Od wydania debiutanckiego "Let Us Pray", każdy album Vital Remains wyczekiwany jest z niecierpliwością. Czwarty album zespołu dowodzonego przez Tony’ego Lazaro i Dave'a Suzuki tylko utwierdza w przekonaniu, że mamy do czynienia z nieprzeciętną formacją. Jest to bowiem chyba jedyna kapela tworząca undergroundowy death metal, a mimo to zaliczana jest do czołówki gatunku.
Choć "Dawn Of The Apocalypse" niewątpliwie jest krążkiem udanym, to trudno mi mówić o jakimś szczególnym zaskoczeniu. Vital Remains cały czas podąża obraną ścieżką, wzbogacając swoją muzykę o nowe elementy. Z drugiej jednak strony nie jest to album, który chwyta za serce, powala czy sprawia, że zespół będzie stawiany na równi z Morbid Angel czy Nile. Wydaje mi się, że krążek jest za mało wyuzdany instrumentalnie, brakuje trochę szaleństwa i nonszalancji wspomnianych wcześniej zespołów. Płytka ta jawi się bardziej jako coś przemyślanego i poukładanego, co niestety rzutuje na fakt pewnej zachowawczości. Cieszy jednak to, że Vital Remains nadal trzyma poziom, a co najważniejsze - zachowuje swój naturalny, undergroundowy feeling.
Wydawca: Osmose Records (2000)