"Miasto Złudzeń" Ursuli K. Le Guin jest post-apokaliptyczną powieścią science-fiction, która rozgrywa się na Ziemi w odległej przyszłości. Książka jest o tyle ważną pozycją w dorobku autorki, że stanowi podstawę jej Haińskiego cyklu, umiejscowionego wewnątrz fikcyjnego świata, w którym ma miejsce większość powieści Ursuli K. Le Guin.
Głównym bohaterem jest człowiek, potomek ludu z innej powieści autorki, zatytułowanej „Planeta Wygnania”. Znajomość tej książki, jak również innych tomów cyklu Hain nie jest jednak konieczna, by w pełni zrozumieć lekturę „Miasta Złudzeń”. Bohater był pasażerem statku, którego celem było dotrzeć do dawno już zapomnianej kolebki cywilizacji - Terry. Statek ten uległ katastrofie podczas ataku Shinga w okolicach Ziemi, a pamięć pasażera została wymazana. Bohater rozpoczyna swoją podróż i zyskuje nową tożsamość. W małej społeczności, w lasach we wschodniej części Stanów Zjednoczonych, nadane mu zostaje imię Falk. Po sześciu latach Falk wyrusza w podróż, by zrozumieć swoje pochodzenie i zamierza dotrzeć do Es Toch, miasta Shinga w górach zachodniej części Ameryki Północnej, które jest jedynym miasatem na Ziemi. W czasie swojej wędrówki spotyka wiele przeszkód na ścieżce do poznania prawdy o sobie i o Shinga.
Definiowanie i kwestionowanie prawdy jest centralnym zagadnieniem Miasta Złudzeń, które posiada swoje korzenie w zawsze prawdziwej telepatii, przedstawionej w lekturze pod wieloma imionami. Kluczowe są także motywy iluzji i niejasności, konflikt osobowości i prawdziwej natury człowieka i obcych. Choć książka jest trzecia z kolei w Haińskim cyklu i poprzedza doskonałą i wielokrotnie nagradzaną „Lewą rękę ciemności”, jest z pewnością jedną ze słabszych książek autorki.
Książki Le Guin są głównie książkami z pogranicza psychologii i socjologii, kładą spory nacisk na behawioryzm, a do tego obrazują złożone, czasem wręcz bizantyjskiej struktury, społeczne powiązania pomiędzy bohaterami i ich środowiskiem. "Miasto Złudzeń" jest raczej powieścią drogi, a najciekawsze koncepcje pojawiają się dopiero pod sam koniec książki, która dojrzewa po odzyskaniu przez Falka – Ramarrena, swej pierwotnej świadomości. Razić mogą też niekiedy pewne uproszczenia w konstrukcji świata przedstawionego, które zwykle są Le Guin obce. Także sama koncepcja Ekumeny – Hain jest jeszcze niezbyt dojrzała, tak różna od tej przedstawionej w późniejszej doskonałej powieści „Cztery drogi ku przebaczeniu”. Mimo pewnych braków książka jest jednak godna polecenia, należy do kanonu science fiction, a dla fanów Ursuli Le Guin jest z pewnością pozycją obowiązkową.