Napady głodu na słodycze. Strona: 2

Dodano: 2011-07-23 18:00

zamiast słodyczy ostatnio staram się wpierdzielać suszone jabłka - w makro po ok 24 zeta za kilogram więc niestety tanie nie są :/


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-07-23 18:44

Ale szuszone jabłka są lekkie, to przynajmniej duża porcja Ci wychodzi :)

Ja lubię jeść chyba wszystko, ale jakoś szczególnie do fast foodów mnie nie ciągnie. W ogóle tak szczególnie to mnie nie ciągnie, dopóki nie stoi mi jedzenie przed nosem - mam problem z tym, by PRZESTAĆ jeść jak już zacznę... Moim marzeniem jest zostać Jabbą the Hutt - leżeć i jeść... :D

Aaa, zapomniałam dopisać, Zgredzie, byś sobie wzięła dobry garnek z grubym dnem, bo jak przywrze, a przywiera niezależnie od tego jak dobrze mieszasz i odrywasz od dna, to potem masz tydzień skrobania Inna sprawa, że ja jestem niecierpliwa i zawsze nastawiam maksymalny ogień

Właśnie wcinam tę brązową breję :) Zrobiłam sobie w nagrodę (każda wymówka dobra ) bo udało mi się nie zamówić w restauracji, z której właśnie wróciliśmy z małżem, naleśników z bananami i likierem.

Aha, Zgred - ta czekolada to jest chyba bardzo mocna, mówi to większość osób, które próbuje (ja tam nie czuję ), to się nie zdziw :) Ja ogólnie lubię mocne i gorzkie, czekolada to taka 70% a herbatę to jak robię... mój małż sypie 2 czubate łyżeczki na 2,5 litrowy dzbanek, a ja te same łyżeczki na kubek



Dodano: 2011-07-23 23:48

Na przypalone naczynia najlepszy sposób jest taki, żeby nie zostawiać "do wyschnięcia", a zalać wodą - i to najlepiej ciepłą.
Tak sobie garnek może wtedy postać aż do zmywania i jak już się weźmiesz za mycie go, to nic nie musisz skrobać.
No i najważniejsza rzecz - bo niektórym wcale nie wydaje się to takie oczywiste - zmywa się w gorącej wodzie


U mnie w sumie, jak już chodzi o jakieś uzależnienie od jedzenia, to na pewno nie od cukru a od chilli.
Odkąd spróbowałam potraw z tą przyprawą dodaje papryczkę prawie do wszystkiego
Na pewno bardziej od fastfoodów mogłabym się uzależnić od meksykańskiego żarełka, bo tam dodaje się chilli na maksa <lol>

A i muszę spróbować, jak smakuje czekolada z chilli! Ktoś z was jadł kiedyś? Dobre to? :-)



Dodano: 2011-07-24 12:12

sphinxia napisał(a):
A i muszę spróbować, jak smakuje czekolada z chilli! Ktoś z was jadł kiedyś? Dobre to? :-)


Dobre! Tylko po zjedzeniu strasznie się chce pić i pić i pić, bo w gębie niemożebnie pali. Lody z papryczkami też są świetne i ... wydajne - bo dużo na raz zjeść się nie da :)


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2011-07-24 15:21

Kocie Sfinksie - zalewam (garnek ) zaraz po gotowaniu i wstępnie szoruję szczotką, ale w przypadku tego czekoladowego betonu nie pomogło. Postał kilka dni w trakcie których podejmowałam nieudane próby doszorowania go, aż mój małż wziął go w swoje silne dłonie



Dodano: 2011-07-24 19:35

A ja miałem przestać pić piwo, ale tak mnie męczy, że zaraz chyba się przejdę do sklepu. Odstawiłem moją ulubioną chałwę kawową (z mocną czarwą kawą to pyszne połączenie)i brzuszek mi się fajnie spłaszczył. Choć waga pokazuje 3 kg więcej


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-07-24 20:40

No to u mnie nie jest tak żle :) mogę wpieprzać każde ilości słodyczy itp i nic <radocha> już taką przemianę materii mam <okok>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-24 21:00 Zmieniono: 2011-07-24 21:00

Właśnie mam taki napad głodu, na czekoladę najlepiej. Całe szczęście, że w domu nic nie ma.


Nie da się określić swojego życia jednym mottem.


Dodano: 2011-07-24 21:42

Ale bym chałwy zjadła...



Dodano: 2011-07-24 22:26

A właśnie mi się przypomniało. Z rozmowy z kulturystą na diecie redukcyjnej przed zawodami - gdy mam napad głodu roztrzepuję kilka białek z dużą ilością cukru. Upijam kilka łyków i każdy niewiadomo jaki apetyt przechodzi.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-07-24 22:33


A bym se batona wtranżolił.



Dodano: 2011-07-24 23:24

CrommCruaich napisał(a):
A właśnie mi się przypomniało. Z rozmowy z kulturystą na diecie redukcyjnej przed zawodami - gdy mam napad głodu roztrzepuję kilka białek z dużą ilością cukru. Upijam kilka łyków i każdy niewiadomo jaki apetyt przechodzi.


Z cukrem? Na razie u mnie odpada Próbowałam robić kogel-mogel ze słodzikiem - ohyda. :)

Ale mam pomysł na nowy "dietetyczny" deser, jakie będą rezultaty - dam znać :)



Dodano: 2011-07-24 23:32

Alpha-Sco napisał(a):
[quote:ba2cef1c3f="CrommCruaich"]A właśnie mi się przypomniało. Z rozmowy z kulturystą na diecie redukcyjnej przed zawodami - gdy mam napad głodu roztrzepuję kilka białek z dużą ilością cukru. Upijam kilka łyków i każdy niewiadomo jaki apetyt przechodzi.


Z cukrem? Na razie u mnie odpada Próbowałam robić kogel-mogel ze słodzikiem - ohyda. :)

Ale mam pomysł na nowy "dietetyczny" deser, jakie będą rezultaty - dam znać :)[/quote:ba2cef1c3f]
Właśnie o to chodzi, że to ohyda. To ma na celu zlikwidować apetyt, nie go zaspokoić.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-07-26 18:56

Ja kocham słodycze :) niestety raczej żadne zamienniki nie zastąpią mi tego słodkiego..narkotyku :) W chwilach mocniejszej woli zjem jogurt owocowy... na chwiklę pomaga.



Dodano: 2011-07-26 21:54 Zmieniono: 2011-07-26 21:57

Czekolada wpływa na hormon szczęścia, ma działanie przeciwdepresyjne i ogólnie wzmacnia organizm. Wchłanianie czekolady może więc być połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Szczególnie sobie białą upodobałem :>



Dodano: 2011-07-27 14:39

Niektórzy nie mogą sobie pozwolić na czekoladę, bo są na nią uczuleni Masakra...

Żeby zaspokoić swój słodyczowy głód wcinam żelki albo słone paluszki maczane w jogurcie ;D



Dodano: 2011-07-27 21:32

Próba II: usiłowałam zrobić toffi z odtłuszczonego, zagęszczonego mleka i słodziku. Po wielu godzinach gotowania i prawie wysadzeniu w powietrze garnka udało mi się osiągnąć zupełnie płynne mleko o smaku toffi. Jednak nie przeszło testów Nie polecam



Dodano: 2011-07-30 02:05

Odradzam słodzik - jest niesmaczny i w ogóle, jak zjesz za dużo, to idzie się po nim zwymiotować, albo mieć biegunkę



Dodano: 2011-07-30 11:20

Ooooo... za dużo zjadłaś? :)

Ja nie narzekam na takie atrakcje, ale rzeczywiście, jest niesmaczny jeśli się go czymś nie zabije. Tzn. np. próbuje się jeść twarożek posypany słodzikiem - ma jakiś taki gorzkawo-słonawy posmak pomimo słodyczy. To czuć tez w koglu-moglu Ale wybełtane w czekoladzie te posmaki znikają.



Dodano: 2011-07-30 20:04

DonVitteo napisał(a):
Czekolada wpływa na hormon szczęścia, ma działanie przeciwdepresyjne i ogólnie wzmacnia organizm. Wchłanianie czekolady może więc być połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Szczególnie sobie białą upodobałem :>
Dobroczynne działanie czekolady jest wtedy,kiedy ów przysmak jest gorzki... ja niestety nie lubię takiej ,a białą i owszem :) pyszności!Jednak z czekoladą to ona nie ma zbyt wiele wspólnego :)



Dodano: 2011-07-30 22:36

Ja nie znoszę od dziecka sztucznych słodzików, szczególnie w kolorowych napojach, fuj Pamiętam, że kiedyś były modne, jakoś w latach 90-tych - jako szał z zachodu:)



Dodano: 2011-07-30 22:57

CatGirl napisał(a):
Ja nie znoszę od dziecka sztucznych słodzików, szczególnie w kolorowych napojach, fuj Pamiętam, że kiedyś były modne, jakoś w latach 90-tych - jako szał z zachodu:)
myśle,ze teraz tez są na topie jak patrzę na te rażące kolory napoji ale mnie jakoś też to zawsze odrzucało.Jednak "sztuczna"czekolada jakos niekiedy jest świetna :D



Dodano: 2011-07-31 17:30 Zmieniono: 2011-07-31 17:32

Kolor to jedno, słodzik to drugie. Zresztą, ilu z Was czyta metki na opakowaniach żywności? Chcecie naturalne - to będziecie jadły pietruszkę hodowaną we własnym ogródku, o ile nie mieszkacie koło autostrady :)

Coś za coś, słodzę słodzikiem, ale pozostałe produkty spożywcze wybieram tak "naturalne", na ile się da, nawet jeśli nieco droższe. Zawsze patrzę na metkę. Ostatnio w slkepie "ekologicznym" dorwałam parówki - niezmiernie zdziwiona (parówki? w takim sklepie?) - okazało się, że da się parówki zrobić z mięsa i przypraw. Smak jest nieporównywalny.

Na szczęście nie znoszę kolorowych napojów, chipsów i gum do żucia a fastfoody jadam sporadycznie bo jakoś nie ciągnie :)



Dodano: 2011-07-31 19:19

Z chipsami,kolorowymi napojami i fast foodami też nie mam problemu,bo zwyczajnie nie "ciągną" mnie.A zdrowa żywnosc..hm... jakoś do końca nie jestem przekonana.Faktycznie wierzyłabym,ze taka istnieje gdyby była z mojego ogródka,a tak jakoś nie wiem...Jeśli marchewka ze stoiska jest nie idealna to jestem skłonna wierzyc,ze byc moze nie była faszerowana.Wiadomo naturalne nie są idealne z wyglądu.



Dodano: 2011-08-01 09:11

Mówiąc o modzie na słodziki miałam na myśli takie małe w tableteczkach:) Jeśli chodzi o napoje, to nie muszę czytać etykiety, sztuczny słodzik poprostu czuć w smaku, dlatego wole cukier:) I nie chodzi tu o naturalność, poprostu smak nie ten. Sklepy z żywnością ekologiczną są fajne, tylko ceny zwykle powalają niestety (o ich faktycznej ekologiczności nie będę dyskutować, bo wiadomo, że nie każdy producent jest uczciwy)



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło