Od momentu wydania "Tomb Of The Mutilated" zespół wykazywał tendencję zwyżkową poziomu swoich krążków. Nawet zmiana za mikrofonem nie wpłynęła na poziom tworzonej przez zespół muzyki. Niestety, odnoszę nieodparte wrażenie, że "Gallery Of Suicide” tego poziomu nie trzyma. Dlaczego?
Nigdy nie byłem fanem Kanibali, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że płyta ta jest rozczarowaniem, nie do końca udaną próbą wrócenia do czasów "Tomb Of The Mutilated". Nawet duet gitarowy Owen/O'Brian nie zaskakuje tak jak na "Vile". "Gallery Of Suicide", nie zawiera w sobie niczego szczególnego, aby warto było po niego sięgnąć, nawet po takim zespole jak Cannibal Corpse oczekiwałem więcej.
Wydawca: Metal Blade Records (1998)