Napady głodu na słodycze. Strona: 3

Dodano: 2011-08-01 10:49

CatGirl napisał(a):
Mówiąc o modzie na słodziki miałam na myśli takie małe w tableteczkach:) Jeśli chodzi o napoje, to nie muszę czytać etykiety, sztuczny słodzik poprostu czuć w smaku, dlatego wole cukier:) I nie chodzi tu o naturalność, poprostu smak nie ten. Sklepy z żywnością ekologiczną są fajne, tylko ceny zwykle powalają niestety (o ich faktycznej ekologiczności nie będę dyskutować, bo wiadomo, że nie każdy producent jest uczciwy)


Prawda, zdaję sobie z tego sprawę, że nie każdy producent robi i dodaje faktycznie to, co pisze na etykiecie, ale myśląc w ten sposób można popaść w paranoję, więc nie zastanawiam się nad tym :)

Ceny powalają, dlatego kupuję od czasu do czasu tylko (z wyjątkiem parówek i keczupu ).

Co o słodziku - słodkie, to słodkie i mnie odpowiada. Mnie prawie wszystko smakuje :)



Dodano: 2011-08-01 15:50

Dlatego nie popadajac w paranoje jem wszystko na co mam ochotę(zazwyczaj nie jest to tragicznie niezdrowe) a benzoesan zazwyczaj wyczuwam od razu i ..tego nie jem A jeśli chodzi o słodkości to zdecydowanie pyszny,niezdrowy biały cukier :) no brązowy też jest ok



Dodano: 2011-08-12 10:58 Zmieniono: 2011-08-12 10:59

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

A ja mam taki pomysł. Pisałby się ktoś na stworzenie aplikacji z interfejsem w rodzaju RPG-owych gier komputerowych, z tym, że o odżywianiu?

Na początek wpisywałoby się różne współczynniki, np. związane z badaniami krwi i ogólnym stanem zdrowia (jak przy tworzeniu postaci).

Codziennie trzeba byłoby poświęcić kilka minut na wpisanie tego co się dzisiaj jadło i co robiło w sensie aktywności psycho-fizycznej i może pierwsze wiarygodne wyniki, co do wpływu jedzenia po miesiącu dałoby się uzyskać.

Ja tak robiłem przez kilka miesięcy na studiach i została mi po tym większa świadomość tego co jem. Tzn. potem jadłem fast foody itp., ale łatwiej mi było wrócić do regularności i od lutego powoli schudłem 8kg, teraz ważę prawie optymalnie względem BMI. Współczynniki krwi mam też prawie idealnie w środku dopuszczalnych przedziałów, a poziom glukozy 50mg/dl (dopuszczalny jest do 110mg/dl).

Czasem mam napady fast foodowe albo na słodycze, ale skutkuje to głównie większą parą na siłce albo na rowerze na drugi dzień, więc wyrzuty sumienia są mniejsze.

Mile widziane osoby z wykształceniem medycznym, programiści, którzy pamiętają jeszcze co to jest czas wolny i wszyscy, którzy są w stanie powiedzieć coś o wpływie tego co jedzą na zdrowie itp. Jak coś to skriv på priv.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-08-12 13:46

Mi nie chodziło o paranoje, poprostu o świadomośc której niektórzy nie mają:) Musze spróbować tych parówek, bo lubie je, ale jak sobie pomyśle co tam jest...



Dodano: 2011-08-12 19:54

CatGirl napisał(a):
Mi nie chodziło o paranoje, poprostu o świadomośc której niektórzy nie mają:) Musze spróbować tych parówek, bo lubie je, ale jak sobie pomyśle co tam jest...
A pomysl co jest dodawane do dzemów..



Dodano: 2011-08-13 00:58

Yngwie napisał(a):
A ja mam taki pomysł. Pisałby się ktoś na stworzenie aplikacji z interfejsem w rodzaju RPG-owych gier komputerowych, z tym, że o odżywianiu?

Na początek wpisywałoby się różne współczynniki, np. związane z badaniami krwi i ogólnym stanem zdrowia (jak przy tworzeniu postaci).

Codziennie trzeba byłoby poświęcić kilka minut na wpisanie tego co się dzisiaj jadło i co robiło w sensie aktywności psycho-fizycznej i może pierwsze wiarygodne wyniki, co do wpływu jedzenia po miesiącu dałoby się uzyskać.

Ja tak robiłem przez kilka miesięcy na studiach i została mi po tym większa świadomość tego co jem. Tzn. potem jadłem fast foody itp., ale łatwiej mi było wrócić do regularności i od lutego powoli schudłem 8kg, teraz ważę prawie optymalnie względem BMI. Współczynniki krwi mam też prawie idealnie w środku dopuszczalnych przedziałów, a poziom glukozy 50mg/dl (dopuszczalny jest do 110mg/dl).

Czasem mam napady fast foodowe albo na słodycze, ale skutkuje to głównie większą parą na siłce albo na rowerze na drugi dzień, więc wyrzuty sumienia są mniejsze.

Mile widziane osoby z wykształceniem medycznym, programiści, którzy pamiętają jeszcze co to jest czas wolny i wszyscy, którzy są w stanie powiedzieć coś o wpływie tego co jedzą na zdrowie itp. Jak coś to skriv på priv.

Po sieci krąży taki arkusz Excel. Widziałem też wersję dla kulturystów. Ogólnie pomagało to wyliczyć czy się mieścisz w dziennej liczbie kalorii.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-08-13 09:15

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

CrommCruaich napisał(a):

Po sieci krąży taki arkusz Excel. Widziałem też wersję dla kulturystów. Ogólnie pomagało to wyliczyć czy się mieścisz w dziennej liczbie kalorii.


Fajnie, o takie rzeczy właśnie chodzi, ale kalorie to tylko jeden z czynników. Ja też właśnie robiłem sobie zestawienia w Excelu, a chodziło głównie o dzienne spożycie białek, tłuszczów i węglowodanów w gramach.

Impulsem był fakt, że kumpel zachorował na cukrzycę i nauczył się dużo szybciej kontrolować co jeść, by oszczędzać trzustkę i nie przeginać z insuliną.

Zdrowym może posłużyć za profilaktykę.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-08-13 14:35

Do całości:

Przestańcie palić skuna, na jakieś eko się przerzućcie, to zmaleją


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2011-08-13 21:25

fast food nie, słodycze zależy jakie,kawy nie piję,czekoladę jem sporadycznie, ale cukier to mój nałóg musi być...chociaż w prostej formie i minimalnej...chociaż słodycz jabłka, soczek z wiśni..cukierek...



Dodano: 2011-08-14 13:24

Vivienne-dAngouleme napisał(a):
fast food nie, słodycze zależy jakie,kawy nie piję,czekoladę jem sporadycznie, ale cukier to mój nałóg musi być...chociaż w prostej formie i minimalnej...chociaż słodycz jabłka, soczek z wiśni..cukierek...


Mam podobnie + plus chaotyczne podjadanie czekolady i słodyczy przed okresem.



Dodano: 2011-08-14 15:22

Nadine1986 napisał(a):
Mam podobnie + plus chaotyczne podjadanie czekolady i słodyczy przed okresem.
tak to jest czas prawdziwego głodu na słodycze :o wszystko jak leci :0 bez możliwosci wiekszego powstrzymania się :0



Dodano: 2011-08-20 10:26

Ja kocham slodycze, ale staram sie ich wystrzegac jak tylko moge: cukru nie uzywam w ogole, nawet kawy nie slodze. Ale raz w miesiacu mam ogromna ochote na czekolade, pianki i wszelakie slodkosci skutkiem czego sa potem wyrzuty sumienia. ;/


‎"...gdy powrót do życia nie wywołuje entuzjazmu, sen niewiele może pomóc." - Maciej Przepiera


Dodano: 2011-08-20 15:37

ja np. baaardzo lubię ptasie mleczko, zwłaszcza waniliowe:)



nieograniczona Dodano: 2012-01-08 00:57

iidealny temat, gdyż jeśli chodzi o słodycze, to jest jedyna rzecz, której moge sie oddac całkowicie.. uwielbiam słodycze, zwłaszcza czekolade, no i cukier w herbacie, bo zazwyczaj są 4,5 łyżeczki, i nie potrafie z tego zrezygnowac.



Dodano: 2012-01-08 22:21

Ja również bardzo lubię wszelkiego rodzaju słodycze, ale kawy i herbaty już nie słodzę. Kiedyś sypałem ile się dało, ale doszedłem do wniosku, że kawa lepiej smakuje, a cztery łyżki cukru w filiżance, czy też w kubku herbaty, którą zresztą piję kilka razy dziennie wydają mi się przesadne


Noc jest ciemna i pełna strachów.


Dodano: 2012-01-08 23:57

Ja tak nie mam, zjem owszem ale nie przepadam za bardzo. Mam natomiast taki napad np na ogórki kiszone albo coś takiego kwaśnego :)


Do wszystkiego trzeba dorosnąć.


Dodano: 2012-01-31 12:22

Ja często szukam czegoś słodkie, już nieważne co to ma być


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2012-03-26 13:44 Zmieniono: 2012-03-26 13:44

Smrocznego :)



Jeśli tego za bardzo nie widać, to czaszeczki są z czekolady :)



Dodano: 2012-04-07 19:42 Zmieniono: 2012-04-07 19:43



Zastanawiając się nad wyborem ciasta na Wielkanoc zdecydowaliśmy się na "bardzo tradycyjny" tort wielkanocny Nowa świecka tradycja. Ufff ale mi ślinka cieknie...

Przepis na tort- tutaj: Tort "Mamy"



Dodano: 2012-07-04 23:12

Wstyd przyznać mężczyźnie ale też mam napady. Po pierwsze czekolada - ostatnio mam faze na pomarańcze i chili z wedla chyba. Po drugie śliwki w czekoladzie moge wpieprzyc cała paczke w okamgnieniu. Żelki lubie tez, delicje, do tego jeżyki. Uff... więcej grzechów nie pamietam


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2012-07-04 23:51

A mi wredne markety wykładają chałwę na półki przy kasach :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2012-07-05 00:28

Chałwę też lubie. Kurcze - cieżko wagę trzymać


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2012-07-05 09:34

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Ja aktualnie walczę ze słodyczami, ostatnio siłą woli zjadłem ciasto w 4 dni, a nie w 2, a wczoraj poszedłem do marketu po litr lodów i po powrocie okazało się że zapomniałem kupić . Do zrzucenia jeszcze 4kg.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2012-11-27 19:38

Ja kocham slodycze i nawet jak mam te ataki glodu to nie robie nic zeby je walczyc albo zatrzymac...poprosu jem..bhaha


fucko off and die!


Dodano: 2012-11-28 23:41

Ja czasem miewalam napady na slodycze-a wtedy bez przysłowiowego kija nie podchodz,ostatnio jakos mnie nie ciagnie poza dwoma rzeczami
Raffaello i do Ciasto czekoladowe z chili-dla mnie bomba:)


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło