Dodano: 2011-08-08 16:24
Jak tam po brudstocku ??
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 17:16
super :D
ale powrót był straszny dostać się do pociągu masakra (czekając od 3 udało się dopiero o 7 i to nie do końca w ten co powinnam, ale był prawie pusty i po drodze)
oczywiście jak dla mnie najlepszy Helloween, dla nich głównie jechałam i koncert mnie nie zawiódł :D
Dodano: 2011-08-08 17:32 Zmieniono: 2011-08-08 17:32
Carrantuohill na folkowej scenie był super, cudowna muzyka ! Kontrust też ok i Helloween. Wracaliśmy w sobotę rano żeby uniknąć tego corocznego tłumu, poza tym , uznałam, że w sobotę nic ciekawego nie ma , nie przepadam za The Prodigy. Tym samym nie żałuje , że nie szalałam wtedy pod sceną. ;-] Krisznowskie jedzenie zaliczone !
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 18:07 Zmieniono: 2011-08-08 18:22
Mnie tam Krisznowskie żarcie do gustu nie przypadło. Nie spodobały mi się te śmieszne żetony na piwo. Durne rozwiązanie. Kolejek to w żaden sposób nie niwelowało. Żeby czekać na głupie żetony z godzinę....
Koncert HSB w żaden sposób mnie nie zawiódł. Haloween nie udało mi się zaliczyć - zabłądziłem w drodze do Tesco, więc podróż po tańsze piwko trwała jakieś 2 godziny z hakiem. Wróciłem może co najwyżej na ostatki. Shannon zaliczone.
Był ktoś rozbity koło wioski Calgon ? Epicko tam było 
Dodano: 2011-08-08 18:59
| Ceiphied napisał(a): |
| Krisznowskie jedzenie zaliczone ! |
a fuj.
ja straciłam fona na woodstocku więc średnio dorodny festiwal dla mnie był... generalnie nie wiem co się działo. do tego 7,5godzinny powrót autem, a raptem 170km...
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-08-08 19:03
Mnie też zbytnio nie smakuje, szczególnie ta papka słodka , ale i tak zawsze biorę, dla mnie to po prostu zwyczaj .
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 19:28
| minawi napisał(a): |
| [quote:dcc237186d="Ceiphied"]Krisznowskie jedzenie zaliczone ! |
a fuj.
ja straciłam fona na woodstocku więc średnio dorodny festiwal dla mnie był... generalnie nie wiem co się działo. do tego 7,5godzinny powrót autem, a raptem 170km...[/quote:dcc237186d]
Skąd ja to znam. Z samego Kostrzyna wyjeżdżałem z jakieś 2 godziny. Ta sama historia zresztą przy Skwierzynie.
Dodano: 2011-08-08 19:35
Uhh..to dobrze , że nie zdecydowałam się na auto. Mój łączny czas ( w jedna i druga stronę ) to niecałe 6 godzin .;-D
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 19:37
| DonVitteo napisał(a): |
| [quote:fed1d33985="minawi"][quote:fed1d33985="Ceiphied"]Krisznowskie jedzenie zaliczone ! |
a fuj.
ja straciłam fona na woodstocku więc średnio dorodny festiwal dla mnie był... generalnie nie wiem co się działo. do tego 7,5godzinny powrót autem, a raptem 170km...[/quote:fed1d33985]
Skąd ja to znam. Z samego Kostrzyna wyjeżdżałem z jakieś 2 godziny. Ta sama historia zresztą przy Skwierzynie.[/quote:fed1d33985]
no odcinek Gorzów-Skwierzyna totalnie zakorkowany, niestety nikt nas nie uprzedził
i nie mówię tu już o korku przy wyjeździe z Kostrzyna... za dużo ludzi, za dużo...
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-08-08 19:40
| DonVitteo napisał(a): |
|
Koncert HSB w żaden sposób mnie nie zawiódł. |
A mi brakowało Armii, jeszcze zważywszy na niedawną rocznice Powstania Warszawskiego.
No i ewentualnie jeszcze The Weapon They Fear, choć może i dobrze że nie zagrali bo ten utwór nawet na słuchawkach powoduje u mnie niebezpieczną akcje rąk i nóg.
Poza tym, wyczes w chuj. Zajebali dobry koncert.
Dodano: 2011-08-08 19:48 Zmieniono: 2011-08-08 20:37
| Ceiphied napisał(a): |
| Uhh..to dobrze , że nie zdecydowałam się na auto. Mój łączny czas ( w jedna i druga stronę ) to niecałe 6 godzin .;-D |
6 godzin to mi podróż w jedną stronę zajęła, a mieszkam przecież w połowie drogi między Gorzowem, a Poznaniem ;/
Dodano: 2011-08-08 20:05
| minawi napisał(a): |
| [quote:0d37b85d19="DonVitteo"][quote:0d37b85d19="minawi"][quote:0d37b85d19="Ceiphied"]Krisznowskie jedzenie zaliczone ! |
a fuj.
ja straciłam fona na woodstocku więc średnio dorodny festiwal dla mnie był... generalnie nie wiem co się działo. do tego 7,5godzinny powrót autem, a raptem 170km...[/quote:0d37b85d19]
Skąd ja to znam. Z samego Kostrzyna wyjeżdżałem z jakieś 2 godziny. Ta sama historia zresztą przy Skwierzynie.[/quote:0d37b85d19]
no odcinek Gorzów-Skwierzyna totalnie zakorkowany, niestety nikt nas nie uprzedził
i nie mówię tu już o korku przy wyjeździe z Kostrzyna... za dużo ludzi, za dużo...[/quote:0d37b85d19]
Słyszałam , że za rok bedzie zmiana . Wycinane lasy na miejsca parkingowe, wyznaczone szybsze trasy ...wiecęj pociagów itp. Kwestia tego, czy bedą podpisy po tym wszystkim.
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 21:54
mi tam podróż zleciała o 2 ruszyliśmy pociągiem do Krzyża i z Krzyża do Poznania. Na miejscu byliśmy o 17:30.
Dodano: 2011-08-08 22:01 Zmieniono: 2011-08-08 22:03
Jechał ktoś z pkp autobusem z klimą, muzą, zajebistym wnętrzem na pole z dwiema kobitkami przebranymi za diabełki w białe łaszki ? <lol> Reklamowały fajki ... Takiej podróży luksusem na syf nigdy nie zapomnę . <lol>
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 22:11
Ja tam wolę jechać pociągiem który jest tak zawalony że trzeba wsiadać okienkiem i siedzieć na plecaku w jednym miejscu a żeby się dostać do kibelka to nawet copperfield by nie wyczarował xD
Dodano: 2011-08-08 22:31 Zmieniono: 2011-08-08 22:33
| yggdrasil napisał(a): |
| Ja tam wolę jechać pociągiem który jest tak zawalony że trzeba wsiadać okienkiem i siedzieć na plecaku w jednym miejscu a żeby się dostać do kibelka to nawet copperfield by nie wyczarował xD |
A ja właśnie wole taki chaos omijać . Powrotna droga kojarzy mi się z pociągiem do Auschwitz. Ludzie się rzucają jak bydło. Ani normalnie stać, ani zjeść , nie wspomnę o sprawach fizjologicznych. Co w tym przyjemnego .
Męka !
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-08 22:42
Fakt do najprzyjemniejszych rzeczy to nie należy ale jakoś zawsze miło wspominam podróże woodstock-owe.
Dodano: 2011-08-09 15:45
| minawi napisał(a): |
|
ja straciłam fona na woodstocku więc średnio dorodny festiwal dla mnie był... |
ja dwa straciłam
Dodano: 2011-08-09 17:49
| GreenEyed napisał(a): |
| [quote:cb8bee85a1="minawi"]
ja straciłam fona na woodstocku więc średnio dorodny festiwal dla mnie był... |
ja dwa straciłam
[/quote:cb8bee85a1]
ale mój był zajebisty
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-08-09 22:05
| 1 napisał(a): |
| [quote:baacf6c353="DonVitteo"]
Koncert HSB w żaden sposób mnie nie zawiódł. |
A mi brakowało Armii, jeszcze zważywszy na niedawną rocznice Powstania Warszawskiego.
No i ewentualnie jeszcze The Weapon They Fear, choć może i dobrze że nie zagrali bo ten utwór nawet na słuchawkach powoduje u mnie niebezpieczną akcje rąk i nóg.
Poza tym, wyczes w chuj. Zajebali dobry koncert.[/quote:baacf6c353]
Do podobnych wniosków doszedłem, jeszcze połamałbym drugą rękę...
A kto mówi, że w sobotę nic nie było, to go chyba jajka swędzą i nie słyszał nigdy Airbourne!
"You need chaos in your soul to give birth to a dancing star."
Dodano: 2011-08-09 23:33
| bliesa napisał(a): |
|
A kto mówi, że w sobotę nic nie było, to go chyba jajka swędzą i nie słyszał nigdy Airbourne! |
no to jedyne co było dobre a Arka była mega ;D
haha
ale jajek brak ^^
Dodano: 2011-08-09 23:33
| bliesa napisał(a): |
| [quote:7c8bb0d845="1"][quote:7c8bb0d845="DonVitteo"]
Koncert HSB w żaden sposób mnie nie zawiódł. |
A mi brakowało Armii, jeszcze zważywszy na niedawną rocznice Powstania Warszawskiego.
No i ewentualnie jeszcze The Weapon They Fear, choć może i dobrze że nie zagrali bo ten utwór nawet na słuchawkach powoduje u mnie niebezpieczną akcje rąk i nóg.
Poza tym, wyczes w chuj. Zajebali dobry koncert.[/quote:7c8bb0d845]
Do podobnych wniosków doszedłem, jeszcze połamałbym drugą rękę...
A kto mówi, że w sobotę nic nie było, to go chyba jajka swędzą i nie słyszał nigdy Airbourne![/quote:7c8bb0d845]
Popieram w 100%
Dodano: 2011-08-10 14:17 Zmieniono: 2011-08-10 14:22
| yggdrasil napisał(a): |
| [quote:84ab2e4821="bliesa"][quote:84ab2e4821="1"][quote:84ab2e4821="DonVitteo"]
Koncert HSB w żaden sposób mnie nie zawiódł. |
A mi brakowało Armii, jeszcze zważywszy na niedawną rocznice Powstania Warszawskiego.
No i ewentualnie jeszcze The Weapon They Fear, choć może i dobrze że nie zagrali bo ten utwór nawet na słuchawkach powoduje u mnie niebezpieczną akcje rąk i nóg.
Poza tym, wyczes w chuj. Zajebali dobry koncert.[/quote:84ab2e4821]
Do podobnych wniosków doszedłem, jeszcze połamałbym drugą rękę...
A kto mówi, że w sobotę nic nie było, to go chyba jajka swędzą i nie słyszał nigdy Airbourne![/quote:84ab2e4821]
Popieram w 100%[/quote:84ab2e4821]
W sobotę na dużej scenie duuużo się działo właśnie :) Mnie osobiście tylko Prodigy nie przypadł do gustu. Na Airbournie stałem w niekończącej się kolejce po żetony, a że daleko do sceny stamtąd nie ma słyszałem to i owo
Dodano: 2011-08-10 15:45
Airbournie jedyne co było dobre w sobotni przystanek !
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2011-08-10 15:54 Zmieniono: 2011-08-10 15:54
| Ceiphied napisał(a): |
| Airbournie jedyne co było dobre w sobotni przystanek ! |
Gentleman na dużej scenie i Shannon na scenie folkowej również były warte uwagi, przynajmniej jak dla mnie