Dodano: 2007-08-22 16:13
| alphar napisał(a): |
| przechowywanie wiedzy antycznej |
Myślę, że w tym co piszesz jest tylko częściowa racja. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że to średniowiecze spowodowało "zastój" myśli ludzkiej.
| Cytat: |
| zachowywanie ciągłości historii na przełomie epok |
Ciągłość historii to teraz też mamy. Dlatego trudno tu chyba mówić o jakiejś specjalnej w tym roli Kościoła.
| Cytat: |
| dzięki kościołowi państwa pogańskie/barbarzyńskie były jednoczone |
Oczywiście, że były. Misjonarze do tej pory o to dbają. Tylko jakimi środkami i w jakim celu?
| Cytat: |
| zapobiegało to wojnom |
Co najmniej zbyt daleko posunięty wniosek.
| Cytat: |
| rozwój sztuki, muzyki, ARCHITEKTURA (ikony, witraze, sztuka sakralna, muzyka sakralna, ktora przenikała dalej do innych dziedzin życia)kościół w sredniowieczu odpowiadał za całą naukę, szkolnictwo, umiejętność czytania i pisania, tworzenie więzi wspólnotowej między europejczykami. |
Oczywiście. Kościół średniowieczny stał za tym wszystkim murem. Ale pytanie - kosztem czego? Kościół to instytucja, która wbrew pozorom nie robi czegoś "dla samego dobra".
| Cytat: |
| Kolejna epoka: renesans, a czy humanizm nie ma wiele wspólnego z wiarą, religią? |
Co miał wspólnego? Nic? Przepraszam, wiarę. Tylko humanizm w człowieka, a nie w wyimaginowany byt, który karze i nagradza w zależności od własnych zachcianek czy humorów.
| Cytat: |
| Dla kogo malował Michał Anioł jak nie dla kościoła? Kościół mecenasem sztuki. |
Oczywiście, że dla Kościoła. Ale dlaczego? Bo Krk w tamtym czasie był instytucją posiadającą rządy dusz i ogromny majątek.
| Cytat: |
| walka z rodzącym libertynizmem, wyuzdaną i zdewaluowaną formą ludzkiej mentalności, daleką od ludzkich potrzeb i pragnien, nastawionej na egozim |
A co takiego złego widzisz w ruchu libertariańskim? Toż to m.in. dzięki takim ruchom oderwano się od religii, a ludzie mogli przejrzeć na oczy.
| Cytat: |
| Kościół staje w obronie słabej jednostki, wspiera biedotę i dokształca |
Kiedy? W średniowieczu? Wspiera jednostki? Hierarchiczny Kościół nigdy nie przyjął nauk, które rzekomo uznaje za wzór moralny. Przecież na kształcenie w średniowieczu mieli szansę tylko zakonnicy. Inaczej Kopernik nie mógłby spokojnie pracować nad swoim dziełem "O obrotach sfer niebieskich".
| Cytat: |
| Caritas, misje do Afryki i nie tylko, liczne zbiórki charytatywne (żywność, jedzenie), działanie na rzecz pokoju na swiecie, darmowe nauczanie w krajach 3ciego świata |
Dobrze byłoby gdyby Kościół pomógł zwalczać przyczyny a nie skutki światowych problemów. Co z tego, że głodni mają (?) co jeść jeśli przyrost naturalny w krajach trzeciego świata jest niewspółmiernie wyższy. A dlaczego? Bo nikt biednych ludzi nie kształci i nie zaopatruje ich w prezerwatywy. Gdyby JP2 nie ignorował tematu antykoncepcji (Co zresztą B16 też czyni), to problem na pewno byłby mniejszy.
Oczywiście tak jak piszesz, nie można jedynie Kościoła winić za całe zło na świecie i widzieć tylko jego negatywy (To raczej religia i jej ograniczenia mocno wpływają na ludzkie umysły). Ale nie można też tkwić w bezkrytycznym uwielbieniu. Jak powiedział Andrzej Koraszewski: ""Religia jest doskonałym środkiem antykoncepcyjnym. Niestety, działa tylko na umysły." I to właśnie przez cały czas w ludziach Kościół wykorzystywał (do tej pory) - który tak bardzo zaprzecza, że doczesne życie materialne nie jest ważniejsze od rzekomego po śmierci.
Pozdrawiam serdecznie i polecam lekturę www.racjonalista.pl :)
Co pan robi? -Czekam na siebie.
Dodano: 2007-08-22 16:38
| krutki napisał(a): |
| A co takiego złego widzisz w ruchu libertariańskim? |
Tu oczywiście chodziło o ruch libertyński, o którym wspomniałaś, a nie libertariański. Drobna pomyłka z pośpiechu. :D
Co pan robi? -Czekam na siebie.
Dodano: 2007-08-22 17:13
Poza tym na temat. Kościół w Polsce jaki jest każdy widzi. Radzi sobie bardzo dobrze, toteż dzięki temu w zasadzie można powiedzieć, że jesteśmy państwem wyznaniowym. Dlaczego? A czy znacie jakieś państwo, które z pieniędzy podatników, czyli tzw. budżetu, utrzymuje, któreś z kościołów, wyznań? A jest takie jedno! Iran. Nie jesteśmy osamotnieni. Według "Polityki" w 2004 roku na wszelkie finansowanie krk poszło ok. 1,4 mld zł. Dzięki temu wszyscy (ateiści, agnostycy, protestanci, prawosławni) możemy utrzymywać tę biedną instytucję, która w poprzednim ustroju tak wiele wycierpiała. A teraz? Teraz nie ma kto cierpieć, a przecież podstawą chrześcijaństwa są męczennicy. Ale i teraz można takich znaleźć. Bądź co bądź całkiem niedawno temu nasi księża tak bardzo oburzyli się, kiedy nowy minister edukacji oznajmił, że religia nie będzie wliczana do średniej ocen. Ileż przez to byłoby cierpienia, nietolerancji w stosunku do ludzi wierzących... Ile to trwało? 2 dni? Już wszystko w porządku. Liczenie się ze słowami autorytetów kościelnych jest główną cechą naszego rządu.
Opowiadać można by tu więcej, ale chyba nie ma sensu.
Miejmy nadzieję, że wpływy kościoła w naszym kraju będą maleć. Ale bez pewnej aktywizacji społecznej nie dojdzie do tego nawet za 50 lat. I tu mogę podać choćby pewien przykład. Czy ktokolwiek z Was słyszał z ust księdza, że aktu apostazji można dokonać formalnie w zasadzie bez żadnego problemu? Pewnie, że nie - dlaczego mieliby dawać szansę owieczkom na ucieczkę
. Ale JEST TAKA MOżLIWOść, z której zresztą sam zamierzam skorzystać i chciałbym namówić do tego choćby część z Was. A jeśli macie opory to zawsze można SIę WPISAć. Myślę, że nawet takim niewielkim czynem możemy pokazać, że Kościół i religia to sprawa indywidualna, a rozdział państwa i kościoła jednym z priorytetów państwa neutralnego światopoglądowo.
Pozdrawiam :D
Co pan robi? -Czekam na siebie.
Dodano: 2007-08-22 19:58
Wystąpienie z kościoła, wypełnianie papierków, psucie krwi sobie i ludziom naokoło... Pamiętam dyskusję w tej kwestii na innym forum i wniosek który wyciągneliśmy z kolegami (ateistami i wierzącymi): jeśli człowiek w Boga/Bogów nie wierzy i nie bierze udziału w nijakich praktykach religijnych to bezsensem byłoby traktowanie go jako członka jakiegokolwiek kościoła. Sam fakt wpisania do ksiąg kościelnych wierzącego nie czyni.
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-08-22 22:11
Czynić nie czyni ale jeśli ktoś oprócz bycia ateistą jest również antyklerykałem sądze, że ma wystarczająco dużo energii na wypełnianie tychże papierków.
Ja mam to szczęście, że nie musze ponieważ nie byłam chrzczona i od urodzenia jestem "antychrystem". Splendid :twisted:
Dodano: 2007-08-23 08:17
| Stary_Zgred napisał(a): |
| Wystąpienie z kościoła, wypełnianie papierków, psucie krwi sobie i ludziom naokoło... Pamiętam dyskusję w tej kwestii na innym forum i wniosek który wyciągneliśmy z kolegami (ateistami i wierzącymi) |
Zauważyłem, że sporo ludzi ma właśnie podobne podejście do Waszego. Myślę, że jeśli jesteście ateistami (bądź choćby nie praktykujecie nauk kościoła), to choćby w zgodzie z własnym sumieniem powinniście włożyć odrobinę wysiłku w to, aby kościół nie rościł sobie prawa do wpisywania Was do ksiąg jako wierzących. I zastanawiam się wtedy co ludzi tak naprawdę powstrzymuje od tej drobnej formalności? Konformizm, oportunizm, strach? Jeśli tak, to chyba to rozumiem. Jednocześnie uważam, że trzeba przełamać te irracjonalne postawy i pokazać choćby takim niewielkim czynem, że rzeczywistość jest inna niż wydaje się lub niż chciałaby tego instytucja kościoła.
| Cytat: |
| jeśli człowiek w Boga/Bogów nie wierzy i nie bierze udziału w nijakich praktykach religijnych to bezsensem byłoby traktowanie go jako członka jakiegokolwiek kościoła. |
Może i masz rację, tylko chcesz tego czy nie, kościół i tak będzie traktował Cię jako wierzącego - i to właśnie dlatego, że jesteś formalnie wpisana w księgi jako wierząca.
| Cytat: |
| Sam fakt wpisania do ksiąg kościelnych wierzącego nie czyni. |
Oczywiście, że nie, ale czy ktoś Cię o to pytał kiedy byłaś niemowlakiem? Zapewne nie. Mnie też nie. I uważam, że z tego choćby powodu apostazja jest potrzebna.
Pozdrawiam serdecznie :)
Co pan robi? -Czekam na siebie.
Dodano: 2007-08-23 10:38
| krutki napisał(a): |
|
Zauważyłem, że sporo ludzi ma właśnie podobne podejście do Waszego. Myślę, że jeśli jesteście ateistami (bądź choćby nie praktykujecie nauk kościoła), to choćby w zgodzie z własnym sumieniem powinniście włożyć odrobinę wysiłku w to, aby kościół nie rościł sobie prawa do wpisywania Was do ksiąg jako wierzących. I zastanawiam się wtedy co ludzi tak naprawdę powstrzymuje od tej drobnej formalności? Konformizm, oportunizm, strach? |
Moim zdaniem sprawa jest prosta... ja o to nie dbam - tak sobie. W ogole mnie to nie interesuje czy mam chrzest czy nie. Natomiast w naszym pierdalnietym kraju lepiej byc chrzescijaninem. Tak juz jest.
Dla przykladu. Zamierzam wziac slub koscielny bo :
1. Taka jest tradycja
2. Fajne to jest
3. Ze wzgledu na prostote niektorych czlonkow rodziny (dziadkowie etc)
ale potrzeba chrztu (choc nie zawsze). Majac chrzest nic nie trace a jedynie zyskam.
Jezeli chodzi o kosciol generalnie. Dla mnie jest to partia polityczna z wieloletnia tradycja zalozona przez domniemanego Jezusa i jego kumpli. W programie tego ugrupowania wymyslono Boga aby zastraszyc ludzi i upodlic ich.
Theodore Dreiser - "Zapewnij człowieka, że ma duszę, a potem wystrasz go bajkami o tym, co się z nim stanie po śmierci, a masz rybę na haczyku - umysłowego niewolnika".
Ponadto uwazam (obrazajac zapewne wielu userow dp), ze czlowiek, ktory choc raz dobrze sie zastanowil nad istnieniem Boga, usmiechnal sie do siebie, myslac "ale ja glupi bylem". Nie mozna wykluczyc istnienia Boga, ale nie mamy prawa wierzyc w cos takiego. Poza tym co to jest Bog? Wraz z rozwojem religia sie zmienia, staje sie bardziej przystepna. Jak to? Czemu niektore fakty juz sie nie zgadzaja i biblia jest zmieniana. Sam fakt napisania bibli i stwierdzenia, ze to dzielo Boze jest tak cholernie absurdalny, ze o tym juz sluchac nie moge.
Albert Einstein - "Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. Ani też nie wierzę w przeżycie przez jednostkę śmierci jej ciała, chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu".
Niewatpliwie religia jest cudem. Osoby, ktory na to wpadly i trafily w odpowiedni moment sa dla mnie geniuszami. Naturalnie obecna rola kosciola nie jest uczeniem ludzi o Bogu - choc wciaz tak mowia, a utrzymaniem go przy wladzy i kamuflowaniu bledow historii i "pisma swietego". Kiedys religia pelnila pozytywne funkcje. Jednoczyla, dawala nadzieje itd. Nie wyobrazam sobie przy obecnym rozwoju cywilizacji oraz wiedzy przecietnego czlowieka wierzyc w Boga. Znane osobistosci, ktorych slowa wplatam w moje zdania sa dla mnie wiekszym autorytetem niz o.Dyrektor
Bertrand Russel - "Mam podobny do Lukrecjusza pogląd na religię. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niezliczonych nieszczęść dla gatunku ludzkiego".
Clarence Darrow - "Nie wierzę w Boga, ponieważ nie wierzę w krasnoludki".
Thomas Edison - "Jeśli chodzi o religię dzisiaj, to jest to zakichane oszustwo. (...) Religia to same bzdury. (...) Wszystkie biblie są tworem człowieka".
Michel de Montaigne - "Ludzie o prostym umyśle, braku ciekawości i wykształcenia są dobrymi chrześcijanami". "Najmocniej wierzy się w to, o czym wie się najmniej".
Tadeusz Kościuszko - "Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu; będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Schopenhauer - "Religia jest jak robaczek świętojański, potrzebuje ciemności, żeby błyszczeć"
i wiele innych...
Moim zdaniem, reasumujac wszystko, a czas mnie nagli, kosciol juz dawno powinien przestac istniec. Jako zaslugi mozna im przypisac rozwoj duchowy, kulturalny i naukowy. I to samo mozna im zarzucic!
Ciekawy jestem co bedzie jak kilka nowych pojec wejdzie do slownikow fizyki i generalnie wiedzy. Jak wtedy kosciol sie ustosunkuje. Do niedawna nie szedl w parze z nauka. Zaczyna sie to zmieniac. Wiara jest o tyle piekna, ze mozna mowic wszystko i wszystko nia tluamczyc. "Nie wiesz czegos? Niewazne - skoro w to wierzysz jestes dobrym czlowiekiem"
Edit: Postanowilem dopisac kilka rzeczy. Alphar podala istotnie wiele plusow, ktorych kosciolowi bylismy wdzieczni. Jednak historia jest nauka ktorej nie lubie bo ma dwie strony medalu, a my znamy zawsze tylko jedna, albo tylko jedna rozpowszechniamy. Kosciol oprocz co wymienila Alphar zrobil dokladnie to samo w druga strone.
Branie lapowek, kasy za odpusty, "dziesieciny?", palenie zbiorow ksiazek i pism "heretycznych ROTFL", hamowanie rozwoju nauki, szykanowanie spolecznosci w tym generalnie wybitnych jednostek "heretykow", palenie na stosach "wiedzmy" totalna znieczulica na bieda w panstwie, zero patriotyzmu, itd. Gdzie w tym momencie jest pozytywna rola kosciola? Oczywiscie jak wspomnialem sa plusy i minusy. Ale moim zdaniem definicja religii i kosciola powinna byc czysta jak lza. Oni maja mowic o Bogu a sami paplaja sie we wlasnym gownie. To jest chyba zart i absurd.
Poza tym droga "HANAHHH" nie bylem wychowywany w wierze, nigdy nie chodzilem do kosciola przez inteligentne podejscie mojego ojca. Kazdy mowil, ze dziecko powinno chodzic do kosciola, zeby sie nauczyc i moc samemu wybrac... tylko dlaczego mam sam wybierac w pelnym schemacie? Ja nigdy do kosciola nie chodzilem, jedynie co to do Fary i Katedry pozwiedzac. Pomimo tego uwazm siebie za czlowieka potrafiacego odroznic zlo od dobra. A wracajac do Twoich slow, to nie ma znaczenia czy jestes dobry czy zly bo i tak bedziesz zbawiony gdy u kresu swojego zycia wyznasz grzeych i bedziesz ich szczerze zalowal to Bozek i tak Cie zbawi. Wiec no different. Mnie tylko dziwi, ze Ci ksieza potrafia w takiej delikantnej sprawie miec wszystko w dupie. Of korz nie kazdy. Ale mialem sasiada z czworka dzieci i "zona". I niech nikt nie probuje mi powiedziec teraz, ze kazdy czlowiek ma slabosci, bo ksiadz nie ma prawa miec slabosci gdy jest nauczycielem. Moze miec brak wiedzy albo brak czegokolwiek ale nie ma prawa zle nauczac. Ja ksiedzem nie bede bo nie dalbym rady. Watykan jest wciaz zywym dowodem klamstwa i obludy tego instytutu. A polityka polska na tym wszystkim zeruje jak owsiki. Zenada.
..."chcialbym wyprowadzic sie z tego swiata...poki co moge opuscic tylko Polske..."
Dodano: 2007-08-23 11:38
| Cytat: |
| Moim zdaniem sprawa jest prosta... ja o to nie dbam - tak sobie. W ogole mnie to nie interesuje czy mam chrzest czy nie. Natomiast w naszym pierdalnietym kraju lepiej byc chrzescijaninem. Tak juz jest.
Dla przykladu. Zamierzam wziac slub koscielny bo : 1. Taka jest tradycja 2. Fajne to jest 3. Ze wzgledu na prostote niektorych czlonkow rodziny (dziadkowie etc) ale potrzeba chrztu (choc nie zawsze). Majac chrzest nic nie trace a jedynie zyskam. Jezeli chodzi o kosciol generalnie. Dla mnie jest to partia polityczna z wieloletnia tradycja zalozona przez domniemanego Jezusa i jego kumpli. W programie tego ugrupowania wymyslono Boga aby zastraszyc ludzi i upodlic ich. |
Muszę przyznać, że w zasadzie zgadzam się z całym Twoim wywodem i przemyśleniami. Są ciekawe, ale wybacz. To co napisałeś powyżej jest co najmniej niezgodne z Twoimi przekonaniami. Co innego myślisz, co innego robisz? Zgodnie z tym co piszesz, równie dobrze mógłbyś formalnie od dziecka należeć do np. Ligi Polskich Rodzin, i w zasadzie przez całe życie byłoby Ci to obojętne? No to już jest prawdziwy konformizm. Nadawałbyś się na idealnego obywatela (może i honorowego) państwa wyznaniowego, bo Tobie byłoby obojętne kto rządzi, kto decyduje o pewnych sprawach dotyczących również Ciebie. Nie lubię generalizować, wybacz, ale czasem mam wrażenie, że Twoje podejście podziela większość ateistów w Polsce. A potem dziwić się, że (jak mawiał Stanisław Lem) jesteśmy "cywilizacyjnym zadupiem".
Zauważyłem, że lubisz cytować znanych ludzi. Pozwól, że też coś zamieszczę. Mam nadzieję, że pobudzi do refleksji.
<i>"Wystarczy stworzyć społeczeństwo przeciętnych, aby rządzić nim bez większych problemów. Człowiek przeciętny zrobi wszystko, co zechce władza, ponieważ przeciętniak ma tylko jeden ideał - żeby dać mu spokój."</i>
Ryszard Kapuściński
Pozdrawiam serdecznie :)
Co pan robi? -Czekam na siebie.
Dodano: 2007-08-23 16:10
Bezblednie zrozumialem co miales na mysli. Po czesci masz racje, jest mi wiele rzeczy obojetnych, nie polega to jednak posiadaniu wszystkieg ow 4 literach. Ja prostu nie lubie matwic sie czyms czego i tak nie moge zmienic. Takich rzeczy jest wiele. Widzisz... moge nauczyc sie spiewac, malowac i wycinac origami ale to zalezy ode mnie. Mam na to wplyw. Gdy chodzi o polityke to uwazam, ze tego zmienic nie mozna, z prostego powodu... Polityka na tym wlasnie polega, zeby rzadzic przecietniakami i na tym aby wiecznie byc nietrafna. Kazdy ustroj jest kiepski, kazde spoleczenstwo znajdzie jakies "ale". Teraz narzekamy na Kaczorow, ale pamietam jak calkiem niedawno moi rodzice narzekali na Kwacha, ze to komuch itd. Po Kaczorach tez trafi sie debil i tak bedzie w kolko. Skad wiem? Wystarczy liznac troche historii, ktora generalnie opierala sie na niewypalach. A zatem polityki zmienic nie mozna, ustroju idealnego nie ma, a utopia tez nie moglaby istniec. Poza tym sam czlowiek jest stworzeniem istniejacym przede wszystkich po to aby narzekac. Nie slyszalem, zeby moj pies kiedys szczekal bez powodu bo cos mu sie nie podoba. Ludzie szczekaja nie tyle, ze glosno to jeszcze kloca sie nawet w tym kto glosniej szczeknie. A ja nie zamierzam tego sluchac. Mam wazniejsze sprawy na glowie. Tak samo jest z religia. Uwazam, ze tego nie mozna zmienic wiec po co z tym walczyc? Dla samospelnienia? Dla jakiegos honoru? Mierze sily na zamiary i wiem, ze to bylaby strata czasu, sily i jeszcze wielu innych czynnikow. Po co ?
Tak zupelnie poza tym to ja nie dziele swiata na panstwa, moim domem jest kazde miejsce na ziemi, a nie jakas Polska. I zamierzam poszerzyc horyzonty zaraz po studiach. Tutaj nie podoba mi sie... pogoda
Dodano: 2007-08-24 11:03
Rzucane jest przez caly czas haslo "kosciol".
Jedni biora to jakos ogolnie i zupelnie nie konkretnie, tak, ze nie wiem,
o kim/czym jest mowa (moze jakis cyborg, albo pomocnik batmana,
wyimagowane "cos"?).
Czasem ktos to nazywa instytucja - sa ksieza o ktorych bylo glosno,
dlatego, ze zrobili cos wielkiego, waznego, odkrywczego badz wrecz
przeciwnie - cos obrzydliwego, potepiajacego ich.
Widzialem nawet posty z teoria, ze kosciol to jedna osoba (jakis pan Rydzyk czy ktos tam inny).
Ale tak na prawde czym jest ten kosciol? Pewna wspolnota laczaca miliony ludzi, przez chrzescijan ten kosciol pisany jest przez wielkie "K".
Ludzi? Tak... o to wlasnie chodzi. Narzekajac wiecznie na kosciol
narzekacie na ludzi, ktorzy ida slepo za przedstawicielami owego kosciola,
a ktorzy tez sa ludzmi, a wiec maja ich slabosci.
Ale co laczy tych ludzi, ze tworza kosciol? Miala laczyc ich tylko wiara,
ktora jest pierwotnie piekna: dobro, praca nad swiatem i ludzmi. Powiecie:
to dlaczego kociol kaze nam robic takie rzeczy, a zabrania tamtych... Bo
wszystkie prawa wymyslali ludzie, tak samo niedoskonali jak inni. I po to
wlasnie mamy mozgi w glowach, wrodzona moralnosc: zeby wiedziec, co robic.
Narzekacie na innych, ktorzy robia zle, ale nie mowicie o tych, ktorzy ich
bezmyslnie poparli, i to oni powinni brac odpowiedzialnosc - jeden czlowiek nie
moze zrobic nic zlego (na wieksza skale), jezeli jakas grupa go nie
poprze.
Przyklad? "Kosciol jest zly, bo przez niego byly np. krucjaty". Naprawde? A co ma do
tego kosciol? To ludzie sami chcieli grabic i palic, kosciol byl tylko
przykrywka, bo bylo wielu, ktorzy twierdzili, ze w imie dobra mozna
wyrzadzac zlo, slepo popierajac wlasnie tych, ktorzy walczyli i oblawiali sie w tych
krucjatach. A wiec to ludzie nawalili, nie kosciol.
"Wystarczy stworzyć społeczeństwo przeciętnych, aby rządzić nim bez
większych problemów. Człowiek przeciętny zrobi wszystko, co zechce władza,
ponieważ przeciętniak ma tylko jeden ideał - żeby dać mu spokój." - W zyciu nie widzialem lepszego cytatu... Brawo dla tego pana, polejcie mu!
Dla mnie prawa kosciola byly dobra wsazowka, jak kierowac zycie - nie dzialam wedle kazdego paragrafu, bo nie wszystko zgadza sie z moim tokiem myslenia. To, czy wierze w jakiegos boga czy nie, to jest moja sprawa, zupelnie nie wazna.
W swiecie jest rownowaga, wszystko sklada sie z dobra i zla - noz potrafi pomoc, noz potrafi zabic, niektorzy uzywaja prezerwatyw, z racji naturalnych potrzeb kochajacej sie pary, a niektorzy (w przypadku mezczyzn), by przeleciec kolezanke na imprezie majac jej osobe tylko za przedmiom.
I znajdz tu czlowieku zloty srodek, zeby zawsze bylo dobrze...
Dodano: 2007-08-24 13:14
popieram
zło nie leży w instytucji, systemie, ustroju (itd.) ale w ludziach
I'm rolling like a stone... never creep.
Dodano: 2007-08-26 12:54
Pan napisał(a):
Religie sie zmieniaja, bo zmienia sie postrzeganie.
Wybacz, ale nie rozumiem. Co tutaj masz na myśli?
Dasstin napisał(a):
Polityka na tym wlasnie polega, zeby rzadzic przecietniakami
Powiedzmy, że rozumiem Twoje ogólne zniesmaczenie polityką, zinstytucjonalizowaną religią i wszystkim, gdzie nie obejdziesz się bez babrania w błocie po uszy. Ale skoro uważasz jak wyżej, to chyba to nie powód jeszcze, żeby przytakiwać - "Tak, jestem przeciętniakiem, nadszedł wasz czas"? Tym bardziej, że politycy mają wrodzoną skłonność do widzenia w jedynie dwóch barwach...
Pozdrawiam Smile
| karolw napisał(a): |
| "Kosciol jest zly, bo przez niego byly np. krucjaty". Naprawde? A co ma do tego kosciol? To ludzie sami chcieli grabic i palic, kosciol byl tylko przykrywka, bo bylo wielu, ktorzy twierdzili, ze w imie dobra mozna wyrzadzac zlo, slepo popierajac wlasnie tych, ktorzy walczyli i oblawiali sie w tych krucjatach. A wiec to ludzie nawalili, nie kosciol. |
Wiem co masz na myśli. Ale uważam, że nieco się mylisz.
| Cytat: |
| "Było wielu, którzy twierdzili, że w imię dobra można wyrządzać zło" |
- źródłem tego twierdzenia byli właśnie hierarchowie. I to dlatego "ludzie nawalili". Ale nawalili, nie dlatego, że sami tak uważali, ale dlatego, że sami popierali to, nie wyrażając sprzeciwu. Sprzeciw to oczywiście za wiele jak na tamte czasy! Wątpię, że ktoś odważył się publicznie wyrzucić Krk zło takiego czynu. A nawet jeśli, to prawdopodobnie ich głos był za cichy albo delikwent lądował gdzieś w lochach. Natomiast trzeba spojrzeć na kontekst. Większość ludzi wtedy musiała się podporządkować. To hierarchowie (włącznie z najwyższym papieżem) decydowali o losie dusz (w "porozumieniu" z bogiem). Strach był silniejszy i stąd prawdopodobnie ludzie, jak piszesz "nawalili".
| Cytat: |
| "Wystarczy stworzyć społeczeństwo przeciętnych, aby rządzić nim bez
większych problemów. Człowiek przeciętny zrobi wszystko, co zechce władza, ponieważ przeciętniak ma tylko jeden ideał - żeby dać mu spokój." - W zyciu nie widzialem lepszego cytatu... Brawo dla tego pana, polejcie mu! |
Niestety, Ryszard Kapuściński nie żyje - już nie zdążysz polać. Chyba, że na mogiłę...
Pozdrawiam :)
:|
th
Co pan robi? -Czekam na siebie.
Dodano: 2007-10-29 20:11
Najbardziej mnie rozwala to, że w niektórych polskich kościołach kwitnie handel, i to w samym środku...... :!:
Dodano: 2007-10-29 20:51
Kościół jest złożony z ludzi... bez niego nie może istnieć...
Nie bardzo interesują mnie sprawy kościelne, ale burzy się we mnie krew jak widzę wykorzystywanie wiary (dla mnie jest to naiwność) dla własnych celów...
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-10-29 21:15
Polski kościół jest zgniłą, chorą instytucją. Jestem osobą wierzącą, ale nie praktykuję właśnie z powodu duchownych i całej tej szopki zwanej mszą. Modlę się w domu, nie mam potrzeby chodzenia do kościoła.
Dodano: 2007-10-29 21:38
moim zdaniem Kosciół w Polsce jest poprostu chory. Kazdy kto sie urodzi ma odgornie nakładane jakies zasady a jesli nim sie sprzeciwi uznawany jest za kogos innego, szalonego. Sam jestem chrzescijaninem praktykujacym, mam stycznosc z ksiedzmi ktorzy sa poprostu normalnymi ludzmi ktorzy rozumia poglady mlodziezy i nie nakazuja im w jakis sposób odejscia od nich wrecz przeciwnie:)
Dodano: 2007-10-29 22:07
No to masz fart, bo ja się na razie nie spotkałam z takimi duchownymi. Co więcej nie rozumiem twojej wypowiedzi. Najpierw twierdzisz, że kościół jest chory i od górnie narzuca swoją wolę, a za chwilę sam sobie zaprzeczasz mówiąc,że księża, których znasz "rozumią" /buhahaha/ młodych ludzi. So where is the point???
Dodano: 2007-10-29 22:54
Zapewne chodziło, że instytucja sama w sobie jest chora
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2007-10-30 09:32
ok hmmmm...instytucja sama w sobie...ale przecież ją tworzą ludzie i chyba głównie oni budują jej wizerunek, który jak wszyscy wiemy nie jest najlepszy.
Dodano: 2007-10-30 12:26
wlasnie chodzilo mi ze instytucja sama w sobie jest chora ale jak juz wspomnialem u mnie w miescie jest duza tolerancja. Wiec chodzilo mi o Kościół w Polsce ale nie w moim miescie ( chyba rozumiecie o co mi chodzi)
Dodano: 2007-10-30 14:46
To wszystko zalezy od księży , bo wiele z nich nie przepadają za mną .Tak mi przykro.... :D ael spotkalam sie z ksiedzem ktory jest tolerancyjny wobec mojej osoby :twisted:
Schuld und Sühne
Dodano: 2007-10-30 15:30
| efunia napisał(a): |
| ok hmmmm...instytucja sama w sobie...ale przecież ją tworzą ludzie i chyba głównie oni budują jej wizerunek, który jak wszyscy wiemy nie jest najlepszy. |
to wstąp w szeregi i zmień tenże wizerunek zamiast suszyć wafla na forum 8)
Dodano: 2007-10-30 15:39
Sądzę, że ludzie trochę przemieszali pojęcie "kościół". Ponieważ dawniej była to wspólnota i nie było ważne gdzie się spotykali. Obecnie to jeśli ktoś nie chodzi do kościoła patrzą na niego krzywym okiem. A mówiąc "do kościoła" mają na myśli budynek, często odnawiany lub będący zabytkiem, i na który trzeba płacić.
Nie wszystkie wiary wymagają specjalnych miejsc.
Według mnie wystarczy jeśli (wierzący w boga) pomodli się w gronie rodzinnym czy nawet samemu, nie robiąc przy tym zbędnego zamieszania...
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-10-30 20:36
To Paskievicz: Sam sobie wstąp!Tobie to bardziej pasuje!Byłby z ciebie piękny księżulo!
Dodano: 2007-10-30 21:27
| efunia napisał(a): |
| To Paskievicz: Sam sobie wstąp!Tobie to bardziej pasuje!Byłby z ciebie piękny księżulo! |
kiedyś rozważałem taką opcję ale z niej zrezygnowałem, mimo rezygnacji jednak nie żalę się na lewo i prawo - a tym bardziej na forum - jaki to kościół jest zły 8)