To, że Norwegia jest potęgą metalowego światka to nie podlega dyskusji. Oprócz czołowego towaru eksportowego jakim jest black metal istnieje mnóstwo zespołów, które chcą łamać bariery, gdzie za przykład mogą posłużyć choćby Spiral Architect, Arcturus i Atrox. Do tego grona można także zaliczyć Winds.
Najpoważniejszym zarzutem wobec zespołu jest jednak jego ograniczenie w formie. Wszystkie utwory opierają się na podobnym schemacie, przez co album jest zwyczajnie nudny. Duża monotonia w wokalach, raczej nieciekawe linie melodyczne, sterylne, wykalkulowane brzmienie, podobne do siebie partie instrumentalne powodują, że awangarda zespołu jest bardzo uboga. Winds w żaden sposób nie jest wizjonerski ze swoją muzyką, choć jest oryginalny.
Ci, którzy szukają dobrego instrumentarium mogą sięgnąć po to wydawnictwo. W innym przypadku można ominąć ten krążek, gdyż jest kilka lepszych pozycji w tym gatunku. "The Imaginary Direction Of Time" jest albumem raczej przeciętnym, który może być co najwyżej elementarzem dla tych, którzy chcą posłuchać czegoś ambitniejszego.
Wydawca: The End Records (2004)