Po ośmiu latach rozłąki ponownie zeszły się drogi muzyków brytyjskiego Skunk Anansie. Co ważne, charyzmatyczna wokalistka Skin i spółka od dłuższego czasu nagrywają materiał na czwarty album studyjny. Najwięcej do powiedzenia o najbliższych i ostatnich zadaniach zespołu ma perkusista składu, Mark Richardson: "Na początku roku zebraliśmy się wspólnie w celu pisania nowych nagrań. Po bardzo pracowitych sześciu tygodniach zarejestrowaliśmy prawie 80 pomysłów, które zamieniliśmy na 25 utworów. Praca nad premierowymi kawałkami z tymi ludźmi sprawia mi naprawdę masę frajdy. Wszyscy "rzucamy" na stół swoje pomysły i szlifujemy, nieważne czy są to jakieś teksty, ścieżki gitary, perkusji, basu, melodie. Wszystko razem przedyskutowujemy".
Oddajmy jeszcze raz głos perkusiście zespołu, Markowi Richardsonowi: "(...) Czasem dość nieśmiało prezentujemy swoje idee i przyszłościowe wizje nt. tego jak ma to wyglądać, czasem czyjś pomysł nie przekona reszty, ale to najlepszy sposób na zespolenie talentów nas wszystkich i to naprawdę działa. Zresztą usłyszycie to na nowym albumie. Nie będzie na nim miejsca na tzw. wypełniacze. 10 lat w muzycznym biznesie to naprawdę dużo czasu. Zmiany jakie w tym czasie nastąpiły są naprawdę spore. Z tego powodu mamy naprawdę sporo zaległości. Jestem już po sesji nagraniowej ścieżek perkusyjnych do 10 z 14 utworów. Po skończeniu naszej trasy koncertowej podczas której promujemy album "Smashes and Trashes" we wrześniu, ukaże się już gotowa płyta studyjna po czym znowu ruszymy w tournee. Mam nadzieję, że to wydawnictwo sprawi Wam tyle przyjemności ile sprawiło ono mnie przy jego nagrywaniu. To będzie naprawdę coś innego niż to, co do tej pory robiliśmy i w tym momencie jestem naprawdę dumny z tego co udało nam się osiągnąć".
Oficjalna strona internetowa: www.skunkanansie.net
MySpace: www.myspace.com/skunkanansiemusic