Fani cięższego, progresywnego grania stawili się tego dnia w klubie „Słowianin” dość licznie. Powód byłszczególny, bo przecież występ zespołu Tides From Nebula w czteroosobowym składzie, to było wostatnim czasie coś niewykonalnego. Tymczasem 27 listopada ruszyła trasa "2025 = 18 + 4 TOUR",podczas której ten zespół w całości prezentuje swój pierwszy album – „Aura” i gra go w kwartecie, wrazz Adam Waleszyńskim, który powrócił na ten czas do zespołu.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra w tym roku już po raz 29. Wszystkie działania związane z Finałem przenoszą się do sieci. Tak samo dzieje się z licytacjami. W serwisie Allegro
można licytować na rzecz orkiestry różne ciekawe przedmioty, spotkania, udział w wydarzeniach. Od początku swojej działalności Vane czyli groove metalowi piraci z Krakowa wspierają WOŚP. W 2021 z wiadomych przyczyn nie koncertem, ale skrzynią pełną skarbów, którą również można
licytować na Allegro. Zaraz obok auta Chucka Norrisa, wśród aukcji Allegro poświęconych WOŚP znajdziecie piracką skrzynię skarbów przygotowaną przez ekipę Vane.
Niewiele już zostało tych dawnych zespołów, które jeszcze się nie odrodziły. Jakoś ta muzyka zostaje w krwiobiegu, a stare metale odnajdują w sobie dużych chłopców i pragną przeżywać swoją drugą młodość. Na pewno powrót Destroyers płytą „Dziewięć Kręgów Zła” należy do tych najbardziej niespodziewanych i najbardziej zagadkowych. Te trzy dekady temu zespół nagrał dwie zupełnie różne od siebie płyty, a i skład mocno się odmłodził. Trudno było prognozować jak to wszystko będzie wyglądało, ale nie ulegało wątpliwości, że gwarantem niezapomnianych atrakcji miał być lider i wokalista Marek Łoza. I jest.
Vane jest bardzo aktywnym zespołem i nie pozwala zapomnieć o sobie. Wciąż coś nagrywa, kręci kolejne teledyski, ale się rozdrabnia wydając kolejne single. Nie dziwne więc, że postanowiono zebrać swoje ostatnie dokonania w jedną całość i podsumować większość tego co wydarzyło się od płyty „Black Vengeance”. Z krakowskiego portu wypływa więc EPka „The Nightmare”, na której znajdziemy cztery ostatnie kawałki wzbogacone o jeden przerywnik, będący bardziej intrem niż piosenką.
Po dłuższym czasie spędzonym w kwarantannie, krakowski Vane powraca z czymś wyjątkowym - nową EPką „The Nightmare”. Inspirowana twórczością takich zespołów jak Carcass, At The Gates, In Flames i Lamb of God, EP jest pełna thrashu, tradycyjnego death metalu, ale i melodeath’owych melodii, ukazując zespół z najmroczniejszej jak dotąd strony. Vane opowiada alternatywną historię mitycznego statku-widma „Latający Holender”, zabarwiając fabułę śmiercią, intrygami i okultyzmem.
Powstający z kurzu pandemii piraci z Vane przygotowali coś specjalnego dla wszystkich maniaków groove / melodic death metalu - nowe EP zatytułowane “The Nightmare”. Wydawnictwo ujrzy światło dzienne 3 września i zawierać będzie 5 utworów. Pierwsze dwa zostały już wcześniej opublikowane jako cyfrowe single, pozostałe zaś dopełniają pokręconą historię Latającego Holendra, opowiedzianą w Vane’owym stylu!
„Mare Tenebrarum” – recorded but not released”. Taka informacja widnieje na profilu Goetia na The Metal Archives. Na Spirit Of Metal natomiast można znaleźć tę płytę, ale z szerszą tracklistą i inną okładką niż ja mam. Jako wydawca widnieje tam angielski Mordgrimm. Ja zaś posiadam kasetę Apocalypse Production, czyli wytwórni Mittloffa, który gra tu na perkusji. Na jednej jej stronie jest właśnie „Mare Tenebrarum” z okładką jak na zdjęciu, a na drugiej album „Hail Satan” z 2001 roku.
„Hail Satan” to właściwie druga, ale opublikowana pierwsza, płyta Goetia. Wydała ją równocześnie grecka ISO666 Releases na CD, włoska Black Blood Productions na winylu i Apocalypse Production Mittloffa na kasecie wraz z poprzednim albumem „Mare Tenebrarum”. Materiał nie jest długi, więc mieści się na jednej stronie kasety, ale jest to zło wcielone i siła przekazu nie pozostawia żadnych niedomówień.
…And Oceans powstał w 1995 roku w Finlandii jako zespół black metalowy. Początkowo wydali dwa dema, po czym podpisali kontrakt z francuską Season Of Mist i z jej pomocą ukazał się album „The Dynamic Gallery Of Thoughts”. Znalazły się na nim cztery utwory z drugiego dema „Mare Liberum” oraz cztery nowe kompozycje. Nie trzeba było długo czekać, żeby materiał ukazał się w Polsce na kasecie licencyjnej Mystic Production.
Po odkryciach na „Discoveries” Esqarial poszedł za ciosem i nagrał płytę o jeszcze szerszych horyzontach. „Inheritance” jest jeszcze bardziej progresywna i idąca w pionierskim kierunku. Nie znaczy to wcale, że odeszli od death metalu, ale ten death metal ubarwili, przystroili nie znanymi dotąd barwnikami i wytwornie dopieścili, tak, że momentami zrobił się aż taki heavy metalowy. Wszystko to z nowym gitarzystą, którym został Bartek Nowak grający wcześniej w Elysium.
Wystartowała przedsprzedaż na grudniowe koncerty Myrkur w Polsce. Druki kolekcjonerskie możecie zamówić na stronie Organizatora wydarzeń sklep.knockoutprod.net Amalie Bruun ukrywająca się pseudonimem Myrkur wystąpi 10 grudnia w poznańskim klubie U Bazyla oraz dzień później, 11 grudnia, w krakowskim Klub Kwadrat. Artystka w dalszym ciągu promuje krążek „Mareridt”, który swoją premierę świętował we wrześniu 2017 roku. Bilety na koncerty już w sprzedaży, a tymczasem artystka zaprasza na trasę koncertową.
Knock Out Productions prezentuje dwa koncerty Myrkur w Polsce. Amalie Bruun ukrywająca się pseudonimem Myrkur wystąpi 10 grudnia w poznańskim klubie U Bazyla oraz dzień później, 11 grudnia, w krakowskim Klub Kwadrat. Artystka w dalszym ciągu promuje krążek „Mareridt”, który swoją premierę świętował we wrześniu 2017 roku. Przedsprzedaż biletów na występy Myrkur w Polsce wystartuje już jutro, 13 lipca o godzinie 10:00!
Legenda muzyki elektronicznej i industrialnej na jedynym koncercie w Polsce. Gary Numan to brytyjski wokalista, autor tekstów i producent muzyczny aktywny na scenie od 1977 roku. Brzmienia, w jakich się obraca to przede wszystkim industrialny rock, synth-pop oraz elektronika. Charakterystyczny dla Gary'ego jest jego oryginalny, androgeniczny wygląd. Artysta rozpoczął karierę we współzałożonym przez siebie zespole Tubeway Army, z którym wydał 2 albumy, a w tym jeden z najbardziej znanych utworów "Are 'friends" electric?".
Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit już po raz dziewiąty zaprasza do Łodzi twórców i fanów idealnego brzmienia. W tym roku organizatorzy Festiwalu nie ograniczają się jedynie do muzyki i stawiają na wielowymiarowość sztuki. W ostatni weekend października nie zabraknie zaskakujących koncertów, pokazów i instalacji filmowych, ambitnych warsztatów oraz fotograficznego wernisażu. W tym roku w roli nagrodzonych statuetką „Człowieka ze Złotym Uchem” superbohaterów wydarzenia znajdą się: Tony Visconti, Gary Numan, Michael Nyman oraz Marek Biliński.
Holy Holy to zespół wychodzący naprzeciw wszystkim tym, którym brakuje kultowego brzmienia wczesnych piosenek Davida Bowiego. Muzycy, którzy mówią o sobie: „Nie jesteśmy kolejnym tribute bandem, jesteśmy wiarygodni. Współtworzyliśmy z Davidem Bowie”. Soundedit ogłasza jedyny koncert supergrupy w Polsce. Zespół założyli: Woody Woodmansey – legendarny perkusista formacji Spider from Mars koncertujący z Davidem Bowie w latach 1970 – 1973 oraz Tony Visconti, czyli wieloletni producent, przyjaciel oraz basista biorący udział w tworzeniu trzeciego albumu Bowiego – „The Man Who Sold The World”.
Duże perturbacje przeszedł Destroyers po swojej pierwszej płycie „Noc Królowej Żądzy”. Przez chwilę nawet przestali istnieć. Ostatecznie na kolejnym albumie „The Miseries Of Virtue” pozostał tylko Marek Łoza, który przez cały okres istnienia zespołu był nie tylko jego charakterystycznym wokalistą, ale też autorem tekstów i kompozytorem większości materiału. Tym razem jednak postanowił nagrać album po angielsku, co, w moim odczuciu, znacznie zubożyło ten repertuar, ale oczywiście zwiększyło jego szanse na pójście w świat.
Już są! Nowi superbohaterowie! Jak patrzę na okładkę debiutanckiej płyty zielonogórskiego Dormant Dissident to od razu kojarzy mi się, jak moje córki wbiegają do McDonalda, prosto do wystawy z zabawkami Happy Meal i krzyczą: „Ja wybieram tego”, „A ja tego”. Aż chciałem zapytać, ale to by nie był dobry pomysł, bo zaraz naprawdę bym musiał kołować. Ze swoimi superbohaterami zostałem więc sam na sam w swoim pokoju i muszę przyznać, że bardzo się z nimi zaprzyjaźniłem. Panie i panowie poznajcie „Knightmares”.
Zespół Dormant Dissident, w związku z wydaniem pod koniec ubiegłego roku swojej debiutanckiej płyty "Knightmares" rusza w trasę koncertową. Grupa wystąpi w Międzychodzie, Wrocławiu, Ostrowie Wielkopolskim, Gubinie, Wałbrzychu, Byczynie, Dąbrowie Górniczej oraz Łagowie. W zamierzchłych czasach, a konkretnie w roku 2011 na niebie i ziemi działy się rzeczy, o których się nie śniło filozofom.
Sporo wydarzyło się w War-Saw od czasu debiutanckiego „Nuclear Nightmare”. Przede wszystkim zmieniła się większość składu. Obecnie obok Kamila Podgórskiego i Marka Molendy, zespół tworzą Łukasz Borawski na gitarze i Łukasz Podgórski na wokalu. Za bębnami natomiast zasiada Pavulon, który ma zaliczone występy chyba w połowie polskich zespołów metalowych. Te właśnie osoby odpowiedzialne są za płytę „The Manifest”, która ukazała się na początku roku.
Krakowski folkmetalowy zespół Netherfell zaprezentował swoją własną interpretację jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów gatunku - "Trollhammaren", wykonywany oryginalnie przez fiński Finntroll. W alternatywnej wersji krakowian słychać inspiracje takimi stylistykami jak djent czy deathcore, ale też viking metal. Z jednej strony pojawią się wstawki muzyki elektronicznej, z drugiej zespół wykorzystuje w nagraniu instrumenty ludowe, jak chociażby lira korbowa.
DarkPlanet.Pl i Fabryka Kart Trefl zapraszają do udziału w konkursie, w którym wygrać można jeden w trzech zestawów kolekcjonerskich kart do gry "Nightmares". Spodobają się one zwłaszcza fanom nieśmiertelnej serii "Obcy" i osobom zaczytującym się w prozie ekscentrycznego Howarda Phillipsa Lovecrafta lub Williama Gibsona. "Nightmares" są wizualizacją grozy, czegoś, co nie musi mieć wyraźnie zaznaczonego pochodzenia, a jedynie zawiera pewną sugestię, że ta istota może kiedyś była człowiekiem. Wyrusz na wyprawę w krainę snów. Czy odnajdziesz w niej swoje własne koszmary?
Jeszcze w listopadzie, nakładem Fabryki Kart Trefl - Kraków, ukażą się kolekcjonerskie wydania kart z nowej serii Excellent. Talie wyróżnia pieczołowicie wykonana szata graficzna, oryginalna tematyka i niepowtarzalny klimat. Każdy tytuł oprócz kart zawiera dwie książeczki - jedną z zasadami 5 gier karcianych i drugą z komentarzem specjalisty, opisującym zagadnienie, któremu poświęcona jest dana talia. Karty wykonane są na najwyższym poziomie z płótnowanego kartonu i opakowane w twarde, wytrzymałe pudełko. W listopadzie ukaże się talia idealna dla miłośników mrocznych klimatów - "Nightmares".
Po „Invitation From The Host Of Wrath” Sparagmos był już znanym polskim zespołem metalowym, a debiut w barwach Metal Mind nie przeszedł bez echa. Jednak to wydany w 1994 roku „Error” był tym albumem, który ukształtował pewien rozpoznawalny styl tej grupy i przyniósł jej największy rozgłos. W jego nagraniu wziął już udział nowy perkusista. Tomasza Mareckiego zastąpił Krzysztof Bentkowski.
Zespół Candida zaprasza na wrześniowe koncerty. Grupa zadebiutowała w roku 2005 albumem „Meta”. Płyta spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem zarówno wśród krytyków muzycznych jak i fanów grupy. Brzmienie płyty charakteryzuje brud, ciężar, mrok, hałaśliwie zgrzytające gitary, przewalające się niczym lawina bębny. Słychać na niej wyraźne inspiracje takimi kapelami jak Deftones, Queens Of The Stone Age, Helmet, Korn, Tool. Chłopaki z Candidy potrafią i lubią konkretnie przyłoić, ale ciężkie brzmienie nie stanowi dla nich celu samego w sobie. Najważniejsza jest intensywność przeżycia, bezpośredniość ekspresji i jednocześnie szczery komunikat dla odbiorcy.
The Rotting to pochodzący z Växjö w Szwecji, dwuosobowy projekt hołdujący oldschoolowemu nurtowi death metal, co akurat w ich okolicy oznacza podtrzymywanie starej, dobrej tradycji. "The Dead Won't Leave You Alone" to ich drugie demo, wydane w 2010 roku, na kasecie, przez polską Time Before Time Records. Okładka jest bardzo porządna, na dobrym papierze, ze zdjęciem, tyle, że jednostronna i bez tekstów. Kaseta to zwykła 60tka, z napisaną markerem nazwą zespołu na stronie A, na której znajduje się jedenaście i pół minuty muzyki.