Dodano: 2011-08-27 18:22
| CatGirl napisał(a): |
| Cały artykuł jest tak infantylny, że nie mogłam przed niego przebrnąć bez uczucia zażenowania... Niektóre pomysły randek mnie poraziły po prostu<lol> (układanie kwiatków na grobach? - klasyczne wtf) Fakt, zanika sztuka romansowania, ludzie podchodzą bardziej konsumpcyjnie do życia. Nie zmienia to faktu, że tak jak i kiedyś w tej chwili można znaleźć wyjątki.
A w średniowieczu romantyczne były tylko książki:) |
Które z oczywistych powodów mało kto czytał :>
Dodano: 2011-08-27 19:07
| CatGirl napisał(a): |
| Niektóre pomysły randek mnie poraziły po prostu<lol> (układanie kwiatków na grobach? - klasyczne wtf) |
Może to pomysł na spędzenie Dnia Zadusznego?
Dodano: 2011-08-27 19:25 Zmieniono: 2011-08-27 19:26
Mnie zastanawia "kolacja po ciemku z minimum światła". Co będzie jeśli przypadkiem wsadzę sobie widelec w nos? Zepsuje to całą powagę sytuacji :>
Dodano: 2011-08-27 19:31
Dodano: 2011-08-27 19:32 Zmieniono: 2011-08-27 19:36
| szarl napisał(a): |
| Postanowiłem jednak nie umierać. Tylko po to by zapamiętać, że na następną randkę muszę pójść z chińczykiem ( grą planszową ), żelkami owocowymi, noktowizorem, by czasem nie wpaść w jakąś dziurę w starym zamczysku, podczas kontemplowania nietoperzy i oczywiście łopatą - by skarb wykopać. Rrranyy. So romantic. |
Myślę, że akurat w tej sytuacji chińczyk jest nadmiarowy, o żelkożerne nietoperze też raczej trudno, przydałby Ci się za to też termowizor, analizator ultradźwięków, wykrywacz metali, konieczne lina, kask i zwykła czołówka - raz zapomniałem i 4 godziny chodziłem po ciemku.
edit:
Aha, i saperka zamiast łopaty, na bank byś się wkurzał, że zabrałeś taką dużą, ciężką i nieporęczną.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-08-27 19:58
Hej Yngwie, ale saperka dobra jest do niewielkich podkopów. A kto wie jak głęboko spoczywa skarb... ;>
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-08-27 20:05
Ha, no właśnie po to jest wykrywacz. Poza tym ja na Twoim miejscu bym się wolał nakopać małymi porcjami, no i saperka tylko trochę mi wystaje z mojego plecaka armii szwajcarskiej
.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-08-27 20:29
Nieee, wykrywacz jest zbyt nowoczesny. Musi być romantycznie...
Wiem! Przyozdóbmy wykrywacz czarnymi różami ;>
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-08-27 20:42
W to już się nie wtrącam, musiałbyś ustalić z jakąś ewentualną chętną na takie coś.
Jeszcze w kwestii żelków, to w PL nawet za komuny było o nie trudno, więc w średniowieczu też mógł być z nimi kłopot :-/.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-08-27 20:43
Moze i rzadziej,ale zdarzaja sie gesty romantyczne ze strony meżczyzn :) Myśle,ze w tych czasach romantyczna kolacja przy świecach jest pewnego rodzaju powiewem świerzosci w naszym życiu.Romantyczne randki sa już tylko z własnej nieprzymuszonej woli i fantazji, i jest to plus.Poniewaz różnica jest taka,ze w obecnych czasach taki gest może świadczyc o "fantazji" mężczyzny w (dłuższym zwiazku).Natomiast niegdyś były one poparte chęcią "zdobycia" ów kobiety...Nie twierdzę,że teraz kobiety są łatwiejsze,ale z pewnością "bardziej otwarte" i co leniwsi nie muszą często silic sie na takie gesty jak romantyczny spacer w świetle ksieżyca,by zdobyc wybrankę :)Myślę,ze zanik romantycznych gestów mężczyźni w pewnym sensie zawdzieczają nam kobietom.Ale są szalone,romantyczne osobniki i chwała im za to! :)
Dodano: 2011-08-27 21:43
Jak mawiał Hitchcock: Zacznij od trzęsienia ziemi, potem pójdzie już gładko.
Jednym się moje wywody podobają, innym nie, jeszcze inni stwierdzili że są infantylne. Może i infantylne ale pisane z serca, więc szczere. Zawsze chciałam być mhhhoczna, w końcu mi się udało. Az sobie w CV wpisze.
Dziękuję zarówno za słowa uznania, jak i konstruktywną krytykę, bo takową także dostrzegłam pod płaszczem kpin.
O gustach i kolorach się nie dyskutuje.
.: Życie to gra, w którą gramy, choć wiemy, że przegramy:.
Dodano: 2011-08-27 21:55 Zmieniono: 2011-08-27 22:05
Wszystko doprowadzone do przesady staje się absuradlne, a co za tym idzie - śmieszne.
| ColdGothGirl666 napisał(a): |
| O gustach i kolorach się nie dyskutuje. |
Nie wiem kto pierwszy wypowiedział to zdanie, ale na pewno nie umiał bronić swoich poglądów.
Ze swojej strony dodam tylko tyle, że tragicznym wydaje mi się fakt iż tak wielu współczesnym ( w tym też i Tobie ) romantyzm kojarzy się z kolacjami przy świecach i tandetnymi XIX wiecznymi powieściami
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-08-27 23:36 Zmieniono: 2011-08-27 23:44
Dziwne, przypisuje się je greckiemu filozofowi.
Na swoją obronę mogę jedynie powiedzieć, ze może i tandetne, ale upragnione gdy się nawet tandety nie zaznało.
Mam na plecach dwa poważnie chybione związki i jestem w szczęśliwym trzecim, ale jest to związek dwóch ludzi uprzedzonych i pokrzywdzonych. A Wpis był refleksjami na ten temat.
.: Życie to gra, w którą gramy, choć wiemy, że przegramy:.
Dodano: 2011-08-27 23:39 Zmieniono: 2011-08-27 23:42
A propos (UWAGA, NADCIĄGA LEWACTWO):
http://lewica.pl/index.php?id=12370
Dajcie już spokój dziewczynie. 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-08-27 23:47
Wspomne w tym miejscu słowa mojego zacnego polonisty, ktory zawsze przestrzegał albysmy nie marzyli o miłosci romantycznej, bo ona z samej definicji jest niespełniona i pełna tragizmu.
Patrz prosto w oczy i czytaj z nich jak z otwartej księgi ...
Dodano: 2011-08-27 23:48
| Laura_V napisał(a): |
| Wspomne w tym miejscu słowa mojego zacnego polonisty, ktory zawsze przestrzegał albysmy nie marzyli o miłosci romantycznej, bo ona z samej definicji jest niespełniona i pełna tragizmu. |
No i niestety coś w tym jest :)
Dodano: 2011-08-27 23:49 Zmieniono: 2011-08-28 00:03
Na coś trzeba umrzeć, głupio mi ze starości będzie, umrę na mój umysł.
Coraz bardziej zaczynam doceniać pisanie dla samej siebie.
.: Życie to gra, w którą gramy, choć wiemy, że przegramy:.
Dodano: 2011-08-28 00:09 Zmieniono: 2011-08-28 00:14
| ColdGothGirl666 napisał(a): |
| Na coś trzeba umrzeć, głupio mi ze starości będzie, umrę na mój umysł.
Coraz bardziej zaczynam doceniać pisanie dla samej siebie. |
No cóż, prowadzenie dziennika jest dobrą formą autoterapii :)
Opisując swoje przemyślenia w formie bloga musisz się liczyć z faktem, że nie każdy musi się zgadzać z Twoim zdaniem, a co za tym idzie może ono zostać poddane krytyce :) Bądź co bądź nie zniechęcaj się, nabierz jedynie odrobine dystansu.
Dodano: 2011-08-28 10:11 Zmieniono: 2011-08-28 10:15
1. Przesadzasz ja znam mnóstwo romantycznych kobiet/mężczyzn- po protsu może trafiasz na palantów no trudno.
2. Dzisiaj nie piszemy listów i nie chowamy ich głęboko w szafkach bo mamy e-maile, GG, czat facebookowy,
I tu nie jako moge Ci odpowiedzieć dlaczego mniej więcej upada kultura osobista i wzorce romantyczne -
- internet i TV atakuje nas pop kulturą z USA gdzie pierwsze prawo to seks drugie kasa trzecie dobry samochód/ u kobiet kasa, wygląd, ciuchy, makijaż - wtedy facet z automatu w podświadomość ma wbijane - ze "zeby zdobyc fajna dupe to musze miec kasę i samochod i miesnie" a młoda kobieta - ,, żeby wieść prawdziwe życie musze znalezć bogatego, umiesnonego z dobrym samochodem a sama musze wtedy wygladac jak barbie" A TV przeciez ogladaja dzieci tez i to w okresie gdzie ich psychika sie rozwija.
- internet tez zahamował rozwoj emocjonalny u ludzi
- no i zmienily sie ogolnie czasy - cywilizacja teraz poszła w rozwój nauk ścisłych a humanizm upada więc nie ma co się dziwić ludzie trenują inną połowę mózgu.
W części masz rację a w częsci przesadzasz gdyż naprawdę jest jeszcze mnóstwo ludzi romantycznych spróbuj się rozejrzeć a nie marudzisz jak EMO/ Screamo.
Dodano: 2011-08-28 12:44
| DonVitteo napisał(a): |
| [quote:3666a23aa9="ColdGothGirl666"]Na coś trzeba umrzeć, głupio mi ze starości będzie, umrę na mój umysł.
Coraz bardziej zaczynam doceniać pisanie dla samej siebie. |
No cóż, prowadzenie dziennika jest dobrą formą autoterapii :)
Opisując swoje przemyślenia w formie bloga musisz się liczyć z faktem, że nie każdy musi się zgadzać z Twoim zdaniem, a co za tym idzie może ono zostać poddane krytyce :) Bądź co bądź nie zniechęcaj się, nabierz jedynie odrobine dystansu.[/quote:3666a23aa9]
DonVitteo ma rację. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Ciekawe w sumie, ile rzeczona autorka ma lat. Powiem tak: dla mnie jakieś tam świece, kolacje, to zewnętrzne objawy, niekoniecznie romantyzmu. Chłopak nieraz może po prostu chcieć, żeby było miło i aranżuje coś takiego, uważa, że spodoba się to partnerce i na ogół faktycznie się podoba. I tak w ostatecznym rozrachunku będzie dla mnie liczyć się to, jacy partnerzy są wobec siebie na co dzień, czy się szanują itp. a nie tylko chwilowe gesty. Kwestia romantyzmu została tu potraktowana wg mnie powierzchownie i naskórkowo. Poza tym, wybierając partnera na całe życie, kobieta ma prawo chcieć szukać przede wszystkim człowieka statecznego, opiekuńczego, także ze zmysłem praktycznym i tu romantyzm schodzi na 2 plan, jak dla mnie, to naturalne.
Dodano: 2011-08-28 12:58
| Nadine1986 napisał(a): |
|
dla mnie liczyć się to, jacy partnerzy są wobec siebie na co dzień, czy się szanują itp. a nie tylko chwilowe gesty. |
Zdecydowanie się z tym zgadzam. Romantyczne chwile/gesty są bardzo miłe, aczkolwiek nie jest to myślę podstawa związku. Lubię trochę romantyzmu, trochę szaleństwa lecz są też inne ważne jak nie najważniejsze aspekty w związku, wymieniony właśnie szacunek, a także zaufanie i wspólna akceptacja w każdej kwestii. Bez tego chyba nie ma udanego związku.
Dodano: 2011-08-28 13:00
To w jakim wieku jest autorka wpisu jest akurat mało istotne :) Te wszystkie zabiegi, o których była mowa są takie sztuczne....
Prawdziwy romantyzm wynika z wrażliwości danej jednostki i wcale nie musi przejawiać się przy kolacji przy świecach. Często bowiem jest tak, że facet pragnący zdobyć dziewczynę na jedną noc sili się na gesty pełne romantyzmu, zaś wybranka śniąca o królewiczu na białym koniu to po prostu łyka.....i tyle.
Prawdziwi romantycy w czasach bezwzględnego wyrachowania, związków z rozsądku i wszechobecnego zakłamania mają naprawdę ciężko. Zresztą tak było zawsze i tak jest do tej pory.
Dodano: 2011-08-28 13:14
| DonVitteo napisał(a): |
|
To w jakim wieku jest autorka wpisu jest akurat mało istotne :) Te wszystkie zabiegi, o których była mowa są takie sztuczne.... Prawdziwy romantyzm wynika z wrażliwości danej jednostki i wcale nie musi przejawiać się przy kolacji przy świecach. Często bowiem jest tak, że facet pragnący zdobyć dziewczynę na jedną noc sili się na gesty pełne romantyzmu, zaś wybranka śniąca o królewiczu na białym koniu to po prostu łyka.....i tyle. Prawdziwi romantycy w czasach bezwzględnego wyrachowania, związków z rozsądku i wszechobecnego zakłamania mają naprawdę ciężko. Zresztą tak było zawsze i tak jest do tej pory. |
Masz dużo racji a o wiek pytam z ciekawości.
Dodano: 2011-08-28 13:34
| DonVitteo napisał(a): |
|
To w jakim wieku jest autorka wpisu jest akurat mało istotne :) Te wszystkie zabiegi, o których była mowa są takie sztuczne.... Prawdziwy romantyzm wynika z wrażliwości danej jednostki i wcale nie musi przejawiać się przy kolacji przy świecach. Często bowiem jest tak, że facet pragnący zdobyć dziewczynę na jedną noc sili się na gesty pełne romantyzmu, zaś wybranka śniąca o królewiczu na białym koniu to po prostu łyka.....i tyle. Prawdziwi romantycy w czasach bezwzględnego wyrachowania, związków z rozsądku i wszechobecnego zakłamania mają naprawdę ciężko. Zresztą tak było zawsze i tak jest do tej pory. |
Stary ująłeś to genialnie - nic dodać nic ująć, kawał dobrej roboty !