fantasy. Strona: 4

Dodano: 2006-11-15 13:38

Achaje czytałem bo mi tą book mama poradziła przeczytać,i wcale tego nie żałuje! Właściwie to jestem jej niezmiernie wdzięczny :] To jest pozycja jak najbardziej wyjątkowa :D Teraz czyatm "Chłopaki Ananasiego" Gaimana...poolecam każdemu ^^



Dodano: 2006-11-15 13:50

nie no.... a nikt nie zna boskiego Jakuba? największą kanalię stąpającą po tej ziemii?



Dodano: 2006-11-15 13:55

Eee no Jakub rządzi :D mało kiedy tak się uśmiałam czytajac książki. cudowna seria, chociaz Iwanow mi się nieco mniej podobał niż reszta.


:)


Dodano: 2006-11-15 13:58

jest nareszcie ktoś kto zna moją kochaną kanalię i historię z linką hamulcową :twisted: a już myślałam, że sama jestem na tym świcie :wink:



Dodano: 2006-11-15 19:25

Teraz czyatm "Chłopaki Anansiego" Gaimana, może nie jest to do końca fantasy lecz można tam znaleźć czasem elementy fantasy podobne ^^ Ostatnio przeczytałem "Koraline", więc dlatego tą ksiązke zakupiłem :]



Dodano: 2006-11-16 09:41

ja czytałam "Koralinę" ale tak średnio mi się podobała szczerze powiedziawszy, ale za to "Alma" mnie powaliła w całej istocie swojego schizu.....



Dodano: 2006-11-17 11:17

Koraliny nie rozumiem i nie mam zielonego pojęcia co krytycy dostrzegli w niej fascynującego. Tak jak w Harrym Potterze :lol: Ale z Gaimana polecam cykl komiksów o Sandmanie. Rękę mistrza po prostu się czuje :).

Z polskiej fantasy to oczywiście Sapek. Niedawno kupiłem "Lux perpetua" i byłem, niestety, nieco zawiedziony. Znów zakończył w swoim stylu :evil: . Kto przeczyta, ten zrozumie...



Dodano: 2006-11-17 11:33

Koralina to prawda.... takie coś bez niczego... nie rozumiem za bardzo ale przeczytałam, może (na pewno! )jakaś głupia jestem, że nie wiem co i jak jest piękne i cudowne ale i tak kocham styl Sandemo... i Auel :twisted: Polecam cykl "Dzieci Ziemi" warto!



Dodano: 2006-11-17 11:40

Wainamoinen napisał(a):
Koraliny nie rozumiem i nie mam zielonego pojęcia co krytycy dostrzegli w niej fascynującego. Tak jak w Harrym Potterze :lol: Ale z Gaimana polecam cykl komiksów o Sandmanie. Rękę mistrza po prostu się czuje :).

Z polskiej fantasy to oczywiście Sapek. Niedawno kupiłem "Lux perpetua" i byłem, niestety, nieco zawiedziony. Znów zakończył w swoim stylu :evil: . Kto przeczyta, ten zrozumie...


Oj Harry to taki kaliber , że do pierwszego tomu podchodziłam ze trzy razy. W końcu dalam radę ale po dalsze częsci nie sięgnełam. :twisted: Dobrze wiedzieć, że "lux" już wyszło, w ramach wierności Sapkowi lektura obowiązkowa :D

Narea napisał(a):
jest nareszcie ktoś kto zna moją kochaną kanalię i historię z linką hamulcową :twisted: a już myślałam, że sama jestem na tym świcie :wink:
:twisted:

Znają ludziska, znają. Z tej serii opowiadań szukam jeszcze tylko "Weźmij czarnopióre..." czy jakoś tak resztę już czytałam, no a opowiadanie o bimbrze z własną świadomością- jazda :D

Ostatnio męczyłam "Xawras Wyrżyn" Dukaja jakoś do mnie nie trafił, chociaż lubię historie alternatywne


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Dodano: 2006-11-23 18:07

Ja gdy pierwszy raz przeczytałem Koraline byłem wielce zawiedziony lecz jakiś czas później przeczytałem ją jeszcze raz i wrażenia były zupełnie odwrotne ^^ Teraz skończyłem "Amerykańscy Bogowie...i wrażeniasąjeszcze lepsze. A co do Sandmana to wiele się o tym nasłuchałem i chyba po to sięgnę.... :D



Dodano: 2006-11-23 20:05

a ja już po rosyjskim fantasy...... kremlowska zapewnia odlot gwarantowany..... :?



Dodano: 2006-11-25 14:43

//Harry to dla mnie parodia maga. Bez urazy ale ta postać tak mnie niesamowicie denerwuje. Przeczytałem jedną z tych "wspaniałych" książek przygód Harrego którymi tak wszyscy się zachwycają i naprawde w życiu tak źle nie czytało mi się żadnej książki jak tego pfu... kamienia filozoficznego.. Na szczęście do pozostałych książek nie zamierzam podejść.

"Extensa" Jacka Dukaja nieźle miesza w głowie. ;>


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


fantazy Dodano: 2006-11-25 16:11

"Świat Dysku" Praczeta.niezły ubaw.


nic sie nie dzieje bez powodu


Dodano: 2006-11-25 16:27

th napisał(a):
//Harry to dla mnie parodia maga. Bez urazy ale ta postać tak mnie niesamowicie denerwuje. Przeczytałem jedną z tych "wspaniałych" książek przygód Harrego którymi tak wszyscy się zachwycają i naprawde w życiu tak źle nie czytało mi się żadnej książki jak tego pfu... kamienia filozoficznego.. Na szczęście do pozostałych książek nie zamierzam podejść. ;>


To nie jest po prostu moim zdaniem książka dla miłośników fantasy, predstawia przeżycia wewnętrzne bohatera i przygody, o których czyta się lekko i przyjemnie. Nie tworzy za to realistycznego świata magicznego i różni się od wzorców :magóe" powielanych w innych książkach tego gatunku. Samą postć każdy inaczej odbiera i to już jest kwestia upodobań. A o nich nie ma dyskutować. Pozdrawiam.

A Pratchett wymiata. :twisted:


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-25 17:39

Ale przecież Harry kierowany jest szczególnie do młodszych odbiorców. No bo przecież z założenia w książce dla dzieci (fantasy-magia)nie powinny sie znajdowac treści mówiące o poważnych praktykach magicznych(voodoo i poważniejsze). Zresztą w necie wyszukałem że jest to seria ale dzieciaków od 9 roku życia no więc .....


http://www.basilicaigni.xlx.pl


Dodano: 2006-11-25 18:01

Kosiarz napisał(a):
No bo przecież z założenia w książce dla dzieci (fantasy-magia)nie powinny sie znajdowac treści mówiące o poważnych praktykach magicznych(voodoo i poważniejsze).


Książki w tematyce zawierające fantasy - magię skierowane są ze swojego założenia do dzieci??? Bardzo odważne stwierdzenie, ciekaw jestem co powiedział by na ten temat Tolkien jeśli by żył, co sądzi o tym Sapkowski, Kossakowska, Ursula Le Guin czy wilelu innych świetnych piarzy....

A Harry Potter z fantasy ma niezbyt wiele wpólnego, to po prostu przygodowa książka dla młodzieży.

Kwesti "poważnego" voodoo w tym temacie poruszać nie będę, był kiedyś na forum temat otyczący magii i tak już sie o tym wypowiadałem :twisted:


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-11-25 18:51

OK- troche źle się wypowiedziałem. Nie chodziło mi tu o literaturę typu tolkienowskiego ale o ,jak wolisz, przygodową.


http://www.basilicaigni.xlx.pl


Dodano: 2006-11-26 18:10

a może wie ktoś, gdzie można zakupić całą serię o królestwie światła M.Sandemo? radosna bym była z powodu każdej odpowiedzi...



Dodano: 2006-11-26 21:13

Narea napisał(a):
a może wie ktoś, gdzie można zakupić całą serię o królestwie światła M.Sandemo? radosna bym była z powodu każdej odpowiedzi...


Część jest w Merlinie. Poza tym na Allegro czasem pojawia się w śmiesznych cenach.


między fiordami a fieldami


Dodano: 2006-11-26 21:22

Książki fantasy? Sporo się tego przeczytało ale do ulubionych należą Tolkien i Sapkowski ale z zastrzeżeniem, że tylko wiedzźmin. Jakoś nie mogę strawić jego najnowszej trylogii. Niby dobrze się czyta ale gdzieś, czegoś brakuje. Poza tym to jeszcze Pieśń Lodu i Ognia Martin'a, cykl Amber Zelaznego. Koło Czasu Jordana i klasyczny Conan Howarda.


Wredne, złośliwe i uparte bydlę. ;-)


Dodano: 2006-11-26 23:52

Pratchett ma swój własny niepodrabialny styl. Czasami śmiałem się do łez czytając jego książki z serii Świat Dysku. Chyba każdemu znany cytat:

[quote:18f47dd622="Terry Pratchett - Świat Dysku "Czarodzicielstwo""]Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
- KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."[/quote:18f47dd622]

:D

//W gruncie rzeczy fakt czy książka jest skierowana do dzieci czy dla dorosłych ma bardzo małe znaczenie. Chociażby taki Hobbit Bardzo dobrze mi się go czytało...


Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D


Dodano: 2006-11-27 04:06

Podpisuję się pod wypowiedziamu obu Panów.
Tolkien - przemyślane, perfekcyjnie dopracowane teksty, opisy mające moc ożywianie obrazów, emocjii, głębokie przesłanie, a zarazem wciągająca fabuła, postacie i miejsca, do których łatwo się przywiązać... Nie będę dalej wymieniać, bo mogłabym tu książkę na ten temat napisać
Sapkowski - bardzo wartka akcja, czarny humor, śmiałe pokazanie różnych prawd o ludzkiej naturze, smieszne sytuacje, bohaterzy ujmujący, choć nie wyidealizowani świetne sceny akcji
Pratchett - cynizm i ironia, abstrakcja z ukrytą filozofią życiową, świetny, inteligentny humor, a po tym, jak już odkrył, po stworzeniu kilku pozycji że książka może mieć też fabułę - zgrabne połącznie wątków w całość. (żeby nie było to nie był przytyk, czy onelga, a odniesienie do jego własnych słów, zdaje się szczerych )

Jeśli chodzi o Tolkiena, to wszystko jego autirstwa mi się świetnie czytało, ale "Władcę Pierścieni uważam wręcz za arcydzieło", co do Sapkowskiego mam podobne odczucia jak Silmeor, jeżeli chodzi O Praychetta to do moich ulubionych pozycji należą "Mort" i "Piramidy", chociaż jjego serię o Świecie Dysku traktuję bardziej całościowo...


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2006-11-27 09:16

To i ja napiszę coś od siebie, bo wszak po to tutaj jestem.

Literatura fantasy to z zasady dno. Ścierwo i pomioty maści wszelkiej- harlequiny tylko w nieco bardziej stylowej oprawce. W liteaturze fantasy nie odnajdziesz prawd o życiu, nie znajdziesz w niej vonnguta czy vargi, ale odprężysz się niewątpliwie. Właśnie dlatego tak bardzo lubie fantasy. Pomimo jej kiczowatości pozwala się odprężyć. I dobrze.

Co do autorów.
Przeczytałam chyba ponad 500 ksiażek zabarwionych tematyką fantasy i sf ,ale z tych, o których warto wspomnieć wymienie:

Sapkowskiego- znakomite dialogi, genialnie robzudowane, czarny humor. Co do akcji i całej reszty nie przeadzałabym, ale niewątpliwie Andrzej jest moim idolem

Filipiuk- tak bo lubie.

Tolkien- nie popadłam w słodko-lukierkowy obłęd tolkienowski. Jego rozbudowane opisy nużą w pół zdania, a słodycz i miód lejacy sie w kazdym zdanie wywołuje we mnie cukrzyce. Nawet "zli" bohatorwie są przerysowani, a fe. Poza tym nie lubie takiego podziału na czarne i białe. U sapkowskiego mamy przynajmniej pełen relatywizm.

Ursula le Guin- kocham kobiete, chociaz w zasadzie podobał mi sie tylko Czranoksiężnik

Salvatore- bo był najpierwsiejszy. pisze naprawde rewelacyjnie, ale zeby Mistrza Salvatore docenic nalezy czytac w wersjach anglojęzycznych, bo polskie tłumaczenia są zalosne.

Cunningham- ma polskie korzenie, co daje sie odczuc w jej trylogii o Liriel Baenre- mojemu pierwszemu wzorowi z dzieciństwa. Idealnie wykreowana mała zjadliwa drowka i jej czarny, ohydny świat, intrygi i knowania- jami. Idealnie stworzona intryga, kiepska kreacja bohaterów, słabe i naiwne dialogi. Mimo wszystko polecam fanom dnd

WOjny pajeczej królowej- moj ostatni nabytek- tutaj rozwiązanie fabularne i kreacja bohaterów wyśmienita.

generalnie czytałam większosc z pogranicza dnd swiata forgotten realms. Inne światy w dnd zasługujace na uwage to dragonalnce, ale niestety ksiażki "Smok zimowego zmierzchu" etc etc pomimo ciekawej fabuły są pisane bardzo słabym językiem i niezbyt wyszukanym. Sama odkrywam liczne powtórzenia. Nie wiem jak jest w wresji anglojęzycznej, bo niesttey nigdy nie udalo mi sie kupic.

Jest tego oczywiscie wiele wiele wiecej, ale odechciało mi sie własnie pisać...



Dodano: 2006-11-27 16:32

alphar napisał(a):
To i ja napiszę coś od siebie, bo wszak po to tutaj jestem.

Literatura fantasy to z zasady dno. Ścierwo i pomioty maści wszelkiej- harlequiny tylko w nieco bardziej stylowej oprawce. W liteaturze fantasy nie odnajdziesz prawd o życiu, nie znajdziesz w niej vonnguta czy vargi, ale odprężysz się niewątpliwie. Właśnie dlatego tak bardzo lubie fantasy. Pomimo jej kiczowatości pozwala się odprężyć. I dobrze.


Alphar! kocham tę Twoją wulgarną, elficką szczerość. :twisted:
Z tym "z zasady" to bym się zastanowiła, ale czego by o fantasy nie napisać i tak uwielbiam "sięgać dna" :twisted:


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Dodano: 2006-11-27 16:46

Hihi dziękuję:)

No może nie z zasady... ale z reguły..



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło