wypisanych wykonawców cenię :)chociaż przyznam się że nie słyszałem 50 płyt studyjnych z Nielem Youngiem tylko tak ok 10, chociaż zdarzają się tacy których znam całą twórczość... "zniewalasz"... miłe słowo ;)
Tak,doskonały i choć nie lubię musicali,ten bardzo mi się spodobał,fil smutny zaskakujący lecz zarazem skłaniający do refleksji,nad różnymi obliczami miłośći.