Dodano: 2011-07-22 08:43
Dlatego właśnie napisałam, że to relatywne pojęcie. Chyba, że spróbujemy wspólnie na DP stworzyć definicję patriotyzmu ;D (bo w Wikipedii i innym śmietnikom nie ufam).
Nie da się określić swojego życia jednym mottem.
Dodano: 2011-07-22 08:55
Jak dla mnie nie da się stworzyć dla patriotyzmu twardej regułki, która określi wszystkie jego aspekty, jak dla mnie patriotyzm to sprawa zbyt indywidualna, ale myślę, że wszyscy patrioci posiadają jedną wspólną cechę, jaką jest miłość do kraju, chęć jego obrony etc. Ja niestety jestem baaaardzo daleko od tego "ideału" ponieważ za niedługo polskę znienawidzę, przez to że jest to już kraj 100% katolicki i żądzą nim idioci i psychole, ale to już inna sprawa.
Dodano: 2011-07-22 15:29
| Reddishhh napisał(a): |
| Jak dla mnie nie da się stworzyć dla patriotyzmu twardej regułki, która określi wszystkie jego aspekty, jak dla mnie patriotyzm to sprawa zbyt indywidualna, ale myślę, że wszyscy patrioci posiadają jedną wspólną cechę, jaką jest miłość do kraju, chęć jego obrony etc. Ja niestety jestem baaaardzo daleko od tego "ideału" ponieważ za niedługo polskę znienawidzę, przez to że jest to już kraj 100% katolicki i żądzą nim idioci i psychole, ale to już inna sprawa. |
Też uważam, że krajem zaczął rządzić kościół. Teraz bardzo dużo do powiedzenia mają biskupi, księża etc...
I to jest kraj demokratyczny? Tak mówią, bo mamy prawo do głosowania w wyborach.
PS. Jeśli kogoś uraziłam, to wiedzcie, że nie było to moim zamiarem.
Dodano: 2011-07-22 15:35
Demokracja to taki dziwny system który wymyślił ktoś kto wierzył, że większość ludzi jest mądra... <lol>
Rrrany boskie, ludzie, "kościół" to rządzi w Iranie. W Polsce czarną wizję kościoła rządzącego krajem mają tylko ci, którzy chcą ją mieć.
Dziwnie się ten temat rozwija...
Dodano: 2011-07-22 15:36
| Vindicta napisał(a): |
| [quote:c6672f6d4c="Reddishhh"]Jak dla mnie nie da się stworzyć dla patriotyzmu twardej regułki, która określi wszystkie jego aspekty, jak dla mnie patriotyzm to sprawa zbyt indywidualna, ale myślę, że wszyscy patrioci posiadają jedną wspólną cechę, jaką jest miłość do kraju, chęć jego obrony etc. Ja niestety jestem baaaardzo daleko od tego "ideału" ponieważ za niedługo polskę znienawidzę, przez to że jest to już kraj 100% katolicki i żądzą nim idioci i psychole, ale to już inna sprawa. |
Też uważam, że krajem zaczął rządzić kościół. Teraz bardzo dużo do powiedzenia mają biskupi, księża etc...
I to jest kraj demokratyczny? Tak mówią, bo mamy prawo do głosowania w wyborach.
PS. Jeśli kogoś uraziłam, to wiedzcie, że nie było to moim zamiarem.[/quote:c6672f6d4c]
Jakby krajem rządził kościół to by nie przegłosowano legalizacji związków homoseksualnych.
Dodano: 2011-07-22 15:45
Teraz biskupi i księża mają "tyle" do powiedzenia? Ktoś tu chyba na historii nie uważał. Od stuleci ludzie nie mieli tyle swobody od spraw religii i kościoła co dzisiaj.
Dodano: 2011-07-22 15:51
Taaaa, kiedyś przed kościołem nawet królowie trzęśli portkami<lol> Teraz zaczyna to trochę normalnieć, może nie jest jeszcze tak, jak powinno być, ale jest wielki postęp:) Ważne, żeby wszyscy znali w świecie swoje miejsce, i nie mieszać tego, co nie ma ze sobą nic wspólnego.
Dodano: 2011-07-22 16:17
Ja Wam powiem tajemnicę... polską rządzą kible
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-07-22 16:41
Cykliści i parówkowi skrytożercy, kochani.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-22 16:44
| Durante napisał(a): |
| Cykliści i parówkowi skrytożercy, kochani. |
Parówkowi skrytożercy ? Kto to taki?
Dodano: 2011-07-22 16:49
"Misia" nie oglądałeś? 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-22 17:08
| Durante napisał(a): |
"Misia" nie oglądałeś? ![]() |
Aaaa właśnie eureka !
Dodano: 2011-07-22 17:23
| Durante napisał(a): |
| Cykliści i parówkowi skrytożercy, kochani. |
parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze "nie!" xD
"Why won't you die? You're blood in mine We'll be fly See your body will be mine"
Dodano: 2011-07-22 17:41 Zmieniono: 2011-07-22 17:42
| Juliet_Black napisał(a): |
| [quote:0c08068a48="Durante"]Cykliści i parówkowi skrytożercy, kochani. |
parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze "nie!" xD[/quote:0c08068a48]
Czemu?? a właśnie chciałem się zapisać do sekty parówkowych skrytożerców.
Dodano: 2011-07-23 04:05
Zawsze uważałem rodzinę i dom za ważne rzeczy. Jednak dopiero kiedy wyjechałem na studia, poczułem to mocniej. Nie mieszkam, aż tak daleko bo około 100km od Poznania, ale jednak nie mam wiele czasu by jeździć. Cieszy mnie jednak to, że nie ważne co się zdarzy, jest jeden stabilny punkt DOM. Jakby mnie wyrzucili ze studiów, miałbym wypadek, ciężko zachorował, coś by mi się stało, w życiu nie udało, to jest gdzie wrócić i wsparcie. Od urodzenia był w tym samym budynku, to też cementuje te uczucia.
Kiedy przyjechałem po 1.5 miesiąca do rodzinnego miasta, to nawet widok głupich autobusów miejskich mnie cieszył.
Co do kościoła rzymsko-kat... Cóż ma mniejsze wpływy niż się mówi, ale i tak ma zbyt duże. Relacje Państwo Polskie - Kościół Rzymsko-Katolicki nie reguluje ta sama ustawa co większość związków religijnych, ale specjalna umowa. Nie ma tutaj równości, nie powinno być wyjątków. Swoją drogą, ostatnio za dużo wydają kasy na strasznie kiczowate świątynie. Wciąż mnie brzydzi myśl o Licheniu, razi moje uczucia estetyczne. Kiedyś budowano ładniejsze obiekty sakralne. Heh jestem takim antyklerykałem, który uwielbia architekturę sakralną i muzykę (sprzed paru wieków). :)
http://pantheion.pl/
Dodano: 2011-07-23 09:13
| Krwawy napisał(a): |
Zawsze uważałem rodzinę i dom za ważne rzeczy. Jednak dopiero kiedy wyjechałem na studia, poczułem to mocniej. Nie mieszkam, aż tak daleko bo około 100km od Poznania, ale jednak nie mam wiele czasu by jeździć. Cieszy mnie jednak to, że nie ważne co się zdarzy, jest jeden stabilny punkt DOM. Jakby mnie wyrzucili ze studiów, miałbym wypadek, ciężko zachorował, coś by mi się stało, w życiu nie udało, to jest gdzie wrócić i wsparcie. Od urodzenia był w tym samym budynku, to też cementuje te uczucia. Kiedy przyjechałem po 1.5 miesiąca do rodzinnego miasta, to nawet widok głupich autobusów miejskich mnie cieszył.
Co do kościoła rzymsko-kat... Cóż ma mniejsze wpływy niż się mówi, ale i tak ma zbyt duże. Relacje Państwo Polskie - Kościół Rzymsko-Katolicki nie reguluje ta sama ustawa co większość związków religijnych, ale specjalna umowa. Nie ma tutaj równości, nie powinno być wyjątków. Swoją drogą, ostatnio za dużo wydają kasy na strasznie kiczowate świątynie. Wciąż mnie brzydzi myśl o Licheniu, razi moje uczucia estetyczne. Kiedyś budowano ładniejsze obiekty sakralne. Heh jestem takim antyklerykałem, który uwielbia architekturę sakralną i muzykę (sprzed paru wieków). :) |
Ady godosz, Matka Boska lubi Licheń gdyż podobno się tam ogbjawiła.
Dodano: 2011-08-07 12:55
| Krwawy napisał(a): |
Zawsze uważałem rodzinę i dom za ważne rzeczy. Jednak dopiero kiedy wyjechałem na studia, poczułem to mocniej. Nie mieszkam, aż tak daleko bo około 100km od Poznania, ale jednak nie mam wiele czasu by jeździć. Cieszy mnie jednak to, że nie ważne co się zdarzy, jest jeden stabilny punkt DOM. Jakby mnie wyrzucili ze studiów, miałbym wypadek, ciężko zachorował, coś by mi się stało, w życiu nie udało, to jest gdzie wrócić i wsparcie. Od urodzenia był w tym samym budynku, to też cementuje te uczucia. Kiedy przyjechałem po 1.5 miesiąca do rodzinnego miasta, to nawet widok głupich autobusów miejskich mnie cieszył.
Co do kościoła rzymsko-kat... Cóż ma mniejsze wpływy niż się mówi, ale i tak ma zbyt duże. Relacje Państwo Polskie - Kościół Rzymsko-Katolicki nie reguluje ta sama ustawa co większość związków religijnych, ale specjalna umowa. Nie ma tutaj równości, nie powinno być wyjątków. Swoją drogą, ostatnio za dużo wydają kasy na strasznie kiczowate świątynie. Wciąż mnie brzydzi myśl o Licheniu, razi moje uczucia estetyczne. Kiedyś budowano ładniejsze obiekty sakralne. Heh jestem takim antyklerykałem, który uwielbia architekturę sakralną i muzykę (sprzed paru wieków). :) |
Zgadzam się z 1wszym akapitem Twego posta, im mniej czasu przebywam w mojej miejscowości oddalonej o 114 km od Poznania, tym bardziej doceniam sobie wszelkie przyjazdy do domu na weekendy, urlopy, święta itp. Też uważam dom za stabilny punkt i cieszę się, że mój chłopak może to samo powiedzieć o swoim domu i też mocno jest związany ze swoją rodziną, oboje jesteśmy prorodzinni i chcemy kiedyś założyć swoją rodzinę.
Dodano: 2011-08-08 17:45
| Masterdeath napisał(a): |
| [quote:eac2f88f2f="Krwawy"]Co do kościoła rzymsko-kat... Cóż ma mniejsze wpływy niż się mówi, ale i tak ma zbyt duże. Relacje Państwo Polskie - Kościół Rzymsko-Katolicki nie reguluje ta sama ustawa co większość związków religijnych, ale specjalna umowa. Nie ma tutaj równości, nie powinno być wyjątków. Swoją drogą, ostatnio za dużo wydają kasy na strasznie kiczowate świątynie. Wciąż mnie brzydzi myśl o Licheniu, razi moje uczucia estetyczne. Kiedyś budowano ładniejsze obiekty sakralne. Heh jestem takim antyklerykałem, który uwielbia architekturę sakralną i muzykę (sprzed paru wieków). :) |
Ady godosz, Matka Boska lubi Licheń gdyż podobno się tam ogbjawiła.[/quote:eac2f88f2f]
Potęga Kościoła już dawno zanikła. KRK jak tonący, będzie chwytać się brzytwy, by pozyskać wiernych. Tak bywa z kolosami na glinianych nogach. Ludzi odstręczają afery i nie szukają już w Kościele ostoi dla patriotyzmu. Ówczesny papież nie jest ani energiczny, ani przedsiębiorczy. Kościół ulegający naciskom, sam ukręca sobie sznur na szyję. Każdy pamięta wojnę o krzyż. Ci małostkowi ludzie, zamiast wielbić Boga, woleli zacięcie walczyć o kawałek drewna bez wartości. Na południu Europy zaś KRK widzi możliwość odrestaurowania wiary w ekspansji muzułmanów, którzy budzą powszechny strach( ciekawe kto wiele wieków wstecz zainicjował wyprawy krzyżowe
.
Licheń? Matka Boska? Matka Boska objawiła się już niezliczoną ilość razy i suponuję, że zrobi to nieraz, np. w zacieku na ścianie. Kościół od wieków lubił bogactwo i przepych, nie bacząc jakim kosztem. Jeśli jednak to niegdyś budziło zachwyt i porażało ogromem, to współczesne budowle budzą niesmak.
Dodano: 2011-08-08 18:37 Zmieniono: 2011-08-08 18:45
Nie cierpię wyrazu "suponować" używanego w nietechnicznym znaczeniu, ciągle mnie boli, że to nie chodzi o supozycje materialne i formalne.
Tzn. użycie dobre, ale wzmiankuję swoją prywatną fiksację. Nieważne, nieważne.
...
Cóż zrobić, każda idea, gdy ją zakonserwować i do formaliny instytucji wrzucić przeradza się we własną karykaturę. Tak to bywa, gdy zbyt serio traktuje się jakąś książkę czy legendy o cieśli. <butthurt probably incoming>
Ale to już offtop.
< smuteczek mozartowskich nokturnoof >
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-08-08 18:48 Zmieniono: 2011-08-08 18:56
Chciałam tylko uszlachetnić mierną moją wypowiedź, niczym podając tanie wino w złotym pucharze.
Gdyby ludzie, traktowali na serio "legendy o cieśli", co więcej, żyli całkowicie wg nich, powstałaby utopia i nie byłoby mowy o konfliktach religijnych.
Dodano: 2011-09-09 20:29
Świetny temat ,który w sumie warto poruszyć.Każdy ma miejsce do którego w końcu powraca,ale czy tak naprawdę jest to ten dom właściwie?Może domem jest wolność,która jest czasem tak ulotna?,a może domem jest kawałek muru z otworem na świat,przez które można zerknąć,gdy znudzi nam się widok czterech ścian.Domem są te cztery ściany,ale domem może być nasz umysł,gdy powracamy myślami do konkretnego tematu.