Odpowiedz na pytanie, jaki instrument w nierozerwalny sposób związany jest z muzyką rockową, wydaje się względnie prosta - gitara elektryczna. Jak to w życiu, tak i w muzyce od każdej reguły są oczywiście odstępstwa. Lightning Bolt to zjawisko fascynujące, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Jeden gra na perkusji i czasem coś pod nosem zanuci, drugi zaś pogrywa na basie - połączyło ich zamiłowanie do awangardy i eksperymentalnego rocka spod znaku japońskiego Ruins.
Tym bardziej, że zespół za każdym razem stara się przemycić sprytne rozwiązania melodyczne, tak jak chociażby w "Dracula Mountain". Jest to pięciominutowy horror z przeszywającymi i niepokojącymi dźwiękami spowitymi w oparach intensywnego szaleństwa i swego rodzaju psychodelii. W tle beznamiętny wydobywający się z ciemnej otchłani śpiew Briana Chippendale'a w jego nie zawsze zrozumiałym, fonetycznym języku, tylko wzmaga w nas wrażenie totalnego opętania. Następujący po nim "Two Towers" z miejsca atakuje nas basowym marudzeniem na maksymalnym przesterze i szalonym perkusyjnym tempem. Nie mniej interesująco wypada fragment "On Fire", w którym to wokalista nuci swoje chore melodie przy akompaniamencie gitary. Wszystko to sprawia, że z czasem zadajemy sobie pytanie - do czego im bliżej? Noise rocka? Math rocka? Jest to kwestia dyskusji - tak na dobrą sprawę, puki gra muzyka, nie ma się co zastanawiać - ważne jest to, że Lightning Bolt umiejętnie łączy ekstremalną industrialna drapieżność z szorstkim brzmieniem i nadaje temu własnego, niepowtarzalnego charakteru. Czuje się tu radość grania, wspólnego improwizowania, muzyka jest maksymalnie szczera i sprawia zapewne samym twórcom masę radości. Jest to album skierowany do osób obeznanych z teorią chaosu.
"Wonderful Rainbow" to muzyczne dzieło sztuki, nieprzewidywalne, niezrozumiałe, prowokujące. W zamian za czas poświęcony jej oswojeniu, daje poczucie obcowania z czymś niezwykłym, ponadczasowym. Nieważne, że haczyk chwycą nieliczni - bo rzeczy wielkie należą się wybranym. Jeżeli zespół Tool uważany jest za mistrza gry ciszą i nastrojem, to po przeciwnej stronie bieguna leży - takie mniej znane, pewnie też mniej lubiane, państwo, które Lightning Bolt się zwie.
Tracklista:
01. Hello Morning
02. Assassins
03. Dracula Mountain
04. 2 Towers
05. On Fire
06. Crown Of Storms
07. Longstockings
08. Wonderful Rainbow
09. 30000 Monkies
10. Duel In The Deep
Wydawca: Load Records (2003)