Dodano: 2007-08-01 14:03
| amorphous napisał(a): |
| I kolejne foty tym razem by Dark_Viper |
Na tych sie niestety zalapalismy Semjanie, na szczescie te akurat sa w miare przyzwoite
I z tego co zauwazylem scena pewnego gwaltu nie zostala umieszczona :twisted: :twisted: :twisted:
Dodano: 2007-08-01 14:06
I garść kolejnych galerii użyszkodników:
http://www.darkplanet.pl/modules.php?name=usergallery&start=0&op=browse_gallery&licz=tak&gal_id=2696
http://www.darkplanet.pl/modules.php?name=usergallery&start=0&op=browse_gallery&licz=tak&gal_id=2688
http://www.darkplanet.pl/modules.php?name=usergallery&start=0&op=browse_gallery&licz=tak&gal_id=2689
http://www.darkplanet.pl/modules.php?name=usergallery&start=0&op=browse_gallery&licz=tak&gal_id=2686
http://www.darkplanet.pl/modules.php?name=usergallery&start=0&op=browse_gallery&licz=tak&gal_id=2683
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2007-08-01 15:21
Eeee....skusic na mile spedzony czas to i bym sie moze skusila, ale co dalej? Minawi cos mi tu podpowiedziala..czyzbym miala sie bac?
A co u licha z moim trojkacikiem? :lol: Zaginal w akcji i co? A na dodatek ja tu widze, ze trojkacik jakis nowy sie robi ale mnie juz w nim nie ma :roll:
Pff... xD
A fotki sledze nabiezaco i sa super ! :D
Dodano: 2007-08-01 15:41
| dr_Faustus napisał(a): |
|
by Dark_Viper Na tych sie niestety zalapalismy Semjanie, na szczescie te akurat sa w miare przyzwoite I z tego co zauwazylem scena pewnego gwaltu nie zostala umieszczona :twisted: :twisted: :twisted: |
eee tam.... zbiorówek nie ma co w ogóle analizować. Nawet lepiej, ze mnie nie ma w tych galeriach, jeszcze by mną dzieci straszyli :lol: Hmmm...gwałt ?? fiu fiu... ja tam nie kumkam :lol: proszę o info na gg.
:arrow: Regis:) oddaje Ci oficjalnie w posiadanie sformułowanie
LANSIK – BANSIK - Smacznego Regi !
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-01 15:53
Kirke moja Kochana mi chodzi jedynie o mile spedzony czas nie sluchaj Minawi. Nasze spotkanie napewno by bylo mile wspominane przez obie strony :) 
Dodano: 2007-08-01 16:01
Jaki pewny siebie pff
:lol:
Na CP az takis pewny nie byl xD
Ps. Ma ktos jeszcze jakies fotki na ktorych jestem? :D
Dodano: 2007-08-01 16:04
Ktoś to moderuje?
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2007-08-01 16:13
Prosiłbym o trzymanie się tematu CP, jakieś wrażenia, relacje itp. prośby o fotki i osobiste wycieczki proponuje załatwić na gg lub poprzez wiadomości prywatne.
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2007-08-01 17:14
A ja powiem krotko ... lepiej byc nie moglo
Kolejna garsc mhhrocznych fotek z CP mozna obejrzec tutaj
...
Dodano: 2007-08-01 17:25
Bry wszystkim zgromadzonym...i tym co do siebie jeszcze dojść nie mogą 8)
Moje dziewicze wrażenia z tegorocznego CP są jak najbardziej pozytywne i to nie z powodu muzycznych uniesień (bo takie było aż....jedno), ale dzięki wam ludziska :D
No takich szajbusów jak z mjuzikalnego dyliżansu to ja dawno nie spotkałam
Prywaty troszkę pourządzam, więc tak:
:arrow: Semjan, Gekonku, Dottore i Eclipse - takich współlokatorów to ze świecą szukać...zwłaszcza Eclipse, której dobranoc mówiłam o ósmej rano :twisted:
:arrow: Żabol, TH, Lara - przez was zakręcone naleśniki banan mi z ust nie mógł zejść <buziaaaaaaaaaaaaaak>
:arrow: Regis, świntuchu! Twój lansik-bansik mnie rozwalił i o glebę rzucił, śmiem twierdzić, że jest to tekst tegorocznego CP :!:
:arrow: Little_China_Girl dziękuję za ciepełko i zielone doznania u was w domciu, impreza była przednia, zwłaszcza akcje z welonami 8)
:arrow: Schwei...a wszystko dzięki temu, żeś busika załatwiła, buziaaaaaaaaaaaaaaak Ci się należy kukurydziany 8)
Super, że was wszystkich poznałam, nie wyobrażam sobie innego składu w przyszłym roku 8)
I jedyne co mi się nie podobało na CP to tak krótki okres trwania imprezy i fakt, że w Bolkowie nie można dostać, zjeść dobrych fryyyyyyyytek !!!!!!!!
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2007-08-01 18:14
Mam nadzieje, ze wszyscy sie już pozdrowili - ja was tez pozdrawiam. Amen.
Tegoroczny CP uważałbym generalnie za bardzo udany gdyby nie pogoda. Trudno. Skład całkiem niezły o czym świadczyły moje nogi które wchodziły mi w tyłek od stania a były koncerty na których można było sobie spokojnie posiedzieć. W tym roku przyjechało kolo 6000 ludzi co jest o 2000 więcej niż w zeszłym roku. Proporcjonalnie zjechało sie trochę więcej chamstwa ale nie było przesady. Podobno w tym roku najazd gotów spustoszył plantacje ziemniaków, zjedli ich dwie tony i trzeba było je skopywać z okolicy
. Właściciele sklepów mowili też, że w tym roku sie wyjątkowo mało piło - czyżby to też wina deszczu czy samozaopatrzenia?
W tym roku miały odbywać się imprezy w sorento ale podobno właścicielka dała ciała i wolała zrobić impreze dla miejscowych. Przez to pokomplikowały sie potem imprezy w hacjendzie. Coś tam miało być na parkingu ale padało i wogle ludzi nie było widać.
A teraz troche subiektywnych odczuć na temat imprez:
Exiting Body Piercing - dobry pomysł. Wyszło to całkiem nieźle. C:H: DISTRICT - wcześniej sie nie interesowałem - całkiem całkiem. Tear - warto by ich ściągnąc jeszcze kiedyś widać, że się rozkręcają. Miguel And The Living Dead - jak zwykle niezły show. Nie jestem fanem ale szacunek za siekierę
. Suicide Commando - tu będe okrutny - wszyscy piszą, że swietny koncert a moim zdaniem za mało hiciorów do podylania - dwa lata temu mi sie bardziej podobało i był zrobiliśmy niezly kociol pod scena.
Dla mnie najlepsze koncerty to Diary i Diorama a to, że dzień skończył skądinąd dobrze przyjęty IAMX to lekka profanacja.
Miło zaskoczył mnie Mortiis choć za mało starych kawałkow - zdecydowanie za mało. Za to "The Smell of Rain" pasowało idealnie do pogody.
Fading Colors jak zawsze zagrało i jak zwykle to samo. Lubie ich ale to już nudne. Royal death - nie moj klimat więc sie nie wypowiadam - ale dało sie posłuchać. Angelspit - totalne cybergówno. Cemetary of Scream zgadzam sie z którymś z poprzednich postów Pakievicza. WOkal trzeba poprawić albo wymienić. No i tez dzięki za anatheme bo w tym roku sie nie załapałem
. Maskotki - zespół zagrał dla jaj wiec nie ma co sie rozpisywać.
Desdemona zdecydowanie mi sie bardziej podobała na słynnym kocercie w Poznaniu. Padło wtedy nagłośnienie i dali z siebie wszystko. Tu po prostu zagrali i uciekli co jest dla mnie super dziwne.
Na The Legendary Pink Dots - bije sie w pierś poszedłem odetchnąć. Widziałem ich niedawno więc czuje sie rozgrzeszony ale oczywiści żałuje. Musiałem być zwarty i gotowy na Mortisa. FLA dobry koncert ale dla mnie bez rewelacji.
Może by ktoś napisał cos więcej o nocach didżejskich?
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2007-08-01 18:32
| nomay napisał(a): |
| w Bolkowie nie można dostać, zjeść dobrych fryyyyyyyytek !!!!!!!! |
jakto nie? a w Basztowej? - ja przepadam
a noce didżejskie, cóż powiedzieć ... byłem tylko w czwartek i mi się poobało (=było puszczane Hocico i Grendel hehe), irytował mnie tylko pewien pedalski samobójca podwalający się do mojej kobitki :evil: , na jego szczęście w pore się wycofał ale następnym razem nie popuszczę :twisted:
Dodano: 2007-08-01 18:45
| Paskievicz napisał(a): |
| irytował mnie tylko pewien pedalski samobójca podwalający się do mojej kobitki :evil: , na jego szczęście w pore się wycofał ale następnym razem nie popuszczę :twisted: |
aaaaaaaa co mu zrobisz 8) jak go złapiesz ? :lol: :lol: :wink: a najlepiej nagraj :) puścimy na wspominkach :twisted:
Mnie też się podobały imprezy DJ-skie, narzekać nie można było. Szczególnie wybawiłem się na zamku w piątek...... :twisted:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-01 20:03
Muszę przyznać, że z największym podnieceniem czekałam na Diary i Dioramę i to od momentu oficjalnego ogloszenia, że pojawią sie na CP 2007, poniewaz jest to zdecydowanie moja, a w zasadzie nasza z Gwintem, ścisła czołówka jeśli chodzi o ulubione zespoły :) I na pewno te koncerty wywarly na mnie największe wrażenie :twisted:, nadal odczuwam niedosyt i od powrotu sa u mnie na okrągło "na tapecie"...Oby do 19 stycznia... :twisted: :twisted: :twisted:
Następni wśród ulubionych toMortiis oraz IAMX. Bez zarzutu, ale spodziewałam sie wiekszego show, a w przypadku Mortissa, chyba jeszcze bardziej dopracowanego image scenicznego...Pomimo to daje im drugie miejsce zaraz po tych, ktorzy są bezkonkurencyjni :wink:
Największe zaskoczenie: (pozytywne) NFD za kawał dobrego wokalu i Frontline Assambly, ktory znalam wczesniej bardzo pobieżnie, za koncert na naprawde wysokim poziomie. Szkoda ze nie udalo sie dotrwac do konca...
Największe rozczarowanie: Angelspit, ale tu chociaz bylo na co popatrzec oraz Miguel i spółka, bo tu wręcz przeciwnie :wink: a poza tym: pogoda :evil: :evil: :evil: i nawaleni do nieprzytomności obcokrajowcy i nie tylko :evil: :evil: :evil:
Reszte koncertow zaliczam na plus, udalo mi sie byc na prawie wszystkich i ogólnie muzycznie z tegorocznej edycji CP jestem bardzo zadowolona.
Pozdrowienia dla wszystkich :twisted: :twisted: :twisted:
Dodano: 2007-08-01 20:03
Jeżeli chodzi o imprezy Dj-skie to tak jak myślałam bawiłam sie świetnie na Vampires Night w sobote :)Choć gdybym powiedziała, że inne dni były nieciekawe to bym skłamała :)
...pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...
Dodano: 2007-08-01 21:10
Kolejne zwariowane fotki, także z wesołego busika, w moim profilu:) No i chyba jako jedyna uwieczniłam nocny bansik bansik Regiska i Oli :D
Pozdrowienia dla wszystkim z którymi tak cudownie sie bawiłam:) Dzięki kochani!!!
Dodano: 2007-08-01 21:14
to castle zmarnowalo mi zycie...
coz.... cos musialo...
Nagosc jest kochanka braku wyobrazni....
Dodano: 2007-08-01 21:51
Mnie na pewno nie zmarnowało, ale wesołe nie było, co pewnie wiele osób zauwazyło, że z trudem mogłam się uśmiechnąć.
Jesli chodzi o DJ-skie noce, to nie wiem kto to grał w piątek na sobotę w Hacjendzie około 1-2 w nocy ale leciało bardzo dużo muzy w stylu VNV Nation i Icon Of Coil co było niewątpliwym plusem :)
No i około 4 nad ranem nasza zminimalizowana do 6 busikowych osób (około i w większości żeby nie było że kogoś pominęłam) rozkręciła na powrót imprezę z szafą grającą, a tańce byly dobitne, w tym bansik Świntucha oczywiście :)
Frytki z Bolkowa były średnie, o wiele bardziej smakowała jajecznica z Basztowej w poniedziałek o 9 rano <mniam>
To były te miłe wspomnienia... Żal że ich tak mało...a mogło być więcej...cóż, do nikogo nie mam żalu, nawet do pogody - raz jest tak, innym razem inaczej...w przyszłym roku mam zamiar się mniej rpzejmować wszystkim i bawić się weselej :)
Pozdrawiam kolegę od konwersacji o 6 rano w Hacjendzie w poniedziałek 8)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-02 07:29
| Semjan napisał(a): |
| Szczególnie wybawiłem się na zamku w piątek...... :twisted: |
hehe no przyznam, było widać :D sam w piątek byłem tylko do północy, o której to pojechałem z kobitkom do domu porządnie się wyspać itp. zdążyliśmy akurat aby wrócić i narżnąć się z DPwiczami na rynku w sobote w południe
dodatkowo miło wspominam intensywne kilkugodzinne zagadywanie na śmierć fanatyka biblijnego :D
Dodano: 2007-08-02 07:43
| Semjan napisał(a): |
| ...cóż ja zrobię, że jestem taki słodki misiaczek :oops:
|
Misiaczek na pewno ,ale jak bardzo słodki to nie wiem, nie próbowałam
Noce Dj-skie, eh to chyba noce i poranki
Fakt, że w niedzielę na kwaterkę trafiam mniej, więcej o 13
potwierdza przednią zabawę.
Piątek taniec laserów na murach starego zamczyska -piękne widowisko, zabawy ogniomistrzów-słabe, muzyka- ok.. Najmilej jednak wspominam kółeczko mhhroczniaków (czerń rządzi) :lol:
W piątek w Hacjendzie było bardziej gotycko, a na zewnątrz dj-e szaleli industrialowo urozmaicając zabawę jakąś projekcją (dość słabą) myślę , że wszyscy w obrębie Hacjendy bawili się bardzo dobrze.
Noc sobotnia i niedzielna – pomieszanie z poplątaniem, każdy spokojnie mógł muzycznie znaleźć cos dla siebie. Usłyszeć można było i oldskule, depechów, metal ( Ironów, Moonspella, Theirona ) , poprzez VnV nation aż do mocnej elektrycznej jatki , dokładnie nie napisze bo się po prostu nie znam. W moim odczuciu sety naprawdę bardzo udane, we wszystkie noce parkiet był zapełniony rządnymi wrażeń festiwalowiczami, bawiącymi się, aż do ostatniego utworu.
Najlepsza jednak była jajecznica :twisted: :)
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2007-08-02 07:57
| eIcILipse napisał(a): |
|
Najlepsza jednak była jajecznica :twisted: :) |
a to ja nie wiem, nie jadam takich rzeczy 8)
sam fireshow oceniam dość wysoko. pierwsze było zaskoczenie bo zapomniałem, że wogóle coś takiego miało się pojawić. same lasery - czy ja wim, widziałem tylko jakieś laserowe sprężynki zasÓwające po zamkowych murach więc zbyt mocno mnie to nie poruszyło, o wiele lepsze były wizualizacje podczas setu azjatyckiego DJ
a sety DJ Leszka R. - zawsze mnie rozpierdalają 8) jest to jedna z atrakcji - pewniaczków, której zawsze rokrocznie wyczekuję :idea:
dodatkowo gdyby nie kamienisty zamkowy "parkiet" imprezy piątkowe pobiłyby na łeb wszelakie bolkowskie klubowe jazdy (mają dodatkowy plus - wychodząc nie śmierdzi się jak popielniczka hehe)
Dodano: 2007-08-02 08:35
Dodano: 2007-08-02 09:04
Solniczki i pieprzniczki porozkładane na stołach, bułeczki były świeże a jajecznicy na mój gust dużo.
:D dla chętnych mogę zrobić jakieś powiększenia ze zdjęć na ową jajeczniczkę
Frytki były okropne !!! Frytek nie polecam, jajecznicę jak najbardziej. :twisted:
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2007-08-02 09:14
| eIcILipse napisał(a): |
| Frytki były okropne !!! Frytek nie polecam, jajecznicę jak najbardziej. :twisted: |
To może na jakiś pechowy zrzut trafiłaś, ja na frytensy narzekac nie moge - był zajebiste :D szkoda tylko że tak mało.
Dodano: 2007-08-02 09:43
| Paskievicz napisał(a): |
|
a sety DJ Leszka R. - zawsze mnie rozpierdalają 8) jest to jedna z atrakcji - pewniaczków, której zawsze rokrocznie wyczekuję :idea: dodatkowo gdyby nie kamienisty zamkowy "parkiet" imprezy piątkowe pobiłyby na łeb wszelakie bolkowskie klubowe jazdy (mają dodatkowy plus - wychodząc nie śmierdzi się jak popielniczka hehe) |
Zgadza się :twisted: L.R. dał czadu. :twisted:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.