Ten zespół już dawno powinien był zdechnąć pod płotem, a mimo to wciąż egzystuje i zaczyna się mieć nadspodziewanie dobrze. Od wydania legendarnego "Cross The Styx" Holendrzy wypuszczali raz po raz coraz słabszy płyty, czego ukoronowaniem były gnioty w postaci "Creative Killings" oraz przesłabe "Savage Or Grace". Wydany 2 lata temu "Afterburner" przyniósł sporo roszad personalnych i sporą dawkę świeżości, dzięki czemu Sinister zaczął ponownie liczyć się na scenie.
Wydaje mi się, że muzycy Sinister dość mocno przekombinowali ze swoją muzyką. Materiał niewątpliwie był by bardzo dobry, gdyby była druga gitara. Tymczasem dostaliśmy coś bardzo przeciętnego, pełnego niespójności i niedociągnięć. Nie da się ukryć, że to nie jest ten sam zespół co przed 15 laty. Niby w dalszym ciągu się o nich pamięta, ale aktualnie jest to druga liga death metalu i chyba tak już pozostanie.
Tracklista:
01. The Silent Howling
02. The Summit Of Sacrifice
03. The Kill To Come
04. If It Bleeds
05. Palace Of The Fates
06. Fortified Bravery
07. To Create Hostility
Wydawca: Massacre Records (2008)