Jeden z najbardziej charyzmatycznych brytyjskich wokalistów, były członek The Smiths i kontrowersyjny showman skończył właśnie pracę nad autobiografią. "Nie wiem czy ludzie będą w stanie znieść 660 stron na mój temat" - powiedział Morrissey. Umowy z żadnym konkretnym wydawcą jeszcze nie podpisał, ale jak zapowiada, rozmowy rozpoczną się w odpowiednim czasie. Na razie artysta jest na etapie skracania i redagowania autobiografii, a premiera książki planowana jest na rok 2012.
Karierę solową Morrissey rozpoczął po rozpadzie The Smiths w 1987 roku. Ostatni album "Years of Refusal" wydał dwa lata temu, przy okazji zagrał wtedy koncert w warszawskiej Stodole. W wywiadzie powiedział również, że nie myśli jeszcze o przejściu na emeryturę, mimo że sam naśmiewał się kiedyś z rockowych dinozaurów. "Będę to wszystko po prostu ciągnął jak stary bluesman, który umrze któregoś dnia na scenie gdzieś w Chicago" - żartował w rozmowie z dziennikarzami BBC.