Dodano: 2007-02-16 11:38
Heh... Od dłuższego czasu przyglądam się temu, co dzieje się na forum tego portalu, ale póki co jeszcze nie chciało mi się wypowiadać, ale teraz to mnie po prostu krew zalewa....
Czytałem i zgadzam się w pełni z wypowiedzią Alpharu (swoją drogą - nigdy bym nie pomyślał, że zostanę obrońcą Kościoła - ale należy mu się oddać sprawiedliwość), ale wobec kompletnego braku merytorycznych kontrargumentów, widzę, że nie ma to większego sensu...
Do tej pory większość ludzi blisko związanych z Kościołem Rzymskokatolickim, jakich poznałem faktycznie cechowała się pewnym zacietrzewieniem i nietolerancyjnym systemem myślenia - nie było to jednak regułą (tu pozdrawiam czakiego:-) ), ponadto nie obwiniałem o to Kościół. A poza tym dzisiaj widzę, że osoby tak przeciwne Kościołowi są w swej nienawiści jeszcze bardziej ślepe i nietoletancyjne niż ten "zły i nietolerancyjny" Kościół...
Swoją drogą - kobieto, zastanów się jak toczysz - teoretycznie poważną - rozmowę. Masz 27 lat, a mam wrażenie, że czytam wypowiedzi pięciolatki...
Chciałbym tutaj zauważyć, że nie tylko jestem osobą nazywaną przez katolików niewierzącą (a czasem przez babcie na ulicy nawet od szatanistów jestem wyzywany ;]), ale i dostrzegam wiele negatywnych cech Kościoła, niemniej jednak nie da się umniejszyć jego roli w kształtowaniu kultury europejskiej i europejskiej moralności, o której wyższości jesteś przecież święcie przekonana (potępiasz ludobójstwo jako ZŁO, popierasz wolność rozumowania i tolerancję etc.).
Dodano: 2007-02-16 11:44
bóg stapił na ziemie i przemówił WKOńCU hehehe mam nadzieje że przemówił odpowiednio i skończycie sie wykłucac :twisted: :twisted:
Uprzejme prosze o nie spamowanie na forum, zabierz głos sensownie, albo coś.
Alphar
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-02-16 11:47
przepraszam za ostrość poprzedniego mojego posta, ale ręce mi opadły... bo ten przykład z kotem krąży wśród moich znajomych jako dowcip (w troszkę innej wersji, bo z psem i nie bierzmowaniem, ale komunią)... może trzebaby zacząć odrózniać realny świat z realnie istniejącym Kościołem, w jego całości historii i w całym wymiarze (nie tylko osoby złe) od tego, jaki obraz Kościoła kreuje współczesny świat? Dlaczego np. media nie powiedzą, że mój proboszcz powiedział zajebiste kazanie w ostatnią niedzielę, a mówią o księdzu-złodzieju, tak samo dotychczas nie znanym jak rzeczony proboszcz? Nie ma jednowymiarowości w Kościele, tak samo jak nie ma jej nigdzie indziej!
ps. pozdorwienia dla buga :) i alphar też :)
pierwsze: 2Tm 2,3 a drugie to: "W górach jest wszystko co kocham..."
Dodano: 2007-02-16 12:38
wlasnie przeczytalem cala ta dyskusje. merytorycznie nic nie dodam bo juz tam gdzies w zamierzchlych czasach;] wypowiadalem sie na ten temat i nie chce mi sie powtarzac.chcialem tylko powiedziec, ze sposob myslenia i zaslepienie niektorych ludzi mierzi mnie niesamowicie.
alphar, czaki i bug - popieram w calej rozciaglosci i pozdrawiam :)
I'm rolling like a stone... never creep.
Dodano: 2007-02-16 13:10
A wiecie co jest najtrudniesze w dyskusji o kościele? Wyzbycie się emocji przy formułowaniu swoich poglądów. I dotyczy to wszystkich - tych totalnie anty, tych troche anty troche za, i tych całkowicie za. Widać to po wszystkich wcześniejszych postach zamieszczonych w tym temacie (może poza postem Fafala). Mając tego pełną świadomość, postanwiłam nie włączać się w tą dyskusję (merytorycznie), bo wiem, że przy największych chęciach i wysiłku nie udałoby mi się zachować obiektywizmu. Mam prośbę do osób,które będą ciągnąć ten temat - zanim zaczniecie pisać posta/odpowiadać komuś kto ma trochę inne spojrzenie na sprawę, policzcie do 10, napijcie się herbaty, wyjdźcie na papierosa, poczwiczcie głębokie wdechy, cokolwiek. Nie piszcie postów w przypływie emocji,bo wychodzi z tego próba przeciągania racji na swoją stronę, coraz bardziej wyjętymi z kontekstu argumentami.
Dodano: 2007-02-16 13:14
Hehe Ola masz rację, ale widzisz, kiedy czyta się tak rażące w Twoją subiektywną opinię "zdania" trudno wyzbyc się emocji. Ja sama mam do kościoła stosunek ambiwalentny, ale nie zniese po prostu jak ktoś mówi: "kościół jest be bo tak"... to bez sensu :)
Dodano: 2007-02-16 14:38
Alphar pyta:
A chciałabyś, żeby czarownice latały po świecie? Ja nie:)
a ja na to:
to jest moje najskrytsze marzenie aby wiedźmy se tu i ówdzie latały było by ekstra
Dodano: 2007-02-16 15:05
Przerysowując: "Szanowna wycieczko: jak widać na powyższych przykładach głupota i fanatyzm są groźne w każdej postaci, czy to (anty)islamskiej czy to (anty)chrześcijańskiej, czy jakiejkolwiek (anty)innej:? "
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-02-16 19:16
| Cytat: |
| A czy wszyscy filozofowie średniowieczni (Augustyn, Tomasz z Akwinu, Ambroży itd), nie pochodzili z Kościoła i mieli wolność wyrażania swych sądów? |
To nic ze wzorowali się i cenzurowali dokonania starożytnych min. Demokryta, Sokratesa, Epikura :D
:)
Dodano: 2007-02-16 19:39
Oczywiście, że powielali mysli starozytnych, nie powiedziałabym, ze cenzurowali tylko przystosowywali do swoich potrzeb- i to własnie miał być ich atut jako wolnomyślicieli katolickich, moja droga:) w kontekście masz wszystko.
Dodano: 2007-02-19 20:36
A czy to nie podłe? Podkradanie pomysłów i przetwarzanie ich na własne potrzeby?
Skoro są takimi wolnomyślicielami to mogli stworzyć coś własnego.
:)
Dodano: 2007-02-19 20:44 Zmieniono: 2007-02-19 20:59
Okej to tak zeby i tegować tam czyjeś wolnośći:)
Kościół w polsce to zmieniona tradycjia naszej rodzimej wiary która zostałą narzucona na prastare święta i obrzędy ażeby wyelimionować i zniszczyć naszą kulture co im się dość dobrze udało. Ale na szczeście nie do końca :twisted:
We must...
Dodano: 2007-02-19 20:53
| Amneris napisał(a): |
| A czy to nie podłe? Podkradanie pomysłów i przetwarzanie ich na własne potrzeby?
Skoro są takimi wolnomyślicielami to mogli stworzyć coś własnego. |
.. to zdanie jest moim nowym ulubieńcem:) nie skomentuję dlaczego
Frozen- a jakaś inteligentnieisza wypowiedź?
Dodano: 2007-05-06 18:03
Jednym z głównych powodów stworzenia kościoła było kierowanie ludźmi ;] Nawet dzisiaj mimo ze koscioł nie ma juz takiej władzy można usłyszeć ze: To jest złe! I jest grzechem wiec tego nie róbcie. Niestety niedokonca - uświadomiona cześć społeczeństwa traktuje to jak wyroki boskie ;/
"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."
Dodano: 2007-05-06 22:07
Wszystko pięknie i cacy Alphar tylko, że z tymi zaletami kościoła to przesadziłaś.
Caritas, misje do Afryki - tylko za czyje pieniądze jest to organizowane? Jak mi dacie 10M pln to z chęcią zorganizuje takie przedsięwzięcia za 8M, a za resztę będę sobie żył. Kościół to pasożyt głęboko zakorzeniony w naszym społeczeństwie.
Z Kopernikiem to też nie było tak różowo. "O obrotach ciał niebieskich" figurowało w indeksie ksiąg zakazanych przez kościół katolicki, bo centrum wszechświata to przecież Ziemia, a nie Słońce. :wink:
W 1600 roku (czyli kilkadziesiąt lat po Koperniku) na stosie ginie Giordanu Bruno, za to, że nie wyparł się swych "herezji".
Kościół szerzył oświatę. Owszem tylko po co? Ot, taka ciekawostka, bo uwielbiam ciekawostki.
Jakiś czas temu oglądałem program o liczbach - powstanie, rozwój itd. Po czasach dominacji Imperium Rzymskiego w Europie obowiązywał rzymski zapis liczb, ale kościół przyczynił się do rozpowszechnienia liczb arabskich. Dlaczego? Bo były bardziej praktyczne i co ważniejsze można było dokładniej wyliczyć dziesięcine i temu podobne podatki płacone na rzecz kościoła. :D
Ogólnie to rozróżniam "kościół' jako instytucje-pasożyta i "Kościół" jako ludzi, społeczeństwo z którego wynikło sporo dobrego za sprawą wybitnych indywidualistów.
edit: Acha, jestem osoba niewierzącą . Kiedyś chodziłem do kościoła, ale sie do niego zraziłem przez księdza. A było to tak...
Do parafii przyjechało sobie kilku księży skadś tam. No i poszedłem do spowiedzi do tego "obcego". W pewnym momencie ów spowiednik zaczął się mnie wypytywać o takie rzeczy jak: Czy mam zmazy nocne, czy sie masturbuje, czy podobają mi się dziewczyny, czy śnią mi się gołe kobiety. Takie dziwne sprawy, których jeszcze nawet dobrze nie rozumiałem bo były to czasy podstawówki. Ale mnie to strasznie speszyło. Mam nadzieje, że urzekła Was moja historia. :wink:
I jeszcze jedno. Uważam, że już najwyższy czas by zmieniły się obyczaje w kościele. Niech ksiądz będzie mógł założyć normalna rodzinę i normalnie pracować bo to jest naturale. Wtedy będą to ludzie z powołania, a nie leniuchy żyjące z jałmużny, pieszczące dzieci na kolankach lub ruchające sie w zady.