Doomowa scena wydaje się być w ogromnym regresie. Bardzo niewiele jest zespołów, które potrafią w tym gatunku stworzyć coś świeżego, a co poniektóre zespoły (Paradise Lost, Anathema, Katatonia) już dawno opuściły tę niszę.
Jedynym mankamentem tego wydawnictwa jest jego jednostajność i monotonia. Niestety przy tak długich utworach mogłoby być więcej zmian tempa, zwrotów akcji czy jakichkolwiek urozmaiceń. Póki co otrzymaliśmy ciekawy krążek obiecującego zespołu, który może zaistnieć na polskiej scenie metalowej.
Wydawca: Redrum 666 Records (2007)