Często jest tak, że gdy powstaje jakiś nowy gatunek muzyczny, to pierwsze płyty go reprezentujące - nie ważne czy lepsze czy gorsze stają się klasykami i punktami odniesienia. Nie inaczej było z post-punkiem - płyty Joy Division czy Bauhaus choć dalekie od ideału to zapisały się w historii rocka. Do tego grona zalicza się zapewne także Killing Joke, który debiutował w 1980 roku płytą zatytułowaną zwyczajnie "Killing Joke".
Debiut Killing Joke potraktowałbym raczej jako zapowiedź interesującego, mającego pomysły zespołu. Płyta ta sama w sobie jest dość przeciętna, ale na tle konkurencji tryskająca pomysłowością. Nawet jeśli niektóre z tych pomysłów nie robią wrażenie, to na pewno warto posłuchać.
Tracklista:
01. Requiem
02. Wardance
03. Tomorrow's World
04. Bloodsport
05. The Wait
06. Complications
07. S.O.36
08. Primitive
Wydawca: Caroline Records (1980)