Mały Borysek ma tylko pół serduszka - urodził się z bardzo ciężką wadą serca HLHS. Jest już po dwóch ciężkich i skomplikowanych operacjach i aby mógł dalej żyć musi przejść ostatni etap leczenia operacyjnego chorego serca. Zabieg powinien się odbyć około drugiego roku życia. Niestety, z powodu nadciśnienia płucnego, które ujawniło się podczas ostatniego cewnikowania serca, na chwilę obecną chłopczyk nie kwalifikuje się do leczenia w Polsce. W przypadku Boryska liczy się czas. Rodzice Boryska skonsultowali się z profesorem E. Malcem, który w Niemczech operuje dzieci z wadami serca. To jeden z najlepszych kardiochirurgów dziecięcych w Europie. Po wnikliwej analizie dokumentacji medycznej zgodził się podjąć operacji chorego serduszka Boryska. Rodzice chłopca w ciągu czterech miesięcy muszą uzbierać blisko 150 tyś złotych. Niestety nie posiadają takich pieniędzy.
Bilety (cegiełki) na koncert kosztują 20 złotych. Podczas imprezy odbędzie się także licytacja.