Debiutanckie wydawnictwo sosnowieckiego Paranoia okraszone takim samym tytułem jak nazwa zespołu przynosi nam 19 prymitywnych gringcore'owych utworów. Od razu zaznaczę, że nazwa dokładnie odzwierciedla to co grają muzycy, a raczej decyzję Redrum o podpisaniu kontraktu z zespołem.
Efekt końcowy jest skrajnie żenujący - otrzymaliśmy kompletnie bezsensowny i bezwartościowy krążek, nie zawierający krzty ciekawych dźwięków. Jestem przekonany, że nawet fani gatunku będą kręcić na to wydawnictwo nosem. Czasem się trzeba jednak zastanowić, czy warto jest wypuszczać coś tylko dla własnego widzimisie ...
Wydawca: Redrum 666 Records (2007)