Jeszcze jakieś 10 lat temu Zero Hour uchodziło za najlepszy i najbardziej nowatorski oraz najlepszy instrumentalnie zespół progmetalowy zaraz obok Dream Theater i Spiral Architect. Niestety po wydaniu "Towers Of Avarice" coś w zespole się popsuło i kolejne dwa albumy nie były już tak kreatywne jak wspomniany. Dwa lata po wydaniu niezłego "Specs Of Pictures Burnt Beyond" amerykański kwartet powrócił z kolejnym dziełem zatytułowanym "Dark Deceiver".
Patrząc jednak na niski poziom "A Fragile Mind" i co najwyżej niezłą "Specs Of Pictures Burnt Beyond" trzeba podkreślić, że Zero Hour zaskoczyli bardzo pozytywnie tym albumem. Nie jest może to do końca ta klasa co "Towers Of Avarice", ale to wciąż jest bardzo dobra płyta, na którą należałoby zwrócić uwagę. Dawno na rynku nie było albumu, który prezentowałby popisy instrumentalne na tak wysokim poziomie i choćby z tego względu warto to wydawnictwo sprawdzić.
Tracklista:
01. Power to Believe
02. Dark Deceiver
03. Inner Spirit
04. Resurrection
05. Tendonitis
06. The Temple Within
07. Lies
08. The Passion of Words
09. Severed Angel
Wydawca: Sensory (2008)