wink:
Nie ma żadnego znaczenia, kim albo czym jesteśmy. I tak zawsze jest Ktoś, kto patrzy na nas z góry.
Dodano: 2007-05-05 05:34
Alkohol powoduje, że rzeczywistośc jest postrzegana w innym wymiarze a ja mam jeszcze wtedy tendencje do wyolbrzymiania problemów...
Przed wczoraj właśnie miałm taką sytuację i nawtykałm przez telefon ukochanemu,gdyby nie jego wyrozumiałość to było by cięzko...
Na drugi dzień zjawił się u mnie ( zrywając się z pracy przyjechał z Krakowa żeby zobaczyć czy ze mna jest wszystko ok bo go zmartwiłam) na 2 godziny bo musiał niestety wracać....
I głupio mi że to wszystko przez moja rozmowę z nim pod wpływem alkoholu
I takie są właśnie skutki picia wódki
...
Dodano: 2007-05-05 07:41
Oj tak nic tak nie potrafi namieszać w związku jak alkohol wiele razy miałem przypadek że pod wpływem moja partnerka szalała darła sie na mnie wytykała jakieś z tyłka wzięte problemy potem płakała i tak na przemian a rano przepraszała albo puszczała ściemę że jej się film urwał. Dlatego potem jak widziałem ze już powoli ma coraz lepszy humor dostawała zakaz picia więcej albo powrót do domu.
I am neither good nor bad neither angel nor devil I'm a Vampire
Dodano: 2007-05-07 22:23
| strzalik napisał(a): |
| Wychodzę z tego założenia , że lepiej przeżyć chwilę z ukochną osobą niż całe życie bez niej bo się bało sprówać i zaryzykować. i nie poznało sie jak smakuje MIŁOŚĆ.... |
bo wazne, zeby miec dobre wspomnienia, niz nie miec zadnych wspomnien.
ale czy da sie tak poprostu wygenerowac elementy udanego zwiazku i przlozyc to na zycie? wymieniacie to i owo. owszem, zeby zwiazek byl udany trzeba zaufania, trzeba 'patrzenia w tym samaym kierunku' , ale przede wszystkim trzeba wiedziec, kiedy zwiazek jest nieudany i czy warto brnac dalej 'a moze sie uda', czy sie wycofac. poza tym co jednym odpowiada innym nie musi. nieraz widze dziewczyny, ktore sie pchaja w zwiazek z facetem, ktory mi calkowicie nie odpowiada, jako facet, ale im jest dobrze.
a to patrzenie w jednym kierunku - tak jest w moim zwiazku. ale nie wszytko lubimy to samo, sa sprawy, w ktorych nasze zdania i gusta sa odmienne. ale wazne jest to, ze w waznych sprawach dla nas, zgadzamy sie.
Dodano: 2007-05-08 06:05
Malkawie to miałeś jednym słowem troszkę przechlapane...
Am masz rację to czy związek będzie udany wyjdzie w praniu..
Ale fajnie jest się pozastanawiać i poteoretyzować co można zrobić, żeby on był udany..
A może troszkę zmodyfikuję pytanie- CO SPRAWIA ŻE WASZE ZWIĄZKI SĄ UDANE???
Dodano: 2007-05-08 20:53
| strzalik napisał(a): |
|
Am masz rację to czy związek będzie udany wyjdzie w praniu.. Ale fajnie jest się pozastanawiać i poteoretyzować co można zrobić, żeby on był udany.. A może troszkę zmodyfikuję pytanie- CO SPRAWIA ŻE WASZE ZWIĄZKI SĄ UDANE??? |
jesli chodzi o moj zwiazek, to on udany jest dlatego, ze poprostu do siebie pasujemy? trudno mi powiedziec, co tak naprawde sprawia, ze jest nam dobrze razem. bo slowo 'kochamy sie' wszystkiego nie wyjasnia. ale wlasnie to, ze pasujemy do siebie - mamy takie same lub podobne poglady na zycie, tak samo lubimy spedzac wolny czas, szanujemy odmienne zainteresowania. a co nawazniejsze - niczego nie robimy na sile - pozwalamy sprawom plynac swoim wlasnym biegiem, z niczym sie nie spieszymy. nie pozwalamy sie soba znudzic, gdy jestesmy razem, swiat moze nie istniec, czesto zapominamy gdzie sie znajdujemy pochlonieci soba, ale nie zamykamy sie na swiat, chodzimy na imprezy, albo chocby na jakies spacery. nie ograniczamy sie tylko do nas samych, ale spotykamy z innymi ludzmi. jestesmy jednoscia pozwalajac na indywidualne cechy i zachowania.
czasami tez sie kłócimy, ale za chwile sie przepraszamy wzajemnie i zadne nie czeka, zeby drugie przeprosiło, tylko sami z tym wychodzimy.
ojć, rozpisalam sie nieco, ale jesli mialabym ograniczyc się do jenego zdania to 'poprostu pasujemy do siebie'.
i jeszcze jedna rzecz, zeby zwiazek byl udany trzeba wiedziec, czego tak naprawde sie oczekuje od zwiazku. obie strony musza wiedziec.
Dodano: 2007-05-09 05:58
Am nic dodać nic ująć..
Czytając Twoją wypowiedź czułam, że w pewnym stopniu już to skądś znam ( z własnego obecnego przypadku) :D
Dodano: 2007-05-10 12:10
to ja normalnie nie wiem Kobieto czym Ty sie przejmujesz? jak masz dobrze w zwiazku to sie tylko tym ciesz :) nie roztrzasaj nic. ewentualnie badz czujna, jesli dzieje sie cos zle, zeby w pore moc sie opanowac (lub jego), korygowac jakies błędy czy poprostu wycofac sie z tego zwiaku. ale tez nie popadnij w paranoje
i jeszcze jedno - wazne, zeby zwiazek byl udany, oboje ludzi musi go pielegnowac. to w jaki sposob beda to robic to ich indywidualna sprawa, wazne, zeby obojgu to pasowalo.
Dodano: 2007-05-14 08:40 Zmieniono: 2007-05-15 10:51
Napisałam bardzo długi post do tego tematu ale znów komp się zacioł wiec powiec w skrócie.
To, że teraz macie takie same podejście do życia i w ten sam sposób lubicie spędzać czas, może się zmienić niespodziewanie. ja jestem tylko dodatkiem do gitary na której mój ukochany ciągle gra i nie ma ani ochoty ani siły by ze mną spędzać czas....
Eh to tyle w skrócie..
a element udanego związku, by brać odpowiedzialność za osobę z którą się jest, gdy się ją już pokochało i często spędzało z nią czas, by nie zostawiać na boku, by niespychać w kąt swojego życia, bo przecież to nie gitara go wesprze w potrzebie...
( Zmieniłam bo zauważam że jednak na forum szczerość jest niepożądaną cechą )
Nie ma żadnego znaczenia, kim albo czym jesteśmy. I tak zawsze jest Ktoś, kto patrzy na nas z góry.
Dodano: 2007-05-14 09:37 Zmieniono: 2007-05-14 12:58
By udany zwiazek był ....hihi.. :twisted: ...powinna byś spełniona zasada:
- 3 C w stosunku do kobiety
- 3 O w stosunku do meżczyzny
:lol: nie wiecie? :lol: już wyjaśniam:)
- 3 C : czysta, cudza i cycata
- 3 O : ogolony, obcy i ogoniasty
Pozdrawiam.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-05-14 12:57
łobcy? o rany :lol: no i łogolony tyż niekoniecznie
te "ł" to nie przejaw mego debilizmu, tylko szanowny Pan Semjan raczył zmienić swego posta :evil:
Dodano: 2007-05-14 13:08
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
łobcy? o rany :lol: no i łogolony tyż niekoniecznie
te "ł" to nie przejaw mego debilizmu, tylko szanowny Pan Semjan raczył zmienić swego posta :evil: |
hihihi... :twisted: z Twojej winy boś sie o cystą czepiła :lol: to z łogolonego zrobiłem ogolonego i ,,ł" mu łobciełem buhhaa :twisted: ot! co!
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-05-14 13:32
a więc wynika z tych 3O i 3C,że liczy sie tylko wygląd zewnętrzny i chwilowe romanse (sex) lub cos zupełnie niewartościowego. Bo i tak to wszystko przeminie z wiekiem :wink:
Elementem udanego związku jest szacunek, wsparcie, zaangażowanie obustronne (pewnie juz o tym pisałam) i jest jeszcze cos co powinno być takim elementem: pozwolić ukochanemu być sobą i samemu nie bać się być sobą. Bo po co udawac kogoś innego, czy będziemy szczęśliwsi? Nie... przecież każdy chce być sobą i akceptowany taki jaki jest. :wink:
pozdrawiam 8)
Nie ma żadnego znaczenia, kim albo czym jesteśmy. I tak zawsze jest Ktoś, kto patrzy na nas z góry.
Dodano: 2007-05-14 15:15
blablabla....blalalabala...i usnąłem nim skończyłem:/
:arrow: strunka...nie dopatruj sie głębszych treści w 3C i 3O, to krótka dywagacja z mojej strony a nie podlegająca analizie literackiej buahahaha.
B.T.W Każdy ma swoje sposoby na dobry związek:) a Twój brzmi jak przepis babci na szarlotkę :lol: (bez obrazy)
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-05-14 18:14
| strunka napisał(a): |
| a więc wynika z tych 3O i 3C,że liczy sie tylko wygląd zewnętrzny i chwilowe romanse (sex) lub cos zupełnie niewartościowego. Bo i tak to wszystko przeminie z wiekiem :wink:
Elementem udanego związku jest szacunek, wsparcie, zaangażowanie obustronne (pewnie juz o tym pisałam) i jest jeszcze cos co powinno być takim elementem: pozwolić ukochanemu być sobą i samemu nie bać się być sobą. Bo po co udawac kogoś innego, czy będziemy szczęśliwsi? Nie... przecież każdy chce być sobą i akceptowany taki jaki jest. :wink: pozdrawiam 8) |
I jeszcze trzeba czasem pozwolić pograć na gitarze :twisted:
Dodano: 2007-05-14 18:27
Panowie, nie psujcie innym romantycznych ideałów :evil: :evil: :evil: :wink:
Dodano: 2007-05-14 19:28
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
| Panowie, nie psujcie innym romantycznych ideałów :evil: :evil: :evil: :wink: |
<semjan...stoi nakręcając koszulką na paluszek a nóżką wierci w podłodze...patrząc ,,z byka"...mówi>....ja nie psiuje..innym ideaóf :cry:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-05-14 19:45
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
| Panowie, nie psujcie innym romantycznych ideałów :evil: :evil: :evil: :wink: |
A czy mozna popsuć ideały rodem z brazylijskiej telenoweli, wyprane z życia i słodkie niczym usmiech Dody Elektrody? Ach, jakie owe idealy piekne, wypisz wymaluj rodem z kolorowych szmatławców dla niespełnionych, samotnych i ryczących łzami wielkimi czterdziestek...
P.S. Ciekaw jestem, czy gitara bylaby zachwycona, gdyby sie dowiedziala, ze jej struna wyciaga na forum publiczne ich zycie prywatne... Prywatność, intymnosc to takze wazne cechy zwiazku - ale skad pewna osoba moze to wiedziec - o tym jeszcze w gazetach zapewne nie pisali - ale moze w numerze czerwcowym napisza...
Dodano: 2007-05-14 21:42
Doktorek, wyluzuj :twisted: to, że nam w życiu nie wyszło, nie znaczy, że musimy psuć innym tę świeżą, młodzieńczą radość
a co do pisania na forum - masz w sumie rację, ale może dla kogoś (nie mówię konkretnie o Strunce, bo jej nie znam) forum jest jedyną formą komunikacji, mówienia o swoich problemach i uzyskiwania pomocy?
dobra, Schwei roztoczyła nad tym wątkiem matczynego cyca i spada 
Dodano: 2007-05-14 22:08
| SCHWEIGENDE napisał(a): |
Doktorek, wyluzuj :twisted: to, że nam w życiu nie wyszło, nie znaczy, że musimy psuć innym tę świeżą, młodzieńczą radość |
Ale ja przeciez jestem luzny...a w życiu to nie wyszło faktycznie, ale... Budce Suflera, ktora owy hicior spiewala...
A co do zwiazku: to bez intymnosci (nie mylic z seksem) i prywatnosci smierdzi "skisłymi jagodami" - wiec tu nie ma czego psuc... zepsuje sie sam...
:twisted: :twisted:
Dodano: 2007-05-14 22:14
Ty i luźny :arrow: :arrow: :arrow: :arrow: :arrow: patrz : mroczny homor :lol: :lol: :lol: